30.08.05, 12:52
kupce kiciuchy. Weterynarz powiedział mi, że to normale, jak podaje się
głównie suche jedzenie, które podrażnia jelita. Moja Zuzua jadła przez
dłuższy czas suchy KK, bo "mokrego" nie lubiła. Zawsze miała kupke lekko
rozluźnioną, czasami z niewielka ilością krwi. Tu na forum przeczytałam, że
KK nie jest dobry dla kotów, więc kupiłam jej Purinę dla wybrednych i Royal
(nie mogłam się zdecydować na jeden). Je to z dużym apetytem, ale za to ma
twardsze kupki i zawsze trochę krwi. Nie daję jej "mokrego" jedzonka, bo nie
wiem, czy będzie chciała jeść (czytalam tu, że powinnam), ale z drugiej
strony obawiam sie, że samo suche może jej szkodzić. Zucha jest odrobaczona,
więc nie ma to z tym nic wspólnego. Spotkaliście się już z czymś takim? Czy
to może być dla niej niebezpieczne?
Obserwuj wątek
    • groha Re: krew w.. 30.08.05, 13:08
      Pierwsze słyszę, że obecność krwi tam, gdzie fizjologicznie jej być nie
      powinno, to normalny objaw. Wiesz, ja bym zaczęła od konsultacji z innym wetem,
      naprawdę. Skoro zmiana diety nie pomogła, to nie jest to raczej wina jedzenia.
      A wszelkie krwawienia z układu pokarmowego zawsze stanowią groźbę infekcji,
      więc coś przecież z tym trzeba zrobić. Idź do innego weta, nie zwlekaj.
    • groha Re: krew w.. 30.08.05, 13:32
      Właśnie mi się przypomniało, że kiedyś słyszałam o takim przypadku i wtedy wet.
      kazał odstawić wszelkie karmy, a przejść na świeże mięso. Bo to faktycznie może
      być podrażnienie żołądka lub jelit, a krwawienia świadczą o uszkodzeniu
      śluzówki. Może Twoja kocia tak reaguje na jakiś składnik, albo w ogóle na suche
      żarełko, które dość długo zalega zanim zostanie strawione? A mięso, szczególnie
      wołowina, to naturalny pokarm miesożercy i powinna być trawiona bezproblemowo.
      Może spróbuj?
    • smillaaraq Re: krew w.. 30.08.05, 13:41
      Nie chcę podważać kompetencji tego weta, ale nie zgodzę się z tym, że to
      normalne! Owszem, samo suche może powodowac zaparcie, ale żeby krwawienie? Może
      jednak należałoby obejrzec pod lupą dziewczynkę? Zbadać kupę, zbadac krew?
      A swoją drogą, spróbuj odstawić tego Royala na próbę. Ostatnio kilka kotów (w
      tym moja Balbina) przytkało się nim koncertowo uncertain

      smil
      • wiesia.and.company Re: krew w.. 30.08.05, 14:05
        Zdecydowanie groha i smillaaraq mają rację. Nie jest prawdą, że sucha karma
        wywołuje takie objawy (mechaniczne chyba, jeśli niestrawiona). Niektórzy
        hodowcy karmią swoje zwierzęta wyłącznie suchą karmą i takie efekty byłyby na
        pewno przez nich nie do przyjęcia.
        Koniecznie przedyskutuj sprawę z innym weterynarzem. Nie musisz chodzić z kotem,
        po prostu pójdź sama i zapytaj od czego zacząć badania (zapewne od badania
        kału, który i tak możesz sama przynieść do lekarza, obecność kota nie jest
        potrzebna). Zapewne też zaleci ogólne badanie krwi.
        Na razie spróbuj metody proponowanej przez grohę: podaj mięso surowe (tylko nie
        wieprzowinę), pokrojoną wołowinę lub kurczaka. Możesz dawać puszki też. A w
        ogóle sucha karma dobrych firm zawiera także składniki (błonnik oraz olej)
        ułatwiające wypróżnianie, co pomaga kotom zatykającym się przez pilobezoary,
        czyli wylizane włosy z sierści.
        Jeśli na razie chcesz doraźnie pomóc, to spróbuj też do karmy suchej dodawać
        trochę zwykłego oleju (polewaj), nie za dużo, żeby nie pływało, tak z jedną
        łyżeczkę do herbaty.
        Czy to jest jedyny weterynarz w Twojej okolicy? Jednak po prostu wypróbuj
        innego.
        W ogóle, jeśli masz jakieś wątpliwości, to dziel się nimi na tym kocim forum.
        Czasem bardziej pomaga niż wizyta u lekarza, chociaż wizyty u dobrego
        weterynarza nic nie zastąpi.
        Pozdrawiam. Wiesia z siódemką
        • lidia1001 Re: krew w.. 30.08.05, 14:13
          Dzięki wszystkim za radę. Spróbuję od zmiany diety, a jak to nic nie da, to
          pójdę do weterynarza. Na szczęscie to nie jest jedyny w okolicy. Z resztą
          ostatnio się przeprowadziliśmy, więc czas odwiedzić nową przychodnię. Ale
          kiciucha tego baaardzo nie lubi, więc chciałabym jej zaoszczędzić stresu.
          Jeszcze raz dziękuję
          • smillaaraq Re: krew w.. 30.08.05, 15:48
            Lidia,
            rozumiem, że chcesz zaoszczędzić stresu kotce, ale - uwierz - czekanie z tym
            może skończyć się naprawdę źle. Jej wyraźnie coś dolega i to również jest
            powodem stresu. Proszę, daj się przekonać i pójdź z kotką do weta, a karmę
            możesz zmienić i tak.

            smil
            • mama007 Re: krew w.. 30.08.05, 15:56
              hej,
              sluchaj dziewczyn i nie kieruj sie stresem kota. ja czasem zla jestem jak targam te dwa siersciuchy autobusami (jeszcze core dwuletnia zawsze ze soba...), cholernie ciezkie sa, dra sie w tym transporterze, ze ludzie reaguja "ale biedne kotki, tak placza...", a ja jeszcze ciezkie 5 dych zostawiam na nie u weta, a one mnie za to podrapia przy takiej wizycie i potem fukaja jak tylko na nie spojrze ("co ty nam robisz?!").
              takie zycie czlowieka...
              pozdrawiam
              Aga
        • zyrafa46 Re: krew w.. 30.08.05, 20:04
          Czy ten wet spraedaje Ci te karmę? (Przepraszam za prawie jednoznaczne pytanie)
          Żyrafa
          • zyrafa46 Re: krew w.. 30.08.05, 20:07
            Moja kotka ma chory pyszczek, własnie wróciła od wetki. Ma wielka ranę. Dostała
            mięsko wołowe i baaaardzo sie z niego ucieszyła. Zaraz dostanie gotowany
            kalafior z masełkiem. To tez pycha!!!
            Zyrafa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka