Dodaj do ulubionych

Domowy wloczega

06.09.05, 01:09
Moj kochany Pan Kot zaczal znikac na noce. Wprawdzie dzis jest dopiero druga
noc, ale juz go nie ma ponad trzy godziny (zwykle o tej porze spal sobie
smacznie w lozku...). Wczoraj zniknal przed szosta wieczorem, zjawil sie po
dwunastu godzinach...
Podejrzewam, ze ma drugi dom. Czy musze to tolerowac? wink
Obserwuj wątek
    • beali Re: Domowy wloczega 06.09.05, 06:52
      A czy Pan Kot jest pozbawiony atrubutów męskości?
      Ile Pan Kot ma latek?
      Nie pozwalam moim kotom na nocne włóczęgi przekonałam
      się,że noc jest niebezpieczna;wieksze prawdopodobieńtwo
      pogryzień z innymi kotami,ślady zębów jakichś gryzoni,
      poza tym moje nerwy,jak nie ma ich wieczorem w domuwink
      Bardzo watpię,by kot miał drugi dom,Pan Kot chyba włóczy się
      najzwyczajniej po okolicy- noc jest dla kota bardzo pociagająca,
      szczególnie taka księzycowa i w miarę ciepławink
      Przestaw kota na dzienny tryb zycia. O szóstej moje juz czasem
      mają szlaban na wychodzenie,a już na pewno,gdyby wyłudziły wczesną kolacjęwink
      Poza tym zauważyłam u Bambiski/największy mój włóczykij/,że wrzesień
      i pażdziernik jakoś wyjątkowo sprzyjają takim nocnym wypadom-
      pojęcia nie mam dlaczego tak się dzieje,ale co roku o tej porze zdarza
      się Bąblikowskiej zniknąć na noc lub wracać bardzo późno w nocy.
      • lol21ndm Re: Domowy wloczega 06.09.05, 08:46
        Shadow ma ponoc 7-8 lat (jest u mnie od listopada ub. r., wzielam ze
        schroniska). Do tej pory od maja chodzil sobie na dwor kiedy chcial; nie
        korzystal z kuwety w domu, tylko wlasnie na zewnatrz.
        Shadow jest pozbawiony atrybutow meskosci (jak to pieknie ujelas Beali). smile

        ps. jest prawie osma - do tej pory go nie ma... kolejne prawie 12 godzin. sad
        • lol21ndm Re: Domowy wloczega 06.09.05, 08:49
          ps. do tej pory poza wypadami przed polnoca na na 2-3 godziny zawsze noce
          przesypial w domu. I to naprawde spiac. smile

          o, wlasnie wrocil! caly i zdrowy... smile)
          • beali Re: Domowy wloczega 06.09.05, 10:45
            Dobrze,że juz jestwink
            Jeśli Pan Kot nie korzysta z kuwety w domu,będzie problem,
            no bo niby gdzie ma się załatwić.Moje mają kuwety,które co prawda
            latem są czystsze niz zimą,ale jednak rano znajduję to i owo,
            choć nie codziennie.
            Tutaj gdzie mieszkam chyba tylko moje koty są zwoływane na noc
            i trzymane pod kluczem/dosłownie,bo otwierają drzwiwink/,reszta biega wolno.
            U mnie jednak nie sprawdziło się-wracały z ranami,albo śmierdziały
            obrzydliwie,nie mówiąc już o moim strachu.
            Jest facetem nie w pełni i to bardzo dobrze,bo mniejsza szansa,że
            zapędzi się gdzieś.Ja moje najzwyczajniej w swiecie wołam po imieniu
            i dziewczynki przychodzą,a nawet jesli nie mają ochoty wejść do domu,
            to przynajmniej schodzą się do ogrodu,a wtedy pancia poluje na kotywink
            Poza tym kuszę je jedzeniem,wiedza,że po powrocie wieczorem będzie papu,
            a nierzadko super smakołyk,jesli któras wyjatkowo opiera się i bawi się
            ze mną w kotka i myszkęwink
            No i najwazniejsze,nie pozwalam im spać spać w dzień,no może czasem
            ulegam-przyznaję,ale tylko drzemka,potem budzenie i smigać na ogródwink
            Kocham te moje panienki i boję sie o nie wystarczająco,jak to
            o wychodzące koty,w ten sposób staram się je choć troszkę chronić,
            a że pół wsi słyszy moje wieczorne lub nocne darcia pyska
            i widzą moje polowania na koty,to juz mam w nosiewink
            Codziennie wieczorem słychać mniej więcej tak; Bąbeeel,Kaaacpeer,
            Syyylwiaaa,Adelkaaa,Majuśkaaa-idiotka,ale co mi tam,ważne,że przychodzą
            i mogę spokojnie zasnąć wtulona w kocie futrowink
            • lol21ndm Re: Domowy wloczega 06.09.05, 11:09
              Fajnie. smile

              Co do kuwety, nie nie zrozumialas mnie. Kuwete ma, i cala zime korzystal. Ale
              teraz od maja stoi przygotowana dla niego w lazience (tam, gdzie zawsze), a on
              nic. Jak chce do ubikacji, to leci sam z siebie na dwor...
              smile
            • lol21ndm Re: Domowy wloczega 06.09.05, 11:10
              ps. moj wrocil dzis pachnacy pot-pouri... Mysle, ze jednak spal w jakiejs
              pachnacej poscieli... wink
              • beali Re: Domowy wloczega 07.09.05, 08:35
                Jak tam Pan Kot,gdzie nocował?
                Pachnąca pościel albo ręka do myziania,Pan Kot wie co dobrewink
                Skoro ma kuwetkę,to niech sobie o niej przypomni,jeszcze ktos pomysli,
                że to bezdomny kotek,skoro przychodzi na noce.
                Teraz wpadło mi do głowy,że możesz mu zawiesić identyfikator
                z imieniem i nr.telefonu.
                Pozdr.
    • pixie65 Re: Domowy wloczega 07.09.05, 09:13
      Myślę, że identyfikator na obróżce (z gumką!!!) to dobry pomysł dla kocieja
      włóczęgi...Słyszałam kiedyś historię o tym jak dwóch sąsiadów pokłóciło się o
      kota, bo każdy z nich był przekonany, że...to jego kot. A Sierściuch umiejętnie
      dzielił swój cenny czas pomiędzy dwa domy...smile)
    • groha Re: Domowy wloczega 07.09.05, 12:40
      Kocurza łazęgowata natura, w mordkę jeżasmile) Lol, musisz chyba zmienić zapach
      swojej pościeli na bardziej kwiatowy. Skoro on to lubi... smile) Całe szczeście,
      że tam, gdzie mieszkasz, kot-wędrowiec trafia do obcego łóżka. Bo zawsze jest
      nadzieja, że kiedyś zatęskni za Twoim i wróci. Tutaj, to nie jest takie pewne,
      gdyż na kota czeka więcej obcych butów, niż łóżek. Dlatego ja swoim nie
      pozwalam się włóczyć. Oczywiście - ze strachu o nie, a nie z zazdroścismile
      Chociaż, nie ukrywam, że spanie w jednym łóżku z łajdakiem, co to w niejednym
      obcym wyrku sypia, też by mi nie bardzo leżało. No, chyba, że bardzo uroczy ten
      łajdak... smile)
      • lol21ndm Re: Domowy wloczega 07.09.05, 15:24
        To jest bardzo uroczy lajdak! smile) Nie potrafie sie na niego gniewac. smile

        Identyfikator ma - microchip - wiec w razie czego moge udowodnic, ze kot moj.
        Obrozy jednak wieszac nie bede (choc chodzi tutaj u nas jeden kocio z
        wywieszka: nie karmic!wink bo facetka ze schroniska mowila, ze duzo kotow jest
        rannych w wypadkach z obroza). Zreszta, kot chyba lubi wolnosc - niech wiec sam
        wybiera... wink

        Ostatniej nocy chcial wyjsc kolo dziewiatej (ale choc mial otwarta cat-flap, to
        nie skorzystal). Nie puscilam, a potem jeszcze cat-flap zamknelam. Przespal
        cala noc ze mna (spal jak zabity) i dopiero kolo piatej zaczal drapac, by go
        wypuscic. Wypuscilam, ale jak wstawalam o osmej, to juz byl. smile
        Moze to przejsciowe-chwilowe? wink

        Ale wczoraj np. caly dzien spal na szopie w ogrodku, co dotad nigdy mu sie nie
        przydarzalo...
        • beali Re: Domowy wloczega 07.09.05, 21:17
          Skoro lulał cały dzionek,to chyba jednak poprzednia noc
          była kocią włóczegą-moje śpią cały dzień/przynajmniej chcą/,
          gdy przebalują noc.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka