limetka77 08.09.05, 23:37 ...się przywitam, jako nowo przyjęta właścicielka (a może własność, bo z kotami nigdy nie wiadomo, kto kogo ma ) czarno-białego ogoniastego o białych wąsach i skarpetkach Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
groha Re: to ja też... 09.09.05, 00:31 Witaj Limetko Jako posiadaczka podobnego przystojniaka, śmiem wysunąć tezę, że tego rodzaju umaszczenie, w pewnym stopniu wiąże się z charakterem osobnika. Nazwałabym go nieco diabelskim Czy Twój ogoniasty elegancik to potwierdza? Odpowiedz Link
wiesia.and.company Re: to ja też... 09.09.05, 11:48 Witam również. Tak umaszczone miałam moje pierwsze dwa dorosłe koty, których opiekunką/właścicielką stałam się dosyć nagle. Oba były prawie identyczne (dlatego musiałam wziąć od razu oba). Zrównoważone, bo dorosle, przy czym jeden z nich bardziej pewny siebie. Cudowne! Uwielbiam tę biało-czarną mieszankę. Teraz tylko mój Bartuś i Misiunia z mojej gromadki takie są. A reszta też piękna. Tak mam fajnie! Wszyscy piękni (bo ja dla nich też) Pozdrawiam. Wiesia i siódemka Odpowiedz Link
limetka77 Re: to ja też... 09.09.05, 18:29 groha napisała: > Witaj Limetko Jako posiadaczka podobnego przystojniaka, śmiem wysunąć tezę, > że tego rodzaju umaszczenie, w pewnym stopniu wiąże się z charakterem osobnika. > > Nazwałabym go nieco diabelskim Czy Twój ogoniasty elegancik to potwierdza? Potwierdza, właśnie patrzy znacząco A o jego diabelskim charakterku wkrótce będzie można poczytać w moich postach Odpowiedz Link
yanga Re: to ja też... 09.09.05, 18:45 Taki też był nasz Jeremi - czarny z białym (krzywo pomalowanym)pyszczkiem, białymi wąsami, skarpetkami i koszulą frakową. Obecny nasz rezydent (jeden z bliźniaków - starzy bywalcy tego forum wiedzą, że ma siostrę Musię)jest cały czarny - ma tylko maleńką białą muszkę pod szyją i... jeszcze coś, co nazywamy "piździorkiem", ale widać to dopiero, jak się przewróci na grzbiet. Odpowiedz Link
aniabe13 Re: to ja też... 11.09.05, 17:16 Serdecznie witamy, pasiasta Miśka i jej obsługa. Odpowiedz Link
monikate Re: to ja też... 11.09.05, 19:00 A moja kota to Krasula miała się nazywać... z racji umaszczenia, znaczy! Odpowiedz Link