Odkąd stałam sie posiadaczką Elfa obserwuję i czytam wasze forum, a dziś
postanowiłam się dołączyć

Mieszkam razem z mężem i Elfem nieopodal Katowic, a dokładniej w jednym z
miast Zagłębia Dąbrowskiego.
Elf jest z nami już prawie 2 tygodnie, to ok. dwumiesięczny czarno -biały
kocurek dachowiec z przewagą czarnego o szalonej naturze - jak to kociak.
Niedawno postanowiliśmy spełnić z mężem nasze dawne marzenie o posiadaniu
kota. Elf jest kociakiem z przejściami: został zamurowany podczas ocieplania
budynku i tydzień spędził odcięty od świata i jedzenia. Uratowała go
pracownica administracji, udzieliła pierwszej pomocy wet. i otem
odpowiedziałana moje ogłoszenie w Necie. Gdy usłyszałam jego historię, to nie
mogłam go nie wziąć. Teraz Elf jest szczęśliwy, bardzo mocno nas pokochał i
przysparza nam mnóstwo radości

Mamy już upatrzonego kolegę ew. koleżankę dla
niego, która miała trafić do nas nim pojawił się Elf.
Przeraża mnie tylko jedna rzecz i tu proszę o odpowiedź was, gdyż macie
doświadczenie

Elf dziennie wydala - szczególnie sioo - więcej niż waży chyba

Już nie
nadążamy ze sprzątaniem kuwety i obawiam się,że przy drugim kocie
zbankrutujemy na żwirek - koty nie będą wychodzić z mieszkania. Bardzo chce
wziąć drugiego kicia i wydawało mi się, że to nie będzie problem, ale teraz
mam dylemat. I jeszcze jedno: czy kot z wiekiem zaczyna mniej / rzadziej
sikać, bo moja koleżanka mówiła, że jej dorosła Kicia chodziła rzadziej, hmmm,
to byłąby jakas nadzieja dla mnie