Dodaj do ulubionych

jefak choruje

27.10.05, 13:02
hej,
no i wreszcie zamiast obkladac kolejne rzeczy folia, coby mi nikt nie
nasikal, poszlam po rozum do glowy i wzielam jefaka do lekarza (poprzednio
wet nawet nie spojrzal, uznajac ze sikanie jest kwestia zlych nawykow). i
wyglada na to, ze poszlam w sama pore, bo wesolo nie jest. pan zmierzyl
temperature, obmacal pecherz i stwierdzil, ze najprawdopodobniej mamy do
czynienia z zapaleniem pecherza. dal jej antybiotyk i nospa, i kazal pojawic
sie nastepnego dnia z probka moczu. niestety siuskow nam sie zlapac nie
udalo, ale nastepnego dnia pan stwierdzil, ze pecherz jest nadal pelny i
postanowil zrobic rtg. srodek mojego kociecia wyglada tak: ladne plucka,
ladne serduszko, ladna jedna nerka (drugiej nie bylo widac), pelny pecherz
moczowy i duuuuzo kupska. pan doktor powiedzial, ze tak na oko, to ze 20
deko, co dla mojej drobniutkiej kocizny stanowi przeciez jakies 1/7 wagi!!!
anyway, dostalismy znowu antybiotyk i tym razem silniejszy srodek
rozkurczowy, i do tego paste odklaczajaca. no i nie wiem, mam nadzieje, ze do
mojego powrotu z pracy cos drgnie, ale jak wychodzilam rano z domu, to
sytuacja wygladala na niezmieniana...dzis idziemy znowu, lekarz powiedzial ze
jak tak dalej pojdzie czeka nas lewatywa (na forum.miau.pl ktos mi polecil
parafine, spytam lekarza czy nie sprobowac najpierw tej niewatpliwie mniej
nieprzyjemnej metody niz biedna kocizne tak zameczac...). tak czy inaczej
najbardziej mnie martwi to wstrzymywanie moczu. jak dlugo ona tak moze? na
ile to niebezpieczne?
ech...martwie sie...
vilanelle&co.
Obserwuj wątek
    • mam_to_w_nosie Re: jefak choruje 27.10.05, 13:13
      Słusznie się martwisz. Moja kicia jakieś dwa lata temu też tak miała. Nasza wet
      też dała antybiotyk i jakiś zastrzyk, po którym za pół godziny kicia zrobiła siusiu, za
      kika dni poszłyśmy na kolejny zastrzyk bo sytuacja się niecałkiem unormowała i
      po drugim zastrzyku było już w porządku. Natomiast jeśli chodzi o kupkę (bo też
      jej wtedy nie robiła) to dostała czopek (ale to nie pomogło bo jakoś nie umiałam
      sobie poradzić z wsadzeniem i po chwili wypadał wink i weterynarz kazała dawać
      jej do picia olej parafinowy i to pomogło, po trzech łyżeczkach oleju (mama ją
      trzymała a ja wlewałam, kicia nawet niebardzo protestowała tylko połykała
      wszystko) na następny dzień były dwie dorodne wink) kupki. Jeszcze przez dwa,
      trzy dni dawałam jej łyżeczkę parafiny dziennie na wszelki wypadek i sytuacja
      wróciła do normy. Myślę, że możesz spokojnie podawać kotkowi olej parafinowy,
      można go kupić w każdej aptece, moja pani weterynarz powiedziała wtedy, ze to
      najlepsza i najmniej inwazyjna metoda. Ale nie wiem co by się działo dalej, jekby
      to nie opmogło.
      • vilanelle Re: jefak choruje 27.10.05, 13:24
        A nie wiesz co to bylo to po czym siusiala? Bo Jefa przedwczoraj dostala
        zastrzyk z nospy, wczoraj z czegos silniejszego (nie pamietam nazwy, ale lekarz
        mowil, ze moze sie po tym slinic), i nic...przynajmniej wydaje mi sie ze nic,
        bo w kuwecie nasikane mniej wiecej tyle co moze Feferon sama wyprodukowac, poza
        tym macanie pecherza jednoznacznie wskazuje na to, ze raczej tam pelno...
        zaciela sie czy co?
        Z drugiej strony apetyt ma, z mala sie bawi, wode pije. Wczoraj troche byla
        smutna i zmeczona, ale to chyba kwestia pierwszej w zyciu podrozy tramwajem i
        autobusem i emocji z tym zwiazanychwink
        pzdr.
        v.
        • mam_to_w_nosie Re: jefak choruje 27.10.05, 14:06
          No niestety nie pytałam weterynarza co to było, na pewno o działaniu rozkurczowym
          jak nospa ale chyba nie tylko, o ile pamiętam weterynarz mówiła, że po tym NA PEWNO
          zrobi siusiu bo to nie tylko działa rozkurczowo ale też jakoś moczopędnie.
          niestety nie pomogę Ci więcej, bo nie wiem co to był za zastrzyk. Ale wiesz, skoro
          twoja kicia nie jest bardzo przygnębiona, ma apetyt, bawi się to może nie jest
          tak źle i w końcu zrobi siusiu a sytuacja wróci do normy. Moja wtedy była nie do
          życia, chowała sie po kątach, nie chciała jeść ani się bawić, nawet nie chciała
          żeby ją głaskać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka