eleanorrigby
07.11.05, 21:17
Moje futruchy w lutym skończą rok.Mieszkam na wsi,w domu z ogrodem.Okolica
spokojna,do ulicy daleko,ale koty do tej pory nie wychodziły-one są strasznie
ufne,nie boją się ludzi ani psów,wolałam ich nie narażać.Jednak trochę mi ich
żal,jak tak siedzą i wyglądają smętnie przez okno.W związku z tym
postanowiłam zabezpieczyć cały ogród-na dole przeciągniemy siatkę poza
podmurówkę,na gorze założymy pastucha.Mam jednak trochę wątpliwości:jeśli
kociuchy zasmakują w wolności,jak zniosą przymusowe zamknięcie jeśli
np.będziemy musieli wyjechać,albo kocia panienka będzie miała rujkę?Czy da
się koty przyzwyczaić np.do wychodzenia tylko w określonych godzinach?I czy
one wtedy nie zaczną się załatwiać wyłącznie na dworze?(i będę sie musiała
zrywać świtem bladym,żeby je wypuścić?)Proszę,podzielcie się doświadczeniem
Kasia