Jedna bieda nie dokuczy aż się wszystkie zejdą

Jeszcze wczraj się
martwiłam, co zrobic dziś podczas dezynsekcji, a tu rano okazuje sie, że
Elfikjest chory i nie będe miała jak go oddzielić od pozostałych kotów

Podejrzewam koci katar, choć nie znam się, ale oczy mu do połowy zaszły
błonami, jest apatyczny, nie je

Nie wiem, jak to możliwe, przeciez nie wychodzi i był szczepiony

Oby to nie
było nic gorszego. Łażę po domu i rycze, bo nawet nie mam czym się dostać do
weta, musze czekać do popołudnia i na dodatek nie wiem, jak uchronic pozostałe
koty, nawet jak zamkne Elfa w innym pokoju, to na czas dezynsekcji musze je
umieścić z nim. A jak mi cała trójka zachoruje to... nie wiem co zrobię, bo
nie mam na weta

Jak patze na Elfa to az mi sie serce kraje....