Dodaj do ulubionych

Elfik chory :(

16.11.05, 08:26
Jedna bieda nie dokuczy aż się wszystkie zejdą sad Jeszcze wczraj się
martwiłam, co zrobic dziś podczas dezynsekcji, a tu rano okazuje sie, że
Elfikjest chory i nie będe miała jak go oddzielić od pozostałych kotów sad
Podejrzewam koci katar, choć nie znam się, ale oczy mu do połowy zaszły
błonami, jest apatyczny, nie je sad
Nie wiem, jak to możliwe, przeciez nie wychodzi i był szczepiony sad Oby to nie
było nic gorszego. Łażę po domu i rycze, bo nawet nie mam czym się dostać do
weta, musze czekać do popołudnia i na dodatek nie wiem, jak uchronic pozostałe
koty, nawet jak zamkne Elfa w innym pokoju, to na czas dezynsekcji musze je
umieścić z nim. A jak mi cała trójka zachoruje to... nie wiem co zrobię, bo
nie mam na weta sad
Jak patze na Elfa to az mi sie serce kraje....
Obserwuj wątek
    • danusis dokładniejszy opis 16.11.05, 09:06
      pzryjrzałam sie mu - nie ma żadnych wycieków z nosa i oczu, tylko oczy zachodzą
      taką błoną białą do połowy (nie wiem co to jest, rogówka z oka czy jakoś tak?)
      no i przy oddechu jakby świszczał sad
      Na razie go odizolowałam, miauczy, karmy troche liznął, ale tylko sosu sad
    • danusis ? 16.11.05, 09:21
      ja już nic z tego nie rozumiem! Elf zjadł troche puszki, po czym oczy zaczely
      wygladac normalnie, zaczal mruczec, lasiec sie, ale oddech chyba swiszcze... Nie
      moge patrzec na to, jak on miauczy w pokoju, a pozostałe koty leza pod drzwiami
      od drugiej strony - tak chca byc razem sad
      Na razie ich nie wpuszczam do niego, dopiero jak bedzie pryskanie.
      • wiesia.and.company Re: ? 16.11.05, 09:39
        Masz trudną sytuację. Nie wiem, czy uchronisz pozostałe koty, nawet jeśli
        odizolujesz Elfika. Może być już za późno, a może tylko Eflik tak ma. To może
        lepiej je połączyć, wtedy ich stres będzie mniejszy. Bakterie i wirusy można
        przynieść nawet na butach. Do lekarza pójdziesz po południu, bo świsty w gardle
        albo oznaczają jakąś infekcję gardła albo krtani. Może chorować tylko jeden
        kot, a reszta nie.
        Dzisiaj właśnie mój Uran ma ewidentne objawy kataru, kicha, nie chce jeść, oczy
        zafaflumione. Reszta jest OK. Ale Uran.... trudno, nie będę go odłączać od
        grupy. A może coś przyniosłam na nogach z kliniki, gdzie byłam po receptę w
        piątek?
        Tak więc chyba połącz grupę, a do lekarza na spokojnie po południu.
        Pozdrowienia.
      • beali Re: ? 16.11.05, 09:53
        Danusis, masz bardzo podobna sytuację,jak ja jakieś dwa miesiące temu.Dziewczyny na forum nie tylko doradzały mi ,co ewentualnie zrobić,ale przede wszystkim pomogły jakoś przetrwać od popołudnia.
        Elfikowi najprawdopodobniej wychodzi trzecia powieka,która normalnie jest schowana i można ją zobaczyć tylko w czasie snu kotka.Wyłazi,jak jest coś nie tak-jakieś choróbsko lub niedobory w organiźmie.Kiedyś wyszła u mojej Sylwii i był to niedobór białka/pomijam moje zdziwienie,bo tak samo karmię,a ona największy żarłok ze wszystkich;0/,znikneły dopiero po uregulowaniu tych niedoborów.Jeśli mu świszcze,to możliwa jakaś infekcja dróg oddechowych.
        Kotek je,więc nie jest tak źle-spokojnie dotrwacie do popołudnia,a u weta zobaczysz co mu jest.W kwestii odizolowania,to nie wiem,czy jest sens,bo i tak wszystkie w jednym mieszkaniu,a poza tym musisz je w czsie dezynsekcji i tak razem zamknąć.
        Trzymaj się i nie denerwuj zbytnio,wszystko się wyjaśni,a godziny do popołudnia szybko miną.
        • danusis Re: ? 16.11.05, 10:54
          Masz racje beali chyba z ta powieka, wylazi mu i sie chowa znow, ale zadnych
          wyciekow nie ma z oczu czy nosa. Cos tam mu rzezi w piersi, dobrze bylo slychac
          jak mruczal. Boje sie jednego: wczoraj cos mego meza podkusilo i dal kotom
          kregoslup z ryby (wedzonej)!!! I teraz pojawila sie opcja, ze cos mu sie
          wbilo... Jak mogl postapic tak bezmyslnie?!
          Do weta pojade jednak dopiero wieczorem, ale mysle, ze jakos to bedzie do tego
          czasu.
    • joisana Bidulek :-(, trzymaj namiary na wetów w S-cu. 16.11.05, 11:16
      Myślę, że w tej sytuacji Ci będą najlepsi i najtańsi. Są wprost fenomanalni
      jeśli chodzi o diagnostykę, podejście do zwierzaków i ich właścicieli, tacy
      lekarze z powołania, cały czas się doszkalają i widać, że kochają ten zawód,
      wszyscy moi znajomi i rodzina do nich jeździ, nawet z Krakowa i Łodzi.

      Krystian Wrona, Adam Weps. Lecznica dla Zwierząt
      ul.Br. Mieroszewskich paw A-8
      SOSNOWIEC Zagórze
      tel 32 2985094
      kom 503168727
      pimafukort1@op.pl
      PEŁNY ZAKRES UŁUG. Lecznica wyposażona jest w RTG ,EKG,Krioterapia ,
      Laser,Piezodent,Endoskop.
      10.00-19.00

      Ten pawilon w którym się lecznica znajduje jest w takiej grupie pawilonów za
      przystankiem na światłach w Zagórzu Osiedlu jadąc od centrum Sosnowca, z boku
      jest market Minimal. Pawilon jest w głębi, ale nie powinno być problemu ze
      znalezieniem.
      • danusis Dzieki Joisana 16.11.05, 19:06
        dzieki Joisana, chyba wiem mniej wiecej gdzie to jest,na pewno trafie.
        Na razie zawiesilam weta, bo Elfik sam doszedl do siebie, rosi o jedzenie, je,
        bawi sie, mruczy a błona znikneła. Nie chcę panikowac, jak sie sytuacja nawróci,
        to koniecznie się wybiorę. Może to wirus jakiś i Elfik go sam zwalczył lub
        walczy jeszcze. Wiadomo, że na wiry antybiotyków nie ma...
        • misia007 Re: Dzieki Joisana 16.11.05, 20:45
          Danusis ciesze sie, ze Elfikowi lepiej.Mojemu Wackowi często ta trzecia powieka
          wychodzi, szczegolnie po snie a kocina odpukac zdrowy.Jak spada cisnienie to
          koty czesto sa ospale i flegmatyczne. Dogonilam Cie bo od dzis mam jeszcze kotke
          roboczo zwana Histerią.Pozdrawiam cała Twoją gromadke z wyłączeniem karaluchów
          rzecz jasna.
          • danusis Gratuluję Misiu! 16.11.05, 20:59
            Twojego nowego domownika smile
            Mam nadzieję, że sie pochwalisz fotograficznie Histerią smile Zauwazyłam, że ludzie
            nie wierzą, iż 3 koty z roznych miotów mogą zyć w zgodzie. Dziś pan od kropienia
            też się zdziwił smile A moja mama to nawet chce, żebym jej podarowała zdjęcie "jak
            3 kotki sobie tak ładnie spią na 1 krześle".
            Całe szczeście karaluchów nie miałam tylko prusaki grasują w bloku. Całe
            szczęście od jakiegoś czasu u moim pionie nie ma, ale przezorny zawsze
            ubezpieczony big_grin
            Pozdrawiam!
            • misia007 Re: Gratuluję Misiu! 16.11.05, 22:07
              Pewnie, ze sie pochwale ale wtedy gdy z pudła wyjdzie i oko jej wydobrzeje.Czy
              bedzie zgoda to jeszcze nie wiem, bo chlopaki póki co odizolowani.Ale bedzie co
              ma byc,pańcio już w Kici zakochany imię chce jej zmieniac na stosowniejsze ale
              ja tam wole poczekać,az kicia sama się okresli.Pozdrawiam
              • wiesia.and.company Re: Gratuluję Misiu! 17.11.05, 16:15
                Również gratuluję powiększenia gromadki. W kupie raźniej!
                A mój Uranek też jakby lepiej, ale i tak będzie dostawał Synulox przez 5 dni.
                Kicha, ale jedzonko mu pachnie, a już posypane Biogenem-kt (na podwyższenie
                odporności) wzbudza wielki zachwyt. No to zobaczymy....
                Pozdrawiam
      • pierozek_monika Re: Bidulek :-(, trzymaj namiary na wetów w S-cu. 03.01.06, 22:15
        mam niestety o nich nienajlepszą upinię sad(((
        3 lata temu albo nie mieli tak wyposażonego gabinetu, albo nie korzystali z
        możliwości. Fakt - przyszłam do nich z chorą kotką w złym stanie (pogorszenie
        nastapiło bardzo szybko).
        Diagnoza była - że to ropomacicze, kotka poszła pod skalpel. Po operacji okazało
        się, że diagnoza była błędna a skierowanie kotki do operacji w tym stanie
        spowodowało, że biedulka nie wybudziła się z narkozy sad(((
        Najgorsze było to, że asekurowali się zwalając winę na mnie, bo się przyznałam,
        że dałam jej 1/4 malutkiej tabletki aspiryny - powiedzieli, że zabiłam kotkę sad(((
        Teraz już wiem, ze taka dawka nie mogła spowodować zejścia a wpędzili mnie w
        niezłe poczucie winy. Tak tą kotkę kochałam ja, mój mąż i moja córka - wprost
        nie mogliśmy uwierzyć że ją straciliśmy tak nagle i nieoczekiwanie. I jeszcze to
        poczucie winy sad(((.
        Teraz leczę zwierzaki na Środuli w lecznicy Abacus - przyjmuje tam specjalista
        ds chorób psów i kotów. Średnio wyglądają wizyty, raz jestem bardziej zadowolona
        raz mniej... Ale stosunek do zwierząt mają dobry, spokojnie obchodzą się z
        pacjentem, tak czule.
        Operowali mojego psa (dysplazja), kastrowali go, sterylizowali jedną z obecnych
        kotek, oprócz tego raz wyleczyli mi kotkę z zapalenia jelit gdy była mała.
        Więcej na szczęście doświadczeń nie mam z weterynarzami, poza rutynowymi
        szczepieniami.
        Znam jeszcze lecznicę na pogoni Sebastiana Molickiego. Pracuje tam dr Jarek
        (imię - nazwiska nie znam), który operował przy ropomaciczu moją drugą kotkę.
        Wszytko odbyło się podręcznikowo, nie mam zastrzeżeń.
        • pierozek_monika Re: Bidulek :-(, trzymaj namiary na wetów w S-cu. 03.01.06, 22:20
          przepraszam, nie dopisałam się do tego wątku , co trzeba smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka