e_kropka
29.01.06, 23:51
Witam!
Jestem tu nowa. Nigdy nie miałam styczności z kotami, ale na jesieni
postanowiłam wziąć kotka. Kotek przyjechał do mnie w grudniu, prosto ze wsi.
Jak się okazało, jest to kotka. Julka ma teraz około 4 miesiące. Mam kilka pytań:
-Czy ona musi mieć legowisko? Miała takie z gąbki, w środku włożone szmatki,
co by cieplej było. Musiałam zlikwidować, bo sikała do niego. Dodam, że od
początku załatwia się do kuwety, to do legowiska to było tak dodatkowo. Teraz
nie wiem, gdzie śpi, podejrzewam, że w swoim drapaku, bo ma tam taki wałeczek,
w którym siedzi w dzień.
-Dlaczego ona kładzie mi się na twarzy gdy śpię?? Jest to na tyle uciążliwe,
że zamykam mój pokój na noc.
-Czy jest jakiś sposób, by oduczyć ją drapać wersalki? Ja pracuję i nie ma
mnie w domu 9 godzin dziennie. A pokojów z wersalkami (2) nie zamykam, bo by
Kicia musiała cały dzień w kuchni siedzieć. Więc gdy mnie nie ma, to wersalki
są drapane.
-Nie pozwalam jej chodzić po stole i po szafkach w kuchni. I kicia nie chodzi,
ale wystarczy tylko, że mnie w kuchni nie ma, to "hulaj dusza, piekła nie ma"
Boję się, że się kiedyś poparzy na kuchence itp. Jest na to jakiś sposób?
-Weterynarz spytała się mnie, czy chce ją wysterylizować przed czy po 1szej
rujce. Co jest lepsze???
-I ostatnie: wszędzie za mną łazi, i gdy tylko gdzieś usiadę, lub tylko
przykucnę, zaraz mi się pakuje na kolana. Czy mam ją czasem "odganiać" żeby z
niej histeryczka nie wyrosła, czy wręcz przeciwnie, teraz przytulać ile się
da, bo potem będzie dorosła i już nie będzie chciała się tulić?
Na razie to tyle moich dylematów.
Pozdrawiam i proszę o rady
Kropka