Dodaj do ulubionych

agresywne wyskoki

02.05.06, 21:16
Siedzę sobie spokojnie i oglądam telewizję, w żaden sposób - o ile wiem - nie
prowokuję kota, właściwie nawet na niego nie zwracam uwagi, a on nagle
wyskakuje i GRYZIE MNIE W TWARZ!!!! I to nie tak na niby ale z całej siły,
do krwi! O co mu chodzi, do cholery???? Gryzoniem był zawsze, już kiedyś o
tym pisałam, miałam nadzieję, że mu to przejdzie po kastracji, ale jak na
razie nic. Zaznaczam, że kot ma jedzenie, picie, głaskanie, przytulanie...
Skąd mu się to wzięło i czy jest nadzieja, że przejdzie???
Boję się, że jesli będę mieć dziecko, będę musiała kotu poszukać nowego domu.
Nie chcę ryzykować.
Obserwuj wątek
    • klausa Re: agresywne wyskoki 02.05.06, 22:05
      Może machałaś ręką? Mój kot straaaaasznie tego nie lubi. Ale żeby GRYŚĆ w twarz? Mój raczej drapie ...
    • umfana Re: agresywne wyskoki 02.05.06, 22:06
      Oj przydałby się jakiś psycholog koci! Poważnie... nie ma sensu abyś pozbywała
      się problemu ale leczyła go! W drugim domu innym ludziom też kitek może zrobić
      krzywdę. To jakaś choroba pscyhiczna pewnie sad((
      • 1966f Re: agresywne wyskoki 02.05.06, 23:04
        Witam.Mam 4 kotki i nie są agresywne.Jedna czasem syknie namęża ale ona się go
        boi.Moja teściowa miała natomiast kiedyś kota,który gryzł drapał i był nie do
        wytrzymania.To już chyba taki charakter i nic się nie zrobi.Tamten skakał mi do
        gardła i choć lubię koty to tego jednego mogłabym sama zagruść.
    • mii.krogulska Re: agresywne wyskoki 03.05.06, 01:17
      Witam,
      skoczył i ugryzł Cię w twarz??? Coś jest nie tak, czy to był pierwszy tak
      radykalny wyskok?

      Pozdrawiam, Mii
    • babka71 Re: agresywne wyskoki 03.05.06, 18:18
      powiem tak jeśli to jest wyjątkowy przypadek, a tak ogólnie z kotem
      wykastrowanym jest Ok , to poczekaj..,
      .... ..
      miałam taka kotkę wypieszczona , wychuchana, a jednak gryzła, drapała, i to
      mocno..
      napisz ile ma lat kotek, może to tylko zmiana otoczenia??, zapytaj weta??
      • meduza7 Re: agresywne wyskoki 03.05.06, 19:17
        kot ma nieco ponad rok, wykastrowany jakieś 3 mies. temu. Wyskok niestety nie
        pierwszy, kilkunasty co najmniej. Zdarza się to w chwilach, kiedy niczym - o
        ile wiem - kota nie prowokuję, oglądam telewizję siedząc nieruchomo albo np.
        leżę na łóżku. Ostatnio ugryzł, również w twarz, mojego męża. Co ciekawe, nie
        jest to typowy dzikus, daje się głaskać, chętnie przychodzi na kolana, śpi z
        nami... Już się nauczyłam, że kiedy patrzy na mnie w szczególny sposób, trzeba
        go złapać i wyrzucić za drzwi, bo mu głupie myśli po głowie chodzą.

        Czy w Lublinie jest jakiś koci psycholog?
        • tosia_4 Re: agresywne wyskoki 03.05.06, 19:43
          A może chce w ten sposób zwrócić na siebie uwagę?
          • meduza7 Re: agresywne wyskoki 04.05.06, 09:55
            bardzo możliwe. Robi to wtedy, gdy jestem skupiona na czymś innym. Ale w ten
            sposób?????
        • babka71 Re: agresywne wyskoki 04.05.06, 15:46
          typowy charakterek..,ale chyba nie jest tak źle..., poczekaj i miziaj kota, nie
          wyrzucaj, miziaj i pieszczochy na maksa.., kurcze, nie rozumiem Was
          Ludziów??.., kot to takie stworzenie, ze potrzebuje pieszczot, uwagi, gadania ,
          gadaj do niego jak robisz kanapkę gadaj, jak idziesz spać gadaj, jak idziesz
          siku gadaj.., to jest młody kotek jak go teraz do siebie nie przekonasz, czyli
          jak nie uzna Ciebie jako Pancie/pana to przechlapane...,
          A dlaczego ogladasz TV nieruchomo??
          dlaczego nie ruszasz się i mąż???
          pisz na priva.., kotek jest mały może być super kotkiem i przezyje z Wami 10
          lat!!, albo wiecej
    • meduza7 Re: agresywne wyskoki 03.05.06, 19:25
      a jeszcze chciałam dodać, że on NIE DRAPIE. Prawie wcale.
      • angieblue26 Re: agresywne wyskoki 04.05.06, 15:33
        Moj Zurek tez ma takie wyskoki. Teraz wiem, ze to po prostu jego proby
        zwrocenia na siebie uwagi. Tak jak dziecko tupie i krzyczy, tak on gryzie i
        drapie.
        Najczesciej rzucam mu jakas zabawke, zeby odwrocic jego uwage, a jak to nie
        skutkuje i kot jest bardzo podniecony, zamykam go w pokoju, na 5-10 minut.
        Skutkuje w 100%. Zwykle jak otwieram drzwi, okazuje sie, ze kot sobie w miedzy
        czasie urzadzil drzemke smile

      • mii.krogulska Re: agresywne wyskoki 04.05.06, 17:26
        Witam serdecznie,
        a może to jest związane z instynktem polowania? Zastanawiam się, czy dokocenie
        się nie rozwiązałoby problemu kocich wyskoków?

        Pozdrawiam, Mii
    • naszita Re: agresywne wyskoki 07.05.06, 22:19
      Witam, jeszcze na tym forum się nie udzielałam. Sprowokował mnie temat. Mam
      podobne problemy z moim Cotangensem. Niestety też ma takie "wyskoki". Potrafi
      ni z tego, ni z owego ugryźć mnie w policzek, rękę lub nogę. Nie ma w tym
      wszystkim prawidłowości. Czasami mnie gryzie podczas zabawy, czasami kiedy w
      ogóle nie zwracam na niego uwagi. Dzisiaj w nocy koszmarnie ugryzł mnie w rękę.
      Nie wiem co mam z tym zrobić? Ma dopier 7 miesięcy i nie jest wykastrowany.
      Jest dzikuskiem, lubi się przytulać, ale nie pozwala się brać na ręce a na
      kolanach wytrzymuje 30 sekund. Jedynie w nocu potrafi przyjść i położyć się na
      mnie, a poranek zaczyna od gryzienia.

      Czy myślicie, że się to zmieni? Weterynarz mówi, że jeżeli nie znaczy terenu to
      nie ma sensu go kastrować. Co o tym sądzicie?
      • mii.krogulska Re: agresywne wyskoki 08.05.06, 00:05
        Witam,
        a jest jedynym kotem u Ciebie? To by wspierało teorię nudy.
        Wykastrowac i tak będziesz go musiał, choć pewnie za kilka miesięcy, bo na
        dniach Ci zacznie podsikiwać. Trzeba to zrobić, po Co ci tłumy jego dzieciaków w
        piwnicy obok smile
        Nasz Filip miał wyskoki takie, że polował na wystające spod kołdry nogi lub
        ręce. Kilka zdecydowanych kopów osobników ludzkich płci męskiej sprawiło, że
        polowanie na nogi się skończyło.

        Pozdrawiam serdecznie, Mii
        • naszita Re: agresywne wyskoki 08.05.06, 00:11
          Ano, jest jedynym kocurkiem w domu... i niesety pewnie nim pozostanie. Co do
          tłumów dzieciaków to mu to nie grozi. Nie kwapi się w ogóle do wychodzenia.
          Musiałabym go siłą wyciągać i byłyby piski i miałki niebosiężne... Tak więc
          jest kotem niewychodzącym. A polowanie na nogi też przechodziłam. Niestety
          zdecydowane kopy męskiego osobnika niewiele dały.
          • mii.krogulska Re: agresywne wyskoki 08.05.06, 01:35
            Witam, dokoć się, jeden a dwa, to żadna różnica, z zabawy o wiele więcej smile ja
            wszystkich zachęcam, wzorem niemieckiej gałęzi Masterfood wink
            u nas kopy dały rezultat po pewney czasie. Jednak wiele zyskały obie strony.
            Filip zaprzestał polowania, a my wystawiania nóg.

            Pozdrawiam smile
            Mii
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka