Dodaj do ulubionych

Cholerny kot-przybłęda.

12.01.03, 20:12
Ostatnio szedłem sobie do domu i zobaczyłem takiego fajnego kotka.Przyczepił
sie do mnie.Zaczął sie łasic mruczeć miauczeć.Ale był troche
wychudzony.Ponieważ zazwyczaj nie przejmuje sie tego typu duperelami to
jednak tym razem zrobiłem wyjątek i dałem mu troszke chapi (mam w domu psa).
Jednak żle zrobiłem ze go dokarmiłem.Od tamtej pory kot czeka na mnie rano
jak wychodze do pracy i jak wracam.Nie moge przejść obok niego swobodnie bo
jak sie przyczepi to miauczy do usranej śmierci.Raz nie zauważyłem i wsiadł
za mna do tramwaju.Musiałem go wyrzucić przez okno bo następny przystanek
jest dosyć daleko.Ale spadł na cztery łapy i wieczorem znowu na mnie czekał.
Mój pies go nie lubi zawsze jak wychodze z nim na spacer to kot ucieka pod
samochody na parking.Teraz musze kupowac podwójne chapi bo przeciez i jego
trza dokarmiac.Juz nie wiem co mam zrobic.Poradzcie mi.Podajcie jakies
wyjscie.Bo juz sam nie wiem co mam robic.
Obserwuj wątek
    • nanette Re: Cholerny kot-przybłęda. 13.01.03, 08:37
      Kup kotkowi kocia karme, bo psia mu sluzy. Wez go do domu, od razu poczujesz
      sie lepiej. Sam piszesz, ze nie mogles przejsc obojetnie; trzeba byc
      konsekwentnym smile))
      • nanette Re: Cholerny kot-przybłęda. 13.01.03, 09:03
        Mialo byc: ... bo psia mu nie sluzy. Tak to jest gdy sie o swicie siada do
        koputera wink
    • demic Re: Cholerny kot-przybłęda. 14.01.03, 17:58
      Z kotami jest jak z dziecmi
      mala nieuwaga i STALO SIE

      teraz sie nim dobrze opiekuj, patrz jak rosnie i kupuj whiskas..
    • albertx Re: Cholerny kot-przybłęda. 15.01.03, 05:22
      porki1 napisał.Raz nie zauważyłem i wsiadł
      > za mna do tramwaju.Musiałem go wyrzucić przez okno bo następny przystanek
      > jest dosyć daleko.Ale spadł na cztery łapy

      ?????????????????????????????????????????????????? sad(((((((((((((((((((((
      • nanette Re: Cholerny kot-przybłęda. 15.01.03, 14:29
        Ja mysle, ze to nieprawda. To tylko taka kreacja na twardziela. Serduszko to on
        ma raczej z tych miekkich (patrz okreslenie 'fajny kotek' smile
      • porki1 Re: Cholerny kot-przybłęda. 15.01.03, 19:59
        Istotnie przygoda z tramwajem była prawdziwa.Bo przeciez jakbym z nim dalej
        pojechał to napewno by nie trafił z powrotem do domu (nie wiem gdzie mieszkał)
        wiec czym predzej musiałem go wywalic ale nic mu sie nie stało.

        Ale już sie ode mnie odczepił wczoraj jak zwykle wychodzilem z pieskiem na
        spacerek i moteczek sie przestraszył i zwial pod samochody na parking.Na
        (nie)szczescie akurat wyjeżdzala pani ZDZIŚKA a jest osobą niska (ledwie
        wygląda zza kierownicy) i nie zauważyła kotka kotek tez nie zauważym a potem
        już tylko było zeskrobywanie.
        P.S-piesek nie musiał jeść już nic wiecej tamtego dnia
        • nanette Re: Cholerny kot-przybłęda. 16.01.03, 12:27
          Jaka szkoda, ze mozg tez rozmiekczony... Szkoda, oczywiscie dla twojego psa, ze
          trafil mu sie pan idiota.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka