Dodaj do ulubionych

przeprowadzka

11.07.06, 15:44
w obrębie tego samego miasta, ale jednak mnóstwo zamieszania.
Jak przeprowadzic kota? Co z nim robic w trakcie przeprowadzki?
Myślę, że mogę go podrzucić na dwa dni koleżance, którą zna i u której
mieszkał już kiedyś przez weekend, a potem po prostu zabrać go na nowe. Jak
myślicie, czy tak będzie mniej stresująco dla zwierza, niż jakby plątał sie
pod nogami ludzi od przeprowadzek?
Obserwuj wątek
    • graz.ka Re: przeprowadzka 11.07.06, 15:57
      Nasz kociej pozostał podczas przeprowadzki w starym mieszkaniu - córka spała z
      nim dwie noce, żeby mu nie było smutno - na karimacie i w śpiworze pośród
      ostatnich pakunków. My w nowym jako tako ustawiliśmy i kociej został
      przewieziony - a był już wtedy dzidziusiem, emerytem smile
      Podczas przeprowadzki był zamykany kolejno w nieopróżnianych aktualnie
      pomieszczeniach.
      W nowym mieszkaniu zaaklimatyzował się dobrze - więcej miejsca, strategicznie
      kładł się na środku i wszystko miał "pod kontrolą". Kochany, biega już za
      Tęczowym Mostem.
      • graz.ka Re: przeprowadzka 11.07.06, 16:43
        Matko - miało być "dziadziusiem" smile Te upały...
        • krztyna Re: przeprowadzka 11.07.06, 17:27
          Tak, zastanawiałam się jaki to dzidziuś - emeryt smile))

          Mój kot przeprowadzał się na nowe razem z nami. Spaliśmy na podłodze na nowym
          jeszcze, ale kot juz z nami. Nie było już wtedy ciężkich remontów, ale
          koszmarnie brudno wszędzie ciągle. Jednak chyba z nami w brudzie było mu lepiej
          niż w coraz to nowych miejscach a czystych smile
    • weekenda Re: przeprowadzka 11.07.06, 16:09
      Ja najpierw przeniosłam w nosidełku wszystkie trzy. Na raty ofkors. Potem
      graty. Przeprowadziłam się w ciągu jednego dnia.

      Zaaklimatyzowały się super!!! smile)) Bałam się co będzie i jak będzie ale było
      naprawdę lajtowo wink (jak mówi mój syn...)

      pozdrawiam!
      • histeryczka Re: przeprowadzka 12.07.06, 13:28
        będzie mnie przeprowadzac ekipa przeprowadzkowa i obawiam sie, że futro mogłoby
        się pałętać pod nogami i przeszkadzać. mogłabym go zamknąć w trasporterze, ale
        to chyba nienajszeczęśliwszy pomysł...
        kurcze, nadal jestem w kropce
        • weekenda Re: przeprowadzka 12.07.06, 13:35
          no to tak jak mnie! i najpierw przewiozłam wszystkie Kocie a potem graty. Przez
          te 2-3 godziny jak ekipa ładowała manele, podróż i potem rozładowywała to
          futrzaki juz zdążyły poznać nowe miejsca i patrzeć z zaciekawieniem co się
          dzieje. Żadne futro się nie plątało pod nogami bo z dystansu oglądało znoszenie
          pakunków. A jak ekipa od dźwigania wyszła to natychmiast zaczęły sprawdzać czy
          wszystko dojechało smile

          To było bardzo dobre rozwiązanie. Polecam!
    • marapi19 Re: przeprowadzka 11.07.06, 23:25
      moje Kotki podczas przeprowadzki czuły sie bosko (ale jeszcze w starym
      mieszkaniu), pełno popakowanych worków, kartonów, meble się ruszyły, pojawiło
      się wiele nowych zakątków do zbadania, istny raj, cała noc nie spały. Gdy
      wynosilismy meble itp, to chowały sie. potem na sam koniec, gdy wszystko było
      zrobione w nowym mieszkaniu przewiezlismy je. ale sie zmiaukały. w niebogłosy.
      już myślałam, że tak będzie zawsze. i miau i miau. porozstawialiśmy im w nowym
      mieszkaniu ich leżanki, koszyki, zabawki, aby czuły znajomy zapach. pierwsza
      noc spedziły w naszym łózku trzesąc się ze strachu, w dzień zaszywały się
      gdzieś, że trudno było wyciągnąć. w następną noc było juz lepiej, chociaż też
      często miauczały, ale okazaliśmy im duuuużo czułości, nie wykonywaliśmy
      gwałtownych ruchów, dziwnych dźwięków, cały czas mówiliśmy do nich spokojnie,
      mizialiśmy i jakoś powoli zaakceptowały nowe miejsce, chociaż prawdę mówiąc
      myślałam, że będzie kiepsko. ale teraz - Koty rządzą w domu!
      • angieblue26 Re: przeprowadzka 11.07.06, 23:36
        Czy w Polsce jest dostepny Feliway ? Ten specyfik baaardzo ulatwia kocie
        przeprowadzki.
    • daisyka Re: przeprowadzka 13.07.06, 13:51
      Zanim przewiozłam Kociaki do nowego domu pojechały wszystkie rupiecie-)One na
      czas, kiedy panowie wynosili meble były w pustym już pokoju ze swoim sprzętem
      oczywiście zamknięte na klucz, bo Leon wskakuje na klamkę i sam sobie otwiera
      drzwi...on nie z tych, co sie proszą (nawet te wejściowe..musze go jeszcze
      nauczyć na dzwonek reagować to będzie gościom otwierał)Kiedy wszystko było już
      przewiezione, choć niepoukładane przyjechały Kociaki w kontenerku.Szybko się
      przyzwyczaiły do nowego domu tylko na dwór nie wychodziły przez 3-miesiące, bo
      się bały a po za tym były okropne mrozy...ale to już inna historia.
      Życzę powodzenia-)
      • histeryczka Re: przeprowadzka 13.07.06, 14:22
        dzięki smile
        na razie sie pakujemy. Gadzet dzielnie pomaga, okupuje każdy karton, kładzie sie
        na każdym przeznaczonym do przestawienia przedmiocie (skad on to wie?!) i
        ogólnie jest niezastąpiony!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka