Dodaj do ulubionych

Muszę Wam opowiedzieć

19.08.06, 21:42
Siedząc przy kompie usłyszałam nagle potworne warkoto-szczeko-skomlenia-
wiedziałam,że to moja psica molestuje jakiegoś psa poza ogrodem
/wylazła jakoś mimo,że ślubny był z nią/.Co sił wybiegłam i widzę
taki oto obrazek:Verson usiłuje jak zwykle znajomego kundelka
połozyć plackiem i usiąść na nim,warczy i charczy przy tym niemiłosiernie/też jak zwykle/,pies próbuje się obronić i także drze pyszczek.W tym momencie z krzaków obok psów wyłazi Sylwunia,staje,patrzy jakby oceniając sytuację i nie zastanawiając się wbiega pomiędzy psy.Psy odstępują od siebie i zdziwione patrzą.Kota odwraca się w kierunku kundelka,stroszy się i chyba ma zamiar
zaatakować,taaak,kroczy w jego kierunku.Kundelek wycofuje się najpierw tyłem,a zaraz potem podkula ogon i wieje.Verka stoi i patrzy,.W czasie działań Sylwka zewsząd nabiegają pozostałe nasze koty/ żadnej niby nie było koło domu/ i każda kieruje się w stronę psów.Po akcji Verka jest szczęśliwa i cieszy się,wszystkie futrzaki schodzą się spokojnie przed dom.

Szczęka mi opadła i gdyby ktoś mi opowiedział,nie uwierzyłabym,mimo że znam przecież swoje sierściuchy.Koty raczej stronią od Very-ona potrafi je również przytłamsić i wiedzą o tym,więc nauczyły się zbytnio nie spoufalać z nią,
a Sylwia jest od początku wyjątkowo ostrożna jeśli chodzi o psicę.
Myślałam ,że jej nie lubi,a tu masz mała kota rzuciła się bronić swojego olbrzymiego psa,a reszta kot chciała jej pomóc.Wszystkie biegły na ratunek VercesmileJeśli ktoś ma psa,wie że nie należy wkładać łapek pomiędzy gryzące się/czy straszące jak Vera z kundelkiem/,bo pies wtedy może pana ugryźć nie wiedząc co robi.Nie dość,że zdziwiła mnie Sylwia,to Verson także-pozwoliła się 'obronić' i ostatnią rzeczą byłoby wtedy łapsnięcie zębami Sylwuni.
Sytuacja ta uzmysłowiła mi jak wielka jest siła stada,jaka to mocna więź,że nawet życie jest się gotowym zaryzykować dla drugiego stworzenia.
Mam wspaniałe zwierzaki,czyż nie?smile

Ps.Takie zachowanie mojej psicy jeszcze nigdy nie uczyniło krzywdy/noo, może poobijała twardymi zębami/ żadnemu psu,ona musi zdominować i kwita,a ja muszę pilnować żeby tego nie robiła.Nie jest niebezpieczne,ale strasznie wygląda.Czasem jej się uda dorwać tego własnie kundelka,który za nic w świecie nie chce pojąć,że Vera go przytłamsi i przychodzi do niej.
Obserwuj wątek
    • umfana Re: Muszę Wam opowiedzieć 19.08.06, 22:02
      Fajna historia :o) Głaski dla koteczki bojowej!
      • graz.ka Re: Muszę Wam opowiedzieć 19.08.06, 22:17
        Kota bojowa smile Dobre określenie i emocjonujące wydarzenie smile
    • boykotka Re: Muszę Wam opowiedzieć - koci król 20.08.06, 08:48
      Kiedyś już o tym pisałam, ale przy okazji...
      Na podwórku u moich rodziców( podwórko miedzy blokami dla ścisłości) mieszkał
      kiedyś mieszaniec wilczura dokarmiany przez naszą sąsiadkę. w bloku obok
      natomiast jedna pani dokarmiała koty. Osiedle duże wiele psów z właścicielami.
      Jeden z nich miał rodwailera - nieźle szmergnięty gość bo szczuł tym psem
      właśnie koty i inne bezpańskie psy. Kiedy Misiek przyszedł na nasze podwórko
      stał się jego królem - w pełnym tego słowa znaczeniu. Wział w obronę wszystkie
      bezpańskie psy i koty w okolicy. Strasznie zabawnie to wyglądało. Misiek leżał
      na środku podwórka na trawie ( w ziemi w tym miejscu była zakopana rura z wodą
      do centralnego ogrzewania ) a wokół czasami siedziało, przytulone do niego i 10
      kotów smile))Czasami jakiś pies spuszczony ze smyczy zapominał się i gnał za
      jakimś kotem - do momentu kiedy nie zauważył Miśka. Misiek nigdy nie szczekał w
      takich sytuacjach, czasami wystarczyło by podniósł głowę i delikwent odchodził
      z podkulonym ogonem.
      • misia007 Re: Muszę Wam opowiedzieć - koci król 20.08.06, 12:11
        Wspaniale życie stworzyłas swoim zwierzakom Beali i dlatego czują sie rodziną.A
        swoja drogą chciałabym zobaczyć minę Verki bronionej przez kotkę.Pozdrawiam z
        moją trójką.
        • smillaaraq Re: Muszę Wam opowiedzieć - koci król 24.08.06, 16:03
          tez bym chciała zobaczyć tę minę wink) Ale pewnie Pańcia z wrażenia nawet nie
          pomyslała o dokumentacji wink)

          smil
    • weekenda Re: Muszę Wam opowiedzieć 24.08.06, 16:13
      No! a co będzie jakiś obcy swoją drażnił!

      Atak wg mojego umysłu: może i Verson jest głową Twojego rejonu ale obawiam się,
      że to Sylwka jest u Ciebie szyją... smile)) Ty lepiej przyjrzyj sie hierarchii na
      Twoich włościach big_grin

      Zuch Dziewczyna!
      • beali Re: Muszę Wam opowiedzieć 25.08.06, 00:35
        Dokumentacji nie ma,a szkoda. Mina była jak na Osła
        przystało iście oślasta,z opadem szczeny-Verka była
        baaardzo zdziwiona.Ja stałam kawałek dalej i chyba wyraz
        twarzy miałam identyczny jak mój pies,żuchwa wisiała,a jakżewink
        Sylewk szyją..hmm ...Osioł rządzi i gdyby nie moja mocna osobowość...
        tiaaa muszę prawdę-moje usilne starania,byłyby to rządy tyranawink
        A Sylwek to kota bardzo odpowiedzialna i zuch dziewczyna faktycznie-
        podziwiam ja za tę akcję.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka