gloriaa1
12.11.06, 14:24
Witajcie. Mam w domu 2 koty - kilkuletnią perską kotkę i 3-
miesięcznego "pasiaka"-dachowca. Odkąd mam w domu "pasiaka", u mojego
chłopaka objawiła się silna alergia na koty - katar, łzawienie, kaszel i
duszności. Dziwne jest to, że przy persie nic mu nie było, a alergia zaczęła
się dopiero po przyjęciu do domu małego kotka. Koty nie mieszkają u mnie w
pokoju, poza tym mieszkanie jest b. duże, jednak sierść oczywiście lata sobie
wszędzie. No i teraz nie wiem co mam z tym zrobić, bo powiedzmy że katar i
łzawienie to nic takiego, ale duszenie się przez całą noc już nie jest
przyjemne. Poczytałam trochę, znalazłam w internecie jakiś szampon do prania
futrzaków, który rzekomo na 30 dni redukuje ilość alergenów, chusteczki do
przecierania kociej sierści - ale nie wiem czy to jest skuteczne i czy ktoś
próbował? A jesli nie to, to co jeszcze?
Czy zostanie mi wybór między ukochaną osobą a futrzakami?