Dodaj do ulubionych

krew w moczu

12.12.06, 09:43
Hej! Może pomożecie?
Kaya ma 2 lata, rok temu była sterylizowana. Wczoraj w kuwecie zauważyłam
dużo małych grudek (po siusianiu), a na kilku z nich odrobinę krwi. Wyglądało
to tak, jakby ostatnia kropelki moczu były podbarwione krwią. Obserwujemy ją
bacznie i na jutro planujemy wizytę u weta.
Co to może być?
Obserwuj wątek
    • smillaaraq Re: krew w moczu 12.12.06, 11:23
      Złapcie mocz przy okazji i zanieście od razu do badania. Jakby się udało to
      jeszcze dziś, żeby jutro pokazać wetowi i kotkę i wyniki (tak by było
      idealnie).
      • voll1 Re: krew w moczu 12.12.06, 14:33
        kobieto jak najszybciej lec do weterynasza bo czeka twojego kota cewnikowanie.
        jak zlapiesz go za brzuch - bedzie go bolec.
        jak nie zdazysz na czas - organizm sie zatruje moczem - padnie.
        jak slini sie - organizm jest zatruty a nerki uszkodzone.

        typowa choroba dla kastratow.

        ulinary - to karma na jakiej bedzie do konca zycia towj kot. - zakwasza mocz.



        towj kot nie moge sie wysikac - to tak po krotce. lec szybko do weterynarza z nim jak nie zapozno - dostanie kilka zastrzykow.no i zamawiaj karme u lekarza.
        1,5 kg - 47 zł - lekarz bedize wiedzial


        pzdr.
        Zainteresowany, Pawelek
        • voll1 Re: krew w moczu 12.12.06, 14:37
          zapomnialem dodac: efekty uboczne kastrowania. w 90 % przypadkach - tak sie to koczy.

          NIE CZEKAJ DO JUTRA BO BEDZIE ZA POZNO !
          przetrzymaj sobie mocz w sobie przez 4h to ci sie beda lzy cisnely do oczu.
          twoj kot trzyma juz ten mocz sporo czasu.


          zrobily mu sie kamienie w siusiaku, mocz oddaje kropelkami, wiecej nie moze.


          nie wiem jak cie przekonac, ale uciekaj do weterynarza DZIS !!!!!!!!!!!
          • monika605 Re: krew w moczu 12.12.06, 14:43
            > zapomnialem dodac: efekty uboczne kastrowania. w 90 % przypadkach - tak sie to
            > koczy.

            ????? to chyba nie jest prawda???? NIe polemizuję z Tobą tylko naprawdę jestem
            tym zaskoczona
            • voll1 Re: krew w moczu 12.12.06, 14:48
              to jest prawda, moj kot o malo co nie stracil zycia przez to.
              i w taki sposob duzo czytalem i rozmawialem z weterynarzami o tym.
              opisany problem jest identycznym problemem ktory zaczal tragedia mojego kota.


              oczywiscie identyczne objawy nie sugeruja tych samych schorzen, ale jestem pewny na 99 % ze to wlansie to, i radze jak najszybciej sie skonsultowac z lekarzem. a niech sama zainteresowana osoba powie nam co bylo powodem.
              • smillaaraq Re: krew w moczu 12.12.06, 14:59
                voll1 napisała:

                > to jest prawda, moj kot o malo co nie stracil zycia przez to.
                > i w taki sposob duzo czytalem i rozmawialem z weterynarzami o tym.
                > opisany problem jest identycznym problemem ktory zaczal tragedia mojego kota.
                >
                >
                > oczywiscie identyczne objawy nie sugeruja tych samych schorzen, ale jestem
                pewn
                > y na 99 % ze to wlansie to, i radze jak najszybciej sie skonsultowac z
                lekarzem
                > . a niech sama zainteresowana osoba powie nam co bylo powodem.

                Sytuacja nie jest identyczna, choćby dlatego, że Kaya to kotka, a nie kocur -
                cewnikowana nie będzie, bo tego u kotek się nie robi. Zatkanie u kocurów jest
                bardziej prawdobodobne ze względu na to, że u nich cewka jest węższa. U kotek
                zazwczyaj wystarczy podać środki rozkurczające.

                A krew w moczu nie musi świadczyć o tym, ze kot ma struwity. Są jeszcze inne
                dolegliwości.
            • smillaaraq Re: krew w moczu 12.12.06, 14:55
              monika605 napisała:

              > > zapomnialem dodac: efekty uboczne kastrowania. w 90 % przypadkach - tak s
              > ie to
              > > koczy.
              >
              > ????? to chyba nie jest prawda???? NIe polemizuję z Tobą tylko naprawdę
              jestem
              > tym zaskoczona

              Ja nie jestem zaskoczona, co i rusz pojawiają się takie "rewelacje" i prawdę
              mówiąc, zaczyna mnie to wnerwiać uncertain
              Pisałam niedawno w innym wątku, ale co tam, powtórzę - kastracja nie ma
              bezpośredniego przełożenia na powstawanie struwitów cy oksalatów! To, że w
              jakimś opracowaniu (Bóg wie przez kogo napisanym i na jakiej podstawie, bo
              jakoś nie doczekałam się nigdy podania konkretnego źródła) pojawiają się takie
              statystyki świadczy jedynie o tym, że powstało ono w oparciu o badania kotów
              kastrowanych.
              A koty niekastrowane również mają stuwity, mają SUK, cierpią na niewydolność
              nerek. To zależy od danego osobnika, od diety, od trybu życia.
              • voll1 Re: krew w moczu 12.12.06, 14:57
                mi tam mowil weterynarz...
                • pixie65 Re: krew w moczu 12.12.06, 15:06
                  zmień go na innego dla dobra zwierzaka(ów), albo niech sie poduczy....
                  • voll1 Re: krew w moczu 12.12.06, 15:07
                    sama sie poducz lafiryndo :-] hehehe
                    • pixie65 Re: krew w moczu 12.12.06, 15:44
                      voll1 napisała:

                      > sama sie poducz lafiryndo :-] hehehe

                      Nie jestem modem tego forum, więc nie dostaniesz bana, ale łamiesz synku
                      netykiete i tzw. dobre obyczaje, co jak sądzę niewiele ci mówi...
                      • voll1 Re: krew w moczu 12.12.06, 15:46
                        ale co mnie to interesuje ? smile
                        banana to ci moge dac do buzi smile - bo pewnie ciagniesz za friko
          • pixie65 Re: krew w moczu 12.12.06, 14:46
            voll1 napisała:

            > zapomnialem dodac: efekty uboczne kastrowania. w 90 % przypadkach - tak sie to
            > koczy.
            >
            GŁUPOTY PISZESZ....i tyle...

            Karma URINARY nie dla wszystkich kotów jest dobra..
            A z kotem trzeba do weterynarza faktycznie, to może byc zapalenie pęcherza, ktoś
            wcześniej już pisał: trzeba pobrac próbke moczu do badania...
            • pixie65 Re: krew w moczu 12.12.06, 14:48
              www.vetserwis.pl/flutd.html
            • voll1 Re: krew w moczu 12.12.06, 14:51
              pixie niech ci bedzie ze glupoty. ja swoje powiedzialem. ty wiesz lepiej.
              polemizowac z nikim nie bede bo nie mam ochoty.
    • mama007 Re: krew w moczu 12.12.06, 15:25
      wizyta u weta jak najszybciej, kotke po prostu boli. pare dni temu moja kotka
      miala zpalaenie pecharza. tez nie moglam zabrac jej natychmiast od weta,
      czekala ok 10 h, ale dostala od razu rozkurczowa i przeciwbolowa tabletke, zeby
      sie nie meczyla czekajac. wygladalo tragicznie, teraz jest juz super.
      kocur a kotka to niebo a ziemia jesli chodzi o sikanie. mialam kocura z SUK,
      wiem cos o tym...
      temu 'madremu' radze wizyte u weterynarza, a nie niedouczonego cwaniaka z
      takimi rewelacjami....
      aaa, jeszcze cos. z pixie nie masz co dyskutowac smile za wysokie progi... smile
      • voll1 Re: krew w moczu 12.12.06, 15:46
        czemu tu jedna drugiej w dupe wchodza ? hahahah
        kretynki 0_o big_grin
        • mama007 Re: krew w moczu 12.12.06, 15:52
          voll
          jestes tu nowy, wiec cadz przynajmniej mniej bezczelny. nikt nikomu w dupe nie
          wchodzi, po prostu jestesmy tu od dawna i znamy sie dosc dobrze, nie tylko
          wirtualnie.
          jesli nie odpowiada Ci styl forum, jego zasady badz ludzie, ktorzy tu
          przebywaja to bardzo latwo mozesz sie z nami pozegnac, prawda?
          • wiesia.and.company Re: a jahreszka milczy - pewnie poleciała do weta 12.12.06, 16:23
            Dziewczyny, rada słuszna, pobrać mocz i do weterynarza, niech obada. Przyczyny
            mogą być różne, zwłaszcza jeśli kotka nie wykazuje oznak niepokoju podczas
            siusiania w kuwecie. Może przyczyna zewnętrzna, może wewnętrzna....
            Dowiemy się od autorki postu, bo już została nastraszona...
            Ale ten styl voll... Rozumiem, że miałeś bardzo przykre doświadczenie, tyle, że
            tu na forum służymy radą, pomocą, bo zależy nam na naszych kotach. Skąd ten jad
            i bluzganie?
            Pozdrawiam. Wiesia + 8
            • voll1 Re: a jahreszka milczy - pewnie poleciała do weta 13.12.06, 08:53
              Masz racje Wiesia, sluzy rada i pomoca ale nie krytyka jak to zadzela jakas pisia czy piksel smile

              pzdr,
              Pawel
              • kasikk_29 Re: a jahreszka milczy - pewnie poleciała do weta 13.12.06, 10:40
                moja z takimi objawami miała zapalenie pęcherza i struwity
                zero cewniowania, tylko antybiotyk i karma urinary

                do kolegi nowego - może delikatniej ciut
                nikt tu na nikogo nie napada i myślę, że nikt na forum nie chce ciężkiej
                atmosfery
                miarkuj sie waćpan
                • voll1 Re: a jahreszka milczy - pewnie poleciała do weta 13.12.06, 11:48
                  wacpani to napisala to co ja zem napisal....
                  zaraz , jak to bylo... "glupoty piszesz!" :-] - hehehehe :-]
                  • kasikk_29 Re: a jahreszka milczy - pewnie poleciała do weta 15.12.06, 21:42
                    zero - jeden dla mnie
                    jeszcze się w tym wątku nie wypowiadałam, więc... pudło
                    hehehe

                    i na tym koniec dyskusji z mojej strony, bo przerost ambicji jakiś z waćpana
                    wyłazić zaczyna, a to niezdrowe i niemiłe
                    • vauban Re: zwykłe ludzkie tabletki 15.12.06, 23:55
                      na odkażenie dróg moczowych też pomagają, pół tabletki na dorosłego kota.
                      A voll1 jest zwyczajnym prostakiem.
    • jahreshka po wizycie 13.12.06, 13:34
      Dziękuję za tak liczny odzew smile
      Wierzcie mi, że gdyby było to możliwe, poszlibyśmy z kotem do weta już wczoraj.
      Obserwowaliśmy Kayę pilnie i nie miała jakichś drastycznych objawów - nie
      śliniła się, nie była osowiała, nie miała bolesnego brzuszka czy okolic
      pęcherza moczowego. Niemniej nadal mało i często siusiała. Gdyby działo się coś
      mocno niepokojącego, wezwalibyśmy lekarza do domu.
      Mąż był dziś z kotem u weta. Diagnoza: zapalenie nerek. Kot dostał 5
      zastrzyków, jutro i pojutrze kolejne serie (tym razem po trzy iniekcje). Mamy
      też - przynajmniej na czas leczenia - zmienić karmę. Kot dość dobrze to
      wszystko znosi, trochę się tylko obraził na męża wink
      Serdecznie pozdrawiam wszystkich kociolubów!
      • pixie65 Re: po wizycie 13.12.06, 14:02
        Szczęśliwie, że przy ZAPALENIU NEREK kot nie dostał karmy Urinary...(mam
        nadzieję...)
        • jahreshka Re: po wizycie 14.12.06, 16:54
          Cholerka, własnie URINAL wet kazał dać? I co teraz? Mam się martwić?
          Może powinnam się cieszyć, że kota nie chce tego ruszyć?
          • smillaaraq Re: po wizycie 14.12.06, 17:59
            jahreshka, czy ten Urinal to karma?
            Nie znam takiej uncertain Może Renal? Jeśli Renal to jak najbardziej prawidłowo.
            Tylko to nie są najsmaczniejsze karmy, niestety.

            Mnie zastanawia co innego, więc zapytam wprost - robiliście badanie krwi jak
            rozumiem, albo usg nerek?
            • pixie65 Re: po wizycie 14.12.06, 18:36
              ehemmmmmmmmmmm, mogę napisać Ci na priva...bo znowu watek się zapaskudzi...ale
              to nie jest dobra karma przy zapaleniu nerek....Z całą odpowiedzialnościa mogę
              powiedzieć, że to BARDZO NIEDOBRA dla nerek karma.Chociaż pewnie niektórzy weci
              mają inne zdanie...Też jestem ciekawa tych badań o które pyta smill...
              • jahreshka Re: po wizycie 14.12.06, 19:18
                Jeśli chodzi badania, to wczoraj kot ze strachu nasiusiał na wetową kozetkę i
                wet mógł sobie ten mocz (podbarwiony krwią) zbadać - jakimś paskiem to zrobił.
                Stwierdził, że ma bardzo podwyższony poziom leukocytów (znaczy stan zapalny).
                Natomiast krew będzie pobierana jutro.
                pixie65, jeśli możesz, to pisz na priva o tej karmie. Wet - wobec kociego
                sprzeciwu - pozwolił pomieszać urinal ze starą karmą. A kocisko mądre
                wygrzebuje sobie tylko to, co lubi wink Generalnie kot dobrze to wszystko znosi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka