Dodaj do ulubionych

Bezgraniczna kreatywnosc kota

16.01.07, 14:34
czyli jaki przedmiot moze posluzyc za zabawke dla naszych kotow?
Leo wlasnie odkryl nowosc - polozylam na podlodze segregator z notatkami, a
kotu w to graj. Wklada lapy do srodka, otwiera segragator, zamyka, atakuje z
wyskoku te druty spinajace kartki, zaczepia sie pazurami o druty i ciagnie
segregator po podlodze (myslalam, ze niechcacy sie zaczepil, ale gdzie
tam tongue_out).
Obserwuj wątek
    • biljana Re: Bezgraniczna kreatywnosc kota 16.01.07, 15:28
      to przeciez u kotow normalnesmile)) ten pęd do papierkowej roboty znaczy sięwink

      jak ostatnio uczyłam się (khm no moze to za duzo powiedziane) do kolosa, to
      Gucio tez sie uczylsmile Siedzial na segregatorze z notatkami (i dobrze,
      przynajmniej maialm pretekst zey go nie otwieracsmile, a potem na wydrukowanych
      ustawach, ktore kartkowal łapką. Miał tez swoj marker i długopis, a co! smile
      • katikot Re: Bezgraniczna kreatywnosc kota 16.01.07, 15:42
        Mi kiedyś kot brata wygrzebał z plecaka teczkę z dokumentami na studia - dobrze, że tylko teczkę rozpruł prz okazjiwinkDokumenty ocalaływinkMój kot chyba nie lubi łaciny, bo swojego czasu rzygnął mi na podręcznik. A taki mały tymczasowy też widocznie za tym pięknym językiem nie przepadał, bo mi obsikał podręcznik - ale inny niż ten załatwiony przez mojego.
    • mama007 Re: Bezgraniczna kreatywnosc kota 16.01.07, 15:59
      gggrrrrr....
      listwa przypodlogowa wyrwana ze sciany razem z trzema wkretami i dwoma
      naroznikami, wrrrrr.........
    • kleo_mini Re: Bezgraniczna kreatywnosc kota 16.01.07, 19:40
      matylda nachętniej bawi się misiem - podrzuca pod sufit, zagryza na śmierć, a
      nawet liże mu łapki. widziałam też misia w koszu na brudy do prania i w wanniesmile
      • mist3 Re: Bezgraniczna kreatywnosc kota 16.01.07, 20:13
        o kociej miłości do sznurka z mojej piżamy pisałam już rok temu i nadal jej nie
        przeszło...
        kotka lubi też poprawiać ze mną sprawdziany i zeszyty, jeśli kupuję jakieś winko
        (sprzedawcy owijają je w papier) to papier jest z góry przeznaczony dla kota,
        który wyczynia z nim różne sztuki, pasek od okularów do pływania (na szczęście
        sam się urwał, więc kicia miała łatwiej...), wszystko co się toczy i wydaje
        stukot jest super (szczególnie nad ranem).
        • pani_mm Jaśmina obdziera białe myszki ze skóry!!! 16.01.07, 20:32
          Oczywiście są to zabawki dla kotów. Kupujemy co jakiś czas nową partię. Jaśmina
          bierze w zęby taką myszkę, niesie do miski z wodą i moczy, tak w kółko, jak już
          klej odchodzi, to wtedy zdejmuje skórę z myszki, potem sam plastik gryzie, aż
          nic nie zostanie. Taka operacja trwa parę tygodni. Dlatego kupujemy tylko białe
          myszki, bo czarnymi barwiła wodę, a potem to piła.
          Rozalka ma bzika na punkcie czerwonych serwetek (takie małe pod szklanki)wynosi
          je (nie wiem gdzie), aż wszystkie nie znikną z mieszkania.
          • kejt35 Re: Jaśmina obdziera białe myszki ze skóry!!! 16.01.07, 21:40
            O rany, nasz Miniu robi dokladnie tak samo!!!
            Moczy w misce z wodą i obdziera ze skóry, a uszki i ogonki pożera. Tylko że u
            nas trwa to dzień , a nawet krócej.
            Akceptuje tylko białe myszki, nie wiem dlaczegosmile
            • kotbert Re: Jaśmina obdziera białe myszki ze skóry!!! 16.01.07, 21:45
              Rozwaliłyście mnie tymi moczonymi myszami big_grin
              Wobec takiej pomysłowości, nasze Damy są nudne i przewidywalne do przesady...
          • biljana Re: Jaśmina obdziera białe myszki ze skóry!!! 16.01.07, 21:56
            chyba zrobie eksperyment i kupie biale myszkismile) celem sprawdzenia co sie bedzie
            dzialosmile
            • sherman-doberman Re: Jaśmina obdziera białe myszki ze skóry!!! 16.01.07, 23:45
              Tak, białe myszki do tego eksperymentu najlepsze. U nas były paczkowane myszki w 4 kolorach.
              Pewnego dnia odkryłam kolorowe plamy na wykładzinach podłogowych. Wstawszy pewnej nocy
              odkryłam przy okazji, że moje koty we dwójkę topiły te myszki w miseczce z wodą, przyciskając do
              dna łapkami, potem je wyławiały i turlały i polowały na nim po całym domu. Niestety przy okazji
              farbowały mi wykładziny i dywany. Woda jakoś koloru nie zmieniła. Wieczną kocią tajemnicą
              pozostanie, dlaczego nie chciały polować na te myszki na sucho.
              Co do innych inwencji: zrywanie instalacji tellefonicznej ze ścian.
              Pozostały mi do dziś kocurek z lubością dobiera się do każdego naczynia wypełnionego cieczą:
              pojemnik kuchenny z rosołem równie dobry jak wiadro z farbą, pakuje się d niego łapami i przewraca.
              Remont i prace budowlane to gehenna z takim ciekawskim stworzeniem.Wlezie w rurę kanalizacyjną
              lub w stertę waty szklanej.
              • a.polonia Re: Jaśmina obdziera białe myszki ze skóry!!! 17.01.07, 10:53
                haha, swietne to namaczanie myszek wink)))))))))
                ja kupuje szare, ale jakos moje futra jeszcze nie wpadly na pomysl
                oskalpowania smile))
          • annb jakie to proste 17.01.07, 08:48
            a ja nie mogłam na to wpasc
            no jasne
            gaba moczy po to aby łatwoej było skalpowac
            zaczyna od wyrwania ogonka
            pozniej cala reszta
            myszy dobrze wymoczonej
            • kejt35 jeszcze o moczeniu 17.01.07, 11:46
              Miniu kiedyś podprowadził skarpetki dziecka zwinięte w kłębek - też je namoczył,
              ale po co, nie wiem.
              czasami namacza swojego ukochanego "synka" pluszowego tygryska, a potem nosi go
              w pysku i zawodzi rozdzierająco.
            • zolwik Re: jakie to proste 17.01.07, 12:45
              my też się głowiliśmy dlaczego myszki lubią plywać, ale nasz kot chyba ich nie
              skalpuje, może dlatego że jak znajdę mokrą to suszę i tak na okrąglosmile
              DD lubi mordować papier toaletowy i moje wełniane grube skarpetki.
              • adrzewoj Papier toaletowy 17.01.07, 13:10
                Takoż i kuchenne ręczniki papierowe - nie dość, że fajnie się rozwijają turlane
                po podłodze, to jeszcze tak przyjemnie jest wbijać w nie pazurki i rwać na
                strzępy...

                Pozdrawiam
                • zolwik Re: Papier toaletowy 17.01.07, 13:17
                  oczywiscie ze reczniki papierowe tezsmile
                  • kejt35 Re: Papier toaletowy 17.01.07, 13:30
                    od ręczników i papieru toaletowego woli zwykle kartki i gazety (wyborcza
                    ulubiona), a także wszelakie pudełka i kartony- najpierw do nich włazi, a potem
                    rwie na strzępy. Ach, co za rozkosz maluje się wtedy na pyszczku!
    • nessie-jp Re: Bezgraniczna kreatywnosc kota 16.01.07, 20:30
      Sztuczne chryzantemy z cmentarnego wieńca.

      Serio.

      Kupiłam przed 1. listopada, przyniosłam do domu w celu sporządzenia wieńca i
      koty dostały świra! W rezultacie część kwiatków nie nadawała się już do
      zaprezentowania światu smile

      Do dzisiaj uwielbiają ganiać te chryzantemki. DLACZEGO?
      • 1966f Re: Bezgraniczna kreatywnosc kota 16.01.07, 21:02
        wszelkie korki,zakrętki i folia.
    • asica74 Re: Bezgraniczna kreatywnosc kota 16.01.07, 21:52
      Wszelakie zabawki z dzwoneczkami, zabawki pluszowe, moje torby, w ktore mozna
      wejsc... no i moje stopy wystajace spod koldy...
    • yola1976 Re: Bezgraniczna kreatywnosc kota 17.01.07, 10:05
      Kota uwielbia stary pędzel do nakładania pudru.... prawdziwa kobieta
    • kena1 Re: Bezgraniczna kreatywnosc kota 17.01.07, 11:14
      Podobnie jak mama007 opłakuję listwę przypodłogową oderwaną przez gada razem z
      kawałkiem gładzi gipsowej, grrrrr.....
      • ewung Re: Bezgraniczna kreatywnosc kota 17.01.07, 11:47
        O zamiłowaniu Rózi do worków, gąbek, stanika mojej mamy pisałam już wcześniej.
        O papilocie pewnie też. ale wspomną tu o nim raz jeszcze bo to co kot z nim
        wyczynia to jest szaleństwo.
        Papilot wędruje z kotem po całym domu i piwnicy. Raz zwinięty w kłebek a raz
        zozprostowany. Rózia biega z nim w ryjku, niunia w łapciach, spiewa przy tym
        jak szalona, rzuca nim i go gania, poprostu "Papilot najleprzy przyjaciel
        Rózi".
        Zebym nie była gołosłowna to tu fotki mojej Różyczki
        fotoforum.gazeta.pl/72,2,631,47685752,55663805.html
      • mama007 do kena1 :) 17.01.07, 11:54
        kena1 napisała:

        > Podobnie jak mama007 opłakuję listwę przypodłogową oderwaną przez gada razem z
        > kawałkiem gładzi gipsowej, grrrrr.....

        wiesz co, mi juz drugi albo trzeci raz tak zalatwily listwe (za kazdym razem
        inna....), nie wiem ktora to gadzina, ale za kazdym razem byl inny sklad w domu
        - nie wiem, moze rezydentki ucza tymczasowe na przyszlosc jak maja rozkochac w
        sobie nowych wlascicieli?????
        dobrze, ze swego czasu zamiast robotek recznych nauczylam sie obslugiwac
        wiertarki, bo inaczej teraz szlag by mnie chyba trafil na miejscu. a tak po
        prostu wystarczy zapas wkretow z kolkami i porzadna wiertarka....
        pozdrawiam
        • kena1 Re: do kena1 :) 17.01.07, 14:06
          moze rezydentki ucza tymczasowe na przyszlosc jak maja rozkochac w
          > sobie nowych wlascicieli?????

          Popłakałam się ze śmiechu smile) A ze smutniejszych rzeczy: no ja nie obsługuję
          ani wiertarki ani niczego bardziej technicznego, dwie lewe ręce normalnie.
          Listwa teraz po prostu stoi sobie obok obłupanej ściany, wygląda bardzo
          malowniczo, ale o dziwo nie wzbudza zainteresowania gada. Może po prostu według
          jego zmysłu estetycznego tak jest lepiej...
    • ewa_anna2 Re: Bezgraniczna kreatywnosc kota 17.01.07, 14:50
      Moja Zośka lubi bawić się rajstopami. Robi w nich fajne (wrrrr...) dziureczki.
      Fajnie to wygląda, jak lata po całym mieszkaniu z rajstopami w pysku
      Oprócz tego zainteresowanie budzą u niej rękawice.
      Lubi papier toaletowy i ręczniki papierowe. Już wiele zniszczonych rolek ma na
      swoim sumieniu.
      Świetną zabawką jest też kawałek gumki do włosów.
      • marta.kunc Re: Bezgraniczna kreatywnosc kota 17.01.07, 15:26
        coffee:
        -kulka plastikowa przezroczysta z wiatraczkiem brzeczacym. na kulke sie
        czatuje, poluje, wysiaduje sie kulke tez(poki co efektow w postaci malych
        kuleczek brak).za kulka sie biega nad ranem.podejrzewam iz biega za nia z
        zamknietymi oczami - trenuje echolokacjesmile
        - sznurek.do zabawy precyzyjnej, tj: sznurek lezacy na podlodze nalezy
        przesuwac delikatnie jednym pazurem az sznurek nie osiagnie pozycji idealnej
        strategicznie. po wykonaniu zadania nalezy sznurka pilnowac udajac sen w
        pozycji tajniakiej czyli na tzw.krowke.

        tiger:
        -pluszaki, na ktorych dokonuje mordow rytualnych a potem dreczony wyrzutami
        sumienia reanimuje swoje zwierzatka wylizujac je do momentu pokrycia slina
        ostatniego milimetra ich futerka.
        - koperek(galazka), ktory stanowi odpowiednik patyka dla psa .aportuje sie go,
        podgryza, podrzuca, zakopuje pod kocykiem, nosi w pysku. w razie kryzysu
        koperek mozna zastapic patyczkiem do uszu.
        -pudla i gazety szeleszczace a takze mapy. nalezy sie rozpedzac i wskakiwac na
        nie powodujac jak najwiecej gruchotu. jako zabawy relaksacyjne - nalezy sie pod
        ww.wczolgac i usnac. przydatne rowniez w chwilach zadumy tudziez obrazy
        majestatu. mozna pod nie wejsc i udawac nieobecnosc jednoczesnie niczego nie
        przegapiajac.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka