No i niestety skończyły się regularne rujki u naszej Gaji. Jeśli ktoś nie
czytał moich poprzednich wątków to Gaja jest kotką rodowodową i mieliśmy
zamiar założyć hodowlę, ale...obecnie wykańczany domek, mamy za dużo problemów
na głowie i nie było czasu na wystawy, nie będzie czasu także przez najbliższe
pół roku, a z nią coraz trudniej wytrzymać. Wczoraj podjęłam decyzję o
sterylizacji, no cóż wielka szkoda

(