pani_mm Re: Ratuj się kto może - pies w gości przybywa! n 25.02.07, 18:00 współczujemy... Odpowiedz Link
nessie-jp Re: Ratuj się kto może - pies w gości przybywa! n 25.02.07, 18:21 Ja trochę współczuję psu - biedny będzie pewnie zakrzykiwany z każdej strony, a koty go złośliwie prowokować będą z wysokości szafy! ) Wyobrażam sobie ten wyciągnięty w górę środkowy pazur przedniej łapy... Odpowiedz Link
isztar.6 Re: Ratuj się kto może - pies w gości przybywa! n 25.02.07, 19:45 Do nas też za tydzień na dwa dni. To będzie pierwszy bliższy kontakt Gaji z innym zwierzakiem. I to jeszcze Alaskan Malamut. Odpowiedz Link
iris101 Re: Ratuj się kto może - pies w gości przybywa! n 25.02.07, 20:00 też współczuję psu)moja jednego strasznie oprychała!! amstaffa. na szczescie był na smyczy) Odpowiedz Link
barba50 Re: Ratuj się kto może - pies w gości przybywa! n 25.02.07, 20:49 Już po wizycie. Przeżyły wszystkie. Foks dreptał z zaciekawieniem po domu, Ksika i Pepek zajęły strategiczne pozycje, czyli wolały się schować i przespać psią wizytę, ale Lolka zachowała się jak pani na włościach. Nie uciekła, utrzymywała psa na dystans tzn. warczała jak usiłował się za bardzo zbliżyć, miała go cały czas na oku. Foks i Lolka na zdjęciach /5 kolejnych/ tu: fotoforum.gazeta.pl/3,0,516498,2,1.html Odpowiedz Link
yanga Re: Ratuj się kto może - pies w gości przybywa! n 26.02.07, 12:47 Lolka ma minę typu "Podejdź no tylko". A Foks to typowy "piesek z włóczki", lubię takie. Odpowiedz Link
ewa_anna2 A mój pies 26.02.07, 20:03 regularnie dostawał po pysku od paromiesięcznego kota fotoforum.gazeta.pl/3,0,492324,2,4.html Zrezygnowany - jak kicia za bardzo dokuczała krył się po kątach Teraz nawet dzikie kocury, które dokarmiam podchodzą do niego i ocierają się o jego pysk. Odpowiedz Link