Dodaj do ulubionych

odrobaczanie po sterylce

30.03.07, 21:22
moje niunie sa 2 tygodnie po sterylce. kilka dni ze zgroza temu zauwazylam
oznaki "zycia wewnetrznego" (i ze zdziwieniem, bo obie pod koniec lutego
dostaly stronghold na kark, Kika zreszta po raz trzeci w odstepach
miesiecznych bo miala leczony swierzb)
i teraz co robic - czy mozna juz odrobaczac, tak krotko po operacji? jak
myslicie?
Obserwuj wątek
    • mist3 Re: odrobaczanie po sterylce 30.03.07, 21:27
      czesto sie zdarza,ze po sterylce trzeba odrobaczac - oslabiona kota pozwala
      rozwinac sie zyjatkom. ja idrobaczalam ok. 2 tygodnie po sterylce, a potem raz
      jeszcze - jak widac robaki tzn. ze jest ich b. duzo i nie ma co zwlekac
      • pepsi Re: odrobaczanie po sterylce 30.03.07, 21:35
        tylko nie wiem co wybrac. krople na kark czy tabletki?
        bylam przekonana ze te krople sa bardzo skuteczne, a tu jak widac
        niekoniecznie..
    • kiciowata Re: odrobaczanie po sterylce 30.03.07, 22:50
      odradzałabym wyciskanie leku na kark zaraz po sterylce. Jeśli nie ma problemu z
      podaniem tabletki to o.k. Moje nie połkną za nic w świecie, więc podaję im lek
      w strzykawce do stosowania doustnego (ostatnio fenbendazol-żel, kiedyś bodajże
      vetmint). Jest to o tyle dobre rozwiązanie, że nawet jeśli kot część wypluje
      można mu to wytrzeć w futerko ( w łatwym do umycia miejscu).Kot jest takim
      czyściochem, że nie wytrzyma i będzie to musiał zlizać. A co do skuteczności
      tych środków- myślę, że one są skuteczne, jednak działają tylko na te pasożyty
      które kot już ma w chwili podania środka odrobaczającego.
      • misia007 Re: odrobaczanie po sterylce 31.03.07, 12:19
        Polecam profender, tez sie wyciska na kark, co przy mojej trojce jest jedyna
        wlasciwa metodą, no i zabija robale na smierc bez powtorek.Słyszalam o nim same
        dobte rzrczy no i jeszcze działa tez na tasiemce.
        • mist3 Re: odrobaczanie po sterylce 31.03.07, 18:44
          Wiesz, to że kotka mimo odrobaczenia po sterylce jest zarobaczona to nic
          dziwnego naprawdę i to nie znaczy, że lek nie zadziałał. Po prostu kotka
          przeszła operację, co wiąże się ze znacznym spadkiem odporności, a robactwo
          tylko na to czeka. Na moją kotkę akurat preparaty doustne w postaci past nie
          działały, weci z którymi rozmawiałam twierdzą wręcz, że np. vetminth działa
          tylko na małe kocięta i na dodatek słabo zarobaczone. Ale wydaje mi się, że
          zaraz po zabiegu najlepiej skonsultować się z wetem (zresztą i tak pójdziesz do
          niego po lek na odrobaczenie) - na moją kotkę (a odrobaczałam ją ok. roku)
          skutecznie zadziałał dopiero lek zakrapiany na kark.
          Oczywiście razem z odrobaczeniem przeprowadziłam dezynfekcję wszystkiego co się da.
          Podsumowując - po zabiegu mimo wcześniejszego odrobaczenia może nastąpić szybki
          nawrót 'gości'. Idź do weta, poproś o lek a na pewno coś doradzi smile
          • pepsi Re: odrobaczanie po sterylce 31.03.07, 19:48
            dzis nie zdazylam, pewnie jutro polece.. tez myslalam o profenderze, stosowalam
            go u Koko i Zuli w ub. roku i nie mialam zastrzezen..

            dlaczego odradzasz zakraplanie po sterylce? a tabletki wrecz przeciwnie?
            • jul-kot Re: odrobaczanie po sterylce 02.04.07, 14:15
              Witam,
              Krople na kark lub zastrzyki przenikają do organizmu i zatruwają go. Ja podaję
              środki doustne, które słabo wchłaniają się z przewodu pokarmowego i przez to są
              mniej szkodliwe. Zabijają tylko dorosłe osobniki, które są w przewodzie
              pokarmowym, dlatego takie odrobaczenie trzeba powtórzyć po dwóch tygodniach,
              ponieważ larwy niektórych pasożytów, ( obleńce, np. glisty )rozchodzą się po
              organizmie i dopiero po pewnym czasie wracają i przekształcają się w postać
              dorosłą. Środki działające w całym organizmie zabijają również te larwy, ale
              przy dużym zarobaczeniu może to prowadzić do stanu zapalnego różnych organów, w
              których zostaną martwe pasożyty. Znam np. przypadek zropienia płuc po
              odrobaczeniu, tyle że był to mocno zarobaczony kot bezdomny.
              Ja daję na pierwsze odrobaczenie pratel (tabletki), skuteczny na obleńce i
              tasiemce, po dwóch tygodniach samo pyrantellum w syropku dla dzieci, tylko na
              obleńce. Można też odwrotnie, zwłaszcza przy dużym zarobaczeniu, żeby wszystko
              nie zdechło od razu. Na tasiemce nie odrobacza się dwa razy, bo tasiemce nie
              rozmnażają się w organizmie i nie wędrują. Vetmind jest mało skuteczny.
              Pozdrawiam, Juliusz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka