Dodaj do ulubionych

Jutro dwa zabiegi Gucia

17.04.07, 23:29
Rana na szyi okazała się być trudniejsza do wyleczenia, odporna na podany
antybiotyk i ropień trzeba usunąć operacyjnie. Korzystając z narkozy
przeprowadzona będzie również kastracja. Problem główny polega na tym, że
Gucio jest kotem zewnętrznym, a trzeba go gdzieś będzie przechować na czas
rekonwalescencji. Zostanie pewnie umieszczony w garażu, trzeba będzie jedynie
uważać, żeby cichcem z niego nie wyszedł. Moglibyśmy wziąć go do domu, ale po
pierwsze Gucio nie wie co to kuweta, poza tym obawiamy się czy nie byłby
niepokojony przez pozostałą trójkę. Ja niestety wyjeżdżam w piątek na 4 dni,
pewnie się będę denerwować bardziej niż gdybym była na miejscu, ale nic na to
nie poradzę. Jechać muszę. Będą musieli dać sobie radę sami.
Proszę o kciuki i dobre myśli. Do weta jedziemy na 11.30.
Obserwuj wątek
    • angieblue26 Re: Jutro dwa zabiegi Gucia 17.04.07, 23:37
      Trzymam mocno kciuki za Gucia !
      Trzymajcie sie *******
    • katikot Re: Jutro dwa zabiegi Gucia 17.04.07, 23:39
      Oj, nie zazdroszczę tych wszystkich komplikacjiuncertain Trzymam kciuki, na pewno będzie dobrze.
    • smillaaraq Re: Jutro dwa zabiegi Gucia 17.04.07, 23:55
      kciuki w Waszą stronę uruchomione!

      smil
      • trawa11 Re: Jutro dwa zabiegi Gucia 18.04.07, 00:10
        Basiu ,oczywiscie ze bedziemy trzymac mocno kciuki.Musi byc dobrze ,nie moze
        byc inaczej.Gucio na to zasluguje ,a Ty na spokoj psychiczny.Nie martw sie .
    • adrzewoj Kciuki trzymamy 18.04.07, 08:28
      Gucio podbił nasze serca, właściwie pierwszym spojrzeniem w obiektyw aparatu.

      Pozdrawiam
      • mirmunn Re: Kciuki trzymamy 18.04.07, 08:34
        Gutek mądry kociej
        Radę sobię da
        Tralala, la la smile))

        Nie martw się, Gucio słodziak wie, co dla niego dobre i nie sądzę, zeby
        zaplanował ucieczkę - tym bardziej, że pogoda nieciekawa. Może wstaw mu do
        garażu ten domek, w którym tak chętnie przesiaduje i kocyki, które już zna?
        Trzymamy kciuki i łapki
    • annb Re: Jutro dwa zabiegi Gucia 18.04.07, 09:51
      gucio madrty kot
      da sobie rade
      takich dobrych sobei znalazl ze ich nie zawiedzie
      bedzie dobrzal w garazu
      ani sie nie zorientujesz
      smile
      • marta.kunc Re: Jutro dwa zabiegi Gucia 18.04.07, 10:35
        trzymam kciuki barbasmile
        bedzie dobrze!!!!
    • kiciowata Re: Jutro dwa zabiegi Gucia 18.04.07, 11:28
      szybciutko daj znać jak było u weta, dobrze? jak to zniósł Guciolek? bo mi już
      kciuki drętwiejąsmile
      • ewung Re: Jutro dwa zabiegi Gucia 18.04.07, 11:31
        kciuki zaciśnietę za Gucińskiego. Trzymaj się przystojniaku!
    • moyra_p Re: Jutro dwa zabiegi Gucia 18.04.07, 11:38
      barbo50 , z całego serca zaciskamy kciuki.
      • misia007 Re: Jutro dwa zabiegi Gucia 18.04.07, 11:56
        Mam nadzieję, ze zdązylam , juz zaciskam i trzymam do odwolania.
        • barba50 Gucia zostawiłam u weta 18.04.07, 12:15
          po podaniu pierwszej dawki narkozy. Przylgnął do mnie całym sobą. Wiem, że to
          dla jego dobra, ale mam gęstą ślinę w ustach z nerwówsad((
          Mam dzwonić po 14-tej...
          • biljana Re: Gucia zostawiłam u weta 18.04.07, 12:18
            Barba, uszy do gorysmile)))) Guciol jest dzielnym kotem, poradzi sobiesmile
            • kiciowata Re: Gucia zostawiłam u weta 18.04.07, 12:22
              wszystkie cię wspieramy, ale wiadomo jak to jest. Serce pęka, jakby własne
              dziecko zostawiać na operację, prawda?
              • kirke18 Re: Gucia zostawiłam u weta 18.04.07, 13:02
                tzrymam mocno zaciśnięte kciuki... MUSI byc OK i będzie
    • iris101 Re: Jutro dwa zabiegi Gucia 18.04.07, 13:59
      Basiu, nia martw się.za chwilę się dowiesz,że wszystko ok.! trzymamy z Iriską!
      • marta.kunc Re: Jutro dwa zabiegi Gucia 18.04.07, 14:14
        basia kciuki sa czekamy na wiesci.
        musza byc dobre bo ja ostatnio mam goraca linie ze swietym franciszkiem.
        • barba50 Gucio już w domu 18.04.07, 15:06
          Gutek jest dzielny facet, pomimo otwartej rany na szyi wielkości rączki dziecka
          wyszedł z transporterka o własnych siłach i poszedł chwiejnym krokiem zwiedzać
          domsmile Zawróciłam z powrotem do technicznego /małe pomieszczenie, ale
          przystosowane do rekonwalescencji Gucia/ i zostawiłam w spokoju. Czyli wszystko
          z planem. Ranę mamy przemywać 2x dziennie rivanolem, wieczorami na zastrzyki.
          Jutro oczywiście jeszcze pojadę, co będzie w czasie mojej nieobecności ustalimy
          z rodziną, zobaczymy.
          Dziękujemy pięknie za kciuki i dobre słowa. Trzymajcie dalej, żeby się wszystko
          ładnie goiło i następowała aklimatyzacja Gucia w naszym domu, bo myślę, że teraz
          chcemy wszyscy, żeby stał się naszym współdomownikiemsmile
          • misia007 Re: Gucio już w domu 18.04.07, 15:23
            Gucio specjalnie nie ma wyboru bo jak ma taka dzielna pańcie to jaki niby ma
            być.Sam widok takiej rany musi byc straszny a barba ma ja jeszcze
            przemywac.Trzymam kciuki,zeby sie szybko zagoilo, zarosło i odeszlo w
            zapomnienie.Jak rozumiem kastracja była tylko malo istotnym dodatkiem.Zdrowiej
            szybciutko Gutku, zeby pańcia ze spokojna glowa mogla pojechac.
            • marta.kunc Re: Gucio już w domu 18.04.07, 15:31
              basiasmile
              dobre wiadomoscismile
              gucio juz jest wasz(a raczej wy jego) smile)))
              ale
              szczesciu trzeba pomagac.
              kciuki trzymam nadal.
          • adrzewoj Teraz trzymamy kciuki 18.04.07, 15:35
            Za rekonwaalescencję i za "udomowienie" Gucia.

            Pozdrawiam
            • wiesia.and.company Re: Trzymam, a jakże, bardzo mocno 18.04.07, 16:15
              Wierzę w Gucia, on tak bardzo chcial mieć pretekst, żeby się oficjalnie dostać
              do domu, żeby mieć swój kącik (choćby w pok. technicznym), że sobie takiego
              ropnia zafundował. Nie pomyślał tylko biedny, że przy okazji orzeszki też pójdą
              (no bo skąd to mógł przewidzieć, skoro od prawie zawsze takie coś miał). Ale
              nic to - wybrał dobrych ludzi, więc i tak widać że to chłop myślący. Czyli
              pasuje do towarzystwa.
              Buziaki dla Gucia i domowników (kocich i ludzkich). Wiesia + 8
              • barba50 Och ten nasz Gucio 18.04.07, 19:20
                Po pierwsze załatwił się do kuwety! Za radą wykorzystałam obsiusianą w
                transporterku ligninę i włożyłam ją pod żwirek. Mądre kociosmile
                Poza tym gdyby to była tylko kastracja to można by było przyjąć, że kot już jest
                jak nowy. Niestety rana na szyi jest faktem. Posiedziałam z nim na kolanach, a
                nie mam czasu, goni mnie wyjazd!, ale nie mogłam go od Was wszystkich nie
                wygłaskaćsmile))
                Mąż pewnie będzie jeździł z nim na zastrzyki. Nie wiem co z przemywaniem rany.
                Pan - przy całej sympatii dla Gucia nie będzie w stanie tego robićsad Może któreś
                z dzieciaków...
                • misia007 Re: Och ten nasz Gucio 18.04.07, 19:32
                  Z przemywaniem to chyba córka, na mężczyzn w takich sprawach trudno liczyc, za
                  wrazliwi.A ze z kuweta tak będzie, wiedzialam, madry kocio.
                  • lisia312 Re: Och ten nasz Gucio 18.04.07, 21:17
                    Mam nadzieję, że jeszcze załapałam się na trzymanie czegokolwiek, ąle 2 dni
                    mnie nie było, a tu się porobiło. Będzie ok, bo musi. Jedź spokojnie, jak Gucio
                    ma taką Panią, to reszta rodzinki się przy Niej wyrobiła. Pozdrawiam
                    cieplutko!!!
                    • wiesia.and.company Re: Ach ci mężczyżni! Mam na myśli 1) Gucia 18.04.07, 21:29
                      bo przeszedł dzielnie podwójna operację, nawet nie zauważył przesadnie
                      2) mężczyznę-męża, który zapałał prawdziwym czystym uczuciem do Gucia, i nawet
                      jeśli jest gotow umrzec na widok kropli krwi, to moze sie okazać prawdziwym
                      twardzielem, by ulżyć samcowi tak okaleczonemu przez kaprys baby. Meska
                      solidarnosc w stracie moze sie okazać mobilizujaca. Barba, Twoj maz Cie zaskoczy!
                      Pozdrówka! Wiesia + 8 (Jasne ze Grosia przywaliła brzuchem moja jedna reke,
                      stad kuleje mi obsluga klawiatury)
                      • wiesia.and.company Re: Acha, czy moze macie w pobliżu sąsiadkę 18.04.07, 21:37
                        pielęgniarkę lub coś koło tego? Bo może ona robiłaby zastrzyki Guciowi, a od
                        weterynarza wziąć antybiotyki, dawki już wciągnięte w strzykawkę z igłą. Wtedy i
                        przemywanie rany by odpadło.... Basiu, może Twoja córka ma jakieś takie
                        koleżanki sprawne w tym zakresie?
                        Pa!
                        • pani_mm pozdrowienia dla Gucia od Rozalki i Jasminy 18.04.07, 22:01
                          Długo nie pisałam na forum, ale śledziłam losy Gucia, piękny, mądry kot,
                          lepszego domu nie mógł znaleźć.

                          Może zamówisz wizyty Weta do domu w ostateczności?
                          • barba50 Gucio przespał noc 19.04.07, 08:07
                            spokojnie, zresztą co miał robićsmile Wieczorem dostał trochę jeść, jadł z wielkim
                            apetytem, nie zwymiotował. Dziś już po śniadaniu, dostał kilkakrotnie małymi
                            porcjami jedzenie do miski. Rany jeszcze nie oglądałam, przemyję przed wyjściem
                            do pracy. A - i zrobił się kotem gadającym! Poprzednio otwierał pyszczek z
                            którego nie wydobywał się żaden dźwięksmile
                            Kolejny urobek w kuwecie /co prawda na razie tylko sio/, a kuwetę wczoraj
                            oczywiście sprzątnęłam nie zostawiając już żadnych znaków.
                            • wiesia.and.company Re: Brawo Guciu! Zawojujesz zupełnie 19.04.07, 08:48
                              rodzinkę. Kot gadający, to jest cudowne. Tak to lubię, kiedy jest koci odzew,
                              gdy ja gadam... Na razie trudno aby było coś bardziej zdecydowanego w kuwecie,
                              bo przed operacją nie jadł, to teraz po operacji jedzonko jeszcze nie mogło się
                              przetrawić i uzbierać. Ale będzie, będzie... czasem koty same czują lekki
                              dyskomfort pooperacyjny, bo coś jest inaczej, troszkę ciągną szewki a tu trzeba
                              się napiąć by podumać w kuwecie.
                              Dobrze idzie...
                              • barba50 Nowe zdjęcia Gucia po... 19.04.07, 09:09
                                czyli dzisiejsze śniadanie w guciowym wątku na fotoforum
                                fotoforum.gazeta.pl/72,2,631,59676531,61008900.html
                                • wiesia.and.company Re: Ach, jak mi się Gucio podoba.... naprawdę 19.04.07, 16:21
                                  ma chłopak klasę. Nienerwowy. Taki jest w ogóle guciowaty, a ja lubię duże
                                  guciowate, zrównoważone. Mniam. Wiesia + 8
                                • mirmunn uprzejmie informuję, że jestem okropnie zazdrosny 19.04.07, 21:15
                                  o tego całego Gucia.
                                  Forum zwariowało. I moja Pani też. Gapi się ciągle na niego. A teraz idę
                                  postraszyć Mini, aby odreagować frustrację. Z poważaniem: Max Maxon
                                  • mirmunn typowy facet 19.04.07, 21:53
                                    z tego mojego facetasmile))) a ja pozdrawiam i miziam Gucia. Noski - noski.
                                    Z poważaniem: Mini
    • katikot Re: Jutro dwa zabiegi Gucia 19.04.07, 23:31
      A ode mnie całusek dla mądrego Gucia w śliczny różowy nosekwink
      • angieblue26 Re: Jutro dwa zabiegi Gucia 20.04.07, 17:58
        i ode mnie ! piekny i dzielny kocur ! kiss******
        • barba50 Zaoczne wiesci o Gutku 21.04.07, 17:58
          Nie ma mnie niestety z nim razem, ale przekazywane mam na biezaco informacje co
          slychac. Jest chyba dobrze, maz wozi Gucia na zastrzyki i czyszczenie rany.
          Zostal uwolniony z pomieszczenia technicznego, moze wiec poruszac sie po calym
          domu. O wpadce kuwetowej, a raczej nie-kuwetowej mi nie doniesiono wiec chyba
          nie miala miejsca. Idzie ku dobremusmile
          Pozdrawiam ze slonecznego, choc chlodnego Sztokholmu
          Baska /wyjatkowo bez kotow/
          • trawa11 Re: Zaoczne wiesci o Gutku 21.04.07, 20:13
            Basiu ,milego pobytu w Sztokholmie!
            • wiesia.and.company Re: Świetnie! Rodzina pozostawiona 21.04.07, 22:41
              w słonecznej, ale chłodnej Polsce jakoś sobie radzi i cementuje przyjaźń. W
              ogóle uważam, że silniejsze związki powstają wtedy, kiedy się biega z małym
              pacjentem
              (całkowicie zależnym od konsekwencji człowieka)do weterynarza. Jak z mężczyzną,
              który czuje że ma dziecko dopiero wtedy, gdy zostanie wprzągnięty w codzienne
              obowiązki (zmiana pieluch, kąpiele, budzenie w nocy, usypianie w ramionach).
              Wspaniale się sprawuje Basiu Twój mąż. Możesz być spokojna. Fajnie jest, że
              wiesz wszystko o działaniach w domu. Zatem spokojnego pobytu w Sztokholmie.
              Zajmij się
              sprawianiem sobie przyjemności i odpocznij w innym otoczeniu.
              Pozdrowionka. Wiesia + 8
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka