Dodaj do ulubionych

Melania chora :(

19.05.07, 18:20
Chyba kalciwiroza, nie pamiętam nazwy. Była dziś na 1 zastrzyku, jutro i
pojutrze idzie na kolejne. Zaraziła się od dzikiej kotki, która chwilowo
przebywa u nas po sterylce. Biedna Mela, jest tska osowiała, nie bawi się i
nie szaleje z innymi moimi kotami.
Inne koty dostały jakiś preparat wzmacniający, miejmy nadzieję, że to uchroni
je przed chorobą.
Kotki nie były szczepione.
Obserwuj wątek
    • asidoo Re: Melania chora :( 19.05.07, 18:30
      Trzymam za nią kciuki. Te zastrzyki są skuteczne.
    • ewa_anna2 Re: Melania chora :( 21.05.07, 10:59
      Nie szczepiłam, ale chyba teraz trzeba będzie zaszczepić...
      Melka dochodzi do siebie, humorek jej wrócił. Ale jest bardzo nieszczęśliwa, gdy
      musi iść do weta, bardzo wierci sie w plecaku i piszczy, skarży się.
      • katikot Re: Melania chora :( 21.05.07, 11:04
        Biedna Melasad Ale fajnie, że już jej lepiej. Wygłaszcz ją ode mnie.
    • asidoo Re: Melania chora :( 21.05.07, 12:18
      Mówiłam, że się wyleczy! smile
      Bardzo mnie to cieszy.
      Gdzieś za 2 tygodnie od leczenia zaszczep ją od wszystkich chorób. Ja mojego
      Żbiczka szczepię i wcale mi on nie choruje. Ma 3 lata i jeszcze nie był nigdy
      chory. Wychodzi z domu rzadko i tylko na smyczy.
    • iris101 Re: Melania chora :( 21.05.07, 16:34
      głaski dla Melanii!! cieszę się,ze jest lepiej.
    • ewa_anna2 Melci chyba się pogorszyło... 29.05.07, 10:33
      Pójdziemy z nią dziś do weta. Wogóle kiciuś się osowiały zrobił, nie bawi się
      ze swoją młodszą siostrzyczką. A wcześniej tak szalały.
      • kirke18 Re: Melci chyba się pogorszyło... 29.05.07, 10:43
        kciuki dla Melci i podrapki, aTy się trzymaj, będzie dobrze
        • wiesia.and.company Re: Melci chyba się pogorszyło... 29.05.07, 12:09
          Oj, to już 10 dni od pierwszego postu. Chyba nie do końca się wyleczyła. Czasem
          to trwa dłużej, może inny antybiotyk trzeba dobrać? Pozdrowienia i trzymamy
          kciuki: siódemka + Wiesia
    • ewa_anna2 Re: Melania chora :( 29.05.07, 17:18
      Kolejny raz zastrzyki, tym razem będą dłużej... Miek=jmy nadzieję,że
      wyzdrowieje.
    • ewa_anna2 Re: Melania chora :( 30.05.07, 10:25
      Niestety, dzisiaj zachorowała druga kicia. Rysia z czarnym podniebieniem.
      • ewung Re: Melania chora :( 30.05.07, 10:31
        Trzymam kciuki za twoje koteczki - oby szybciutko wyzdrowiały
        • wiesia.and.company Re: Melania chora :( 30.05.07, 11:00
          Trzymam kciuki za kotki życząc bardzo szybkiego (i skutecznego, bez nawrotów)
          powrotu do zdrowia i apetytu. Pozdrawiam. Wiesia _ 7
          • barba50 Trzymam kciuki za obie koteczki 30.05.07, 11:19
            niech szybciutko zdrowieją!
      • katikot Re: Melania chora :( 30.05.07, 11:22
        Trzyma kciuki za obydwie, mam nadzieję, że szybko wyzdrowieją!
        • misia007 Re: Melania chora :( 30.05.07, 11:40
          tez trzymam za bidulki.
          • pixie65 Re: Melania chora :( 30.05.07, 14:28
            Podajesz im scanomune? Jeśli nie - spróbuj, to wspomaga układ immunologiczny,
            albo inmodulen w injekcji...Kciuki i pazury trzymamy!
            • ewa_anna2 Mam nadzieję, że 2 pozostałe koteczki 30.05.07, 14:53
              nie zachorują. Na razie codziennie do weta na zastrzyki sad
              Jutro też wet, spytam o te preparaty. Bo przez 4 dni wszystkie koty dostawały
              jakiś preparat, każdy z innej strzykawki. Melcia 3 dni zastrzyki, potem ze 4
              jakaś tabletka - antybiotyk. Niestety, nastąpiło pogorszenie. A dziś dodzła
              Rysia. Zdrowe są jeszcze Zosia i Pyza.

              Oto Zosia:
              fotoforum.gazeta.pl/72,2,631,61628867.html
              • wiesia.and.company Re: Mam nadzieję, że 2 pozostałe koteczki 30.05.07, 16:15
                Trzymam kciuki! Na moich siedem kotów pięć było kiedyś chorych w jednym czasie,
                a dwa nie (jeden tak tylko miał lekkie objawy). Zastrzyki robiłam pięciu. A te
                dwa to chojraki. Może i u Ciebie jakoś obleci. Pozdrowionka. Wiesia + 7
                • ewa_anna2 Re: Mam nadzieję, że 2 pozostałe koteczki 30.05.07, 16:37
                  Niestety, chyba i zaczyna brać Zosię sad
                  Może Pyzy nie weźmie, bo ona długo dziczką była
                  • ewa_anna2 Re: Mam nadzieję, że 2 pozostałe koteczki 30.05.07, 23:03
                    Zosia była niegrzeczna na zastrzyku. Bardzo nafuczała na lekarkę.
                    Niestety, kotki się pochorowały. A jutro 3 koteczki do weta jednocześnie trzeba
                    zabrać. Ciężko będzie wink
                    Ale żeby wyzdrowiały.
                    • muraszka1 Re: Mam nadzieję, że 2 pozostałe koteczki 30.05.07, 23:24
                      Ewuniu,trzymaj sie
                      • katikot Re: Mam nadzieję, że 2 pozostałe koteczki 31.05.07, 00:18
                        Biedactwasad Mam nadzieję, że jakoś dasz sobie radę z nimi u weta. Powodzenia!
                        • angieblue26 Re: Mam nadzieję, że 2 pozostałe koteczki 31.05.07, 08:20
                          sad(((( Trzymam za Was kciuki i zycze duzo zdrowia..
                          • wiesia.and.company Re: Ojej, to w domu szpitalik. Trzymam kciuki 31.05.07, 11:21
                            Pozdrowionka. Wiesia + 7
                            • marta.kunc Re: Ojej, to w domu szpitalik. Trzymam kciuki 31.05.07, 11:49
                              ja tez trzymam kciuki za stadkosmile
                              bedzie dobrze, musi bycsmile
    • ewa_anna2 ja też mam nadzieję, że kicie szybko wrócą 31.05.07, 19:44
      do zdrowia. A jak wyzdrowieją - to poszczepi się je. Był tu taki wątek o
      szczepieniu. A chyba lepiej zaszczepić (taniej), niż leczyć. Dziś powinnam
      zapłacić 45 zł za zastrzyki dla 3 kotków, ale jeden był gratis, zapłaciłyśmy z
      mamą 30 zł. A leczyć trzeba przynajmniej do niedzieli sad
      Zosia biedna, ma otwarty pyszczek, a Rysi kapie z noska. Melcia żałośnie
      miauczy sad
      Pewnie zaraziły się od dzikuski, która jest chwilowo w naszym domu po sterylce.
      • wiesia.and.company Re: Otwarty pyszczek bo katar ją poddusza, 01.06.07, 09:22
        bidulka, to nawet przyjemności nie ma przy jedzeniu, czasem to i jedzenie nie
        chce się przyjmować z powodu zalegającej flegmy, przejść nie chce dalej. W
        razie czego to może być pomocna strzykawka i karmienie do pysia rozwodnionym
        jedzeniem puszkowym. No, dziewczyny, zdrowiejcie! Pozdrowienia. Wiesia + 7
    • ewa_anna2 3 chore koty to trochę za dużo... 01.06.07, 18:53
      W tej chwili z Melcią jest ok, za to z Rysią jest bardzo źle. Ma gorączkę 40,5
      i kapie jej z noska. Gorączkę ma też Zosia - 40,2. Ale u niej najwcześniej się
      chorobę zauważyło. Ma problemy z oddychaniem (krtań). Nie bawi się, nie bije
      mnie łapką. Zawsze wskakiwała na szafę i tłukła mnie łapką, jak ją
      drażniłam smile. Dziś nie chciała. Kotków nie da się izolować od siebie (blok, i
      kotki bardzo się lubią). Melcia dzis płakała nad Rysią.
      Dziś znowu taniej szczepienie (1 kot gratis). Jutro jeszcze 3 koty do weta, a
      potem zobaczymy...
      • asidoo Re: 3 chore koty to trochę za dużo... 01.06.07, 19:09
        Biedne kociaki! Wyzdrowieją jak Melania, ale ile się namęczą... No nic trzymam
        kciuki za ich zdrówko!
    • ewa_anna2 Re: Melania chora :( 01.06.07, 22:28

    • ewa_anna2 Wiesiu 01.06.07, 22:31
      A ile trwało leczenie i choroba twoich 5 kotów? U mnie jest błędne koło.
      Melania ma się na razie ok, ale Rysi i Zosi się pogarszyło. Mela liże Rysię,
      tuli się do niej. Mieszkam w bloku, mimo, że mam spore mieszkanie nie da się
      izolować kotków. Tęsknia za sobą. Obawiam się, że do Melki choroba może jeszcze
      wrócić.
      • elas13 Re: Biedne kiciulki 02.06.07, 19:00
        Biedne kicie i ty biedna znimi trzymamy łapki(8 kocich i 4 zółwiowe)i ludziowe
        kciuki za was wszystkich za Melę śliczna Zosię i Rysię
    • ewa_anna2 Z Melką na razie OK. 04.06.07, 17:53
      Ale u Rysi praktycznie mie ma poprawy. Cieknie jej z pyszczka, jest osowiała,
      Dostała dziś dodatkowy lek. Zosia też jest jeszcze kłuta, choć nie ma katarku
      (choroba jeszcze się nie rozwinęła, kicia ma tylko problemy z tchawicą).
      Boję się, że Melka znów się zarazi, bo bardzo wylizuje Rysię, chodzi za nią
      krok w krok.
      • asidoo Re: Z Melką na razie OK. 04.06.07, 18:22
        A może Rysię zamknij w oddzielnym pomieszczeniu, póki nie polepszy się jej stan?
        • ewa_anna2 Re: Z Melką na razie OK. 04.06.07, 20:24
          Melka chyba popłakałaby się. Teraz łazi po całym domu i piszczy - szuka Rysi.
          Tak ładnie tulą się do siebie. Mieszkam w bloku. Mimo, że mam spore mieszkanie -
          izolacja kotków nie jest prosta.
          Jeszcze Zosia pokasłuje.
          A wet jest miły, liczy taniej za zastrzyki. Dziś zamiast 30 zł zapłaciłam 20zł.
          • wiesia.and.company Re: Ewo-Anno! To u mnie trwało 3 tygodnie 05.06.07, 09:38
            najgorsze były dwa tygodnie. W rakcie leczenia zmienialiśmy antybiotyki, był
            słabszy-tabletki(tzw. ogólnego spektrum działania), potem mocniejszy-tabletki i
            syrop Keflex dla dzieci (to odpowiednik Augmentinu),a ponieważ nie mogły łykać
            i choroba się rozwijała tak, że Uranek kichał krwią po ścianach, a koty rzęziły
            z otwartymi pyszczkami (brzmiało to okropnie) i nie było poprawy - dostawały
            Linco-Spectin (Albo Linco-Spectrin) w zastrzykach. I to już był antybiotyk
            bardzo bardzo silny. Przez tydzień. Potem jeszcze im troszkę kataru zostało,
            ale przeszło. Były w gromadzie, bo izolacja nie miałaby sensu.
            A najprawdopodobniej przyniosłam infekcję, która się jakoś zmutowała, z
            poczekalni w klinice weterynaryjnej, w grudniu gdy jeżdziłam na kroplówki z
            kotkiem cukrzykiem. Tak więc nie ma specjalnie znaczenia izolowanie, sami też
            możemy przynieść jakąć wydzielinę na butach. A najciekawsze jest to, że nie
            chorował zdecydowanie Kubuś, który jako maleństwo został już umierający,z
            trudem odratowany z kociego kataru, siostrzyczka nie przeżyła. I właśnie on
            nabrał odporności.
            Pozdrawiam i życzę powrotu do zdrowia, to jednak trwa (u mnie katar dwa
            tygodnie, więc się nie czepiam...) Wiesia + 7
    • ewa_anna2 Re: Melania chora :( 06.06.07, 00:38
      Mam nadzieję, że moje kiciusie szybko wrócą do zdrowia. Z Melką jest na razie
      ok. Rysia dostaje nowy dodatkowy lek, taki moczopędny. biedna sika gdzie
      popadnie. Przed chwila wyciągnęłam ją - schowała się koło butli z gazem.
      oczywiście siknęła tam. Ale wet powiedział, że już z płucami lepiej. Jeszcze
      jutro Zocha i Rysia zastrzyk sad
      Ale Zocha już poluje na muchę, znaczy się, że jest lepiej.
      • wiesia.and.company Re: No, to tak trzymać! Będzie dobrze 06.06.07, 10:04
        bo tak musi być i już! Pozdrawiamy panienki! siódemka Wiesi
    • ewa_anna2 Re: Melania chora :( 06.06.07, 12:14
      Z Zosią chyba lepiej. Wczoraj z Melką polowały na ćmę. To Zosia ją ucapiła i
      schrumkała. Melka miała zawiedzioną minę, zaglądała Zosi do pyszczka wink.
      Dziś Zosia zjadła sporo fileciku z kury. Ale zastrzyczek chyba jeszcze będzie -
      trochę prycha. Rysia jeszcze nie doszła do siebie. Znowu musiałam ją wyciągać
      spod butli z gazem.
    • ewa_anna2 Niestety 06.06.07, 21:05
      Jeszcze jutro wet...
      Biedne kiciusie, chociaż wet mówi, że z Rysią już lepiej. Tak się ciągnie to
      choróbsko.
      • barba50 Ewuniu ciągnie się, ale... 06.06.07, 22:20
        to takie choróbskosad Trzeba wyleczyć do końca. A Wy już na końcu kuracji, wierzę
        w to mocno. Kciuki cały czas trzymam, codziennie zaglądam po nowe wieści. Będzie
        dobrze! Wytrzymaciesmile
        • wiesia.and.company Re: Barba50 wie, co mówi. Niedoleczony wraca 07.06.07, 08:13
          i ciągnie się długo. U mnie był 3 tygodnie mimo bardzo solidnego leczenia. Ale
          się udało i u Ciebie to przecież zmierza do szczęśliwego zakończenia, a to
          przecież najważniejsze (bo nie jest regułą). Pozdrawiamy. Wiesia + 7
    • ewa_anna2 Kolejny dzień leczenia 07.06.07, 20:00
      przez te futra nie poszłam na procesję (wet krócej, tylko 2 godziny czynny).
      Ale cóż...
      Zosia dostała zastrzyk, jutro przerwa (tylko proszki), a w sobotę kontrola u
      weta. W czasie choroby Zosia schudła 20 deko, a i tak jest bardzo chuda.
      Rysi zaczęła trochę krew z noska iść, ale wet powiedział, że to przy
      długotrwałej chorobie normalne. Dziś dostała dodatkowo lek przeciwkrwotoczny. I
      już nastąpiła poprawa. Dwa dni wcześniej zaczęła leki moczopędne dostawać, też
      dzięki tym lekom poprawił się jej stan zdrowia (przestała mieć szmery w
      płuckach, tylko ten nieszczęsny założony i zakrwawiony nosek). Dzięki Bogu już
      nie krwawi.
      Kiciusie zaczęły pić bardzo dużo wody. Jutro jeszcze Rysia do lekarza.
      Trzymajcie kciuki, żeby Pyza nie zachorowała.
      • barba50 Re: Kolejny dzień leczenia 07.06.07, 20:15
        Ewo - trzymamy kciuki cały czas za wszystkie, nie tylko za Pyzę!
      • ewa_anna2 Re: Kolejny dzień leczenia 08.06.07, 16:27
        Rysia dostała dziś kolejny zastrzyk. Jutro kontrola - Rysia + Zosia. Ale
        ogólnie już jest lepiej. Rysia aż się zsikała do plecaka, jak wracałyśmy od
        weta. Mam nadzieję, że z Zosią okaże się wszystko ok. i nie będzie kłuta jutro.
        Kurcze, koty chyba mają jakieś przeczucie. Rysia przez pół dnia spała w
        kontenerku dla kotów. Ale na chwilę przed wyjściem do weta zaszyła się w
        wersalce.
        • wiesia.and.company Re: Kolejny dzień leczenia 08.06.07, 19:46
          Oj mają przeczucia, właściwie to my się zdradzamy! Co do tego noska i kichania
          krwią, to tak się może dziać, bo naczynka w nosku pękają, kiedy ciśnienie
          wzrasta przy kichaniu. Uspokoi się, minie wraz z chorobą. Trzymamy kciuki za
          wyleczenie, najważniejsze żeby do końca wyleczyć, a nie podleczyć, a tak to
          przecież u Ciebie
          postępuje - lekarze pilnują i kontynuują. I dobrze! Pozdrawiamy my (7) i Wiesia
          • ewa_anna2 Re: Kolejny dzień leczenia 08.06.07, 20:36
            Po wyleczeniu obowiązkowe szczepienie!!!! Cała 4. Szczepionka kojarzona
            (przeciw jakims trzem choróbskom) kosztuje 35 zł, ale wet obiecał zniżkę.
            Ale już lepiej wydać po 35 zł na szczepienie, niż 10xtyle na leczenie.
    • ewa_anna2 Rysi wraca humor 09.06.07, 17:32
      Już się mizia do psa, do nas. Niesiona w torbie płacze, wcześniej było jej
      wszystko jedno. Dziś był jeszcze zastrzyk. Jutro prawdopodobnie ostatni
      zastrzyk, a potem parę dni leki. I szczepienie całej czwórki. Do tej pory tylko
      Pyza nie zachorowała.
      Mam nadzieję, że kiciusie szybko wydobrzeją, bo to choróbsko chyba trzeci
      tydzień się ciągnie.
      • asidoo Re: Rysi wraca humor 09.06.07, 21:40
        No, to dzielne koty i dzielna pani!
        Wiedziałam, że będzie dobrze!
        • wiesia.and.company Re: Bardzo dobrze, czas na korzystne zmiany 09.06.07, 22:10
          Ale może nie spiesz się ze szczepionką, one na razie nie mają jeszcze
          wystarczającej odporności. Pozdrawiam. Wiesia + 7
          • ewa_anna2 Re: Bardzo dobrze, czas na korzystne zmiany 09.06.07, 22:19
            wiesia.and.company napisała:

            > Ale może nie spiesz się ze szczepionką, one na razie nie mają jeszcze
            > wystarczającej odporności. Pozdrawiam. Wiesia + 7

            Wet powiedział, że trzeba z tydzień poczekać. Wiadomo, że kicie muszą do
            zdrowia wrócić.
            • tami46 Re: Bardzo dobrze, czas na korzystne zmiany 09.06.07, 23:15
              Jestem pełna podziwu dla was wszystkich dziewczyny!
    • ewa_anna2 Dziś Rysia na ostatnim (mam nadzieję) 10.06.07, 17:52
      zastrzyku. Od jutra antybiotyk w tabletkach, wtorek kontrola Rysi, a w środę
      Zosi. Mam nadzieję, że już wszystko ok będzie, i że kiciusie wróca do zdrowia.
      Codzienne spacerki do wtta są męczące. A Rysia (chyba ze strachu) siusiu do
      plecaka po raz kolejny (chyba 3)zrobiła.
      I niedługo, jak kociejstwo wydobrzeje szczepienie...
    • ewa_anna2 Dzień wolny od weta :-) 11.06.07, 12:32
      Rysia ma juz pewnie podziurawiona skórę od zastrzyków. Teraz antybiotyki w
      tabletkach. Nie jest łatwym zadaniem włożyć podłużną tabletkę do gardła kota. A
      jutro i pojutrze kontrole.
      • muraszka1 Re: Dzień wolny od weta :-) 11.06.07, 12:49
        Kriss poradzil mi by rozkruszona tabletke wymieszac z maslem
        i posmarowac tym kotkowi lapki
      • katikot Re: Dzień wolny od weta :-) 11.06.07, 12:53
        Czyli juz lada dzień towarzystwo będzie zdrowewink Wygłaszcz kitki ode mnie!
    • ewa_anna2 Dziś kontrola 14.06.07, 20:18
      Z Zosią wszystko ok. Tylko chyba zbyt długo podawałam antybiotyk, kicia robi
      rzadką kupkę i zwracała. Bardzo schudła, waży 2,80. Zresztą Zosia jest wybredna.
      Rysia od czasu do czasu prychnie, ale juz ok. Jeszcze ze 2 dni leki. Zmieniły
      się jej upodobania smakowe. Je nerki, na które wcześniej patrzec nie chciała
      (Zosia takowych rzeczy nie jada). Przytyła, waży prawie 4 kg.
      Melka też miewa się dobrze.
      Pyzę ominęło choróbsko.
      Miejmy nadzieję, że nie będzie nawrotu.
      • barba50 Re: Dziś kontrola 14.06.07, 20:32
        Cieszę się bardzo z takich dobrych wiadomości!
        Trzymamy kciuki i łapki żeby cała gromadka szybciutko wydobrzała i żebyście
        zapomnieli o wszelkich choróbskachsmile))
        Pozdrawia Baśka z czterema kocimi ogonami
        • ewa_anna2 Re: Dziś kontrola 14.06.07, 20:49
          barba50 napisała:

          > Pozdrawia Baśka z czterema kocimi ogonami


          My też mamy cztety ogony. A właściwie pięć. Cztery kocie, jeden psi. Ale kocie
          panny całkowicie go zdominowały smile
    • ewa_anna2 Melka, Zosia zaszczepione 27.06.07, 19:46
      Jutro następna dwójka. Zośka oczywiście szopkę z fuczeniem odstawiła. Czy te
      szczepienia powinno sie powtórzyć? Coś lekerka wspomniała o szczepieniu za 3
      tygodnie, ale może się coś przejęzyczyła?
      Szczepionka była potrójna.
    • ewa_anna2 Rysia i Pyza 28.06.07, 23:43
      - szczepienie. Mam nadzieję, że choróbska na dłuuugi czas ominą moje koty.
      Zosia po wczorajszym szczepieniu była bardzo ospała, dzis prawie cały dzień
      spała na krześle i nigdzie sie nie ruszała.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka