01.11.07, 09:22
Wczoraj znalazłam dwa małe sliczne zziebnięte kociaki. Rzecz jasna
zabrałam je ku ucieszem ojego synka. Ogrzalismy, nakarmiliśmy inawet
nie byłoby problemów ale... ale a kotak dorosła, która miała taki
problem z aklimatyzacja u nas, "psuje atmosfere" jak to mówi mój
syn. Cały czas na nich warczy, syczy. Rzecz jasna kociaki sa
rozbrykane i nic sobie z tego nie robia zwiedzajac swiat i
zabawiajac sie we dwójke, ale marwtei sie co dalej?? czy moze ich
zagryxc?? czy ja jakoś moge pomóc całej trójce?? czy znowu jak
uprzednio czekac?? Bardzo cenie sobie wasze porady bo ostatnio
bardzo mi pomogliście w oswojeniu dorosłej kotki, skrzywdzonej przez
ludzi. Narazie odseparowałam towarzystwo , chyba że jesteśm yw domu
to drzwi sa otawrte wszędzie i pilnuje aby nic isę nie stało. Ale co
dalej??
Obserwuj wątek
    • kromisia Re: POMOCY!! 01.11.07, 09:42
      oj, jak dobrze, ze kociaki spotkaly takie dobre sercesmile
      Dobrze robisz, ze odseparowalas towarzystwo i, ze pod czujnym okiem
      pozwalasz im przebywac ze soba. Wazne jest, aby kotka wiedziala co
      sie dzieje, ze jacys obcy sa w JEJ domu.
      NOrmalne, ze na poczatku bedzie syczec, parskac, a nawet probowac
      walczyc.....w koncu to jej terytorium. Ale z czasem powinna je
      zaakceptowac.
      Zreszta spojrz, jak to bylo w naszym przypadku

      fotoforum.gazeta.pl/72,2,631,62838569.html
      Powodzenia i cierpliwosci
      • nanai11 Re: POMOCY!! 01.11.07, 12:42
        To moze i nam sie uda. Towarzystwo podczas naszej nieobecnosci jest
        osobno. Znaczy ona jedna w jednym pokoju a dwa maluch yw drugim. Jak
        jesteśmy to chodzi i wacha wszystko to gdzie były maluchy. Bałam
        sie że to zawsze tak bedzie. Teraz mam ndzieje ze nie. że kiedys
        beda razem wszyscy.
        • misia007 Re: POMOCY!! 01.11.07, 13:46
          Zadziałałas najlepiej jak mozna.Teraz tylko trochę cierpliwosci.Będzie wspaniale.
    • nanai11 Re: POMOCY!! 03.11.07, 19:50
      Obecnie mogłam otworzyć pokoje wszedzie, jednak ta dorosła kotka
      ciągle straszy, mniej co prawda wiec jakiś postep jest. Maluchy
      generalnie "olewaja" jej humory, wrecz zaczepiaja zamiast uciekać.Sa
      prześmieszne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka