nanai11
01.11.07, 09:22
Wczoraj znalazłam dwa małe sliczne zziebnięte kociaki. Rzecz jasna
zabrałam je ku ucieszem ojego synka. Ogrzalismy, nakarmiliśmy inawet
nie byłoby problemów ale... ale a kotak dorosła, która miała taki
problem z aklimatyzacja u nas, "psuje atmosfere" jak to mówi mój
syn. Cały czas na nich warczy, syczy. Rzecz jasna kociaki sa
rozbrykane i nic sobie z tego nie robia zwiedzajac swiat i
zabawiajac sie we dwójke, ale marwtei sie co dalej?? czy moze ich
zagryxc?? czy ja jakoś moge pomóc całej trójce?? czy znowu jak
uprzednio czekac?? Bardzo cenie sobie wasze porady bo ostatnio
bardzo mi pomogliście w oswojeniu dorosłej kotki, skrzywdzonej przez
ludzi. Narazie odseparowałam towarzystwo , chyba że jesteśm yw domu
to drzwi sa otawrte wszędzie i pilnuje aby nic isę nie stało. Ale co
dalej??