Dodaj do ulubionych

Uwaga Warszawo!!!

15.12.07, 09:58
Idzie mróz. To ostatni moment żeby URATOWAĆ jak największą ilość bezdomnych, zmarzniętych i głodnych kotów. Są ludzie o wielkim sercu, którzy wyłapują je, leczą, kastrują... Ale potrzebna jest pomoc! W tej chwili w lecznicy na Ursynowie przebywa przeszło dwadzieścia kotów /a będzie pewnie więcej!/, które o ile nie znajdą się domy tymczasowe zostaną po wykastrowaniu odwiezione z powrotem na działkisad Tyle że 90 letni pan który się nimi opiekował i karmił je poszedł właśnie do szpitalasad
Wątek na miau i cała historia tutaj
forum.miau.pl/viewtopic.php?t=69852Pomyślcie!
Obserwuj wątek
    • nessie-jp Re: Uwaga Warszawo!!! 15.12.07, 14:52
      Barbo, podaj proszę nazwę, telefon i numer tej konta lecznicy na Ursynowie.
      • seniorita_24 Re: Uwaga Warszawo!!! 15.12.07, 15:16
        To lecznic BOLIŁAPKA, www.bolilapka.neostrada.pl/, kotami opiekuje się
        Asia (Jopop), która tez finansuje ich zabiegi z własnej kieszeni.
        • barba50 Re: Uwaga Warszawo!!! 15.12.07, 23:01
          Podrzucam, bo dzisiaj dołączyło kolejnych pięć kotków!!!
          Sytuacja jest w tej chwili DRAMATYCZNAsad((
          • nessie-jp Re: Uwaga Warszawo!!! 16.12.07, 15:45
            OK, Boliłapkę znam, podrzucę tam w poniedziałek trochę forsy i karmy. Niestety,
            nic innego nie mogę zrobić, w domu chorzy przewlekle ludzie i koty... sad
      • biljana domki cały czas potrzebne... 20.12.07, 23:54
        tymczasów brak, a jutro będzie chyba nowa dostawa kotów z Łomianek...moze wiecie
        o kims, kto by mogl, chcial pomoc?
        przeczytalam, ze nawet persik sie zlapal... takie cuda są bezdomne...
    • biljana Re: Uwaga Warszawo!!! 16.12.07, 16:04
      u mnie niestety tymczasy nie maja szans (sprawdzonesad
      Jedynie mogę Jopop do Boliłapki "coś" podrzucic. Pan Maciek tak fajnie ciachnął
      Majkę i to po kosztach niemal..
      • barba50 Re: Uwaga Warszawo!!! 16.12.07, 19:12
        Nessie, Biljana - jasne, wiadomo, że nie każdy może przyjąć koty do domu, ale
        taka pomoc też jest bardzo ważna!
        Dzięki serdecznesmile
    • biljana moze ktos chce sie dołączyc? 16.12.07, 20:06
      Jako, że mieszkam na Ursynowie, najszybsza dla mnie forma pomocy jest wybrac sie
      bezposrednio w tym tygodniu do Boliłapki z karmą i żwirkiem.

      Moze ktos chce sie dorzucic? smile)
      Mój samochod ma duzy bagażnik ... wink
      • barba50 Mili moi 16.12.07, 21:58
        kociaki już nie marzną, siedzą co prawda po kilka w klatkach, ale lepsze to niż mróz na działkach. Jeść pewnie będą miały - dzięki wielkiemu sercu wielu internetowych /na różnych kocich forach/ ludzi. Teraz prośba kolejna, na to potrzebne są pieniądze: jest w lecznicy pośród tych kotów rudasek. Wielki kocur, kochany, na widok człowieka mruczy i ugniata, nakolankowy. Na oku ma jakąś narośl, ucho w ranach, rozkrwawione, rozdrapane krwiaki albo ropniaki.... To koniecznie TRZEBA wyleczyć. Może chociaż po symbolicznej kwocie np. 5 zł. Dla jednej osoby to niewielka kwota, a jeśli zbierze się kilka czy kilkanaście osób będzie można kocurka wyleczyć!
        Co Wy na to?

        Popatrzcie
        img523.imageshack.us/img523/9797/rudycc2.jpg
        • nessie-jp Re: Mili moi 17.12.07, 02:24
          Barba, postaram się wpaść jutro do lecznicy i zostawię pieniądze na leczenie
          rudego. Tak więc ten kot może już spać spokojnie wink
          • barba50 Nessie kochana 17.12.07, 09:24
            Dzięki serdeczne w imieniu Rudego /jest taki słodki - ze zdjęcia przypomina mi mojego Gucia, taki wielki przytulasty misio z niegosmile i też jak Gutek poraniony, wymagający leczenia/.
            Niestety oprócz Rudaska jest w tej chwili w lecznicy kilkanaście kotów za pobyt których też trzeba płacić. Więc apel o cegiełki nadal aktualny...
      • gattara Re: moze ktos chce sie dołączyc? 17.12.07, 10:12
        Biljano, zajrzyj do poczty. Napisalam do Ciebie na priva w sprawie
        karmy. Pozdrawiam
      • gattara Re: moze ktos chce sie dołączyc? 17.12.07, 10:16
        Do BILJANY. Powtarzam to samo, co w poprzednim poscie, bo moze nie
        zauwazylas, stad adres wersalikami. Zajrzyj do poczty. Pozdrawiam
        • biljana Gattara, odpisałam @ 17.12.07, 10:23

    • nessie-jp Barbo! 17.12.07, 21:10
      Byłam - zostawiłam u Pana Weta trochę karmy i 200 zł dla Joanny Popko do
      wykorzystania na najbardziej potrzebujące koty. Jeśli możesz, przekaż jej na
      Miau, żeby sobie odebrała. Nie mam konta na tamtym forum.
      • barba50 Nessie 17.12.07, 21:49
        szkoda że się nie spotkałyśmy, też po południu byłam.
        Serdecznie dziękuję w imieniu kotówsmile Zaraz przekażę Jopop wspaniałą wiadomość!
        Oj jak się cieszęsmile))
        A teraz relacja z wizyty:
        Zawiozłam suchą karmę i żwirek. Aż się bałam wejść na kociarnię /pomieszczenie
        gdzie w klatkach przebywają kociaki/. Kotów dużo. Siedzą w klatkach po kilka, te
        dla których nie starczyło klatek zamknięte są w transporterach w których co
        najwyżej mogą leżeć. Jak weszłyśmy rozległ się głośny lament. Prawie każde
        starało się zwrócić na siebie uwagę, być przytulone lub pogłaskane.
        To nie są dzikie koty! A Rudy powalił mnie na kolana - to jest mój
        Gucio w rudym wydaniu!!! Nie można się było opędzić - barankował
        tak, że wypychał mi rękę z klatki, mruczał przy tym jak traktorek.
        To najstarszy kot z całego grona, ale nie stary, jeśli trafi do domu
        dom będzie miał wspaniałą przytulankęsmile No właśnie - jeśli trafi...
        Kiedy wyzdrowieje /dzisiaj miał być jeszcze operowany tzn. miał
        przejść kastrację, czyszczenie ran i usunięcie czegoś z powieki/, a
        nie będzie chętnego by go przygarnąć wróci na działki, tak samo jak
        pozostałe koty dla których nie znajdzie się chociażby domu
        tymczasowegosad(( W lecznicy nie mogą przecież mieszkać, za pobyt się
        płaci, a zdrowe zabierają miejsce kolejnym. A pan Antoni, który się
        tą czeredą zajmował poszedł do szpitala. Strasznesad((
        No nic. Może nie będą musiały wracać, bo to dla nich właściwie wyrok
        śmierci. Jeśli nie dla wszystkich to na pewno dla większości.
        Tyle osób zaangażowanych jest w ratowanie tych działkowych kotów,
        może się udasmile
        /Wybaczcie, że wklejam posty o tej samej treści i tu i na Zwierzętach, ale są
        osoby, które są tu, a nie zaglądają tam lub odwrotnie, a ważne żeby dotrzeć do
        jak największego grona osób, które będą chciały pomóc/
        • barba50 JUŻ została zebrana spora kwota!!! 19.12.07, 10:27
          Ogromnie się cieszymy, bo koty będą mogły być leczone i nie będą głodnesmile)) Cały czas najbardziej brakuje domów tymczasowych, ale to niestety najtrudniejsze...
          Wczoraj zostało operowanych dziewięć kotów/!!!/, u dwóch oprócz kastracji konieczne były również inne zabiegi /Rudasek miał usuwane ropnie, jedna z szylkretek miała wycinany guz śledziony/. Jak na razie wszystkie w niezłej formie. Zabiegi skończyły się po północy!!!
          Dziękujemy za już i prosimy o jeszcze!
          • nessie-jp Re: JUŻ została zebrana spora kwota!!! 19.12.07, 14:52
            Barba, a wiesz, że moja Kropcia jest właśnie od pani Joasi Popko?

            fotoforum.gazeta.pl/3,0,179117,2,9.html
            Siedziała sobie jako choreńki tymczas w klatce w Boliłapce i stamtąd trafiła
            prosto w moje stęsknione ramiona smile Też wcale na 'dzikiego' kota mi nie wygląda
            • barba50 Re: JUŻ została zebrana spora kwota!!! 19.12.07, 15:34
              Ha! Bure - kwintesencja kota! Sama mam przecież dwa.
              Nic nie jest w stanie mnie zdziwić. Z racji zamykania na miau wątku Jopop nie tak dawno /był dłuugi, trzeba było założyć nowy/ zrobiła podsumowanie: od lutego do listopada tego roku wyłapała, wysterylizowała, wyleczyła i wydała do domów /bądź po wysterylizowaniu odwiozła z powrotem - te które nie nadawały się do adopcji/ 210 KOTÓW, z tego 30 nie dało się uratować. Oczywiście nie zrobiła tego w pojedynkę, na to pracował sztab ludzi, ale to dzięki jej energii, zaangażowaniu, często własnych finansów, współpracy z Maćkiem /wetem z Boliłapki/ było możliwe. A takich osób w samej Warszawie jest co najmniej kilka. I chwała im za to!!!

              No i teraz takie moje przemyślenia dlaczego włączyłam się w pomoc bezdomnym kotom - koty są w tej chwili ważne w moim życiu, żałuję okrutnie, że moja przygoda z kotami zaczęła się tak późno, żeby nie powiedzieć dosadniej i trwa dopiero 5 lat. Kotów cztery sztuki. Nakarmione, w cieple, wygłaskane, leczone w miarę potrzeby... Jak zaczęłam częściej zaglądać na forum miau stwierdziłam, że to za mało, że można i trzeba więcej w miarę swoich możliwości. Dlatego odważyłam się wziąć do domu moje pierwsze tymczasy, które trafiły mi się całkiem przypadkiem, zgarnięte w Zaduszki z jezdni. Ale nie o "bycie domem tymczasowym" chodzi, choć to jest chyba najcenniejsze. Każda pomoc jest ważna, czasami bez wychodzenia z domu, bez sięgania do kieszeni. Zrobienie paru ogłoszeń, "podrzucanie" ważnych wątków do góry. Liczy sie wszystko.
              Wybaczcie taki patos. Zamiast mycia okien siedzę i tak sobie piszę...
              • misia007 Re: JUŻ została zebrana spora kwota!!! 19.12.07, 15:49
                Patos, ja bym to nazwala raczej zwykla przyzwoitoscią, testem na
                czlowieczeństwo.Zostanie po nas tyle ile z siebie damy i to tez nie jest patos
                tylko szczera prawda.Dobrze, Basia, ze mnie posluchalas i odpuscilas sobie te
                okna.Okres swiąteczny bardziej sprzyja takim reflesjom i milo.ze sie nimi
                podzielilas.Co do pomagania jestesmy zatem zgodne, każda forma jest
                dobra,pozadania i konieczna.Jak my im nie pomozemy to kto to zrobi????Co do
                burasow no to roznie bywa , jakbyscie takiego szatana mieli jak moj Wacek
                to.....Kotow cztery a tylko jego imie co rusz wolane na daremno.Czort diabelski
                i tyle.Teraz spi.....
              • biljana Re: JUŻ została zebrana spora kwota!!! 19.12.07, 16:00
                barba50 napisała:

                > Wybaczcie taki patos. Zamiast mycia okien siedzę i tak sobie piszę...

                ZAMIAST??? jak to ZAMIAST??? smile)))))
                heheh kazdy pretekst jest dobry wink) a potem corka nakrzyczysmile

                /taki mały zarcik hmm/
                • barba50 Re: JUŻ została zebrana spora kwota!!! 19.12.07, 16:17
                  No nie - źle się wyraziłam. Może być w przerwie??? Bo umyłam 9 /dziewięć/ okien,
                  na dole zostały mi jedynie drzwi tarasowe, ale do tego będę musiała zamknąć
                  Kacpra znaczy tymczasowego tymczasa - kota Magdy bardzo chętnego do wędrówek po
                  świeżym powietrzu. Już raz mi uciekł i przeżyłam chwile grozysmile))
                  Więc nie nakrzyczy, no.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka