Dodaj do ulubionych

kotek w nowym domu - problem!

11.01.08, 21:08
Witam wszystkich!

Wczoraj wzielam do siebie 2 letnia kotke od poprzedniego wlasciciela. Byla u niego chowana praktycznie od malego i w sumie przebywala caly czas tylko z nim.
Teraz jest w strasznym szoku. Nic nie chce jesc, siedzi caly czas na oknie i patrzy sie przez szybe. Jest osowiala sad
Jak tu pomoc takiej kici przyzwyczaić się do nowego miejsca? Jak to dlugo może potrwac?

Pozdrawiam
Ania
Obserwuj wątek
    • mist3 Re: kotek w nowym domu - problem! 11.01.08, 21:27
      to ze siedzi na oknie a nie w ciemnej dziurze to i tak duzy plus. postaw na
      razie gdzies blisko jedzenie, picie, kuwete. powinna zjesc w nocy jak bedzie
      cicho. mozesz z nia siedziec w tym samym pokoju, nie glaskac na sile, ale od
      czasu spokojnie do niej mowic, uzywajac jej imienia. nic na sile, na pewno
      wszystko sie unormuje.
    • br0mba Re: kotek w nowym domu - problem! 11.01.08, 22:37
      biedulka, nie dziwie sie ze jest w szoku i ze jest osowiala
      • misia007 Re: kotek w nowym domu - problem! 12.01.08, 14:09
        Postaraj sie ją zainteresować jakąs zabawą.
        • minerwamcg Re: kotek w nowym domu - problem! 12.01.08, 15:08
          Zabawa jak najbardziej, ale jutro. Dzisiaj dałabym koci spokój,
          zabawa może ją wystraszyć. Rzeczywiście, zagadywanie do niej, może
          próba pogłaskania (ale powolutku i ostrożnie), a futrzane myszki to
          może jutro. Jak coś zje, skorzysta z kuwety i troszkę się pozbiera.
    • xixx Re: kotek w nowym domu - problem! 12.01.08, 16:34
      Moja kotka też przywędrowała do mnei jako roczna kotka - zaraz schowała się pod
      łóżko i tak siedziała tam 3 dni! Wychodziła tylko w nocy do łazienki do wukety.
      Nic w tym czasie nie jadła ani nie piła, a ja oczywiście szalałam z nerwów.
      jednak potem stopniowo oswajała się z nowym miejscem i z anmi - teraz po 2
      miesiącach czuje się u nas swobodnie, bawi się, szaleje z piłęczką i wszystko
      jest ok. Trzeba czasu.
      • figyelka Re: kotek w nowym domu - problem! 12.01.08, 21:27
        Dziękuję Wam wszystkim za rady smile
        Dzisiaj jest już troszkę lepiej, ale dalej nic nie je. Mam nadzieję, że w miarę
        upływu czasu sytuacja się unormuje.
        Tylko serce aż boli jak się patrzę na taki futrzasty kłębek nieszczęścia sad
        • princessofbabylon Re: kotek w nowym domu - problem! 12.01.08, 22:32

          figyelka napisała:

          > Tylko serce aż boli jak się patrzę na taki futrzasty kłębek
          nieszczęścia sad

          no jasne że żal, ale pomyśl że jeszcze trochę i kota będzie szalała
          a Ty się będziesz jeszcze na nią złościć wink

          cierpliwości

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka