Dodaj do ulubionych

Kika - tabletka wynik 1:0

09.02.08, 09:55
Właśnie idę do veta po drugą tabletkę Drontalu.
Pierwsza tabletka - obśliniona i obkłaczona - wylądowała w koszu.
Mam obgryzione palce, a Kika mam minę "moje na wierzchu".
Ratunku, nie wiedziałam, że to takie trudne.
Obserwuj wątek
    • swinka-morska Re: Kika - tabletka wynik 1:0 09.02.08, 10:00
      A, dodam jeszcze, że jak zapowiedziałam Kice "cholero, jesteś mi
      winna 12 złotych za tabletkę" to wyglądała jakby się zmartwiła wink
      • annb Re: Kika - tabletka wynik 1:0 09.02.08, 10:45
        z artystokratami zawsze problem
        cala reszta zjada grzecznie tableteczki okulkowane w zwyklej
        pasztetowej
        tylko nie gaba
        mam jej podawac przez 4 dni antybiotyk w tabletce
        nie wiem
        qrcze nie wiem jak
        • swinka-morska Re: Kika - tabletka wynik 1:0 09.02.08, 10:48
          > cala reszta zjada grzecznie tableteczki okulkowane w zwyklej
          > pasztetowej


          W takim razie w drodze od veta zahaczę jeszcze o spożywczy.

          Kika to ogólnie koci ideał - sama łagodność i słodycz. Ale dzisiaj
          zamieniła się w krokodyla wink
          • br0mba Re: Kika - tabletka wynik 1:0 09.02.08, 12:27
            jak Gruchowi mialam dac tabletke to az sie cala trzeslam znerw, najpierw
            wyprobowalam stary sposob pt tableta w miesie (poprzednim razem spluł mi cały
            przedpokoj jak mu tak dalam) i poskutkowalo
            zezarł tylko chyba bylo gorzkie i patrzyl na mnie z wyrzutem i obrazony byl na
            mnie przez caly wieczor
            Funke wczoraj wzielam sposobem, podawalam jej enterol na sraczke zlizywac z
            palca nie chciala to posmarowalam jej lapke ze trzy razy smile)

            Napisz jak poszlo z druga? smile
            musiala sie umyc
            • paulina.galli Re: Kika - tabletka wynik 1:0 09.02.08, 13:58
              moj kot - nawet jak po setnej probie udawalo sie mu na sile wepchnac tabletke i
              ja połknął
              potrafil po paru (parunastu) minutach ja zwrocic - po postu umie (sila woli?!)
              sprowokowac u siebie wymioty

              nie wiem czy dobrze na tym wychodzi bo w zwiazu z ta umiejetnoscia od paru lat
              wszelkie lekarstwa dostaje w zastrzyku smile
              • minerwamcg Re: Kika - tabletka wynik 1:0 09.02.08, 14:31
                Doigrała się kocina...
                • paulina.galli Re: Kika - tabletka wynik 1:0 11.02.08, 23:30
                  tia smile
                  za to wet sie meczy a nie ja smile
    • kasikk_29 Re: Kika - tabletka wynik 1:0 09.02.08, 15:01
      wilgotną kuleczkę z chleba zrobić, a w środku tabletkę przemycić - u mnie działa
      idealnie smile
      a może kotę do weta, niech "dopyszcznie" poda pastę?
    • basia_2804 Re: Kika - tabletka wynik 1:0 09.02.08, 15:42
      ja tak postępuje z moim kotem, który zagle przestał lubić paste
      odkłaczajacą: palcami naciskam na "zawiasy" szczęki, pysk się
      otwiera, pasta hop do pyska i już, nie wypluwa. Może tę tabletke
      rozpuścić w czymś smacznym i tak samo?
      • kena1 Re: Kika - tabletka wynik 1:0 09.02.08, 16:59
        Wiesz co, w teorii to brzmi dobrze, ale w praktyce, z moimi kotami, za cholerę
        nie chce działać...
        • basia_2804 Re: Kika - tabletka wynik 1:0 09.02.08, 17:29
          wiesz u mojego to działa (fakt że to troche na siłę - ale czasami
          nadmiar demokracji jest niewskazany smile, ale wiadomo każdy kot inny
          • salimis Re: Kika - tabletka wynik 1:0 09.02.08, 18:02
            A ja znalazłam taki o to sposób:tabletkę namaczam w malutkiej ilości oleju
            kujawskiego (takiego akurat używam w kuchni) i tableteczkę myk do pyszczka.Jest
            taki poślizg że hej.Kotka nawet nie zdaje sobie sprawy kiedy ją połknęła.
            Tak samo postępowałam z scanomune które musiałam jej podawać codziennie aż do
            wyczerpania. : )

            • annb Re: Kika - tabletka wynik 1:0 09.02.08, 19:14
              to ja wypróbuje z olejem
              ech
              wzdech
              • swinka-morska Re: Kika - tabletka wynik 1:0 09.02.08, 19:50
                Ostatecznie skończyło się na Vetminth w paście, podanej strzykawką
                do pyszczka. Vet naszykował mi porcję jednorazową, Kikulec walczył
                ale tym razem nie dała rady - mój mąż trzymał ją jak w kocich
                dybach. Ufff.
                Ekhm... kiedy kolejne odrobaczanie wink ?
                • mist3 Re: Kika - tabletka wynik 1:0 09.02.08, 19:57
                  dlatego ja podaję ten specyfik w formie kropli na kark. Moja kotka jest
                  niejadkiem, więc zakładanie, że coś opakowane w kawałek jedzenia ją skusi jest
                  naiwnością, wymiotować i pluć też ładnie potrafi. A co do vetminthu - ja nie mam
                  z nim najlepszych skojarzeń - w przypadku mojej Kici okazał się być po prostu
                  nieskuteczny.
                  • swinka-morska Re: Kika - tabletka wynik 1:0 09.02.08, 23:36
                    > A co do vetminthu - ja nie mam
                    > z nim najlepszych skojarzeń - w przypadku mojej Kici okazał się
                    być po prostu
                    > nieskuteczny.


                    No to mnie pocieszyłaś sad
                    U mnie było tylko odrobaczanie profilaktyczne/okresowe - mam
                    nadzieję, że Vetminth wystarczy w takiej sytuacji...

    • pieranka Re: Kika - tabletka wynik 1:0 09.02.08, 21:23
      Every procedure for getting a cat to take a pill works fine
      • kotapsota Re: Kika - tabletka wynik 1:0 11.02.08, 10:02
        Jak się nazywają te krople na kark?-zapomniałm na śmierć. I czy
        ciągle są takie drogie? Moim puchatkom nie udaje mi się za nic w
        świecie wsadzenie tabletki sposobem takim czy siakim, w pasztecie
        czy w oleju, rozgniecione czy całe....
        Joanna z Misiami
        • jarka63 Re: Kika - tabletka wynik 1:0 11.02.08, 13:54

          --
          Jak się nazywają te krople na kark?-zapomniałm na śmierć

          Advocate.

          What are days for?
        • nastja Re: Kika - tabletka wynik 1:0 13.02.08, 12:36
          stronghold
    • lkc1 Re: Kika - tabletka wynik 1:0 11.02.08, 10:10
      Moja Zorro potrafi udawać że połknęła tabletkę - ostatnio schowała
      ją sobie pod językiem i nawet kontrolne zaglądanie do paszczy nie
      pomogło bo uciekła i spokojnie wypluła. Mam na nią taki sposób że
      rozgniatam pigułę i mieszam z masłem. Jak nie chce zjeść masła z
      dodatkiem po dobroci (a lubi masełko baaaardzo), to masełko wędruje
      na boki kota, lub łapy, wtedy na pewno się wyczyści, zjadając przy
      okazji lekarstwo.
    • annb ja wrocilam do metody z maslem 11.02.08, 10:19
      miazdze tabletke
      robie kulke z maslem
      poluje na kota
      wciskam
      zamykam
      znosze to spojrzenie
      znosze
      czuje wyrzuty sumienia
      kaca moralniaka
      • mist3 Re: ja wrocilam do metody z maslem 11.02.08, 20:37
        to do zakraplania na kark nazywa się profender.
        Naprawdę podawanie leków mojej kotce (a niestety zdarza jej się chorować) to
        droga przez mękę - trzy osoby to mało a i tak cała dawka nie jest przyjęta bo
        kota pluje, ślini się, parska. O łapach i zębach dosłownie WSZĘDZIE już nawet
        nie wspominam.
        Nawet moja pani wet mówi, że ona już woli jej dawać leki w kroplówce...

        A co do smarowania tabletek czymkolwiek, faszerowania mięsem - to też nie działa
        niestety sad Moja kotka ogólnie jest niejadkiem - ma niewielki zakres rzeczy,
        które zjada. Ja już pobierałam szkolenia praktyczne u weterynarza, skrupulatnie
        zapoznałam się z wątkami na miau i tutaj. Jak kotka jest osłabiona chorobą to
        jeszcze jakoś idzie, ale jednak przy odrobaczaniu wolę profender - tym bardziej
        że on jako jedyny okazał się być skuteczny (po 8-miesięcznym bezskutecznym
        odrobaczaniu innymi środkami).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka