Dodaj do ulubionych

Skąd się bierze traktor? :-)

09.02.08, 13:47
Słuchajcie, czym te koty tak traktorują? Bo mój to nawet jak je,
potrafi. Jak helikopter. I jak śpi.. Strasznie lubię przykłdać mu
wtedy ucho do brzucha, ale już od dawna zastanawiam się, jak one
wydają ten dźwięk. Kratnanią?

A wszystkim, którzy pamiętają jeszcze przygody z moim lejem,
donoszę, że przeszło jak ręką odjął, kiedy.. zdjęłam pokrywę kuwety.
Nie wiem, czy było mu za ciasno (chociaż nie jest duży), czy może
delikatny nosek nie życzył sobie smrodku, w każdym razie teraz
smorodek mam ja (w całym domu alarm jak na broń biologiczną i
nerwowe pytania po powrocie do domu, z nadzieją na twierdzącą
odpowiedź
Obserwuj wątek
    • minerwamcg Re: Skąd się bierze traktor? :-) 09.02.08, 14:30
      Kotów mruczenie
      czy ktoś uczenie
      mógłby wyjaśnić mi?
      Ja wiem, że w środku
      Każdego kota
      Jakiś mruczołek tkwi.

      St. Szydłowski, Idzie Kot.
      • mist3 Re: Skąd się bierze traktor? :-) 09.02.08, 16:44
        ponoć naukowcy cały czas usiłują zbadać skąd to się u kotów bierze, ale nie
        potrafią (chyba, że ktoś zna najnowsze wyniki). Zważywszy jednak na to jak
        traktowane są zwierzęta laboratoryjne - już wolę pozostać w błogiej
        nieświadomości, niż żeby ktoś za to Nobla dostał.
    • m_orsetti Re: Skąd się bierze traktor? :-) 10.02.08, 00:07
      To się nazywa MRUKWAsmile.

      Serdeczności
      • br0mba Re: Skąd się bierze traktor? :-) 10.02.08, 02:09
        w stereo jest jeszcze lepiej smile))
        • eudajmonia Re: Skąd się bierze traktor? :-) 10.02.08, 13:57
          Hi hi..
          Pamiętam jak pierwszy raz, jako mała dziewczynka, wygłaskiwałam
          jakiegoś podwórkowca i kocisko się "odpaliło". Boże, jak się
          przeraziłam. Myślę sobie - nic tylko jak lodówka albo pralka burczy
          i biegiem do domu! Męczyło mnie to strasznie i w końcu przyznałam
          się mamie, że chyba zepsułam kotka...
          • kena1 Re: Skąd się bierze traktor? :-) 10.02.08, 14:02
            Karmel jest moim pierwszym kotem w życiu, mam go prawie od dwóch lat. Jak
            pierwszy raz to maleńkie kocię włączyło traktor, tak się przeraziłam, że
            zadzwoniłam do przyjaciółki (z większym "kocim" doświadczeniem) i przystawiłam
            słuchawkę do kota, pytając czy z nim wszystko OK, bo to przecież niemożliwe,
            żeby było mruczenie, taki warkot u takiego maleństwa, że może ma coś z krtanią
            nie tak wink
            • basia_2804 Re: Skąd się bierze traktor? :-) 10.02.08, 15:58
              farciary... a mój dalej nie mruczy sad
            • sylseb Re: Skąd się bierze traktor? :-) 12.02.08, 15:54
              No mruczenia sie nie przestraszylam, ale jak pierwszy raz odbywalo
              sie polowanie przez szybe - znaczy koty na parapecie obserwowaly
              ptaki na drzewie - to bylam w szoku JAK ONE TE DZWIEKI WYDAJA. Kto
              slyszal - wie o co chodzi, takie kląskanie, uderzenia zebami, nie
              wiem jak to okreslic. To jest dopiero dziwne smile

              --

              Pozdrawiam
              Sylwia + 3
        • pinos Re: Skąd się bierze traktor? :-) 12.02.08, 16:40
          Och tak... stereo jest boskie...
    • yoma Re: Skąd się bierze traktor? :-) 10.02.08, 16:52
      Mrukwa

      nazywana również harleyem. Mówią, że działa jak chrapanie u ludzi, tylko w obie
      strony.

      Mój mi tu podpowiada, żebym napisała, że nie lubi, jak kot leży mu w nocy z
      mrukwą nad uchem, bo nie może zasnąć. Mój nie może, nie kot. I woli (mój), jak
      się myje (kot).
      • sylseb Re: Skąd się bierze traktor? :-) 12.02.08, 15:56
        Mycie nie przeszkadza? Rany, jak one sie potrafia glosno myc!
        Dramat! Mlaskanie, ciamkanie...
        Chociza - musze przyznac - mnie i tak nie prszekadza smile

        --

        Pozdrawiam
        Sylwia + 3
        • yoma Re: Skąd się bierze traktor? :-) 12.02.08, 16:18
          Wiem, że głośno, i dlatego się dziwię chłopu, że woli ciamkanie niż mrukwę. Ale
          kto zrozumie chłopa.

          A Marcel, jak przychodzi do łóżka, to musi być zgaszone światło, niby że śpimy.
          Jak mimo zgaszonego światła któreś się ruszy za bardzo, to nie przyjdzie.

          Więc się przyczajam i słyszę najpierw takie delikatne stuk... stuk... pazurkiem
          po podłodze, potem słyszę albo i nie słyszę hyc! a potem słyszę głęboką,
          wibrującą mrukwę. Zupełnie jakby chciała powiedzieć: śpijcie, śpijcie... to
          tylko ja...
        • eudajmonia Re: Skąd się bierze traktor? :-) 12.02.08, 20:30
          A mój to jeszcze tak strasznie mlaszcze przy jedzeniu! smile
          A polowanie - niesamowite. Tak kląskają jakoś.
          Raz tylko słyszałam dziwniejsze dźwięki - jak pierwszy raz
          zobaczyłam dwa hmmm.. szukające kompromisu kocury.
          • nioma Re: Skąd się bierze traktor? :-) 13.02.08, 11:37
            Moj Duzy (chlop) to lubi jak wieczorem wiekszy kot na nim siedzi i
            czysci pazury - ja tego nienawidze
            I nienawidze jeszcze jak maly kot spi przy mojej twarzy a duzy kot
            ja myje i ciamka jak swinia. Okropne. Dzisiaj przed piata rano sie
            zaczelo.
            Ale traktory maja boskie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka