Mamy Rudą :)

15.10.08, 22:04
jest już u nas kotka, która latem przybłąkała się i okociła na
działkach, w lesie. Kociaki oddane w dobre ręce, a Ruda miała
wylądować w schronisku, bo na dorosłą kotkę nie było chętnych.
Na razie rezyduje w naszej sypialni i warczy ilekroć usłyszy/
poczuje nasze dwa maluchy: Endera i Lilka. Poza tym jest
fantastyczna, trochę wyła podczas podróży autem, ale zaraz po
wejściu do domu, skorzystała z kuwety i poszła coś-niecoś przekąsić,
teraz śpi na parapecie wink Jak się trochę przyzwyczai, lecimy do
weta, bo uszy wyglądają na zaświerzbione, a ze świerzbem u naszych
dwóch rozbójników walczymy już ponad miesiąc, no i nasze dopiero
zaczęły szczepienia więc chyba nie powinny zbyt prędko się zapoznać,
niestety.
Na razie trzymam kciuki za powodzenie naszej akcji przygarnięcia
Rudowłosej piękności, no i za przeprowadzkę całej rodziny do nowego
lokum już za 2 tygodnie. Uff, jakoś przeżyjemy, mam nadzieję.

Pozdrawiam ciepło i wieczornie smile
    • muraszka1 Re: Mamy Rudą :) 15.10.08, 22:10
      powodzenia smile
    • wladziac Re: Mamy Rudą :) 15.10.08, 22:13
      trzymam kciuki z całego serca za powodzenie całej akcji to już
      niedługo,pisz o Rudej jak przebiega dokocenie,pozdrawiam
      • foxie777 Re: Mamy Rudą :) 15.10.08, 23:52
        Uwielbiam rude koty, i zycze powodzenia.
        pozdr

        http://images47.fotosik.pl/19/3b7c95da8b0f1291med.jpg
        • scrivo Re: Mamy Rudą :) 16.10.08, 14:15
          zazdroszczę Rudej, rudzielec to moje od zawsze marzenie. mimo że ponoc co rude to wredne, jak mawia stare powiedzonko. a mam brazowo-bezowo-rudawą Norkę, pewnie jakiś rudzielec był wsród przodków. Uważajcie na świerzba u młodych, wiadomo że leczy się dłuuugo i przenosi się z kota na kota. gratualcje, pozdrowieniasmile
        • esimona Re: Mamy Rudą :) 16.10.08, 17:01
          Kotka jest przepiękna, wspaniała kocia dama. Życzę jej dużo ciepła,
          na pewno tego bardzo potrzebuje. Mam wielki sentyment do rudych
          kotów; przywiozłam ze wsi małego rudego kotka znajomej i wyrósł na
          dorodnego kocura.Wszyscy bardzo go lubią a on zna swoją wartość i
          patrzy z góry na wszystkich.
    • the_dune niespodzianka? 17.10.08, 15:19
      Ruda, zwana Serafiną wink pojechała dziś na pierwszą wizytę do weta...
      I pani doktor wypowiedziała na głos nasze obawy: kotka jest
      najprawdopodobniej w ciąży... teraz wydaje się jasne, dlaczego tak
      chciano, żebyśmy jak najszybciej ją zabrali.
      W poniedziałek wieczorem Kota będzie miała USG i wszystko powinno
      się wyjaśnić, tak czy siak musi być dobrze. Niefajne jest jedynie
      to, że rudzielec musi być odseparowany od moich dwóch gnojków (4-
      mies), które za tydzień kończą szczepienia i muszą być jeszcze przez
      10 dni poza zasięgiem innych zwierzaków. A Serafiny nie można w tej
      chwili ani odrobaczyć, ani zaszczepić sad
      No i moje nieciekawe rozmyślania: co, jeśli się okaże, że to na 100%
      ciąża, dopiero co odchowane młode znalazły domy, Kotka jeszcze
      przedwczoraj karmiła ostatniego kociaka, wydawało się, że jest pod
      opieką i że nie wymknie się na żadną randkę... a tu niespodzianka.
      Wetka radziła mi dziś "sterylizację" czyli aborcję plus
      sterylizację, a we mnie jest jakiś sprzeciw... Tylko czy uda mi się
      znaleźć domy dla kolejnych dachowców? Czy też mąż mnie wyrzuci razem
      z całą kociarnią z domu? Ostatni miot (ten "działkowy") miała tak
      piękny, że kociaki szybko znalazły chętnych (3 rudzielce, identyczne
      jak ich mama, jedna 3-kolorka), ale to żadna reguła...
      Pocieszcie jakoś... nie chcę żeby ją teraz pocięli, z drugiej strony
      prawie 3 tygodnie kwarantanny i same znaki zapytania, jak się te
      moje koty dogadają? W międzyczasie przeprowadzka. Zwariujemy
      wszyscy? Jakby co, dawajcie namiary na dobrego psychologa wink

      pozdrawiam...
      • wladziac Re: niespodzianka? 17.10.08, 19:09
        poczekaj na decyzję weta w związku z usg,napewno jest Ci trudno ale
        musisz jakoś wytrwać,trzymam kciuki żebyś nie zwariowała bo i tak co
        ma być to będzie i napewno się dobrze ułoży dasz radę podołać bo
        musisz człowiek sam nawet nie wie jak jest silny dopiero jak
        wspomina jakieś wcześniejsze perypetie to dziwi się jak temu
        wszystkiemu dał radę,pozdrawiam i pisz będzie Ci lżej
    • the_dune oto Serafina :) 03.11.08, 11:44
      w pełnej krasie:
      https://lh6.ggpht.com/_XEevoX45vvY/SQ7LUMJLWAI/AAAAAAAADFE/-
NejbupclfI/s512/Kinga_z_Serafin%C4%85.jpg

      od czwartku integrująca się z naszymi chłopakami, czyli Enderem i
      Lilkiem. A tu: integracji dzień drugi wink
      lh6.ggpht.com/_XEevoX45vvY/SQ7LU7BU6AI/AAAAAAAADFM/JnDvOkZS1Zs/s512/Ninka_z_kotami.jpg" border="0" alt="lh6.ggpht.com/_XEevoX45vvY/SQ7LU7BU6AI/AAAAAAAADFM/JnDvOkZS1Zs/s512/Ninka_z_kotami.jpg">

      polubią się - jak sądzę.
      Teraz leczymy świerzba u całej trójki, za 3 tyg. powtórka
      odrobaczania u Rudzielca i szczepienia. Chłopaki już ok. Odpukuję we
      wszystko i niech będzie dobrze. Przeprowadzka odroczona i dobrze, bo
      jest czas na to, żeby się kociska dogadały i zaakceptowały,
      zwłaszcza że w nowym miejscu czeka czwarty kot, którego zostawiają
      nam właściciele... Będzie ciekawie wink

      pozdrawiam ciepło...
      • the_dune Re: oto Serafina :) 03.11.08, 11:51
        w końcu uda mi się pokazać Wam mój zwierzyniec: Ruda raz jeszcze

        https://tinyurl.com/57ozcr

        i Wszystkie 3:

        https://tinyurl.com/6o57jx
        • katia.seitz Re: oto Serafina :) 03.11.08, 15:01
          Przepiękne koty smile Nie będę oryginalna w swoim upodobaniu do rudych kotów - jest
          w nich coś wyjątkowego. Miło, że się polubiły, słodko wyglądają tak śpiąc koło
          siebie...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja