the_dune
15.10.08, 22:04
jest już u nas kotka, która latem przybłąkała się i okociła na
działkach, w lesie. Kociaki oddane w dobre ręce, a Ruda miała
wylądować w schronisku, bo na dorosłą kotkę nie było chętnych.
Na razie rezyduje w naszej sypialni i warczy ilekroć usłyszy/
poczuje nasze dwa maluchy: Endera i Lilka. Poza tym jest
fantastyczna, trochę wyła podczas podróży autem, ale zaraz po
wejściu do domu, skorzystała z kuwety i poszła coś-niecoś przekąsić,
teraz śpi na parapecie

Jak się trochę przyzwyczai, lecimy do
weta, bo uszy wyglądają na zaświerzbione, a ze świerzbem u naszych
dwóch rozbójników walczymy już ponad miesiąc, no i nasze dopiero
zaczęły szczepienia więc chyba nie powinny zbyt prędko się zapoznać,
niestety.
Na razie trzymam kciuki za powodzenie naszej akcji przygarnięcia
Rudowłosej piękności, no i za przeprowadzkę całej rodziny do nowego
lokum już za 2 tygodnie. Uff, jakoś przeżyjemy, mam nadzieję.
Pozdrawiam ciepło i wieczornie