Dodaj do ulubionych

łoj dana dana, nie mam już bana!

30.01.09, 15:10
Idzie ku dobremu znaczy się!
Obserwuj wątek
    • madziulec Re: łoj dana dana, nie mam już bana! 30.01.09, 15:34
      No ja tez juz nie wink


      Dziekuje MOcom Sprawczym
      • ewa_anna2 Witajcie ponownie 30.01.09, 16:25
        na Kocim zakątku. Wiem, że ban to nic przyjemnego. Sama kiedyś
        dodtałam bana na kilka godzin na telewizyjnym czacie. Chciałam
        wpisać słowo ce-chuje. Za 3 razem IP zapanowało, na nic były zmiany
        nicków sad
        • paulina.galli Re: Witajcie ponownie 30.01.09, 17:35
          Witajcie!smilesmilesmile

          Normalnie sie ciesze jakbysmy Rewolucje na Kubie wygrali wink
          • basia_2804 Re: Witajcie ponownie 30.01.09, 19:03
            nooooo bo to była rewolucja ... smile
            • yoma Re: Witajcie ponownie 30.01.09, 19:06
              Uciśniony lud wziął sprawy w swoje ręce...

              "Po kilku latach komuś wreszcie się znudziło
              A u nas słowo Dosyć zaraz w czym obrasta
              Czego rząd nie dał, wzięto sobie siłą
              Zmieniono w końcu calusieńki rząd i basta" ♫
              • yoma Re: Witajcie ponownie 30.01.09, 19:06
                W czyN obrasta, tfu smile
      • yoma Re: łoj dana dana, nie mam już bana! 30.01.09, 19:01
        Cześć dziouchy smile
    • kasiak37 Re: łoj dana dana, nie mam już bana! 30.01.09, 19:40
      a za co ten ban byl?Lo qrde nie przyszloby mi do glowy ze na kotach mozna bana
      dostactongue_out
      • yoma Re: łoj dana dana, nie mam już bana! 30.01.09, 19:47
        Za słowa prawdy smile
      • barba50 Re: łoj dana dana, nie mam już bana! 30.01.09, 19:50
        Za niewinność suspicious
        • wiesia.and.company Re: łoj dana dana, nie mam już bana! 30.01.09, 20:14
          Nie wiedziałam, że można na naszym Kocim dostać bana, co coś takiego... ale
          kiedyś marzyło mi się, kiedy wątek ciągnęła pewna "edycia" i wyzywała
          forumowiczki. Ale myślałam, że skoro "edycia" nie dostała, to po prostu taka
          jest formuła forum. Tak sobie myślałam...
          • yoma Re: łoj dana dana, nie mam już bana! 30.01.09, 23:02
            Ta od brzucha i dwóch piersi?
            • barba50 Re: łoj dana dana, nie mam już bana! 30.01.09, 23:29
              A nie nie - ta której dziecko /chore/ wyrzuciło kota przez okno. Nie będę
              wklejać linku, nie warto. Wyszukiwarka działa, jak kto chce to nietrudno znaleźć.
              • ewa_anna2 Bany - nic straconego 30.01.09, 23:36
                Nowy admin poszaleje big_grin
              • yoma Re: łoj dana dana, nie mam już bana! 31.01.09, 17:56
                A, już wiem, pamiętam. To była jedna z chyba dwóch awantur tu.
                • ewa_anna2 Re: łoj dana dana, nie mam już bana! 01.02.09, 12:03
                  yoma napisała:

                  > A, już wiem, pamiętam. To była jedna z chyba dwóch awantur tu.

                  Tę awanturę pamiętam, jeden z rekordowych watków. A jaka była
                  pierwsza??
                  • wladziac Re: łoj dana dana, nie mam już bana! 01.02.09, 16:17
                    wszystko działo się tak lawinowo ale zapamiętałam że któraś z
                    Forumowiczek [przepraszam nie pamiętam kto]przytoczyła cytat z
                    wypowiedzi Madziasz że nigdy nie zlikwiduje kociego zakątka,może o
                    to chodziło
                    • barba50 Re: łoj dana dana, nie mam już bana! 01.02.09, 19:27

                      Władziac - nie chodzi o zamykanie Zakątka. To w kwestii banów - były dwa
                      burzliwe wątki, o jednym pisałam wczoraj, a Yoma przypomniała drugi: "Ta od
                      brzucha i dwóch piersi?" Ta od brzucha i dwóch piersi to była Liselle i nie
                      mogę powstrzymać się żeby nie zacytować Yomy z tego wątku /chodziło o uśpienie
                      zdrowego, rasowego kota, tyle że zachowującego się agresywnie/

                      YomaZakładam, że to nie prowokacja, więc odpowiadam:

                      > Wczoraj rozorała mi cały brzuch

                      Wepchnij jelita w powrotem i zabandażuj.

                      >i dwie piersi

                      Ciesz się, że nie cztery.

                      Mam paskudne głębokie rany po których najparwdopodobniej zostaną brązowe szramy.
                      [cut] O ile slady można
                      zlikwidować laserem

                      A, to ty z tych, co piszą na kobiecych forach: zimą dostałam krost na pośladkach
                      i teraz wstydzę się pokazać na plaży, bo zostały mi ślady, co robić?

                      >Poważnie zastanawiam się
                      > nad jej uśpieniem

                      Nie usypiaj, lecz oddaj

                      >Nie chce miec kota, który gdy, moje dziecko
                      > weźmie go na ręce, bezlitośnie go podrapie

                      Słusznie, agresywne i drapiące dzieci trzeba zwalczać.
                      • wladziac Re: łoj dana dana, nie mam już bana! 01.02.09, 19:43
                        dzięki Barbra,to ja gapa jestem nie wiedziałam o tym tak od początku
                        tylko wyrywkowo,Yoma jest super!
                        • ewa_anna2 yoma jest pyskata ;) 01.02.09, 20:04
                          Uśmiałam się z tymi 4 piersiami. To tak, jak w kawale: Przychodzi
                          facet do lekarza i zaczyna się jąkać. Pppannie doookkktooorze. Niee
                          wiem jaak tto poowiedzieeć, ale raazem maamy 5 jąder. Doktor: Co, to
                          pan ma tylko jedno??
                          • ashton Re: yoma jest pyskata ;) 02.02.09, 09:59
                            Też miałam zdarzenie kociasto-piersiaste. Latem 2001 roku kocie rodziców (miała
                            wówczas nieco ponad rok, sterylizowana) zachciało się wolności i wylazła przez
                            balkon z 1 piętra. Całe osiedle wzdłuż i wszerz obeszłam, w końcu zwierzak jest
                            - potwornie wystraszony, nie daje się złapać, no ale się zawzięłam. Nie wiem jak
                            ja doszłam do domu z wyrywającym się, gryzącym i drapiącym czarnym
                            diabelstwem... Obrażenia odniosłam różnorakie, m.in. poharatana brodawka i sutek
                            lewej piersi, no ale matki karmiące takie katusze mają na co dzień wink
                            Oczywiście o zrobieniu czegokolwiek złego kotu nawet nie pomyślałam. Fakt że
                            kocica się do mnie zraziła i do dziś mnie olewa.
                            • ewa_anna2 Re: yoma jest pyskata ;) 02.02.09, 11:10
                              jak Pirat tracił oko to też rzucał się na nas z pazurami, był
                              strasznie agresywny. Gdyby nie okulary, moja mama prawdopodobnie
                              straciłaby oko. Pewnie go bolało. Dziś jest kot do rany przyłóż,
                              najbardziej mruczący kot świata.
                              W sumia ja z moimi kotami mogę zrobić wszystko, jestem mistrzem w
                              podawaniu tabletek, obcinaniu pazurów.
                              A 18-letnia Frytka nadal na wszystkich fuczy.
                              • yoma Re: yoma jest pyskata ;) 02.02.09, 19:20
                                Tak, tylko przy tamtej pannie w końcu wyszło szydło z worka: to nie była kocia
                                agresja, tylko śmiertelnie przerażony kot odbijał się od panny czterema łapami,
                                żeby uciec, jak go łapała. A łapała go co chwila, żeby mu wytrzeć tyłek, bo
                                sobie ubzdurała, że jej kot zostawia ślady kupy na poduszkach. Sama bym się
                                odbijała czterema łapami. No więc chciała uśpić.
                        • yoma Re: łoj dana dana, nie mam już bana! 02.02.09, 10:49
                          Dzięki za komplement smile
    • biljana Re: łoj dana dana, nie mam już bana! 31.01.09, 16:23
      witajcie z powrotem dziewczyny na naszym zakątkusmile)))))
      • mary4 Re: łoj dana dana, nie mam już bana! 31.01.09, 19:15
        fajnie, że znowu wszystkie mozemy sobie pisać wink
        pozdrowienia serdeczne
    • a.g.n.i Re: łoj dana dana, nie mam już bana! 05.02.09, 21:02
      a ja tylko poproszę o wyrozumiałość, znaczy o nie wywalanie mnie za
      niepisanie - już raz wyleciałam, najprawdopodobniej za niepisanie,
      bo nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek kogoś tu obraziła - i
      było mi głupio ponownie prosić o wstęp.
      Jakos nie mam ostatnio pary do pisania nigdzie, choć nie raz czytam
      wątki i mam się chęć dopisać - zwłaszcza, jak moje dwie paskudy
      rozrabiająsmile albo wręcz przeciwnie, wzruszają - ale w końcu na
      chęci się kończy...
      • yoma Re: łoj dana dana, nie mam już bana! 05.02.09, 22:49
        Znaczy, wylecialaś za starych rządów. Wybacz smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka