Dodaj do ulubionych

Miał wypadek, ale i szczęście - Czarny Zawada

06.02.09, 23:53
Dzisiaj w południe telefon. Dzwoni żona kolegi z pracy męża. Że syn jadąc do pracy był świadkiem jak samochód potrącił kota, drugie auto go ominęło, a syn tej pani zatrzymał się, podniósł kota z jezdni, włożył do auta i pojechał do lecznicy. Uratował mu życie. Kot ma złamaną szczękę i uszkodzone lewe oko. Jest już po operacji, szczęka podrutowana, powieka trochę pozszywana, ale gałka oczna wypchnięta, wygląda fatalnie. Jako że nie mieli możliwości zabrać kota do domu, a w lecznicy nie ma szpitalika - Czarny (bo czarny) Zawada (bo wypadek był w Zawadach między Powsinem a Wilanowem) dostał u nas przechodni apartament czyli pomieszczenie techniczne. Biedny. Pysio półotwarte, na pewno boli, nie bardzo udało mi się go napoić strzykawką /na jedzenie dzisiaj za wcześnie/ sad Zobaczymy jutro. W południe przyjedzie po Czarnuszka młody człowiek, żeby go zabrać do weta na antybiotyk i pierwszą kontrolę.
Jest wielki /to młody kot, weci określili jego wiek na 1 rok/, łeb ma duży, kark potężny i jest mocno puchaty smile
Ale dzisiaj w kilka godzin po wypadku wygląda kiepsko, ale i tak obrażenia są w miarę niegroźne.
https://images46.fotosik.pl/58/8cfecde5ff3f1760med.jpg

https://images44.fotosik.pl/58/002a3fe721d5fdc2med.jpg

https://images26.fotosik.pl/323/78c3abe4a92b40e2med.jpg

Będą porozwieszane ogłoszenia w okolicy wypadku, jeśli się nie znajdzie właściciel to będzie szukać domu.
Obserwuj wątek
    • macarthur Re: Miał wypadek, ale i szczęście - Czarny Zawada 07.02.09, 00:31
      w taki właśnie sposób ja stałem się posiadaczem Ramzesa z tą różnicą
      ze żaden samochód go nie przejechał ale dwukrotnie byl wyjmowany z
      pod kół,ten drugi samochód był własnie mój
      • muraszka1 Re: Miał wypadek, ale i szczęście - Czarny Zawada 07.02.09, 08:25
        biedny kotulek
        • paulina.galli Re: Miał wypadek, ale i szczęście - Czarny Zawada 07.02.09, 12:43
          Biedactwo sad
          czy to oko jest szansa uratować?
          • wladziac Re: Miał wypadek, ale i szczęście - Czarny Zawada 07.02.09, 14:34
            straszliwa biedula,zdrowiej koteczku
            • salimis Re: Miał wypadek, ale i szczęście - Czarny Zawada 07.02.09, 16:47
              Śliczny kotuś.Mocno wierzę ze wyzdrowieje i znajdzie dom w którym będzie
              szczęśliwy.Tego z całego serca mu życzę.
              • macarthur Re: Miał wypadek, ale i szczęście - Czarny Zawada 07.02.09, 17:18
                taki piękny i pomijając rany wygląda na okaz zdrowia, może podaj
                jakieś konto dla niego na pewno leczenie będzie kosztować a myślę że
                w tej sytuacji na pewno forumowicze pomogą
                • barba50 Re: Miał wypadek, ale i szczęście - Czarny Zawada 07.02.09, 18:04
                  Macarthur dziękuję z całego serca w imieniu swoim i Zawady, ale on wiedział w którym momencie wpaść pod samochód. Brzmi to tragikomicznie, ale chodzi mi o to, że osoba, która uratowała mu życie zapłaciła za operację i dalsze leczenie, jak również możliwe jest, że jeśli nie znajdzie się poprzedni właściciel Czarny Zawada znajdzie dom u wybawiciela i jego połowy.
                  Ale jeśli będzie taka potrzeba, lub jak coś inaczej /gorzej/ się potoczy będę pamiętać. Dziękuję https://cosgan.de/images/midi/froehlich/d025.gif

                  Może od razu odpowiem na pytanie Pauliny - byliśmy dzisiaj na zastrzyku, ale w lecznicy była jedynie techniczka, więc niewiele więcej wiem niż poprzednio. Wiem jedynie, że kocio jest prawdziwym mężczyzną co nie jest dla mnie zaskoczeniem po rozsiewanych przez niego zapachach, czeka go więc jeszcze utrata klejnotów.
                  Co do oka - nie wygląda dobrze, ale pierwsze informacje będą na konsultacji lekarskiej w poniedziałek /zdjęcie szwów z powieki/. W razie czego drogę do dra Garncarza znamy.

                  Apetyt kociej ma wspaniały https://cosgan.de/images/midi/liebe/a075.gif Trzyma mnie obiema łapkami za rękę jak podaję mu strzykawką do pyszczka conva https://cosgan.de/images/midi/froehlich/d015.gif Staram się karmić go niedużymi porcjami, a często. Za chwilę kolejne karmienie suspicious
                  • wladziac Re: Miał wypadek, ale i szczęście - Czarny Zawada 07.02.09, 18:56
                    trzymaj się Matko Karmicielko,powodzenia, trzymam kciuki za zdrówko
                    pięknego koteczka
                    • macarthur Re: Miał wypadek, ale i szczęście - Czarny Zawada 07.02.09, 19:14
                      to zdjęcie przy niebieskiej misce to po prostu na konkurs kociej
                      fotografii
                      • barba50 Jestem w szoku 07.02.09, 20:05
                        To wszystko wiecie - wczoraj rano miał wypadek. Diagnoza - złamana szczęka, uszkodzone oko, leżał w kałuży krwi. W południe operacja. Dzisiaj od rana kilkakrotnie karmiłam convem ze strzykawki. Jadł bardzo chętnie, języczkiem zawijał każdą kropelkę, więc nalałam na płaską miseczkę i...
                        https://images49.fotosik.pl/58/beba74e5cd2fc712med.jpg

                        https://images46.fotosik.pl/58/850c6deb91fa9e95med.jpg

                        Niebywałe wręcz https://cosgan.de/images/midi/froehlich/a075.gif
                        • vauban Dzielny kot ! 07.02.09, 21:40
                          I miał dużo szczęścia w nieszczęściu.

                          Offtopic:
                          Znajomi mają kotkę własnosamochodowoprzejechaną (trudne słowo, ale oddaje istotę
                          rzeczy), ze sparaliżowanymi tylnymi łapkami i nie mogącą się samodzielnie
                          wypróżniać. Mają już chyba szósty rok.
                          Jak myślicie, kto u nich rządzi w domu ? wink
                          • macarthur Re: Dzielny kot ! 07.02.09, 23:12
                            Nie wiem czy Zawada to dobre imię dla niego ja bym go nazwal Golota,
                            tak po zdjęciach to on mi wygląda na strasznego zakapiora, jak się
                            wyleczy to i niejeden pies może od niego oberwać, no ale starcia z
                            samochodem to żaden kot nie wygra zresztą nie tylko kot
    • borysa Re: Miał wypadek, ale i szczęście - Czarny Zawada 07.02.09, 23:26
      Wspaniale, że w tym nieszczęściu trafił na dobrych ludzi !
      Pisz nadal, co nowego u biedaka.

      • paulina.galli Re: Miał wypadek, ale i szczęście - Czarny Zawada 07.02.09, 23:30
        trzymam mocno kciuki za ktka - zwłaszcza za oczko!
        • wiesia.and.company Re: Miał wypadek, ale i szczęście - Czarny Zawada 08.02.09, 01:04
          Miał wielkie szczęście! Trafił na samych kociolubnych ratowników!
          Twardziel! Mimo obrażeń spowodowanych wypadkiem nie daje po sobie poznać, że
          cierpi. I ma apetyt, i jest ufny, wie że ludzie chcą mu pomóc. Jeśli jest
          roczny, to wygląda jak koci Goliat. Świetnie by było gdyby znaleźli się
          właściciele, ale jeśli nie - to trafi w bardzo dobre ręce - z dobrych rąk
          Barby50 (mój ulubieniec Gucio nie musi się bać detronizacji smile
          • barba50 Re: Miał wypadek, ale i szczęście - Czarny Zawada 08.02.09, 19:52
            Szczęście miał wielkie - fakt https://cosgan.de/images/midi/froehlich/d025.gif Jakie by nie były skutki wypadku żyje i ma się nieźle. Jutro po zdjęciu szwów z oka będzie coś więcej wiadomo, ale już widać, że obrzęk się cofa, a zdrutowana szczęka nie boli pozwala na samodzielne jedzenie półpłynnych pokarmów.
            Może w tej chwili nie jest zbyt urodziwy, ale z pewnością to będzie dorodny kocur https://cosgan.de/images/midi/froehlich/d060.gif A przy wszystkim jest to bardzo kochane stworzenie. Śpi na rękach jak dziecko https://cosgan.de/images/smilie/froehlich/s015.gif
            Teraz śpi na fotelu
            https://images25.fotosik.pl/323/5d73b7829d6c15e9med.jpg

            https://images45.fotosik.pl/59/5e427d672d3f1824med.jpg

            https://images24.fotosik.pl/324/22b142eec10ba6d5med.jpg

            A tak w ogóle czy ja coś przeczuwałam wklejając w nagłówku forum tego czarnego kota???
            • titilini Re: Miał wypadek, ale i szczęście - Czarny Zawada 08.02.09, 20:03
              trzymam kciuki za dzielnego kociaka, szczególnie za to oczko.
              • moyra_p Re: Miał wypadek, ale i szczęście - Czarny Zawada 08.02.09, 21:15
                Ależ kochane borsuczysko! Trzymam kciuki...widać, że chłopina ma
                wolę życia i się tak łatwo nie podda. Ma poza tym swojego anioła,
                który dał mu schronienie. Barbo! brak słów! Wielkie serce!
                • ewung Re: Miał wypadek, ale i szczęście - Czarny Zawada 08.02.09, 22:11
                  Jej jaki kochany chłopak, kojarzy mi się z moim Bazylem. Miał szczęście w
                  nieszczęściu. Zdjęcie jak sam wcina jest cudne - aż serce rośnie taki z niego
                  dzielny kocio. A coś jest w Twoim pomieszczeniu technicznym Barbo że za długo
                  nie może stać puste smile
                  Kciuki za oko i szczękę. Zdrowiej kiciorku!
                  • macarthur Re: Miał wypadek, ale i szczęście - Czarny Zawada 09.02.09, 09:41
                    tak się zastanawiam jak ten samochód go potrącił w dzień bo w nocy
                    czarnego kota można nie zauważyć ale w dzień to takiego kota widać
                    chyba z daleka
                    • annb Re: Miał wypadek, ale i szczęście - Czarny Zawada 09.02.09, 09:44
                      jak przebiega a za sobą masz sznur samochodow, to nie zawsze mozna
                      ostro hamowac
                      niestety coraz wiecej kotow bedzie poszkodowanych->wiosna idzie,
                      kotki w rui....
                      szkoda ze u nas kastracja to dla wielu ludzi kosmos i "nigdy nie
                      zrobie tego swojemu kotu"

                      a kot konkretny
                      taki fajny nabity kot smile
                      • barba50 Zasmuciłam się 09.02.09, 10:28
                        Jakiś dzisiaj strasznie apatyczny i niemrawy jest https://cosgan.de/images/midi/traurig/a035.gif Już wczoraj nie wylizał miski z kurczakiem, ale jakoś nie przywiązałam do tego wagi. Leżał jak weszłam rano, nie zeskoczył do jedzenia, jak go przystawiłam do miseczki to pojadł troszkę, ale część zostawił (a w miseczce nie było dużo), teraz podsypia cały czas, wydaje się być cieplejszy niż wczoraj. Nie wiem co mam robić. Ma wyznaczoną wizytę u lekarza operującego na 18.20 https://cosgan.de/images/midi/traurig/a045.gif Czy zabierać go wcześniej do weta?
                        No ale już to chyba do tej lecznicy w której był operowany https://cosgan.de/images/smilie/traurig/d025.gif
                        Nie wiem, nie wiem, martwię się https://cosgan.de/images/midi/traurig/a025.gif
                        • annb Re: Zasmuciłam się 09.02.09, 10:51
                          barba
                          sluchaj intuicji
                        • borysa Re: Zasmuciłam się 09.02.09, 10:52
                          Kciuki zaciśnięte, trudno radzić na odległość, ciepło myślę o kocinku biednym.
                          • macarthur Re: Zasmuciłam się 09.02.09, 11:11
                            w chorobie i leczeniu jest zawsze tak że po chwilach polepszenia
                            następuje regres ale myślę że w przypadku tak młodego kota nie jest
                            to stan alarmujący
                            • macarthur Re: Zasmuciłam się 09.02.09, 11:15
                              annb napisała:
                              jak przebiega a za sobą masz sznur samochodow, to nie zawsze mozna
                              ostro hamowac

                              mam nadzieję że tego standartu nie stosujesz też w stosunku do ludzi
                              • annb Re: Zasmuciłam się 09.02.09, 11:29
                                jak widze ludzi to naciskam gaz

                                zart taki...taka ironia
                                chcesz cos ode mnie, zapraszam na pw
                                • barba50 Re: Zasmuciłam się 09.02.09, 11:46
                                  Nie no niestety wypadki się zdarzają. Przejechałam kiedyś kurę jadąc przez wieś, a nie jechałam szybko. Pewnie i przebiegającego przez jezdnię kota nie zawsze można ominąć.
                                  Uwaga: dzwoniłam do lecznicy. Odebrała p.doktor, która przyjmowała nas w sobotę i niedzielę. Oczywiście skojarzyła kota, pamiętała szczegóły naszej rozmowy. Uspokoiła mnie twierdząc, że mogą być dwie przyczyny złego samopoczucia Zawady. Po pierwsze brak qupy. A po drugie często trzeci-czwarty dzień od wypadku może być gorszy. Żeby podać mu tolfedine /wiedziała, że mam w domu/, przyjechać z nim wieczorem, otrzyma pomoc, ew. dostanie kroplówkę o ile będą takie wskazania.
                                  Ok - przestaję panikować, jadę w miasto https://cosgan.de/images/smilie/frech/e030.gif
                                  Wygłaszczę tylko delikwenta https://cosgan.de/images/midi/froehlich/g035.gif
                                  • macarthur Re: Zasmuciłam się 09.02.09, 11:53

                                    Autor: annb☺ 09.02.09, 11:29
                                    Odpowiedz cytując Odpowiedz

                                    jak widze ludzi to naciskam gaz

                                    W przypadku ludzi jestem to w stanie zrozumieć też mam czasami taką
                                    chętkę smile

                                    natomiast w przypadku kotów jest to dla mnie zupełnie niezrozumiałe
                                  • wladziac Re: Zasmuciłam się 09.02.09, 12:01
                                    też mam zawsze tolfedine i napewno chwilowo pomoże,spokojnie to
                                    przesilenie choroby,trzymam kciuki
                                  • annb Re: Zasmuciłam się 09.02.09, 12:04
                                    ufff
                                    • barba50 Już po wizycie 09.02.09, 20:01
                                      Zawada ma zdjęte szwy z oka. Nareszcie pokazała się gałka oczna. Jeszcze potrwa zanim powieka ułoży się w odpowiednim miejscu i nie wiadomo czy to oko widzi. Na taką wiadomość za wcześnie.
                                      Temperatury nie ma, dr Plasota podtrzymał twierdzenie że w 3-4 dobie po wypadku organizm dotychczas zmobilizowany do walki odpuszcza i może pogorszyć się stan. Dostał zastrzyki. Mam zadbać żeby pił /dziś odwodniony nie był/, jutro kolejna wizyta i możliwe, że będzie podana podskórna kroplówka o ile zajdzie potrzeba. Była mowa o tym, że warto byłoby zbadać krew by stwierdzić czy coś się w organizmie nie uszkodziło. I tu prośba - jakie badania zrobić, co warto sprawdzić. Ja niestety się nie znam sad
                                      • wladziac Re: Już po wizycie 09.02.09, 21:09
                                        mój najstarszy kociej też jest powypadkowy i kroplówki uratowały mu
                                        życie bezwzględnie bo sam nie pił a nerki muszą pracować nie mogą
                                        przestać dlatego bardzo pilnuj nawodnienia bo przeciez z taką
                                        szczęką chyba jeszcze gorzej jest pić jak jeść,żeby kotka wzmocnić
                                        podawałam szczykawką wodę z glukozą no ale ile tego się udawało
                                        podać,niewiele,co do badań krwi to może zapytaj co wet miał na myśli
                                        bo to bardzo ogólnikowe stwierdzenie
                                      • paulina.galli Re: Już po wizycie 09.02.09, 21:16
                                        Barba! Ciesze sie ze nie jest z kociem źle.
                                        Co do badań - to chyba pani wet powinna powiedzieć jakie. Nic nie mówiła?
                                        • barba50 Nie jestem jeszcze piękny 10.02.09, 00:00
                                          https://images25.fotosik.pl/324/9e8872ed0e8c093fmed.jpg

                                          i chcę spać sad

                                          https://images25.fotosik.pl/324/4947674fdfd49c71med.jpg
                                          • macarthur Re: Nie jestem jeszcze piękny 10.02.09, 01:57
                                            to jedno oko nie wygląda za ciekawie smile
                                            • barba50 Re: Nie jestem jeszcze piękny 10.02.09, 10:06
                                              macarthur napisał:to jedno oko nie wygląda za ciekawie smile

                                              Niestety oba oczka nie wyglądają ciekawie crying
                                              Dzisiaj nie jest nic lepiej. Nie zjedzone to co zostało z wieczora, do świeżego też się nie podniósł. Kuweta nie ruszona. Strasznie apatyczna, śpiąca, osowiała bida https://cosgan.de/images/smilie/traurig/g035.gif
                                              Pójdę zapodać do oczków maści, może spróbuję podać chociaż trochę wody strzykawką ;/
                                              Do lecznicy po południu sad
                                              • annb Re: Nie jestem jeszcze piękny 10.02.09, 10:21
                                                wiesz barba
                                                a ty bys chciala jesc po wypadku?
                                                bo ja chyb anie
                                                moze on zbiera sily ?
                                                moze podawaj mu conva
                                                • barba50 Re: Nie jestem jeszcze piękny 10.02.09, 10:26
                                                  annb napisała:

                                                  wiesz barba
                                                  a ty bys chciala jesc po wypadku?
                                                  bo ja chyb anie
                                                  moze on zbiera sily ?
                                                  moze podawaj mu conva


                                                  Basia wiem że on może czuć się kiepsko, ale tak bardzo bym chciała, zeby szybciej zdrowiał, żeby widać było jakąś poprawę, a tu odwrotnie - było tuż po wypadku zupełnie nieźle, teraz jakieś załamanie https://cosgan.de/images/midi/traurig/a040.gif

                                                  Ja mu podaję conva.
                                                  • foamclene Re: Nie jestem jeszcze piękny 10.02.09, 13:40
                                                    moze kotek poza dolegliowsciami po wypdku teskni za domem?
                                                    trzymam kciuki!
                                                  • barba50 Byliśmy na kolejnej kontoli 10.02.09, 22:27
                                                    Były zastrzyki, kroplówka i pobrana krew do analizy. Chyba coś się ruszyło, bo
                                                    po powrocie sam trochę zjadł, było sioo i była QUPA
                                                    https://cosgan.de/images/smilie/froehlich/e035.gif Śmierdząca rzecz,
                                                    a jaką radość może sprawić https://cosgan.de/images/midi/konfus/e050.gif

                                                    Wyniki przekazano mi bardzo ogólnie, telefonicznie. Są takie sobie. Ale jest
                                                    oczywiście silny stan zapalny bo leukocytów jest 30.000 /norma do 15000/.
                                                    Jutro następna wizyta. Dzisiaj jeszcze tylko maście do oczków.
                                                  • wladziac Re: Byliśmy na kolejnej kontoli 11.02.09, 09:47
                                                    ulżyło się biedakowi po zastrzykach pewnie przeciw bólowe też były i
                                                    mógł sobie troszkę podjeść,mam nadzieję że codziennie będą coraz
                                                    lepsze wiadomości i dalej trzymam kciuki,pozdrawiam
                                                  • barba50 Znowu senny, mało aktywny dzień 11.02.09, 13:19
                                                    ale może tak ma być. Jak śpi to zdrowieje.
                                                    Jak zajrzałam rano to spał słodko w kociej budce (który to już z kolei kot ma w niej schronienie??? Budka stała przeważnie zimą na ganku, żeby zbłąkany domownik, który został po złej stronie zamkniętych drzwi miał ciut cieplejszą miejscówkę suspicious Co ciekawe domownicy z budki właściwie nie korzystali angry Nadała się dopiero Guciowi, a potem kolejnym tymczasom w pomieszczeniu technicznym big_grin)

                                                    https://images43.fotosik.pl/61/005a40e6a07b8d3fmed.jpg

                                                    Wyciągnęłam trochę na siłę z budki, przystawiłam do miski, zjadł odrobinę

                                                    https://images50.fotosik.pl/61/9d00190d033b7471med.jpg

                                                    Potem wzięłam na kolana, pieściłam, zakropliłam oczka

                                                    https://images47.fotosik.pl/61/d4973c220793fc7emed.jpg

                                                    https://images42.fotosik.pl/57/6b3ac12f574d4712med.jpg

                                                    A na koniec zostawiłam na fotelu

                                                    https://images50.fotosik.pl/61/1499567fc9daa037med.jpg
                                                  • pinos Re: Znowu senny, mało aktywny dzień 11.02.09, 14:48
                                                    Pokazaliśmy Mirmiłowi zdjęcia "wnuczka".
                                                    Widzę, że nie tylko image, ale i miseczki wnusio odziedziczył ;o)
                                                    Trzymamy kciuki.
                                                  • basia_2804 Re: Znowu senny, mało aktywny dzień 11.02.09, 15:32
                                                    fajnie że kotek zdrowieje, ale miał szczęście że na Ciebie trafił,
                                                    on juz jest piękny smile
                                                  • barba50 Re: Znowu senny, mało aktywny dzień 11.02.09, 21:15
                                                    basia_2804 napisała:

                                                    fajnie że kotek zdrowieje, ale miał szczęście że na Ciebie trafił,
                                                    on juz jest piękny smile


                                                    Basiu on miał wielkie szczęście, że trafił na Piotra. Bez Piotra już by go nie
                                                    było. Ja jedynie muszę pociągnąć to co zapoczątkował Piotr.
                                                    Jasne, że razem zrobimy wszystko żeby doszedł do pełnej sprawności.

                                                    Zawada po kolejnej wizycie w lecznicy, po kroplówce samodzielnie zjadł był
                                                    posiłek /zmiksowany indyk z marchewką/, podałam mu 5 ml oleju parafinowego, ale
                                                    już napoić się nie dał, zaległ znowu w budce i tyle go widzieliśmy sad
                                                    Odebrałam wyniki morfologii. Rzeczywiście prawie wszystko jest w normie. Ogromna
                                                    ilość leukocytów wskazuje jedynie na silny stan zapalny /30,90 a norma do 15,5/.
                                                    Lekko podwyższone wskaźniki wątrobowe, ale do przyjęcia. Trochę za mało
                                                    limfocytów /17, a norma od 20/. Temperatura w normie.
                                                    I dalej nie wiadomo dlaczego jest taki ospały, bez apetytu. Sama wyszłam z tym
                                                    żeby mu zrobić usg jamy brzusznej, dostałam skierowanie /choć ono mi nie jest
                                                    potrzebne, bo i tak pojedziemy jutro do Boliłapki, w tamtej lecznicy nie robią/.
                                                    Może to badanie coś wyjaśni.
                                                    Aaa - z pewnością lepsze ma oko, choć czy to oko będzie widzące dalej nie
                                                    wiadomo. Jest nadzieja, dzisiaj po raz pierwszy wydawało się, że źrenica reaguje
                                                    na ruch.
                                                    Idę zapuścić maście do oczek i dam mu na dzisiaj wolne. Niech śpi.
                                                  • pinos Re: Znowu senny, mało aktywny dzień 12.02.09, 10:40
                                                    Jeżeli to faktycznie wnuczek, to nie jest ospały, tylko odziedziczył temperament
                                                    po dziadku...
                                                  • barba50 Dzisiaj Inspektor Zawada 12.02.09, 12:49
                                                    trochę lepszy, z apetytem /pierwsze i drugie śniadanie zjedzone samodzielnie big_grin/, odkrył nowe miejsce do spania - kocie posłanko.

                                                    https://images43.fotosik.pl/62/db4fbd339114f438med.jpg
                                                    i nawet udało mi się zrobić mu zdjęcie "na siedząco" https://cosgan.de/images/midi/froehlich/d015.gif

                                                    https://images50.fotosik.pl/62/4460d22934a5ea5amed.jpg

                                                    Niebawem jedziemy do Boliłapki na usg jamy brzusznej, możliwe, że zrobimy również rtg. Kciuki mile widziane https://cosgan.de/images/midi/konfus/c050.gif
                                                  • wladziac Re: Dzisiaj Inspektor Zawada 12.02.09, 12:55
                                                    bidusia,biduleńka straszna,cały czas trzymam kciuki i mam nadzieję
                                                    że wszystko skończy się dobrze,trzymaj się
                                                  • foamclene Re: Dzisiaj Inspektor Zawada 12.02.09, 13:09
                                                    to chyba dobry znak skoro nie chowa sie juz w "budce"
                                                    pewnie nabiera wiekszego zaufania do opiekunow smile co nie pzostaje
                                                    bez nzaczenia dla procesu zdrowienia smile
                                                    trzymamy kciuki!
                                                    ja i moje bezkciukowe ziwerza smile
                                                  • ashton Re: Dzisiaj Inspektor Zawada 12.02.09, 13:45
                                                    Będzie zdrowy! wygląda na takiego co nie daje sobie w kaszę dmuchać smile
                                                  • barba50 Byliśmy w lecznicach 12.02.09, 21:41
                                                    Wpierw w Boliłapce. Zawada został dokumentnie wymacany czyli zbadany pod kątem neurologicznym. Wypadł średnio, ale zważywszy uraz jakiego doznał jest ok. Obejrzane miał uszkodzone oko, jest niewielkie /poziome/ pęknięcie rogówki, powinno zarosnąć, ale w jakim stopniu będzie widział na to oko w tej chwili nie wiadomo. Miał zrobione usg, zalecony rtg klatki piersiowej, bo część przepony była w badaniu niewidoczna, trzeba było się upewnić, że jest cała. Na rtg podjechaliśmy do Kliniki Małych Zwierząt na SGGW. Przepona jest cała https://cosgan.de/images/midi/froehlich/b020.gif
                                                    W lecznicy na Nałęczowskiej przyjął nas dzisiaj dr Pietroń i był zachwycony widokiem kota jako że widział Zawadę w dniu wypadku.
                                                    I twierdzi że po upływie 72 godzin od wypadku przychodzi kryzys, że przy takich obrażeniach pomimo, że nic nie jest uszkodzone kocio może być długi czas słabe, apatyczne, senne. Trzeba czasu. No to dobrze. Damy mu czas. Niech spokojnie zdrowieje.
                                                    Aha - przeszliśmy na antybiotyk podawany doustnie, więc następna jazda do lecznicy za tydzień https://cosgan.de/images/midi/froehlich/d025.gif

                                                    Po powrocie zjadł baaardzo suty posiłek big_grin Jako pierwsze w miseczce było mięsko, potem jeszcze dwa razy "dorabiałam" conva smile
                                                  • macarthur Re: Byliśmy w lecznicach 12.02.09, 22:13
                                                    to generalnie tragedii nie ma,trzeba tylko mieć nadzieję że z okiem
                                                    bedzie dobrze
                                                  • wladziac Re: Byliśmy w lecznicach 13.02.09, 07:42
                                                    jeszcze trochę i kotecek będzie jak nowy,cierpliwości i czasu
                                                    potrzeba aby wyszedł z tak ciężkiej opresji,dalej trzymam kciuki i
                                                    pozdrawiam
                                                  • barba50 Idzie 13.02.09, 10:07
                                                    mu na (lepsze) życie https://cosgan.de/images/midi/froehlich/d025.gif
                                                    Bardziej aktywny, kuwetka wykorzystana, zjadł niezłe śniadanie, leki zapodane choć dzisiaj nawet nie było to łatwe, bo się lekko stawiamy suspicious
                                                  • wladziac Re: Idzie 13.02.09, 10:20
                                                    im dalej będzie zdrowiał tym więcej będzie się stawiał i protestował
                                                    przy podawaniu leków i tak samo było z moją nową kotką nie mogłam
                                                    sobie poradzić z pofdawaniem ustnym antybiotyka i wybrałam jednak
                                                    zastrzyki bo bardzo ważne było leczenie miała zapalenie pęcherza i
                                                    od razu dostawała p.bólowe,trzymajcie się
                                                • wladziac Re: Nie jestem jeszcze piękny 10.02.09, 10:29
                                                  mój Misiaczek nie jadł przez tydzień,nie wstawał z posłania i
                                                  siusiał pod siebie tak że musiałam go ręcznie przemieszczać i
                                                  zmieniać posłanko i tylko kroplówki i woda z glukozą,wet przychodził
                                                  do domu bo nie dało się inaczej,moze conva strzykawką chociaż
                                                  troszeczkę do pyszczka,trzymam kciuki dalej za zdrowienie
                                                  biedulka,trzymaj się
                                                  • annb Re: Nie jestem jeszcze piękny 10.02.09, 10:39
                                                    barba
                                                    mialam mruczka polamanca pod opieką
                                                    nie da sie szybko
                                                    ni nie da sie chociazbys zaklinala rzeczywistosc
                                                  • mary4 Re: Nie jestem jeszcze piękny 10.02.09, 10:53
                                                    tak mi przyszło do głowy, wet kiedyś mi mówił (przy którejś akcji
                                                    ratunkowej) że jak kotu daje sie wode z glukozą to może nie być
                                                    głodny bo ona zapycha i zamula.... a jesli nie je sam
                                                    rekonvalescenta (papka lub saszetka) to może gerberka miesnego by
                                                    polizał? lub szczykawą lub pipetą do pysia kupilam ją w aptece pare
                                                    groszy kosztowała(rozcieńczyć troche z woda letnią)
                                                    spróbuj
                                                    trzymam kciuki,
    • pinos Re: Miał wypadek, ale i szczęście - Czarny Zawada 10.02.09, 11:44
      Co wchodzę w ten wątek, to mnie przechodzą ciary. To faktycznie Mirula jest...
      • macarthur Re: Miał wypadek, ale i szczęście - Czarny Zawada 11.02.09, 09:01
        a co z oczami ?
    • mary4 Re: Miał wypadek, ale i szczęście - Czarny Zawada 13.02.09, 07:51
      ciesze sie że kot ma sie lepiej,
      czas, spokój, opieka i pełna micha plus szeroko pojęte
      bezpieczeństwo pomaga na wiele schorzeń
      zdrowiej kiculku jesteśmy z Tobą wink
      • mia72 Re: Miał wypadek, ale i szczęście - Czarny Zawada 13.02.09, 11:37
        Ja też cały czas kibicuję, znam z doświadczenia tę huśtawkę
        nastrojów - jak lepiej, to się człowiek bardzo cieszy, a tu za
        chwile gorzej, to znów tragedia... Na szczęście widzę, że już chyba
        tylko lepiej będzie, ale nadal trzymam kciuki i będę tu zaglądaćsmile
        • salimis Re: Miał wypadek, ale i szczęście - Czarny Zawada 13.02.09, 13:54
          barba wiesz po czym poznasz że kocur dochodzi juz do siebie ?
          Jak mu się zachce dziewczynek.wink
          U mnie tak było.Kocur zgarnięty z ulicy,ledwo żywy,chwiał się przy
          chodzeniu.Ledwo w tyłek zrobiło się lepiej,zaczęło się molestowanko moich kotek.
          No ale na poważnie to bardzo się cieszę ze kocuś dobrzeje.Myślę że teraz to
          będzie już z górki.
          • barba50 Re: Miał wypadek, ale i szczęście - Czarny Zawada 13.02.09, 21:46
            Może nie będę tego sprawdzać suspicious U mnie zresztą wszystkie panny z letka wybrakowane https://cosgan.de/images/midi/froehlich/d015.gif
            a Zawada jest na drodze ku lepszemu, bo:
            1. Apetyt - jest.
            2. Potrzeby fizjologiczne - efekty są, w kuwecie.
            3. Humor - jest, nie najgorszy (się zaczyna stawiać przy zabiegach leczniczych, ale że to generalnie poczciwe stworzonko to idzie wytrzymać wink )
            4. Spanie - w różnych miejscach, niekoniecznie w dziurze budki, najchętniej rozparty na fotelu tongue_out

            Lekarstwa wzięte, będzie jeszcze przedwieczorne mizianko.
            Aaaa - Zawada dostał dzisiaj całkiem nowe, tylko dla siebie miseczki smile
            • foamclene Re: Miał wypadek, ale i szczęście - Czarny Zawada 13.02.09, 22:09
              dobrze ze zdrowieje jka nic niedlugo mu sie spacerow zachce smile
              szczegolnie jesli chlpak "pelnowartosiowy" jest smile

              (ja sie zaczynam za to martwic, bo moj czarny blokowy kocur nie
              poajwil sie juz drugi dzien na kolacji... nie wiem czy to juz okres
              godowy i gdzies go ponioslo... przeszukalam piwnice i sladu nie ma)
              • barba50 Re: Miał wypadek, ale i szczęście - Czarny Zawada 15.02.09, 00:56
                Dzisiaj Zawada po zjedzonym nieźle śniadaniu pokazał nam, że nie jest żarłokiem https://cosgan.de/images/midi/froehlich/d010.gif Nawet zastanawiałam się co chce nam udowodnić wink Kurczak z marchewką był bee, conv też, nawet jogurcik który zajadał rano mlaskając nie cieszył jego podniebienia https://cosgan.de/images/midi/traurig/a065.gif
                Spał, chętnie korzystał z naszych kolan, wczesnym popołudniem przyjął wizytę Wybawiciela i skończyła się jego aktywność sad No niewiele jej było confused
                Ale... Piotr przywiózł dla Inspektora aprowizację. Oprócz conva do rozprowadzenia wodą przywiózł również conva saszetki. Otworzyłam jedną i... kot raptem ożył Wspaniale poradził sobie z kawałkami mięsnymi, nic z nimi nie robiłam, ani nie miksowałam, ani rozdrabniałam. Podałam mu jedynie na solidniejszej, cięższej miseczce i dostawiłam ją do ściany, żeby mu nie uciekała.
                Zjedzone wszystko /2/3 saszetki/, wylizał również jogurt. Teraz zadowolony z życia śpi.
                A wcześniej zaszczycił moje kolana
                https://images39.fotosik.pl/60/392d2acb99cb5367med.jpg

                https://images42.fotosik.pl/60/d91ba387399f9609med.jpg
                • muraszka1 Re: Miał wypadek, ale i szczęście - Czarny Zawada 15.02.09, 05:41
                  zdrowiej koteczku
                • titilini Re: Miał wypadek, ale i szczęście - Czarny Zawada 15.02.09, 08:01
                  trzymam mocno kciuki żeby było coraz szybciej lepiej.
                  • wiesia.and.company Re: Ależ wyraźnie zdrowieje! 16.02.09, 01:36
                    I pięknieje! Naprawdę, na kolanach poleguje jak kot zadowolony z życia - prawie
                    jakby mu ten wypadek posłużył wink Oczywiście, przeginam....
                    Ale naprawdę widać, że po prostu odżył. Po tym rozbiciu wewnętrznym nastąpił
                    przełom i zaczyna nabierać sił. Trafił do świetnego domu i doskonałych
                    opiekunów, no a co do doktora Pietronia i co do doktora Plasoty (świetny
                    chirurg!) to ja im mogę ufać. Nie popełniliby błędu co do sposobu leczenia. Tak
                    więc wszystko dobrze się zbiega. Ale...:
                    no to teraz musicie rekonwalescentowi podsuwać pod nosek różne przysmaki,
                    urozmaicone jadło, mięsko wszelakie, żeby obadać, co Jego Czarna Wielkość zechce
                    zaakceptować. Widać już, że ma swoje upodobania i jak mu się nie trafi w gust,
                    to nie tknie, póki służba nie przyniesie czegoś smakowitego... . Ma styl! smile
                    • barba50 Wyszedłem "na pokoje" 16.02.09, 14:02
                      Wyszedł na pokoje, bo jakoś wydaje nam się, że ta jego apatia ma również związek z zamknięciem w małym pomieszczeniu. Wiem, wiem jest w tym cień ryzyka /choroby zakaźne, fakt, że Zawada niekastrowany/, ale w którymś momencie trzeba. Ciekawa była też reakcja rezydentów, bo jak do tej pory nie było nawet specjalnego niuchania przez zamknięte drzwi. Ksika chodziła za nim (właśnie co ciekawe, że chodziła, a nie uciekała) syczała i płakała, Gucio udał że go nie widzi, a potem zajął strategiczną pozycję, czyli udał się na parapet za firankę, Gałka obchód Zawady przespała pod kołdrą, Pepek spostrzegł się jak Zawada już odchodził i był zdziwiony, a kocica alfa czyli Lolka próbowała intruza atakować. Oto fotorelacja:
                      Nieśmiałym krokiem zwiedzanie
                      https://images45.fotosik.pl/64/39b2b7352c966ac1med.jpg
                      https://images45.fotosik.pl/64/0e9a32ceba37f108med.jpg
                      Ciekawe, że interesuje go co jest wyżej
                      https://images48.fotosik.pl/64/8e242925684510b0med.jpg
                      https://images43.fotosik.pl/64/81a8865e98dc063emed.jpg
                      albo na tarasie i w ogrodzie
                      https://images44.fotosik.pl/65/b69bec76ca49d0eemed.jpg
                      Co jest na piętrze
                      https://images45.fotosik.pl/64/612d6e347dd59064med.jpg
                      https://images49.fotosik.pl/64/4cf0562e5f33c3a9med.jpg
                      nieśmiało zaglądam
                      https://images35.fotosik.pl/61/f4cdcfcfbc82e689med.jpg
                      ooo jaka duża i wygodna kuweta - skorzystam suspicious
                      https://images41.fotosik.pl/61/86eb6817df6f9d83med.jpg
                      i jeszcze raz wink
                      https://images43.fotosik.pl/64/07248c8d803d27famed.jpg
                      Pepek Zawady nie zauważył
                      https://images35.fotosik.pl/61/3115c72f7cf72ce3med.jpg
                      tym razem przegląda się w lustrze w wiatrołapie
                      https://images44.fotosik.pl/65/1018d1b80bc58ed6med.jpg
                      a Lolka go obserwuje
                      https://images43.fotosik.pl/64/a945c5d10b65dc0amed.jpg
                      a tak wygląda przywódczyni stada po dobrze wykonanym zadaniu pogonienia obcego
                      https://images50.fotosik.pl/64/bb9e21e78117e3e4med.jpg
                      A Gucio przeczekiwał wizytację obcego na parapecie
                      https://images40.fotosik.pl/60/006857f37aa9005emed.jpg

                      Ze strony Zawady zero agresji, w zasadzie tylko cień zainteresowania innymi futrami. I to jest pełnojajeczny kocur???
                      No cudo, nie kot wink
                      • ashton Re: Wyszedłem "na pokoje" 16.02.09, 14:12
                        Ja nie mogę, co za kocur! Kto by powiedział że jeszcze niedawno był bliski
                        śmierci!!!
                      • foamclene Re: Wyszedłem "na pokoje" 16.02.09, 14:13
                        cudnie jest czytac o ogladac te relacje
                        kocur mial duzo szczescia, ze na Was trafil
                        strasznie sie ciesze, ze tak szybko dobrzeje (on tak barzo
                        przypomina mojego/osiedlowego czarnego smile)
                        takie historie napawaja mnie "realistke" odrobina optymizmu smile
                      • wladziac Re: Wyszedłem "na pokoje" 16.02.09, 14:22
                        ooo,to chyba inny kot nie Zawada?widać że zdrowieje
                        ślicznotka,powodzenia
                        • moyra_p Re: Wyszedłem "na pokoje" 16.02.09, 23:10
                          Kocham oglądać takie serialiki. Prosimy o nakręcanie następnych
                          odcinków. Jaki ten koci świat jest podobny w sumie do
                          ludzkiego...obcy? a poszedł stąd, mamy już komplet nikogo więcej nie
                          logujemy, i ta mina złowrogiej pańci domu. Miodzik na moją duszę
                          widzieć w jak cudownym miejscu znalzał się ten czarnuszek. W sumie
                          to wszystko składa się w logiczną całość...żeby trafić do kurortu
                          trzeba się najpierw nieźle poturbować.
                      • basia_2804 Re: Wyszedłem "na pokoje" 16.02.09, 23:40
                        zdrowieje w oczach, to nie ten sam kot ... bardzo się cieszę, śledzę
                        tę piękną historię Waszego Zawady i coś czuję że u Was
                        zostanie ... ?
                        • felicja83 Re: Wyszedłem "na pokoje" 17.02.09, 09:06
                          Widać że kocio nabiera sił, skoro się już wspina i zagląda z
                          ciekawościąsmile A na kilku zdjęciach widzę że już oczka bardzo dobrze
                          wyglądają - czyli najgorsze już za Wami, teraz z górki.
                          Trzymam kciuki!
                          • barba50 Czarny kanapowiec 17.02.09, 21:50
                            https://images37.fotosik.pl/61/d501f2726e4a17b3med.jpg

                            No coments suspicious
                            • vauban Owszem, comments ;) 18.02.09, 00:13
                              Oto przykład zadowolonego ze swego ślepego losu kota. Muszę przyznać, podoba mi
                              się...
                              Emo: Uau !!! <głaski> <pokłony> <oby_tak_wszyscy> <itd>
                              • gosiownik Re: Owszem, comments ;) 18.02.09, 10:44
                                No pieknie! Ale mu dobrze! Serce rosnie jak sie patrzy na takie obrazki smile
                                • barba50 Byliśmy na kontroli 19.02.09, 23:39
                                  Byliśmy w lecznicy, kontrola w zasadzie ograniczyła się do wywiadu jak się
                                  pacjent czuje (dobrze), zajrzenia do oczka i sugestii, że jednak warto byłoby
                                  pokazać to oko specjaliście. Antybiotyk już odstawiamy, przechodzimy na normalne
                                  żywienie, wyjęcie drutów powinno się odbyć gdzieś za 3-4 tygodnie i przy okazji
                                  obetniemy pompony suspicious A do okulisty umówiłam wizytę na następny czwartek do dra
                                  Garncarza /najwcześniejszy termin/.
                                  Tak dwa miśki leżakowały na jednej kanapie
                                  https://images44.fotosik.pl/67/8ed9955ea705a37dmed.jpg

                                  https://images35.fotosik.pl/63/25df5ab070399e72med.jpg
                                  • anmanika Re: Byliśmy na kontroli 20.02.09, 10:00
                                    Jaki ten Zawada śliczny, i jak się ładnie te dwa komponują: biały z czarnym i
                                    odwrotniesmile
                                    • wladziac Re: Byliśmy na kontroli 20.02.09, 10:43
                                      prześliczny widok,jeszcze trochę i kociej będzie jak nowy,kciukasy
                                      dalej zaciśnięte za zdrowienie Zawady,pozdrawiam
                                      • ania-0606 Re: Byliśmy na kontroli 20.02.09, 11:19
                                        Jestem pełna podziwu i uznania dla samozaparcia i pełnego
                                        poświęcenia dla ratowania tego jak się okazało teraz kociego
                                        przystojniaka! Ja, nawet gdybym chciała przywrócić do życia
                                        napotkane na drodze kocie nieszczęście musiałabym najpierw stoczyć
                                        krwawą walkę o tzw.priorytety życiowe z małżonkiem w obliczu już 2
                                        kotów i psa w domu. Ta optymistyczna i ciepła historia w odcinkach
                                        dodała mi odwagi i może kiedyś ja też tak będę potrafiła pomóc.
                                        To dom naprawdę szczęśliwych i uśmiechniętych kotów!!!
                                        • barba50 Dwa tygodnie od wypadku 20.02.09, 23:02
                                          Wcześniej siedzieliśmy z Zawadą pod telewizorem i oglądaliśmy serial wink
                                          A teraz siedzimy razem przy komputerze, Zawada jest Mruczysław, siedzi mi na
                                          kolanach i głośno mruczy big_grin

                                          https://images50.fotosik.pl/68/0c16302fc8442c5bmed.jpg

                                          Czy to ten sam kot, który dwa tygodnie temu wyglądał tak???

                                          https://images49.fotosik.pl/68/1bfeea7f570959bdmed.jpg
                                          • vauban Re: Dwa tygodnie od wypadku 20.02.09, 23:38
                                            Bardzo proszę pogłaskać kota specjalnie ode mnie.
                                            Z najlepszymi życzeniami, czyli nieformalnym zapytaniem, czy zostanie na stanie
                                            kotów domowych ? Wyraźnie mu służy dobra atmosfera wink
                                            A tak przy okazji, to jestem pełen podziwu smile
                                            Piękny i mądry kot. A ludzie po prostu wspaniali. C'nie ?
                                            • aniesa Re: Dwa tygodnie od wypadku 21.02.09, 01:29
                                              piekny kot...
                                              a to co zrobiliscie dla niego jest wspaniale
                                          • basia_2804 Re: Dwa tygodnie od wypadku 21.02.09, 13:50
                                            nie, to inny kot smile swoją drogą niezły z niego przystojniak, trzymam
                                            kciuki za dalszą rekonwalescencję, fajnie że tak szybko dochodzi do
                                            siebie. Myślisz że to kot udomowiony, który komus uciekł albo został
                                            wyrzucony, czy dziki, który jest teraz szczęśliwy z tego że jest u
                                            Was? Jeżeli to drugie, to chyba jest świadomy dobra, które go
                                            spotkało?
                                            • felicja83 Re: Dwa tygodnie od wypadku 21.02.09, 16:16
                                              Aż się łezka w oku kręci, wspaniały widok, jestem pełna podziwu.
                                              Serce rośnie widząc że jednak sa ludzie którym nie jest obojętny los
                                              kociaków. Zauważam na codzień że coraz więcej ludzi przekonuje się
                                              do kotów, to cieszy.
                                              Gorąco pozdrawiam, przytul Zawadę ode mnie smile
                                              • br0mba Re: Dwa tygodnie od wypadku 22.02.09, 21:28
                                                boze jaki biedulinek, dobrze ze juz doszedl do siebie. Barba jestes WIELKA!
                                                • la.bruja Re: Dwa tygodnie od wypadku 22.02.09, 22:14
                                                  Piękny kot! smile
                                                  I mam jedną refleksję: jak na bezdomnego koteczka, to kotecek
                                                  wykazał się dużą odwagą w poznawaniu nowego miejsca(zdjęcia ze
                                                  zwiedzania domku świetne big_grin uśmiałam się. Dziękuję smile) i dużym
                                                  stopniem miziania się smile smile smile
                                                  A mówią, że koty nie potrafią okazać wdzięczności wink

                                                  pozdrawiam
                                                  • barba50 Nie wiemy jakie są jego losy, ale 22.02.09, 22:58
                                                    nie wydaje się by był to kot bezdomny. Najbardziej prawdopodobna wersja, że był
                                                    kotem wychodzącym i znalazł się pchany naturą w nieodpowiednim dla niego miejscu
                                                    i czasie. Ogłoszenia zostały po wypadku powieszone, wątki w internecie /tutaj i
                                                    na miau/ są, więc gdyby go ktoś chciał znaleźć to by mu się to udało. Ale... po
                                                    pierwsze cieszę się, że nie znalazł się "właściciel", bo nie wiem czy oddałabym
                                                    mu kota, a już na pewno nie oddałabym go niewykastrowanego. Szczytem
                                                    nieodpowiedzialności jest wypuszczanie niekastrowanego kocura, ze względu na
                                                    jego bezpieczeństwo /jak w tym przypadku/ i na kocięta których mógł przysporzyć.
                                                    A co będzie z Zawadą jeszcze nie wiemy, na razie mieszkamy sobie z szóstką futer
                                                    (i jest nam dobrze suspicious), może weźmie go wybawiciel, a może znajdziemy mu inny,
                                                    równie kochający dom.
                                                  • la.bruja Re: Nie wiemy jakie są jego losy, ale 22.02.09, 23:11
                                                    Barbo,

                                                    To, że jemu jest dobrze, to nie wątpię widząc jego zadowolone pysio
                                                    na zdjęciu big_grin Reszta futrzaków też jakoś przełknęła konkurenta do
                                                    serca Pani, więc pełna sielanka wink
                                                    A jeżeli było jak napisałaś (tzn. że jego dotychczasowym
                                                    właścicielem był ktoś nieodpowiedzialny), to tym lepiej, że już tym
                                                    właścicielem nie jest wink
                                                    Kocio jednym słowem jest słodkie i piękne ma futro smile
                                                  • pixie65 :-))) 23.02.09, 14:43
                                                    Widzę, że Zawada ma tutaj solidne grono Cioć i Fanek smile))
                                                    No to się dopiszę jako Cicha Wielbicielka i KciukoTrzymaczka....
                                                  • wladziac Re: :-))) 23.02.09, 17:42
                                                    wygląda ślicznie ale co z oczkami?widzi cośkolwiek?
                                                  • barba50 Zawada już bez klejnotów 26.02.09, 00:28
                                                    jak wiecie nie było lekko sad No, ale na strachu się chyba skończyło suspicious
                                                    Zawada śpi, dziękuje wszystkim KOciotkom i KOciowujkom za kciuki i życzy dobrej nocy

                                                    https://images43.fotosik.pl/71/d60d8caa1bf5d857med.jpg

                                                    https://images42.fotosik.pl/67/03700f6a18fb352cmed.jpg
                                                  • pinos Re: Zawada już bez klejnotów 26.02.09, 03:14
                                                    No i liz po uszach od Dziadka ;o)
                                                  • borysa Re: Zawada już bez klejnotów 26.02.09, 10:10
                                                    Teraz już wszystko pójdzie ku lepszemu... bidulka, dobrze, że jest w Twoich rękach !
                                                  • barba50 Dzisiaj nie jest niestety lepiej :( 26.02.09, 12:19
                                                    Śpi sad Cały czas śpi sad A jeśli na moment się przecknie to co najwyżej przemieści się z jednego posłanka na inne. Oddech jeszcze z taką chrapką. Nie je, chyba nie pije. Słaby jest strasznie. Marny z nim kontakt
                                                    Jedyne co dobre to siusia /małymi porcjami, do kuwetki, qupcia też już wczoraj była/.

                                                    Wiem, wiem - musi zregenerować organizm po tym co się wydarzyło wczoraj Ale tak mi go żal.
                                                    Boję się o niego, strasznie mi smutno, że jestem w jakimś stopniu temu winna
                                                  • paulina.galli Re: Dzisiaj nie jest niestety lepiej :( 26.02.09, 12:36
                                                    Barba! Trzymam kciuki za Zawade .
                                                    Na pewno jest mocno obolały po calej akcji - i dlatego bidulek nie je
                                                    Nie zadreczaj sie , zawsze moga sie zdarzyć takie rzeczy - nawet przy zdrowym
                                                    kocie. (kazda operacja/ narkoza to jakies tam ryzyko)
                                                    To weterynarz (nie ty) dopuszcza zwierze do zabiegu - i nawet jesli jest pewny
                                                    ze bedzie ok - moga pojawic sie nieprzewidziane sytuacje.

                                                    Trzymam mocno kciuki!
                                                  • wladziac Re: Dzisiaj nie jest niestety lepiej :( 26.02.09, 13:58
                                                    skoro miał usuwane ząbki to na razie jest na tyle obolały że nie ma
                                                    ochoty na jedzenie ale wieczorkiem spróbuj nakarmić biedulka
                                                    delikatnie pipetką,trzymam kciuki za postęp w zdrowieniu,tak bardzo
                                                    chciałabym zobaczyć go w dobrej formie,trzymajcie się
                                                  • macarthur Re: Dzisiaj nie jest niestety lepiej :( 26.02.09, 14:53
                                                    widać ma jakieś rachunki z "kosą", ale u Was go nie dosięgnie
                                                    smile
                                                  • la.bruja Re: Dzisiaj nie jest niestety lepiej :( 26.02.09, 16:58
                                                    Barba,

                                                    Znam go tylko z Twoich opowiadań i zdjęć, ale też mi go bardzo żal.
                                                    Biduś - tyl przeszedł sad Ale wiesz sama , że co najgorsze, to już za
                                                    nim. Każda godzina przybliża go do zdrowia.

                                                    sciskam mocno!
                                                  • r.kruger Re: Dzisiaj nie jest niestety lepiej :( 26.02.09, 17:18
                                                    wszystko będzie dobrze
                                                    A ty się nie zadręczaj, nic tak źle w życiu nie czyni jak niepotrzebne wyrzuty
                                                    sumienia!
                                                    No, klaps dla polepszenia morale!
                                                  • barba50 Re: Dzisiaj nie jest niestety lepiej :( 26.02.09, 18:04
                                                    Dzięki za dobre słowa. Jedziemy na kroplówkę, a potem do okulisty, do dra
                                                    Garncarza. Wizyta umówiona tydzień temu, więc nie chcę odwoływać.
                                                  • wladziac Re: Dzisiaj nie jest niestety lepiej :( 26.02.09, 18:18
                                                    koniecznie napisz co z oczkami i jak się czuje Zawada,jestem z Wami
                                                  • basia_2804 Re: Dzisiaj nie jest niestety lepiej :( 26.02.09, 18:29
                                                    Barba, MUSI być dobrze, jak organizm przezwyciężył wypadek,
                                                    przetrzyma i to, najgorsze chyba za Wami, całe forum trzyma kciuki
                                                    za Zawadę, więc nie może być inaczej, trzymajcie się...
                                                  • mary4 Re: Dzisiaj nie jest niestety lepiej :( 26.02.09, 20:04
                                                    jejku, czytam i tez się przejmuje,
                                                    musi być dobrze, potrzeba jedynie czasu...
                                                    jestem myślami z Tobą i kocurkiem wink
                                                    3majcie sie
                                                    czekam na dobre wieści!
                                                  • barba50 Wróciliśmy 26.02.09, 22:10
                                                    Dopiero wróciliśmy suspicious My za miastem mieszkamy.
                                                    No więc /wiem, wiem - nie zaczyna się zdania od więc, ale jestem tak zmęczona i wypluta, że zacznę / Zawada ożył, a ja skapcaniałam tongue_out
                                                    Zawada dostał wszystko co było możliwe w kroplówie, bo schabowego się nie dało domieszać big_grin i jest zdecydowanie lepszy. Zakrzyknę cichutko na razie - hurrraa !!!
                                                    Dr Garncarz jest człowiekiem przemiłym, co piszę przy każdej kolejnej wizycie big_grin Zbadał Zawadzkiego, oko gorsze /to z wielką źrenicą/ na razie niewidzące, po uderzeniu ma porażenie nerwu, może się to samo cofnąć, ale nie ma pewności że tak się stanie. Może potrwać nawet i kilka miesięcy. Ale jeśli to oko będzie normalnie chronione powieką to nawet jeśli nie będzie na nie widział, czy będzie miał widzenie śladowe oko zachowa. Gorzej gdyby nie działała powieka, ale chyba z powieką jest ok. W drugim oku jest z kolei zapalenie śluzówki /też wynik uderzenia/. Dostaliśmy do obu oczek kropelki, do oczka z zapaleniem jedne na 5 dni, drugie na około 3 tygodnie i kolejna wizyta u p. dra.
                                                    Zapłaciliśmy połowę stawki suspicious

                                                    Chyba musieliście mocno trzymać kciuki - czuliśmy to kiss
                                                  • la.bruja Re: Wróciliśmy 26.02.09, 23:47
                                                    Cieszę się smile smile !!! To teraz małe wieczorne mizianko i zasłużony
                                                    odpoczynek - dla obojga smile

                                                    Intryguje mnie jedna rzecz: jak Zawada zachowuje się u pana
                                                    doktora?

                                                    z uśmiechem na ustach zyczę dobrej nocki wink
                                                  • wladziac Re: Wróciliśmy 27.02.09, 07:57
                                                    teraz już z górki,oby tylko mógł i chciał jeść za co mocno trzymam
                                                    kciuki
                                                  • macarthur Re: Wróciliśmy 27.02.09, 08:02
                                                    mój Ramzes też po kastracji był jedną łapą na tamtym świecie, a
                                                    dzisiaj nie ma śladu po tamtych przejściach
                                                  • kromisia Re: Wróciliśmy 27.02.09, 09:16
                                                    My tez trzymamy kciuki za Zawade. Sledzimy watek od samego poczatku.
                                                    Barba, masz ogromne serce, Zawada wie o tym smile
                                                  • ashton Re: Wróciliśmy 27.02.09, 09:17
                                                    Bardzo się cieszę że z Zawadą coraz lepiej wink
                                                  • barba50 Re: Wróciliśmy 27.02.09, 09:59
                                                    Zawada wygląda dziś lepiej, znaczy ma bardziej pozycję siedzącą, a nie tylko
                                                    leżącą jak wczoraj. Nie wiem co to znaczy, bo zrobił spacer po wszystkich
                                                    kuwetach, odwiedził, pozwiedzał, ale prezentów nie zostawił. Zjadł właśnie
                                                    miseczkę białego sera ze sporą ilością śmietany. Oblizywał się od ucha do ucha.
                                                    Na życie mu idzie - mam taką gorącą nadzieję suspicious

                                                    Było pytanie jak zachowuje się u lekarza. To jest wzorzec spokoju. W każdej
                                                    sytuacji. Leżał grzecznie przy kroplówce na jednym boczku, po chwili został
                                                    przełożony na drugi boczek - było dokładnie to samo. Stałam obok i wcale go nie
                                                    przytrzymywałam, a p. dr zajmował się kolejnym pacjentem /zresztą psim, co na
                                                    Zawadzie nie zrobiło żadnego wrażenia/
                                                    https://images35.fotosik.pl/68/40edaba066b1a675med.jpg

                                                    https://images48.fotosik.pl/72/dbc39a34134b9410med.jpg

                                                    https://images50.fotosik.pl/72/43d799d9fa1675b6.jpg

                                                    /tym razem zdjęcia kiepskie, bo z komórki, nie wzięłam aparatu sad/
                                                  • wladziac Re: Wróciliśmy 27.02.09, 10:13
                                                    słodyczka kochana wie że to wszystko dla jego dobra i cierpliwie
                                                    znosi zabiegi,cieszę się że je,trzymajcie się
                                                  • la.bruja Re: Wróciliśmy 27.02.09, 11:47
                                                    Barba,

                                                    Ta czarna kula futra ma w sobie coś tak ujmującego,że aż się prosi
                                                    o utulenie! Zadając pytanie o lekarza miałam nadzieję, że chociaż tu
                                                    nie okaze się słodziakiem wink Niestety, ale okazał się ! wink I jeszcze
                                                    jego siła spokoju... On naprawdę się stara zaskarbić Twoją
                                                    sympatię smile
                                                  • katia.seitz Re: Wróciliśmy 27.02.09, 11:58
                                                    Bardzo się cieszę z dobrych wiadomości. Również trzymałam kciuki. Z każdym dniem
                                                    będzie coraz lepiej smile
                                                  • r.kruger Re: Wróciliśmy 27.02.09, 14:25
                                                    smile
                                                  • barba50 Leżakowanie 27.02.09, 19:00
                                                    z Guciem
                                                    https://images38.fotosik.pl/68/5b01c3aed14ede60med.jpg
                                                  • wladziac Re: Leżakowanie 27.02.09, 19:14
                                                    wygląda pięknie i mam nadzieję że czuje się coraz lepiej,pozdrawiam
                                                  • marta.kunc Re: Leżakowanie 28.02.09, 10:56
                                                    brawo barba smile
                                                    dobra dusza z ciebie...
                                                    a kocucho cudo i pozostale tez.
                                                  • anmanika Re: Leżakowanie 28.02.09, 14:19
                                                    Co za cudne z niego stworzenie. Sila spokoju i wielkiego ducha. Mam nadzieje, ze
                                                    znajdzie dobry dom.
                                                  • barba50 Znowu źle 02.03.09, 11:17
                                                    anmanika napisała:Co za cudne z niego stworzenie. Sila spokoju i wielkiego ducha. Mam nadzieje, ze znajdzie dobry dom.

                                                    Dom to już ma. Przecież sobie byli pisani - Zawada i Piotr, jego wybawiciel. Musi najpierw wyzdrowieć.

                                                    Tyle że znowu wieści są kiepskie, nawet złe sad
                                                    Nawet mi się pisać nie chce sad
                                                    Jako, że nadal Zawada w nie najlepszej formie wczoraj pojechaliśmy na steryd (do innej, "naszej" lecznicy, nie tej do której trafił z wypadku). Steryd został podany, ale efektów brak. Kocio nadal powolne, apatyczne, bez życia. Znowu karmiony convem i strzykawką.
                                                    A na dodatek czeka go kolejna operacja i kolejna narkoza. Niestety szczęka została po wypadku źle złożona. Za mocno ściśnięta drutem, teraz dolne kły (górnych nie ma, a właściwie ma korzenie po kłach, które też będą musiały być usunięte) trafiają mu w dziąsła na górze i je kaleczą, a siekacze są przekoszone. No żesz &^*$^&$$^%#^#@ !!!

                                                    Mało jeszcze ten kot przeżył crying
                                                  • kromisia Re: Znowu źle 02.03.09, 11:29
                                                    Boszz, biedny Zawada sad Trzymamy mocno kciuki, musi wyzdrowiec.
                                                    Bedzie dobrze
                                                  • wladziac Re: Znowu źle 02.03.09, 11:39
                                                    okropieństwo,biedny malutki trzymaj się i Ty Barbro,trzymam kciuki
                                                  • felicja83 Re: Znowu źle 02.03.09, 12:27
                                                    Całe forum trzyma mocno kciuki więc musi być dobrze.
                                                    Siła pozytywnego myślenia. smile
                                                  • r.kruger Re: Znowu źle 02.03.09, 20:15
                                                    fakt że los wybitnie zwierzaka nie oszczędza sad
                                                    Trzymamy kciuki, może apatia bierze się z problemów stomatologicznych?
                                                  • macarthur Re: Znowu źle 02.03.09, 22:09
                                                    jak ma korzenie to może mu wstawić sztuczne na wkręty
                                                  • borysa Re: Znowu źle 02.03.09, 22:35
                                                    Czekam tylko na dobre wieści !
                                                    Trzymam nadal kciuki, co więcej mogę zrobić ?
                                                  • barba50 Dostał kolejną kroplówę 02.03.09, 22:43
                                                    z samymi dobrymi składnikami. Po powrocie trochę podreptał, sprawdził co jest w kocich miskach, usiłował pochrupać chrupek, a teraz śpi w posłanku pod kaloryferem.
                                                    Gdyby nie było znaczącej poprawy ok. środy robimy kolejne badanie krwi.
                                                    Walczymy.
                                                  • szprota Re: Dostał kolejną kroplówę 02.03.09, 22:45
                                                    Trzymam kciuki. Musi być wszystko dobrze!
                                                  • alus59 Re: Znowu źle 02.03.09, 22:46
                                                    Basiu - melduję się na formu i oczywiście nieustające kciuki za
                                                    zdrówko Zawady. Mam nadzieje, że dzisiejsza kroplówka chociaż trochę
                                                    pomogła.
                                                  • wladziac Re: Znowu źle 02.03.09, 22:51
                                                    dalej trzymam kciuki za Zawadę,oby już niedługo się wszystko
                                                    zmieniło na dobre!
                                                  • paulina.galli Re: Znowu źle 02.03.09, 23:11
                                                    Wy walczcie a my trzymamy mocno kciuki !
                                                  • la.bruja Re: Znowu źle 02.03.09, 23:12
                                                    Barba,

                                                    Też myślę o Zawadzie. Biedny Kotuleniek. Widać, że walczy! Głęboko
                                                    wierzę, że będzie dobrz. Trzymajcie się .
                                                  • barba50 Powoli wraca do żywych 03.03.09, 16:42
                                                    Po wczorajszej kroplówie coś drgnęło. Zauważa się jego obecność (ciut jeszcze pomieszkuje pod schodami, ale wychodzi już z własnej woli, nie trzeba go stamtąd wyciągać) i je. Co ciekawe je rybę - smażona mniam, mniam, ale jeszcze lepsza surowa, jedynie przelana gorącą wodą.

                                                    https://images49.fotosik.pl/75/936378eb841eed8emed.jpg

                                                    https://images47.fotosik.pl/75/d21117db05d0a71emed.jpg

                                                    Czarna statuetka na kanapie, czyli nowy kanapowiec Zawada

                                                    https://images39.fotosik.pl/71/77f1c979d95150b3med.jpg

                                                    Ja tylko drżę czy ta poprawa będzie stała sad
                                                  • macarthur Re: Powoli wraca do żywych 03.03.09, 16:52
                                                    mimo wszystko śliczny jest
                                                  • wladziac Re: Powoli wraca do żywych 03.03.09, 17:05
                                                    ja też drżę razem z Tobą ale złym myślom mówię dość,ma być
                                                    dobrze,dobrze,dobrze,kroplówki to wspaniałe lekarstwo
                                                  • ashton Re: Powoli wraca do żywych 03.03.09, 17:06
                                                    Będzie wymiatał smile
                                                  • la.bruja Re: Powoli wraca do żywych 03.03.09, 19:11
                                                    big_grin popieram! To, jak ta śliczna czarna kulka walczy dobrze
                                                    prorokuje smile smile smile
                                                  • la.bruja Re: Powoli wraca do żywych 03.03.09, 19:58
                                                    Poza tym.. tak patrząc na zdjęcie..czy on wygląda na kogoś, kto się
                                                    gdziekolwiek wybiera? wink
                                                  • wladziac Re: Powoli wraca do żywych 04.03.09, 16:27
                                                    Barbra-jak dzisiaj kochany Zawada się czuje?
                                                  • barba50 Re: Powoli wraca do żywych 04.03.09, 23:13
                                                    Dzięki Wladziac za troskę https://cosgan.de/images/midi/liebe/a010.gif
                                                    Niezgorzej https://cosgan.de/images/midi/froehlich/a030.gif Bardziej ruchliwy, choć biegającego trudno mi sobie go wyobrazić i dalej nie wiem, czy to stan zdrowia czy takie usposobienie https://cosgan.de/images/midi/konfus/a015.gif
                                                    Je, tyle że właściwie tylko rybę pod każdą postacią. Nawet surowe mięsko nie podeszło, o puszkach nie wspominając.
                                                    Teraz siedzi mi na kolanach, pysiol schował mi pod łokieć, podsypia a ja stukam tego posta jednym palcem już z pół godziny https://cosgan.de/images/midi/konfus/c085.gif
                                                  • wladziac Re: Powoli wraca do żywych 05.03.09, 09:12
                                                    uściskaj nakolankowego słodziaka ode mnie,może nie być biegającym
                                                    kotem po tych wszystkich przejściach ale statecznym kociakiem,byle
                                                    był zdrowy i sprawny,pewnie jeszcze trochę czasu minie...
                                                  • macarthur Re: Powoli wraca do żywych 05.03.09, 10:35
                                                    tak jak pisałem też Ramzesa zawróciłem w pół drogi z Tęczowego Mostu
                                                    a dzisiaj przegania dzikie koty z osiedla
                                                  • barba50 Re: Powoli wraca do żywych 05.03.09, 23:17
                                                    Zawada pozdrawia wieczornie big_grin

                                                    https://images40.fotosik.pl/73/3e0dff8f13dced0fmed.jpg
                                                  • circa.about Re: Powoli wraca do żywych 06.03.09, 08:09
                                                    Ależ on jest pięęęękny smile
                                                    Śledzę ten wątek regularnie, strasznie przeżywałam chwile pogorszenia, ale mam
                                                    nadzieję, że teraz będzie już dobrze.
                                                    Co za kocul! (jak mówiło moje dzieckosmile
                                                  • wladziac Re: Powoli wraca do żywych 06.03.09, 09:56
                                                    śliczności,Barbra jesteś czarodziejką,powodzenia
                                                  • r.kruger Re: Powoli wraca do żywych 06.03.09, 10:33
                                                    smile
                                                  • ashton Re: Powoli wraca do żywych 06.03.09, 10:35
                                                    Pan i władca smile
                                                  • la.bruja Re: Powoli wraca do żywych 06.03.09, 11:17
                                                    I mówiłam, że za żaden TM się nie wybiera wink
                                                    Dorodny kiciuś big_grin
                                                    Cieszę się smile
                                                  • anmanika Re: Powoli wraca do żywych 06.03.09, 11:37
                                                    Przepieknosciowysmile Jak sie ciesze, ze idzie ku lepszemu. Prosze pomiziac od ciocismile
                                                  • ewik1976 Re: Powoli wraca do żywych 06.03.09, 17:30
                                                    Dopiero teraz przebrnęłam przez cały wątek.
                                                    Dzielny kociak, życzę samego zdrówka i trzymam mocno kciuki za wszystko co
                                                    jeszcze przed nim.
                                                  • barba50 Re: Powoli wraca do żywych 07.03.09, 23:42
                                                    https://images44.fotosik.pl/78/05e8eae6557a2be1med.jpg

                                                    https://www.cosgan.de/images/midi/froehlich/d015.gif

                                                    Kolejność była taka: mąż siedział na kanapie, do męża przyszedł Gucio, a po chwili doszedł Zawada, ale że miejsca było niewiele ułożył sie tyłeczkiem przy tyłku Gucia big_grin
                                                    Ale widok bardzo sympatyczny (u mnie niestety koty się mało lubią sad)
                                                  • wladziac Re: Powoli wraca do żywych 08.03.09, 08:34
                                                    tyłeczkami też dobrze bo blisko,u mnie też niezbyt się lubią ale
                                                    uważam że nie muszą byle się tolerowały,niestety ostatnio wzięta
                                                    kotka nie specjalnie toleruje bo była sama sobie sterem i okrętem
                                                    wiele lat i tylko chciałaby żebym jej poświęcała czas,cudnie patrzy
                                                    mi w oczy i nadstawia łepek do głaskania,jakoś musi
                                                    być,najważniejsze że Zawada zdrowieje i mam nadzieję że domek się
                                                    dla niego znajdzie,pozdrawiam niedzielnie
                                                  • tamara30 Re: Powoli wraca do żywych 08.03.09, 09:09
                                                    wiesz Barba zobacz, jak on jest inny od tego rudzielca Imbryka smile poza tym
                                                    widzę, go często w pobliżu mojego ulubieńca Gucia, czuje bratnią duszę smile) a
                                                    Gucio jakoś nie protestuje smile)
                                                  • barba50 Toż Gucio jest najmądrzejszym 08.03.09, 22:21
                                                    kotem pod słońcem big_grin
                                                    A serio - Gucio nawet jak "ma jakieś zastrzeżenia" to rzadko ma je długo suspicious Potrafi dostosować się do sytuacji, a że ma bardzo łagodne i zgodne usposobienie to korzystają na tym wszyscy https://cosgan.de/images/midi/froehlich/a075.gif

                                                    A Zawada znowu gorzej je, ma jakieś zmiany na skórze. Nie wiem czy to wynik diety /np. ryba?/ czy są jakieś inne przyczyny. Możliwe, że odwiedzimy Nadwornego.
                                                    A dla Zawady kupiłam nową budkę. Tyle że została zamieszkana przez Gałeczkę, też dobrze https://cosgan.de/images/midi/froehlich/g030.gif

                                                    https://images40.fotosik.pl/75/2a98b4edd48ca1d7med.jpg
                                                  • barba50 Kopiuję to co napisałam na miau 09.03.09, 22:42
                                                    przepraszam, ale nie mam siły pisać raz jeszcze "od siebie". Jestem bardzo zmęczona, bo musiałam podjąć decyzję, wziąć na siebie odpowiedzialność sad
                                                    Już nie czekamy. Nie ma na co. Nie je, widać, że go szczęka boli, pysia nie zamyka, ciurkiem na podłogę leci ślina.
                                                    Strasznie się boję, ale jeśli się nie zdecydujemy na operację kot nie da rady funkcjonować. Były brane pod uwagę różne opcje "korekty" szczęki. Podpiłowanie lub wręcz usunięcie dolnych kłów /opierają się i ranią górne dziąsła/ nie jest dobrym rozwiązaniem, bo i tak trzeba usunąć resztki górnych kłów połamanych w czasie wypadku, a szczęka złożona jest źle /jest przekoszona/ i to też stanowić może dyskomfort. Jedyna słuszna decyzja to rozcięcie szczęki i złożenie /poprawne/ ponownie.
                                                    Zrobiliśmy dzisiaj badanie krwi. Jutro przed operacją będą wyniki.
                                                    Jakby tego wszystkiego było mało to po antybiotyku i sterydzie spadła mu odporność i te zmiany skórne to nic innego jak grzyb.

                                                    Bardzo prosimy o kciuki jutro od 12-tej.
                                                  • ewik1976 Kciuki zaciśnięte 09.03.09, 22:50
                                                    nie puszczę do jutra. Powodzenia
                                                  • r.kruger Re: Kopiuję to co napisałam na miau 09.03.09, 22:50
                                                    negatywne emocje zostawię dla siebie, tutaj trzeba pozytywnych
                                                    Trzymam kciuki i za niego i za was, dużo siły trzeba by to przejść
                                                    I na grzyby jest rada - są sposoby.
                                                    Matka Natura powinna nareszcie okazać łaskę i dać wyzdrowieć tak wytrwałemu
                                                    żołnierzowi !
                                                  • kena1 Re: Kopiuję to co napisałam na miau 09.03.09, 23:24
                                                    Trzymamy kciuki i łapki, na pewno będzie dobrze, musi być smile
                                                  • alus59 Re: Kopiuję to co napisałam na miau 10.03.09, 00:52
                                                    Basiu - tak jak na miau, kciuki dla Zawady non stop, a o 12-tej
                                                    zwielokrotnione.
                                                    Zawado, chłopie trzymaj się i zdrowiej nam szybciuteńko.
                                                  • vauban Biedny kot, 10.03.09, 01:57
                                                    trzymam.
                                                  • macarthur Re: Biedny kot, 10.03.09, 03:52
                                                    czytać ciężko a co mówić pisać
                                                    crying
                                                  • basia_2804 Re: Kopiuję to co napisałam na miau 10.03.09, 08:29
                                                    straszne jak ten biedny zwierzak cierpi, bardzo, bardzo mocno
                                                    trzymam kciuki, musi sie udac ...
                                                  • ashton Re: Kopiuję to co napisałam na miau 10.03.09, 09:07
                                                    Zawada nieraz udowodnił że twardziel z niego jakich mało. Teraz też będzie
                                                    dobrze. Kciuki są smile
                                                  • wladziac Re: Kopiuję to co napisałam na miau 10.03.09, 09:54
                                                    martwię się razem z Tobą,Zawada i Barbra trzymajcie się,trzymam
                                                    kciuki
                                                  • borysa Re: Kopiuję to co napisałam na miau 10.03.09, 10:00
                                                    Jejku, jejku, martwię się...
                                                    Trzymam kciuki, ciepłe myśli przesyłam.
                                                  • marta.kunc Re: Powoli wraca do żywych 08.03.09, 22:16
                                                    dupk w dupke smile
                                                    tak jak tigerson i mucuniosmile
                                                    jak juz tak jest to tylko czekac wylizywania sobie ryjkow.
                                                    zobaczysz smile
                                                  • felicja83 Trzymam kciuki 09.03.09, 22:55
                                                    Mocno trzymam kciuki i myślami jestem z Wami.
                                                    Przesyłam moc pozytywnej energii
                                                  • kromisia Re: Trzymam kciuki 09.03.09, 23:04
                                                    my tez trzymamy kciuki! musi sie wszystko udac!
                                                  • gosiownik Re: Trzymam kciuki 09.03.09, 23:20
                                                    Musi byc dobrze! Trzymamy kciuki.
                                                  • r.kruger Re: Trzymam kciuki 10.03.09, 10:40
                                                    Trzymamy kciuki!
                                                  • borysa Re: Trzymam kciuki 10.03.09, 14:42
                                                    Trzymam cały czas, z niepokojem i nadzieja czekam na wieści...
                                                  • la.bruja Re: Trzymam kciuki 10.03.09, 16:01
                                                    Najwyższy czas, aby Zawada wyczerpał swoj życiowy przydział
                                                    cierpień uncertain Czekam na wiadomości.
                                                  • barba50 Już PO, już w domu:) 10.03.09, 18:26
                                                    Wróciliśmy smile Jesteśmy już w domu big_grin Po udanym zabiegu smile
                                                    Dziękujemy wszystkim za kciuki https://cosgan.de/images/midi/liebe/a085.gif Głęboko wierzę, że te kciuki były bardzo ważne !!!

                                                    A Zawada wyszedł z transporterka lekko się zataczając , nie chciał zalec u Pańcia na kolanach, miał ważną sprawę do załatwienia https://cosgan.de/images/midi/konfus/c050.gif Siku https://cosgan.de/images/midi/froehlich/d010.gif Wlazł do kuwety, przysiadł na tylnych łapkach i ... pompował. Dawno takiej ilości sioo nie widziałam https://cosgan.de/images/midi/froehlich/a080.gif Potem zajrzał do miski, próbował coś poglumać, ale chyba zrezygnował. Teraz odpoczywa przykryty kocykiem u TŻa.
                                                    Ma być dobrze. Jest dobrze.
                                                  • annb Re: Już PO, już w domu:) 10.03.09, 18:28
                                                    grzeczny kotek
                                                  • wladziac Re: Już PO, już w domu:) 10.03.09, 18:38
                                                    nareszcie jakieś wieści,ma być dobrze i basta,Zawada tak wiele
                                                    wycierpiał że wreszcie niech będzie dość,trzymajcie się oboje zdrowo
                                                  • wadera3 Re: Już PO, już w domu:) 10.03.09, 18:59
                                                    O, to fajnie, znów się minęłyśmy w lecznicysmile
                                                    Niech się prosto zrasta.
                                                  • macarthur Re: Już PO, już w domu:) 10.03.09, 20:41
                                                    ten kot już za życia ma swoją legendę
                                                  • ewik1976 Re: Już PO, już w domu:) 10.03.09, 20:48
                                                    Super kocisko!
                                                    Kciuków na razie nie puszczam, oby już tylko lepiej było...
                                                  • marta.kunc Re: Już PO, już w domu:) 10.03.09, 20:55
                                                    ja tez jeszcze trzymam.
                                                    lepiej chuchac na zimne smile
                                                  • alus59 Re: Już PO, już w domu:) 10.03.09, 21:05
                                                    Ja kciuki też trzymam, żeby Zawada jak najszybciej do pełnego
                                                    zdrówka wrócił smile
                                                  • la.bruja Re: Już PO, już w domu:) 10.03.09, 21:52
                                                    Cieszę się ogromnie,ale kciuki również dalej trzymam smile
                                                  • anmanika Re: Już PO, już w domu:) 11.03.09, 09:24
                                                    Ja tez. Zawada to superkot!
                                                  • barba50 Jest w zupełnie dobrej formie 11.03.09, 13:36
                                                    tak żywym, reagującym na bodźce zewnętrzne jeszcze go nie widziałam shock
                                                    Jedyne co to ruchliwość pysia ma nadmierną i nie wiem jak to się stało, ale drucik który wczoraj miał zakręcony na dolnych kłach dzisiaj jest luźno, dzwoniłam do Nadwornego, mam się nie martwić, poprawi w czasie popołudniowej kontroli, nic podobno złego się nie dzieje, żeby reagować na cito https://cosgan.de/images/midi/konfus/c085.gif No, ale ja ciut panikuję uncertain
                                                    Czarny panter, futrzasty król dzień spędza tak:

                                                    https://images44.fotosik.pl/81/2bb9d348d85bdca1med.jpg

                                                    https://images42.fotosik.pl/77/e9a7ca5fcf2e12a0med.jpg

                                                    https://images38.fotosik.pl/77/24dc55242583544bmed.jpg

                                                    https://images38.fotosik.pl/77/088de1b59f08e67dmed.jpg
                                                  • gosiownik Re: Jest w zupełnie dobrej formie 11.03.09, 13:42
                                                    Swietne wiesci! A jak oczko?
                                                  • wladziac Re: Jest w zupełnie dobrej formie 11.03.09, 13:44
                                                    gdyby nie wcześniejsze zdjęcia nikt nie domyślałby się że kociak
                                                    tyle przeszedł złego i oby nigdy więcej,powodzenia i zdrówka
                                                  • annb Re: Jest w zupełnie dobrej formie 11.03.09, 14:02
                                                    czyli potrzebowal tej operacji smile
                                                  • borysa Re: Jest w zupełnie dobrej formie 11.03.09, 14:45
                                                    Przyznam się, że bałam się tutaj zaglądać, że coś złego się dzieje.
                                                    Kciuki dalej trzymam, bardzo się cieszę z wieści !
                                                  • circa.about Re: Barba 11.03.09, 15:18
                                                    Zastanawiam się, czy po tych wszystkich Zawadowych przebojach zdrowotnych, po
                                                    nerwach które Cię kosztował, będziesz miała siłę go komuś oddać? smile
                                                    Jest piękny - wogóle po nim nie widać, że tyle biedak przeszedł..
                                                    Obydwoje z małżonkiem mu strasznie kibicujemy smile
                                                  • barba50 Re: Barba 11.03.09, 23:20
                                                    Oczywiście coś w tym jest suspicious Ale Zawada ma już swojego Dużego. Nie bez przyczyny ich losy zetknęły się w Zawadach. Nie może być inaczej. Piotr weźmie go jak Zawada wydobrzeje. A na razie wysterylizowana została w piątek koteczka z którą Zawada będzie mieszkał big_grin
                                                    A dzisiaj niestety była kolejna narkoza, bo kotecek był bardzo sprytny i rozkręcił drucik, którym zostały zabezpieczone dolne kły. Trzeba było naprawić, dostał kroplówkę i kołnierz sad
                                                    https://images44.fotosik.pl/82/cd83e8d44bbd9838med.jpg

                                                    https://images40.fotosik.pl/78/53e74e5f39ad63d7med.jpg

                                                    https://images43.fotosik.pl/82/59dafdbdbd0a1d65med.jpg

                                                    Jutro następna kontrola sad
                                                  • circa.about Re: no zadowolony to on nie jest :) 12.03.09, 07:32
                                                    Biedaczek wygląda jak w kloszu od lampy na szyi big_grin.
                                                    Nadal trzymamy kciuki smile.
                                                    A na długo ten kołonierz?
                                                  • ashton Re: no zadowolony to on nie jest :) 12.03.09, 09:09
                                                    Minę ma nieziemską na ostatnim zdjęciu big_grin
                                                  • wladziac Re: no zadowolony to on nie jest :) 12.03.09, 09:45
                                                    biedaczek jeszcze tego mu trzeba było
                                                  • borysa Re: Barba 12.03.09, 09:07
                                                    Charakterny kotulo !
                                                    Niech się nawet w tej lampie męczy, byle szło ku dobremu ! O kciukach i ciepłych
                                                    myślach pamiętam.
                                                  • r.kruger Re: Barba 12.03.09, 09:39
                                                    zdecydowanie kołnierz nie dla niego, ale cóż musi zacisnąć zęby i przetrwać
                                                  • annb Re: Barba 12.03.09, 09:54
                                                    moze jednak niech on tych zebow nie zaciska wink
                                                  • anmanika Re: Barba 12.03.09, 11:49
                                                    Zawada na ostatnim zdjeciu ma baaardzo wkurzona mine jakby chcial
                                                    powiedziec. Ja tu wszystko toleruje ale dlaczego zniewaza sie mnie
                                                    tym czyms na szyiwink
    • borysa Re: Miał wypadek, ale i szczęście - Czarny Zawada 13.03.09, 10:02
      Basiu, u Zawady idzie ku dobremu ? Może choć słówko napiszesz ?
      • barba50 Re: Miał wypadek, ale i szczęście - Czarny Zawada 13.03.09, 10:31
        Nie bardzo sad W nocy spadł z ząbków drucik (sam, bo przecież cały czas ma
        kołnierz). Zdjęłam do końca /w porozumieniu z wetem/, zajrzałam do szczęki -
        niestety to nie wygląda dobrze. Jest słaby. Nie chce jeść, dałam strzykawką
        odrobinę conva. Zmieniłam kołnierz na czysty. Przed chwilą skończyłam "kawałek"
        kolejnej kroplówki.
        Kiepskawo jest...
        Po południu kolejna jazda do lecznicy sad
        • borysa Re: Miał wypadek, ale i szczęście - Czarny Zawada 13.03.09, 11:01
          Bidulka, ale się nacierpi...
          Kciuki trzymam nieustannie, ciepłe myśli przesyłam.
          • macarthur Re: Miał wypadek, ale i szczęście - Czarny Zawada 13.03.09, 11:06
            ja się tak przejąłem jego losem że aż się boję zaglądać do tego
            wątku,
            • felicja83 Re: Miał wypadek, ale i szczęście - Czarny Zawada 13.03.09, 11:13
              Trzymam mocno kciuki cały czas i nie puszczam, będzie dobrze.
              To że nie ma apetytu to zrozumiałe w takiej sytuacji, ja jak miałam
              operację podniebienia to potem przez tydzień też nie mogłam nic jeść
              bo miałam szwy, a apetyt też mi nie dopisywał bo nie należało to do
              przyjemnych.
              • felicja83 Re: Miał wypadek, ale i szczęście - Czarny Zawada 13.03.09, 11:17
                A jak mając te szwy spróbowałam coś tylko dziabnąć, polizać z
                łyżeczki co by nie trzeba gryźć (mogłam jedynie jakies papki wcinać)
                to szwy mi się zaczęły rozplątywać i mnie szarpały co bardzo bolało,
                więc dałam sobie spokój z jedzeniem.
                Więc tutaj może być podobnie, jedzenie sprawia mu jeszcze ból, ale
                to minie i się zagoi wink
                • wladziac Re: Miał wypadek, ale i szczęście - Czarny Zawada 13.03.09, 11:28
                  zaglądam z nadzieją na dobre wieści i zakończenie komlikacji za co
                  nadal trzymam kciuki i pozdrawiam
                  • anmanika Re: Miał wypadek, ale i szczęście - Czarny Zawada 16.03.09, 11:35
                    Co slychac u Zawady?
                    • wadera3 Re: Miał wypadek, ale i szczęście - Czarny Zawada 16.03.09, 11:43
                      No właśnie Barbra, daj cynk, co i jak.
                      • barba50 Re: Miał wypadek, ale i szczęście - Czarny Zawada 16.03.09, 12:04
                        Wiecie łatwiej przekazywać dobre wieści, a u nas kiepskawo cały czas sad
                        Szczęka w piątek poprawiona, powinno być dobrze, ale cały organizm niedomaga, Zawada nie chce jeść - to jest największy problem. Tak bardzo broni się przed karmieniem na siłę. Nie można niczym wspomóc leczenia, bo grzyb zaatakował bardzo mocno, całą prawie łepinę ma łysą. O grzyba się nie martwię, jest do wyleczenia wcześniej, a raczej później. Ale jeść, nabierać siły musi.
                        Do soboty dostawał kroplówki, wczoraj "pomógł" wyjąć wenflon (ale i tak trzeba było go juz wyjąć). Tak leżał grzecznie

                        https://images44.fotosik.pl/84/e880093b18a48535med.jpg

                        a grzybowe ucho łyse

                        https://images45.fotosik.pl/84/6fd5b3dfb7868b8amed.jpg

                        Chowa się po kątach co dla mnie jest kiepskim znakiem sad
                        • borysa Re: Miał wypadek, ale i szczęście - Czarny Zawada 16.03.09, 12:10
                          Kciuki cały czas trzymam !
                          nie jest mu zimno ? może go przykryjesz jakimś kocykiem, to jest ważne, żeby sie
                          nie wychłodził...
                        • pinos Re: Miał wypadek, ale i szczęście - Czarny Zawada 16.03.09, 12:25
                          Kiciuś, no weź się nie wygłupiaj... Nie z takich opresji koty wychodziły...
                          Proszę zacząć jeść...
                        • wadera3 Re: Miał wypadek, ale i szczęście - Czarny Zawada 16.03.09, 12:48
                          Cholerka, a pije chociaż?
                          daj mu jakiego pachnącego rosołu, czy cóśsad
                          • macarthur Re: Miał wypadek, ale i szczęście - Czarny Zawada 16.03.09, 13:00
                            nie wygląda to dobrze sad
                            • kromisia Re: Miał wypadek, ale i szczęście - Czarny Zawada 16.03.09, 13:09
                              caly czas trzymamy kciuki. Musi byc dobrze!!! Zawada, oni chca
                              ciebie kochac... bierza sie za jedzenie!
                              • barba50 Re: Miał wypadek, ale i szczęście - Czarny Zawada 16.03.09, 14:19
                                Znowu trochę załapał rybą. Znaczy zjadł odrobinę dwukrotnie, odwiedził kuwetę na grubszą potrzebę (nie było od piątku sad) Ciągle chowa się w różnych schowkach. Coś drgnęło, ale jeszcze za mało żeby się cieszyć https://cosgan.de/images/midi/traurig/a045.gif
                                • macarthur Re: Miał wypadek, ale i szczęście - Czarny Zawada 16.03.09, 14:28
                                  to że się chowa w zakamarkach to przy jego stanie zdrowia normalne,
                                  Ramzes już nawet jak wyszedł na prostą to jeszcze jakiś czas
                                  siedział pod sofą
                                  • mirmunn a może saszetki dla rekonwalescentów (proszek) RC? 17.03.09, 07:52
                                    tak, Maksio i Mini też sie chowały, a Mini to pobiła jakiś rekord
                                    chyba - piewsze pół roku generalnie za kanapą lub za telewizorem

                                    trzymaj się, Zawada , a może daj mu sazetki dla rekonwalescentów RC,
                                    proszek, rozrabia się na papkę z wodą, Mini postawiły na nogi w 48
                                    h, a po 2 tygodniach przytyła ze szkieletu na tyle, że można było
                                    robić operację na oko

                                    saszetki jej baardzo smakowały, aż się trzęsła do nich, tak samo jak
                                    Maxon, który sie darł, żeby jemu też dać
                                    a figę dostał, bo on grubalek, a one kaloryczne strasznie i po 3
                                    zeta za sztukę smile
                                    trzymamy wszystkie łąpki i kciuki
                                    • gattara Re: a może saszetki dla rekonwalescentów (proszek 17.03.09, 12:27
                                      Mirmunn, gdzie mozna kupić te saszetki, o których piszesz? Czy w
                                      sklepikach przy klinikach bywają? Będę z moim starowiną (kocurek ok.
                                      14 lat) za parę dni na kolejnej kroplówce(chore nerki) to bym
                                      kupiła, bo on powinien jeść jak najwięcej, a nie bardzo chce, nawet
                                      smakołyki.Jeśli więc jest to smaczne, to może by się zdecydował.Nie
                                      wiem tylko, czy papka z wodą to dla niego byłoby to, no ale zawsze
                                      można zrobić bardziej gęstą.
                                      • mirmunn Re: a może saszetki dla rekonwalescentów (proszek 17.03.09, 20:57
                                        można zrobić gęstą masę, owszem, tak a la masło orzechowe mniej
                                        więcej, albo rozwodnić bardziej, do kupienia tylko w gabinetach
                                        weterynaryjnych, polecam, działa wspaniale!!!! warto wydać kasę na
                                        te kilka dni, aby zażegnać ewentualne problemy z jedzeniem i ich
                                        konsekwencje jedna saszetka to 2 porcje lub 3 , jeśli karmisz po
                                        łyżce (dużej) mnie tak wet kazał
                                        możesz też kupić chrupeczki dla kociąt, sa bardo kaloryczne i
                                        tłuste - ja tak dawałam Mini przez miesiąc tucząc do kolejnej
                                        peracji - sterylizacji
                                        a Maxon kradł Mini te chrupki i jak go goniłam, to uciekał z nimi w
                                        pyszczku - komik !!! i gubił po drodze,hehe (już o tym pisałam
                                        kiedyś)
                                    • barba50 Re: a może saszetki dla rekonwalescentów (proszek 17.03.09, 14:28
                                      mirmunn napisała:a może daj mu sazetki dla rekonwalescentów RC, proszek,
                                      rozrabia się na papkę z wodą, Mini postawiły na nogi w 48h, a po 2 tygodniach
                                      przytyła ze szkieletu na tyle, że można było
                                      robić operację na oko saszetki jej baardzo smakowały, aż się trzęsła do nich,
                                      tak samo jak Maxon, który sie darł, żeby jemu też dać
                                      a figę dostał, bo on grubalek, a one kaloryczne strasznie i po 3 zeta za
                                      sztukę
                                      smile


                                      Zawada był na convie /instant/ zaraz po wypadku, jadł go dość chętnie wpierw
                                      strzykawką potem z miseczki, potem przeszedł na conva mięsnego /też saszetki/,
                                      potem próbował innych karm. Po kolejnych perturbacjach zdrowotnych, zabiegach,
                                      kolejnych narkozach jest z powrotem na convie rozpuszczanym w wodzie, ale
                                      niestety przy braku apetytu nie daje się specjalnie nakarmić nawet strzykawką sad
                                      Przed chwilą wmusiłam 20 ml conva z immunodolem cat /to jest beta glucan
                                      weterynaryjny/ na podniesienie odporności. Coraz mniej chce współpracować, broni
                                      się i wyrywa przy karmieniu i smarowaniu lamisilatem
                                      https://cosgan.de/images/smilie/traurig/g030.gif i zaszywa gdzieś w
                                      kącik. Ehhh..... https://cosgan.de/images/smilie/traurig/k015.gif

                                      Tyle że one nie kosztują 3 zeta
                                      https://cosgan.de/images/midi/konfus/a015.gif

                                      https://images37.fotosik.pl/81/fef323c533be882amed.jpg

                                      Taka saszetka kosztuje osiem zeta
                                      https://cosgan.de/images/midi/konfus/a045.gif i rzeczywiście nie we
                                      wszystkich lecznicach można kupić. Trzeba telefonować i pytać.

                                      • mirmunn Re: a może saszetki dla rekonwalescentów (proszek 17.03.09, 16:22
                                        faktycznie, cena zaporowa, ale ja leczyłam Mini ze 3 latka temu i
                                        mogłam zapomnieć, sorki za zmylenie

                                        a glukoza? (nie wiem, czy kotom można dawać?)wzmacnia
                                        tak myślę, może głupio, nie gniewaj się, ty się super znasz na kotach
                                        na pewno robisz wszystko, co w ludziej mocy, a nawet więcej
                                        biedulinek kochany, trzymamy mocno za niego

                                        • barba50 Re: a może saszetki dla rekonwalescentów (proszek 17.03.09, 17:23
                                          Mirmunn a za co ja mam się gniewać??? Za chęć pomocy? I wcale nie jestem taka mądra. Zresztą przypadek jest trudny, nieznane są przyczyny takiego stanu sad Chociaż nie. Właściwie wiadomo dlaczego - wypadek, operacje, kilka narkoz, zapaść. Nie wiadomo jak go z tego wyprowadzić. A glukozę miał podawaną. Razem z płynem ringera. Jutro kontrola, może będzie potrzebna kolejna kroplówka - zobaczymy.
                                          Jedyne, że przed chwilą przebudził się i trochę pojadł, próbował ze wszystkich misek po kolei big_grin łącznie z miseczką mleka (moje na mleko nie reagują źle, dostają okazjonalnie, raz w tygodniu) i chrupkami https://cosgan.de/images/midi/konfus/a045.gif
                                          • ashton Re: a może saszetki dla rekonwalescentów (proszek 17.03.09, 17:25
                                            Całe szczęście że zjadł co nieco...
                                          • br0mba Re: a może saszetki dla rekonwalescentów (proszek 17.03.09, 21:44
                                            Barba, a ja wierze z calej sily ze przy Tobie on wydobrzeje.
                                            sciskam mocno kciuki za bidulinke, i podziwiam Ciebie, ze tak o niego walczysz
                                            mam nadzieje ze chociaz troszke podjadl i wszystko idzie ku dobremu
                                            • barba50 Re: a może saszetki dla rekonwalescentów (proszek 18.03.09, 21:17
                                              Meldujemy, że od wczorajszego wieczora coś drgnęło suspicious tzn. zdecydowanie wrócił apetyt big_grin Rybka jest smaczna, mięsko surowe, mięsko gotowane z marchewką, saszetki też ew. mogą być wink
                                              No, a dzisiaj Zawada przeszedł ostatni (taką mam nadzieję i tego się będziemy trzymać) zabieg wyjęcia sączka i usunięcia drutu ze szczęki smile Szczęka zespolona, trochę krzywo /lepiej się nie dało, ale funkcjonalnie jest ok/, w jednym miejscu zrobiła się odleżyna od sączka, ale to już pryszcz.
                                              Nie śmiem się jeszcze całkiem cieszyć, bo jest słaby, totalnie zagrzybiony, jutro może mieć gorszy dzień, ale...
                                              Będzie dobrze, nie ma innej możliwości big_grin
                                              • kromisia Re: a może saszetki dla rekonwalescentów (proszek 18.03.09, 21:37
                                                super! dobre wiesci!!! Nadal trzymamy mocno kciuki aby nie
                                                zapeszyc. Zawada, staraj sie chlopie... dla siebie i dla Barby smile
                                                • macarthur Re: a może saszetki dla rekonwalescentów (proszek 18.03.09, 21:46
                                                  nie chcę zapeszać, ale pierwotny tytuł wątku, trafiony jak wyrocznia
                                              • paulina.galli Re: a może saszetki dla rekonwalescentów (proszek 18.03.09, 21:48
                                                smilesmilesmile supersmile
                                              • wladziac Re: a może saszetki dla rekonwalescentów (proszek 18.03.09, 21:52
                                                jak wrócił apetyt do bardzo dobry znak i jest nadzieja na wreszcie
                                                stbilizację zdrowia,wszystkie zabiegi musiały się dodatkowo "odbić"
                                                na jego zdrowiu,Zawada nabieraj sił bo już czas wielki na normalne
                                                życie,trzymajcie się ciepło,czekam na jeszcze lepsze wieści
                                              • borysa Re: a może saszetki dla rekonwalescentów (proszek 19.03.09, 09:21
                                                ja tradycyjnie trzymam kciuki !
                                                Zaczynam się cieszyć, że teraz już idzie ku lepszemu !
                                  • salimis Re: Miał wypadek, ale i szczęście - Czarny Zawada 17.03.09, 08:10
                                    Mam cały czas nadzieję że to tylko przejściowe komplikacje,kotuś tyle
                                    przeszedł.Zawada nie poddawaj się.
                                    • kromisia Re: Miał wypadek, ale i szczęście - Czarny Zawada 17.03.09, 09:09
                                      ja tez mam nadzieje, ze wszystko sie ulozy i Zawada w koncu sobie
                                      pobryka.
                                      • mirmunn Re: Miał wypadek, ale i szczęście - Czarny Zawada 17.03.09, 20:50
                                        MUSI pobrykać, u mnie tez były schody- Miniek był półżywym
                                        szkielecikiem, Maxon - w depresji, a teraz - brykają, aż serce
                                        rośnie.
                                        Ale fakt, Mini jadła jak mały smok, trzeba jej było wydzielać karmę,
                                        a u weta starała się przez kraty jeść (miskę wstawiano jej tylko na
                                        posiłki, żeby się nie przejadła)

                                        na pewno organizm osłabiony po narkozach

                                        a próbowałaś krwistej wołowiny skrobanej nożem jak na tatara?
                                        temu się żaden kot nie oprze


                                        • mirmunn Re: Miał wypadek, ale i szczęście - Czarny Zawada 17.03.09, 20:51
                                          nie siekanej, tylko skrobanej, wtedy jest bardziej krwiste i
                                          smaczniejsze wychodzi a la papka gęsta
                                          • wiesia.and.company Re: Miał wypadek, ale i szczęście - Czarny Zawada 18.03.09, 22:17
                                            Przeczytałam wszystko, wiem jaką walkę toczy nasza Barba50 o życie i
                                            samopoczucie (i funkcjonowanie) Zawady. No i może rzeczywiście już się
                                            przewaliło najtrudniejsze smile Sączek wyjęty (czyli nie było przeciwskazań),
                                            oględziny rekonwalescenta dokonane w klinice, apetycik (cichutko, żeby nie
                                            zapeszyć) i zdolności do przeżuwania wracają, no to może zobaczymy niedługo
                                            Zawadę o pysznej, bogatej sylwetce postawnego kocura wink Bardzo tego życzę
                                            Zawadzie i Barbie50! Wiosna (no niechże wreszcie się pojawi) postawi wszystkich
                                            na nogi. Trzymajcie się!
    • barba50 Re: Jak Zawada walczył z frędzlami 19.03.09, 18:35
      Pierwszy raz widziałam Zawadę czymś zainteresowanego, reagującego na otoczenie, a nie człapiącego powoli w jakimś kierunku smile
      https://images46.fotosik.pl/87/f5b350cab5ea4f3amed.jpg

      https://images46.fotosik.pl/87/1c072d1d669f1a53med.jpg

      https://images46.fotosik.pl/87/e38782957dee95d2med.jpg

      https://images42.fotosik.pl/83/e09095931086b1e2med.jpg

      Na ostatnim zdjęciu widać zagrzybione Zawadowe pysio, ale z tym damy radę, oby cała reszta "grała" suspicious

      I jeszcze bonus big_grin Filmik (trzeba oglądać na pełnym ekranie, bo było ciemno i kiepsko widać)
      Potyczka z frędzlami
      • wladziac Re: Jak Zawada walczył z frędzlami 19.03.09, 18:56
        no wreszcie wraca do żywych,jak się cieszę,cudowny widok Zawadziątko
        się bawi!powodzenia w leczeniu grzyba i już mam nadzieję dość
        tego,trzymajcie się ciepło
      • circa.about Re: Jak Zawada walczył z frędzlami 19.03.09, 18:58
        Jak dobrze zobaczyć go w tak dobrej formie!!!
        Strasznie się cieszę smile.
      • pinos Re: Jak Zawada walczył z frędzlami 19.03.09, 20:14
        O, jak fajnie. Cieszę się, że juz lepiej, a filmik uroczy...
        • felicja83 Re: Jak Zawada walczył z frędzlami 19.03.09, 20:30
          To fantastyczna wiadomość smile !!!
          Bardzo się cieszę, filmik i zdjęcia są urocze i bardzo mnie ucieszyły smile
          Pozdrawiam
      • dgol Re: Jak Zawada walczył z frędzlami 19.03.09, 20:35
        To musi być bardzo miłe uczucie jak widzisz, że Twoja praca i zaangażowanie zaczyna wreszcie przynosić pozytywne wyniki. I Ty się cieszysz i My się też cieszymy. kwiat smile
        • kromisia Re: Jak Zawada walczył z frędzlami 19.03.09, 20:45
          wspaniala wiadomosc! smile ciesze, ze wraca do formy. Oby tak dalej!!
          Jeszcze trzymamy kciuki a nasze futra pazurki smile
        • macarthur Re: Jak Zawada walczył z frędzlami 19.03.09, 20:58
          cała Polska czekała na taką wiadomość,brawo Zawada
      • ewik1976 Re: Jak Zawada walczył z frędzlami 19.03.09, 20:42
        No kolego, to teraz tylko do przodu, za co cały czas trzymam kciuki. I zalecam
        zabawę jako element terapii wink
        Brawo!
      • alus59 Re: Jak Zawada walczył z frędzlami 19.03.09, 21:40
        Tak trzymaj Zawado smile smile smile smile
      • wadera3 Re: Jak Zawada walczył z frędzlami 19.03.09, 21:41
        No, no, gość sobie radzi, jak widać Twoja praca przyniosła efekty.
      • r.kruger Re: Jak Zawada walczył z frędzlami 19.03.09, 22:40
        dla mnie to bardzo ważna wskazówka że będzie dobrze smile
        bardzo się cieszę
      • basia_2804 Re: Jak Zawada walczył z frędzlami 20.03.09, 09:19
        cudnie ! Filmik zobaczę w domu, bo w pracy mam zablokowany youtube,
        chyba wszyscy odetchneliśmy z ulga widząc wracające życie u
        kociszcza smile
      • borysa Re: Jak Zawada walczył z frędzlami 20.03.09, 09:51
        Ale ma energii...
        Strasznie się cieszę !
        • barba50 Energii nie starczyło na długo:( 23.03.09, 20:02
          Niestety po jednym dniu niestatycznym kolejne były znowu statyczne sad Pozytywny był jedynie fakt, że je. Nie są to jakieś ogromne ilości i super apetyt, ale je z własnej woli. Zważywszy na huśtawkę nastrojów, fakt, że pyszczek cały czas otwarty i śliniący się pojechaliśmy po południu do Nadwornego zapytać się czy nie dzieje się nic złego. Nie dzieje się. Taki (nie najlepszy stan) może utrzymywać się jeszcze przez ok. 2 tygodnie. Po prostu rany w pyszczku po usuniętych zębach i zespajaniu szczęki muszą się zagoić, tego nie przyspieszymy, co najwyzej można podawać tolfedine żeby Czarnuszka nie bolało. Grzyb w rozkwicie, więc wchodzimy z leczeniem dopyszcznym (i osłoną z hepatilu). No i mamy się trzymać, nie pękać. Postaramy się suspicious
          • wladziac Re: Energii nie starczyło na długo:( 23.03.09, 20:11
            halo,halo-teraz pękać?po takim okresie walki napewno najgorsze
            jest za Wami a przed już spokojne doleczanie które pewnie potrwa no
            ale co zrobić rany w pyszczku muszą być naprawdę bolesne to i tak
            dobrze że Zawada chce jeść,już niedługo wydobrzeje bo
            musi,pozdrawiam serdecznie i trzymajcie się
            • kromisia Re: Energii nie starczyło na długo:( 23.03.09, 20:23
              nie ma zadnego pekania! Zawada zaraz tutaj ma wyzdrowiec smile
          • borysa Re: Energii nie starczyło na długo:( 23.03.09, 21:10
            Na kciuki możesz liczyć ! Musi być dobrze !
            • mirmunn Re: Energii nie starczyło na długo:( 24.03.09, 07:15
              dobrze, że je mimo bólu w pyszczku
              trzymaj się kolego!!! Max i Mini pozdrawiają, a ich pańcia trzyma
              kciuki
              • r.kruger Re: Energii nie starczyło na długo:( 24.03.09, 22:01
                taa, bo on pewnie jak ja na baterie słoneczne działa
                wobec pogody jaką mamy, ja też jestem statyczna i bez energii
                trzymamy kciuki za dzielne kocisko,
                • macarthur Re: Energii nie starczyło na długo:( 25.03.09, 15:31
                  ten Zawada mi spędza sen z powiek,ale mam przeczucie że będzie dobrze
                  • mirmunn Barbaaaaaa!!! odezwij się, kochana!!!!! 25.03.09, 18:55

                    co z kociejem?
                    jest lepiej? trzymamy kciuki!
                    • barba50 Niech Zawada sam napisze:) 25.03.09, 22:20
                      Kochane KoCioteczki i KoWujkowie smile Śpieszę donieść, że mam się niezgorzej https://cosgan.de/images/midi/froehlich/d010.gif chociaż w formie jeszcze nie jestem sad Nie może być inaczej, lubią mnie tutaj , troszczą się o mnie, ja to czuję big_grin Pojadłbym chrupeczek, ale podobno mi nie wolno, ze względu na zęby sad A wszystko inne co nie jest śmietaną lub filecikiem kurzęcym to mi ten, tego tam - nie bardzo chce wchodzić. No i Duża to się jeszcze martwi, że za mało jem. Ważyć mnie będzie czy nie schudłem. No ale przecież się staram
                      Nie wyglądam ładnie, ciutek się wstydam gołego pysia, ale trudno - specjalnie dla moich sympatyków Duża zrobiła mi dzisiaj zdjęcie w budce. Tak wyglądam:
                      https://images36.fotosik.pl/87/0cd040b3788deaa3med.jpg

                      Pozdrawiam i obiecuję dbać o siebie (właśnie połknąłem wszystkie przepisane tabletki, tylko przy jednej trochę plułem, ale to nie specjalnie, tylko taka trochę gorzkawa jest https://cosgan.de/images/midi/traurig/a045.gif Na pocieszenie dostałem troszkę makreli wędzonej... mniammm https://cosgan.de/images/midi/konfus/a035.gif
                      Wasz Zawada
                      • ewik1976 Re: Niech Zawada sam napisze:) 26.03.09, 00:52
                        Sto buziaków ślę i najserdeczniejsze pozdrowienia.
                        Zdrowiej szybko smile
                        • mirmunn Re: Niech Zawada sam napisze:) 26.03.09, 06:23
                          no, Zawada, rządzisz!!!
                          Bosssski jesteś!!!
                          Wiem, że ząbki dokuczają, ale jedz pięknie
                          Duża na pewno da ci jeszcze makrelki.
                          Cmokam w czółko i miziam
                          • mary4 Re: Niech Zawada sam napisze:) 26.03.09, 07:27
                            Ciesze się że masz się z każdym dniem lepiej!
                            zdrowiej Kochany
                            głaski i buziaczki !
                            wink
                            • anmanika Re: Niech Zawada sam napisze:) 26.03.09, 08:33
                              Całuski Zawad(iaku) i szybkiego gojenia pychola.
                      • wadera3 Re: Niech Zawada sam napisze:) 26.03.09, 08:35
                        Super wieści, gratuluję(bo to twoja ciężka praca)
                      • borysa Re: Niech Zawada sam napisze:) 26.03.09, 09:17
                        Właśnie na takie wieści czekamy !
                        • gosiownik Re: Niech Zawada sam napisze:) 26.03.09, 10:58
                          Brawo Zawada. Trzymaj sie chlopie, oby tak dalej!
                          • barba50 Re: Niech Zawada sam napisze:) 28.03.09, 13:21
                            Dzisiejsze śniadanie :
                            Kilka słów wstępu - Zawada przeważnie ranny posiłek omija. Podsypia w budce, wychodzi koło południa i wtedy coś przetrąci, ale są to ilości minimalne. Lepiej podjadać zaczyna pod wieczór. A że suma sumarum zjada jakąś określoną ilość nie latam za nim z miską przez cały czas. Koniec wstępu big_grin

                            Ok. 9-tej rano wszedł dostojnym krokiem do kuchni. Podszedł do misek. Nałożyłam mokre (puszka ze średniej półki). Nawet dokładnie nie powąchał sad Rzuciłam się do lodówki, wyciągnęłam kurzego fileta, kroiłam prędko, mało sobie palców nie pokroiłam. Wrzuciłam do miseczki. Przysiadł i zjadł. Niezłą porcję. Wyjmując coś z lodówki natknęłam się na torebkę z kilkoma drobiowymi wątróbkami, kupionymi dla kotów (skleroza - zapomniałam ) Pokroiłam, podałam do miseczki. Słychać było pracowite przeżuwanie. Dość szybko wątróbka zniknęła, a Zawada dalej siedział przy misce smile Podałam kolejną porcję, którą wzgardziła Gałcia. Została pożarta. Też https://forum.odiland.com/images/smiles/a_fajnie.gif


                            Cieszę się ! Cieszę się ! Cieszę się ! Cieszę się ! Cieszę się !
                            • salimis Re: Niech Zawada sam napisze:) 28.03.09, 14:52
                              Kot ma apetyt,znaczy że zdrowieje smile
                              • macarthur Re: Niech Zawada sam napisze:) 28.03.09, 15:31
                                kamień spadł mi z serca
                            • borysa Re: Niech Zawada sam napisze:) 28.03.09, 18:19
                              Ale fajnie !!!
                              Teraz to tylko górę żarcia szykować !
                              Ale się cieszę smile
                              • mist3 Re: Niech Zawada sam napisze:) 28.03.09, 20:11
                                hip hip hurra!!!!
                                • wladziac Re: Niech Zawada sam napisze:) 28.03.09, 20:23
                                  no nareszcie,ucałuj biedaka bo tyle wycierpiał,trzymajcie się ciepło
                                  może wreszcie wiosna nadejdzie wraz ze zdrowiem Zawady
                                  • mirmunn Re: Niech Zawada sam napisze:) 28.03.09, 21:17
                                    jak się cieszę!!! dzielny kociej, to jeszcze niech się na słonku
                                    wygrzeje, to zdrówko wróci,
                                    moje tak czerpią energię ze słońca, że niemal fizycznie to widaćsmile
                                    może wystaw mu budkę na ciepły balkonik?smile
                                    • barba50 W zasadzie optymistycznie :) 01.04.09, 00:00
                                      mirmunn napisała:może wystaw mu budkę na ciepły balkonik?smile
                                      Tego akurat nie mogę zrobić, bo... nie mam balkonu. Mam na ten przykład taras, ganek, podwórko, no i mam właśnie mały problem https://cosgan.de/images/midi/konfus/a015.gif
                                      Houston mamy problem https://cosgan.de/images/midi/konfus/c070.gif
                                      Moje koty są kotami wychodzącymi (prawie wszystkie, nie wychodzi Gałeczka, ale to jest jej decyzja). Zawada też pewnie w poprzednim "życiu" był confused No i teraz "pilnuje" drzwi suspicious a ja nie wiem co mam zrobić https://cosgan.de/images/midi/konfus/a020.gif
                                      Właśnie przed chwilą "wybierali" się z Ksiką (tyle, że Ksika poszła pobiegać, a Zawadę zawróciłam sad )
                                      https://images49.fotosik.pl/95/814aa08091a6cde9med.jpg

                                      https://images43.fotosik.pl/95/90c38bbd64b34868med.jpg

                                      https://images36.fotosik.pl/91/dc575a8d1b0579a4med.jpg

                                      No nic - pomyślę o tym jutro


                                      A tak w ogóle to sporo śpi, ale jak już się obudzi to chce jeść, a jak nie dają to przy pustych miskach siedzi big_grin

                                      https://images47.fotosik.pl/95/cd9f1b46831a92demed.jpg

                                      https://images37.fotosik.pl/91/af4f05621a9ebf26med.jpg


                                      Wróciły miski z chrupkami, ale gryzienie nie wychodzi najlepiej. Generalnie pysio jest takie trochę dziurawe, ale chyba odpowiednia ilość jedzonka trafia do brzuszka, bo Zawada coraz bardziej ciężki się robi smile

                                      A pyszczek Zawady łysy, traktujemy codziennie maścią, tabletki p/grzybowe łykamy, ale na zdecydowaną poprawę chyba za wcześnie.

                                      https://images39.fotosik.pl/92/2c0b70f5ae91f29bmed.jpg
                                      • borysa Re: W zasadzie optymistycznie :) 01.04.09, 09:09
                                        Że dużo śpi i je to bardzo dobre informacje !
                                        A z wychodzeniem ? Jest już coraz cieplej, pewnie jakieś prace w ogródku
                                        będziesz miała i sporo czasu tam spędzała, będziesz miała na niego oko. To mądry
                                        kot, który swoje w życiu doświadczył, będzie wiedział, jak się zachować, myślę,
                                        że nie pojdzie w długą - gdzie mu będzie lepiej ?
                                        • macarthur Re: W zasadzie optymistycznie :) 01.04.09, 10:33
                                          borysa napisała:

                                          będzie wiedział, jak się zachować

                                          takie oczekiwanie nawet w stosunku do dorosłych ludzi jest często
                                          przeszacowane, ale zazdroszczę optymizmu

                                          • barba50 Pierwszy spacer 01.04.09, 11:12
                                            Macarthur nie chcę wywoływać dyskusji o możliwych następstwach wypuszczania kotów na dwór. Wiem - może być bardzo różnie. Mam tego świadomość. Ale sytuacja jest jaka jest, nie utrzymam kotów w domu.
                                            I proszę o nie komentowanie, nie rozpoczynanie dyskusji na temat kotów wychodzących.

                                            Jesteśmy po krótkim spacerku w ogrodzie. Tak trzeba. Zrobiło się ciepło, nie wiem jak długo Zawada będzie jeszcze u nas. Trzeba go nauczyć. A on bardzo pojętny jest. Jak za siatką zaczyna szczekać pies to choduuu do domu. Mądre zwierzątko big_grin

                                            https://images48.fotosik.pl/95/79c77f5b7aa34027med.jpg

                                            https://images39.fotosik.pl/92/807981ea0a10b6d4med.jpg

                                            https://images48.fotosik.pl/95/d5c6275b6470fffamed.jpg

                                            https://images41.fotosik.pl/91/9727b7b61d3740b4med.jpg

                                            https://images40.fotosik.pl/91/7e1db32f8cb2cbcemed.jpg
                                            • macarthur Re: Pierwszy spacer 01.04.09, 14:34
                                              żeby miał białe łatki to wypisz wymaluj mój Ramzes
                                              • wladziac Re: Pierwszy spacer 01.04.09, 22:46
                                                och jak słodko widzieć Zawadę wychodzącego i w takiej formie,całusy
                                                i wszystkiego,wszystkiego dobrego
                                            • ewik1976 Re: Pierwszy spacer 01.04.09, 22:57
                                              Ale kocisko! big_grin
                                              Barba, nie wiem jakie czary z nim wykonywałaś. Na buźce widać jeszcze że miał nieprzyjemności, ale cała reszta......cudo, do tego piękna i jaka lśniąca sierść smile
                                              • anmanika Re: Pierwszy spacer 02.04.09, 09:02
                                                Dokładnie to samo chciałam powiedzieć, jaki piękny zadbany i błyszczący kot.
                                                Kiedy pójdzie do nowego Pana?
                                            • pinos Re: Pierwszy spacer 02.04.09, 10:31
                                              O, dziadek zdecydowanie strachliwszy ;o) Pozdrowienia dla Was wszystkich.
                                              • barba50 Dzisiejszy spacer 02.04.09, 17:12
                                                Za pozdrowienia dziękujemy suspicious

                                                Zawada dzisiejszy król podwórka big_grin
                                                https://images41.fotosik.pl/92/5cef252a5908e8aemed.jpg

                                                https://images36.fotosik.pl/92/e9d1ef1a837c486dmed.jpg

                                                https://images40.fotosik.pl/92/9cd0090b392b48bbmed.jpg

                                                https://images36.fotosik.pl/92/c2d568872d64d994med.jpg

                                                https://images43.fotosik.pl/96/f5507e05e61c0f6cmed.jpg

                                                https://images44.fotosik.pl/97/c598aafb8620c82bmed.jpg

                                                https://images39.fotosik.pl/93/732adc860e570d93med.jpg
                                                • barba50 Re: Dzisiejszy spacer 03.04.09, 09:37
                                                  Poszedł sobie na słoneczko suspicious Łazi po ogrodzie z innymi kotamismile
                                                  O wpływie "uwolnienia" z domu napiszę na spokojnie może wieczorem. Mam bardzo świeże zadziwiające spostrzeżenia wink
                                                  Idę "namierzyć" Czarnego gdzieś pod drzewkiem lub na tarasie big_grin
                                                  • tamara30 Re: Dzisiejszy spacer 03.04.09, 10:01
                                                    Oj jakie super wieści smile cieszę się bardzo big_grin. Kibicowałam od początku. Barba
                                                    masz dobrą rękę do takich "bid" smile
                                                  • kromisia Re: Dzisiejszy spacer 03.04.09, 20:04
                                                    Barba ciesze sie, ze Zawada robi juz takie postepy. Teraz powinno
                                                    juz byc z gorki.
                                                    Goraco pozdrawiamy i przesylami mizianki dla calego towarzystwa smile
                                                  • wladziac Re: Dzisiejszy spacer 03.04.09, 21:46
                                                    ale biedny łysawy brzusio,jeszcze i grzybisko musiało się
                                                    przyplątać,tym niemniej pięknie wygląda na podwórku po tylu
                                                    przejściach prawie jak nowy,trzymajcie się z wiarą że już tylko może
                                                    być lepiej,pozdrawiam
                                                  • la.bruja Re: Dzisiejszy spacer 03.04.09, 21:53
                                                    Barba,
                                                    Cieszę się bardzo, że czarna kulka sierści jest już na prostej smile
                                                    Radowałam się z każdej oznaki poprawy i smuciłam, gdy były chwile
                                                    kryzysu.
                                                    Powiedz mi..jakiego koloru on ma oczy? Jak patrzę na zdjęcia to
                                                    głupieję wink Na niektorych wychodzi granat. Ale pewnie to kwestia
                                                    oświetlenia smile smile
                                                  • barba50 Re: Dzisiejszy spacer 03.04.09, 22:59
                                                    Z tymi oczami to jest tak, że w zasadzie oczy ma żółte tzn. prawe (to zdrowe) oko ma tęczówkę piaskowo-żółtą, drugie oko tęczówki właściwie nie ma, bo źrenica jest maksymalnie powiększona i dlatego pewnie tak to na zdjęciach wychodzi.
                                                    Tutaj Zawada w krzaku cisu

                                                    https://images39.fotosik.pl/93/46c24e4aa01aba07med.jpg

                                                    Brzuszko jest łysawe, bo było golone do usg. Grzyba to mamy tylko na głowinie. Powoli zaczyna odrastać sierść, więc chyba leczenie działa smile

                                                    A tak odpoczywali Zawada z Guciem po dniu pełnym wrażeń, słońca i swobody

                                                    https://images37.fotosik.pl/93/8f1901bc2e5bbaf4med.jpg
                                                  • la.bruja Re: Dzisiejszy spacer 04.04.09, 10:02
                                                    Zdjęcia są fajne! smile, a to z Guciem dodatkowo rozśmieszyło mnie. Czy
                                                    oni zawsze tak tyłem do siebie leżą? big_grin
                                                  • felicja83 Re: Dzisiejszy spacer 04.04.09, 16:06
                                                    Aż miło się czyta kolejne posty, cieszę się że Zawada powraca do zdrowia -
                                                    wiosna mu służy, a słoneczko i świeże powietrze na pewno pozytywnie wpłyną na
                                                    dalszy etap kuracji smile
                                                    Pozdrawiam
                                                  • ewik1976 Re: Dzisiejszy spacer 04.04.09, 23:45
                                                    Pozdrawiam cieplutko Czarnego smile
                                                  • barba50 Strażnicy domostwa 07.04.09, 23:55
                                                    W zachodzącym słońcu

                                                    https://images48.fotosik.pl/99/58673323990c10d6med.jpg

                                                    https://images40.fotosik.pl/95/811616095358cc1cmed.jpg

                                                    https://images47.fotosik.pl/100/283c0f1b879ecce5med.jpg

                                                    A wieczorem po zapodaniu leków i maści, wyczyszczeniu uszu doszczepiłam Zawadę kolejną dawką biocanu. No ale grzybol się leczy, efekty są już widoczne big_grin
                                                  • felicja83 Re: Strażnicy domostwa 07.04.09, 23:59
                                                    Fantastyczne wieści smile
                                                    Widać że wiosna służy kociakom na zdrowie.
                                                    Pozdrawiam cieplutko big_grin
                                                  • mirmunn normalnie - western "dwóch wspaniałych" 08.04.09, 06:55
                                                    rezydent ma minę jak John Wayne, a Zawada - taki nieprzenikniony jak
                                                    Yul Brynner (i może troszkę łysiutki, hihihi) smile
                                                    ochrona, że mucha nie siada!!!
                                                  • r.kruger Re: normalnie - western "dwóch wspaniałych" 08.04.09, 22:14
                                                    wspaniały widok
                                                  • wladziac Re: Strażnicy domostwa 08.04.09, 07:11
                                                    jak dobrze że już wiosna i kociki wreszcie "wylegają" na
                                                    powietrzu,pozdrawiam serdecznie
                                                  • borysa Re: Strażnicy domostwa 09.04.09, 09:22
                                                    Widać, że już dobrze się czuje - wyleguje się leniwie na słońcu, spokojny,
                                                    szczęśliwy...
                                                    Nadal prosimy o foty i dobre wieści !
                                                  • czarna_agis Re: Strażnicy domostwa 09.04.09, 19:25
                                                    Piękny jest jak zwykle, Basiu!!
                                                    Cieszę się, że powoli zaczyna zarastać - to zdecydowanie dobry znaksmile

                                                    A jak te suche zębodoły? Lepiej czy nadal się tak ślini?

                                                    Wycałuj go ode mnie.
                                                    Wygłaskaj też Gałeczkę po starej znajomości.
                                                  • alus59 Re: Strażnicy domostwa 09.04.09, 20:08
                                                    A ja poznałam Zawadę smile Przepiękny jest i straszliwie miziaty, na
                                                    kolanach TŻ-ta Barby50 smile

                                                    Czarna_agis - jak miło Ciebie "czytać" smilesmilesmile
                                                  • barba50 Re: Strażnicy domostwa 09.04.09, 22:10
                                                    W pierwszych słowach mego postu donoszę, że wróciłem ze spaceru (wiem, że Cioteczka A59 drżała na samą myśl, że gdzieś polazłem suspicious ) Zjadłem duuużą kolację (filet kurzy), leki zostały mi podane. Zalegnę na którychś kolanach i będę podsypiał.
                                                    Cioteczko Agis - obrastam na powrót futrem, tak, tak to dobry znak smile
                                                    suchodoły jeszcze nie do końca zagojone, duża mówi, że mi jeszcze jedzie z gębuchy, trochę się jeszcze ślinie, chociaż zdecydowanie mniej, ale i tak mnie lubią, ja to wiem. Aha - jutro wieczorem ma przyjechać Piotr, ten mój wybawiciel. Trochę się cieszę, bo go lubię (kto by nie lubił kogoś kto uratował mu życie?) ale trochę się boję, że mnie już oddadzą sad Sam nie wiem czy tego chcem https://www.cosgan.de/images/midi/konfus/c090.gif
                                                    Dobrej nocy wszystkim Cioteczkom https://www.cosgan.de/images/smilie/tiere/n035.gif
                                                  • alus59 Re: Strażnicy domostwa 09.04.09, 23:11
                                                    Kochany Zawado - dzięki za info, że wróciłeś ze spacerku smileTrochę w
                                                    mojej ocenie - zbyt długiego, już się martwiłam sad Na szczęście
                                                    wszystko pod kontrolą Basi smile
                                                    Wszystkiego najlepszego z okazji Świąt - mega śmingusa smilesmilesmile
                                                    A Piotra całujemy smilesmilesmile
                                                  • barba50 Re: Strażnicy domostwa 10.04.09, 23:35
                                                    Zawada miał dzisiaj miłą wizytę swojego wybawiciela i jego drugiej połowy, a co za tym idzie swoich potencjalnych Dużych. Jak będzie na razie nie wiadomo, nie zapadły wiążące decyzje. Póki co dalej leczymy i cieszymy się swoim towarzystwem

                                                    Piątkowy wyluzowany totalnie Zawadziński

                                                    podkosówkowy

                                                    https://images40.fotosik.pl/97/552321aee4bac876med.jpg

                                                    https://images36.fotosik.pl/98/df369e28d824a080med.jpg

                                                    i nastołowy

                                                    https://images40.fotosik.pl/97/939de09f3746cd0amed.jpg

                                                    https://images46.fotosik.pl/101/54d877fb1672953amed.jpg
                                                  • marta.kunc Re: Strażnicy domostwa 12.04.09, 09:37
                                                    na ostatnim zdjeciu to moj mucus normalnie smile
                                                  • wladziac Re: Strażnicy domostwa 12.04.09, 10:21
                                                    mam wrażenie że zostanie u Was,pozdrawiam serdecznie Was i całą
                                                    kocią rodzinkę
                                                  • barba50 Zawada pozdrawia świątecznie 12.04.09, 22:42
                                                    To jest spokojny sen na Dużym

                                                    https://images39.fotosik.pl/99/330fb42dedf5df37med.jpg
                                                  • dgol Re: Zawada pozdrawia świątecznie 13.04.09, 00:02
                                                    Fajnie się wtulić do Dużego smile
                                                    Mój mniejszy też śpi - "kołami do góry", pozdrawiamy. smile
                                                  • kromisia Re: Zawada pozdrawia świątecznie 13.04.09, 18:47
                                                    jak milo widziec Zawade spokojnie spiacego smile
                                                  • czarna_agis Re: Zawada pozdrawia świątecznie 14.04.09, 11:06
                                                    Pysiulek rzeczywiście wygląda zdecydowanie lepiej!!
                                                    Ależ bym wytarmosiła te poliki <love>

                                                    Basiu kochana, czy Ty naprawdę Go oddasz?? Toż przecież już nigdy Go nie zobaczę!! Buuu!! Ja protestuję!!
                                                    (oddaj sobie jakiegoś innego - burasa czy coś wink )

                                                    Olu, Ciebie też miło "czytać"
                                                  • barba50 Re: Zawada pozdrawia świątecznie 14.04.09, 14:31
                                                    czarna_agis napisała:(oddaj sobie jakiegoś innego - burasa czy coś wink )

                                                    Gałkę???
                                                    Toż to jedyny bielutki kot, z którym można spać w łóżku suspicious Jedyne co to nie pójdzie wytarzać się na warzywniku i wróci siwe od piachu big_grin A burych dzieciaki nie pozwolą oddać https://cosgan.de/images/midi/konfus/c085.gif
                                                  • czarna_agis Re: Zawada pozdrawia świątecznie 14.04.09, 21:46
                                                    barba50 napisała:

                                                    > czarna_agis napisała:(oddaj sobie jakiegoś innego - burasa czy coś wink )
                                                    >

                                                    >
                                                    > Gałkę???
                                                    > Toż to jedyny bielutki kot, z którym można spać w łóżku suspicious Jedyne co to ni
                                                    > e pójdzie wytarzać się na warzywniku i wróci siwe od piachu big_grin A burych dziecia
                                                    > ki nie pozwolą oddać https://cosgan.de/images/midi/konfus/c085.gif
                                                    Gałki oddać nie wolno!! Nie po to trzymałam ją u siebie w wersalce, żeby teraz oddawać komuś obcemu!!
                                                    "czy coś" miało sugerować jednak któregoś z burasów - przecież tylko one "nadają się" do oddaniawink
                                                    a dzieciaków już w domu nie masz, więc nie mają nic do gadaniabig_grin

                                                    a tak poważnie - nie oddałabym Zawady
                                                    dobrze mu u Was, a przeciez miejsca nie brakuje
    • czarna_agis Re: Miał wypadek, ale i szczęście - Czarny Zawada 14.04.09, 21:49
      Powiem więcej - żebym nie wynajmowała, to sama bym go wzięła big_grin
      A tak...
      Sama sobie szlaban ustawiłam - dopóki nie mieszkam na swoim nie wezmę kolejnego kota - 3 w zupełności wystarczą.
      • alus59 Re: Miał wypadek, ale i szczęście - Czarny Zawada 14.04.09, 22:28
        Agis - ja tam sobie kiedyś szlaban ustawiłam na 5 kotach smile A teraz
        mam 7 smile- w tym tylko Bajeczka na tymczasie. Także spoko - szlabany
        da się ... podnosić smile
        Ucałowanka dla Inki smilesmilesmile
        • barba50 Dzisiejsze śniadanie 16.04.09, 19:35
          Zawada dostał dzisiaj mięsne śniadanie suspicious Zawada je. Zawada wcina, pochłania, żeby nie powiedzieć żre big_grin Przy kolejnej kontroli zważymy delikwenta (ciekawe - ostatnio tuż po perturbacjach zdrowotnych i totalnym braku łaknienia było 4,85 kg) Może jutro, chcę Nadwornemu pokazać czarnuszka, niech ma fachowym okiem zajrzane w paszczę
          https://images40.fotosik.pl/100/f7d77dd5bde973f4med.jpg

          https://images49.fotosik.pl/105/a8c78020265745a3med.jpg

          https://images44.fotosik.pl/105/21eb277e8915b489med.jpg


          Będą jeszcze zdjątka nabiurkowe, ale to wieczorkiem smile Przyjemności należy dozować big_grin
          • tamara30 Re: Dzisiejsze śniadanie 16.04.09, 20:03
            Ciężko będzie Dużemu, trzymać dwa wypasione kocie tyłki na sobie smile)

            ale wieści rewelacyjne
            i jak widać również ugodowy kot z tego Zawady - co Gucio smile

            Barba gdzie Ty znajdziesz takie przytulaśne kocury ??;D
            • wladziac Re: Dzisiejsze śniadanie 16.04.09, 20:28
              smacznego,kochany Zawada!pozdrawiam serdecznie i jestem szczęśliwa
              że biedak wreszcie je jak na prawdziwego kota przystało
          • r.kruger Re: Dzisiejsze śniadanie 16.04.09, 20:51
            ekstra
            ha! Ja wiedziałam że tak będzie smile
            • wiesia.and.company Re: A ja widziałam Zawadę! I Gucia! I Pepeka! 20.04.09, 02:01
              I Lolkę! I Ksikę! I Gałkę przez chwilę! Ksikę przez chwilę miałam w ramionach
              (całkiem twardziutka, ale troszkę była niechętna tym moim uściskom). Gucio
              został położony na mojej klacie, wytrzymał godnie, pomruczał a potem
              niespiesznie zeskoczył. Pepek z Lolką dochodziły do jedzonka, Gałka zresztą też,
              co chwilę ktoś się przy jedzeniu kręcił.
              Ale najwytrwalej Gucio i Zawada! Gucio to mój ulubieniec, spokojny, gospodarz
              domu, towarzyszący i doglądający wszystkiego. Zwalisty.
              Ale Zawada to też nie ułomek! Jest po prostu kotem z tych dużych chłopów,
              porządnych, misiowatych. Ciężki krok, spokojne spojrzenie, zrównoważony
              charakter. Mocny kark. Takiego kota nie sposób nie zauważyć smile Pysio (gdy
              śpi) troszkę nierówno się układa, ale co tam, i tak jest pociągający! Brzusio
              łysawy, ale się pokryje jeszcze tym czarnym futrem. I tak się ręka sama wyciąga
              do gliglania tego brzucha, co Zawada dzielnie wytrzymuje.
              Gałka jest miła i nie natrętna, posypiała na łóżku Państwa. Pepek i Lolka to
              wędrownicy - wychodzą i powracają. Ksika obserwuje wszystko i wszystkich z
              ukrycia, ale ma wszystko na oku nie uczestnicząc aktywnie w życiu towarzyskim. A
              prawdziwy spokój i bezpieczeństwo dają dwaj zrównoważeni, solidnie zbudowani,
              widoczni: Gucio i Zawada. Jest co głaskać! smile smile smile
          • tamara30 Barba 20.04.09, 13:09
            zostaw Zawadę u siebie, on będzie szczęśliwy i Wy też smile

            a jak chcesz widzieć kota, po zmroku to załóż mu obróżkę odblaskową big_grin

            ten sam problem mam z własną psicą/w ciemnościach nigdy jej nie widzę/ bywało,
            że stałam i nawoływałam a psica przy nodze siedziała i patrzyła na mnie zdziwiona wink
            • tamara30 Re: Barba 27.04.09, 19:15
              tydzień bez wieści o Zawadzie to bardzo długo sad
            • tamara30 Re: Barba 27.04.09, 19:19
              To nie tydzień, to już 11 dni sad
              • paulina.galli Re: Barba 27.04.09, 22:51
                Wpis o Zawadzie ma sie ponoc pojawić. ja niestety przeczytam dopiero jutro - bo
                padam ze zmeczenia "na pyszczek" smile
                Ale cmoki dla Zawady przesyłam juz dziś smile
              • barba50 Wstyd, wstyd, wstyd :( 27.04.09, 22:56
                Bijemy się w piersi i prosimy o wybaczenie sad Oboje - Zawada i ja.
                Ale o ile Zawada ma się zupełnie dobrze to mnie dopadło paskudne zapalenie gardła, a że nie zwykłam chorować to taki stan to okropny dopust boży suspicious
                Zawada ma się nieźle. Niech sam napisze:

                Żyjemy, mam się niezgorzej, korzystam ze swobody w ogrodzie przy ładnej pogodzie, choć nie nadużywam spokoju Dużej, staram się być w zasięgu głosu bądź wzroku, bo wiem, że jeszcze obawia się, że gdzieś zniknę suspicious Ale ja mądra kota jestem big_grin Gdzie mi będzie lepiej jak u tych Dużych ??? Utyłem smile Ważę już 5,45 kg surprised Bo jem prawie wszystko co ląduje w miskach wink Jeść mogę, ale ta moja szczęka zrosła się jednak krzywo, nawet bardzo. No ale radzę sobie z jedzeniem pierwszorzędnie, jem również chrupki (trochę oszukuję, bo nie gryzę ich dokładnie uncertain ), ale Duża nam dogadza, szczególnie mnie, więc nie mam prawa narzekać smile Taka ze mnie krzywa gębucha trochę tongue_out
                Czarny Zawada


                Wszystko szczera prawda. Cały czas leczymy grzyba, na łepku zrobiła mu się ranka, którą niestety troche rozdrapał, jeździliśmy więc dzisiaj do naszego ulubionego weta. Podgolił Zawadowego polika, żeby łatwiej było smarować. Ale jeśli dalej będzie sprawdzał łapą czy się dobrze goi to na wierzchu leży już kołnierz. Może do tego nie dojdzie. Pozdrawiamy wszystkich sympatyków Zawady. Zaraz wygrzebię jakieś zdjęcia. W telefonie mam dzisiejsze fotki jak dwie bambaryłki (Zawada i Gucio) konsumują pospołu kolację, ale gdzieś mi wcięło kabelek angry A buuu...

                w objęciach
                https://images42.fotosik.pl/102/f286075bf960e9c4med.jpg

                na progu z Guciem
                https://images36.fotosik.pl/103/cc1e15f30d9cac10med.jpg

                na słonecznym parapecie
                https://images40.fotosik.pl/104/18b441d37e7de9f1med.jpg


                https://www.cosgan.de/images/smilie/figuren/c035.gif https://upload.miau.pl/3/205698.png
                • tamara30 Re: Wstyd, wstyd, wstyd :( 28.04.09, 09:32
                  zdjęcia bambaryłek proszę dołączyć jak się znajdzie kabelek - obowiązkowo smile

                  widać, że dwa kocury się lubią smileskoro potrafią dzielić się kolanami Dużego,
                  wspolnie jedzą , odpoczywają..
                  oba poharatane przez życie, umieją docenić to co dobre big_grin i widać, że dobrze im
                  u Was big_grin
                  • paulina.galli Re: Wstyd, wstyd, wstyd :( 28.04.09, 11:08
                    Buziaki dla Zawady
                    na tym pierwszym zdjęciu wcale nie widać krzywego pyszczka smile
                    • macarthur Re: Wstyd, wstyd, wstyd :( 28.04.09, 12:17
                      czy typ urody wpływa na pociąg do samochodów u kotów, Zawada z
                      pyszczka całkiem podobny do Ramzesa ale to chyba nie rodzina bo
                      Ramzes tylko 3,3 kg
                • pinos Re: Wstyd, wstyd, wstyd :( 28.04.09, 17:29
                  Całusy dla wnuczka.
                  • barba50 Niestety 28.04.09, 22:28
                    kabelka niet https://cosgan.de/images/midi/traurig/a025.gif
                    • barba50 Re: Niestety 28.04.09, 23:56
                      Kabelek przepadł, nie będzie fotek bambaryłek sad Ale wrócił aparat. A Zawada
                      śpi. Wpierw spał na moich kolanach. Teraz śpi na biurku. Na mojej komórce shock
                      Proszę do mnie teraz nie telefonować wink Nie można koteckowi przeszkadzać suspicious
                      Aaa - Zawada pokazuje fanom goliznę smile Brzusio jakoś nie zarasta futerkiem, a to
                      przecież już 2 miesiące jak było golone do usg sad Pokryło się tylko lekkim
                      ciemniejszym meszkiem. No ale to i tak piękności Zawadzie nie odbiera big_grin

                      https://images39.fotosik.pl/110/62665dbf89a8f18dmed.jpg

                      https://images39.fotosik.pl/110/ec571efc68665183med.jpg

                      https://images44.fotosik.pl/114/97dcd9a0079ae2bemed.jpg

                      No i kto bardziej spostrzegawczy dopatrzy się krzywej gębuchy i ranek na poliku sad
                      • macarthur Re: Niestety 29.04.09, 02:59
                        czyli będzie teraz Zawada Krzywousty
                        smile
                        • barba50 Kabelek znajdzie się pewnie 29.04.09, 21:37
                          za tydzień, miesiąc bądź pół roku. Ale postanowiłam nie czekać i odkupiłam sobie nowy suspicious
                          Tyle że obiecane zdjęcie bambaryłek jest tak kiepskie, że aż wstyd pokazywać big_grin No ale trudno - kobyłka u płotu, znaczy bambaryłki przy miskach

                          https://images48.fotosik.pl/114/28fad4b8424bdb03med.jpg
                          • vauban Re: Kabelek znajdzie się pewnie 30.04.09, 01:48
                            Najpiękniejszy widok na świecie - jedzące koty... Zwłaszcza takie koty...
                            • ashton Re: Kabelek znajdzie się pewnie 30.04.09, 11:53
                              Bardzo okazałe kuperki big_grin Jak dobrze widzieć Zawadę wcinającego!
                      • kotbert Re: Niestety 30.04.09, 13:05
                        Sweeeet big_grin (maślane_oczy_mode=on)
                        • wiesia.and.company Re: Niestety 02.05.09, 00:30
                          Zgodnie pochłonięci pochłanianiem wink Wspólne zainteresowania zbliżają!
                          Bardzo mnie rozśmieszył Zawada śpiący w pozycji pracownika biurowego, jakby
                          nagle go wzięła drzemka przy biurku z komputerem podczas rozmowy telefonicznej.
                          Uchylony pyszczek odsłania różowe podniebienie, śpi mocno, prawie się słyszy
                          pochrapywanie, najedzony brzuszek wystawiony do miziania. Ale widać, że porasta,
                          widać smile
                          • barba50 Bambaryłki 04.05.09, 14:14
                            obie, w ogrodzie

                            https://images38.fotosik.pl/113/42e8e891c717ba04med.jpg
                            • dziewczynka_do_bicia Re: Bambaryłki 04.05.09, 14:36
                              A ja dzisiaj zobaczę Zawadę Tadam!!!! smile
                              • barba50 Paulina widziała 04.05.09, 23:08
                                Zawadę, a ja widziałam tajkę Mimi big_grin
                                Byłyśmy u dra Garncarza.
                                Trochę historii - wpis z 26.02 z pierwszej wizyty u dra:
                                CytatDr Garncarz jest człowiekiem przemiłym, co piszę przy każdej kolejnej wizycie big_grin Zbadał Zawadzkiego, oko gorsze /to z wielką źrenicą/ na razie niewidzące, po uderzeniu ma porażenie nerwu, może się to samo cofnąć, ale nie ma pewności że tak się stanie. Może potrwać nawet i kilka miesięcy. Ale jeśli to oko będzie normalnie chronione powieką to nawet jeśli nie będzie na nie widział, czy będzie miał widzenie śladowe oko zachowa. Gorzej gdyby nie działała powieka, ale chyba z powieką jest ok. W drugim oku jest z kolei zapalenie śluzówki /też wynik uderzenia/. Dostaliśmy do obu oczek kropelki, do oczka z zapaleniem jedne na 5 dni, drugie na około 3 tygodnie i kolejna wizyta u p. dra.
                                Zapłaciliśmy połowę stawki suspicious


                                Wytłumaczyłam dlaczego przerwaliśmy leczenie oczu, na co dr powiedział, że ratowanie życia i ogólnej formy było priorytetem. Zbadał oczy i ... UWAGA!!! oko samo ruszyło https://cosgan.de/images/midi/froehlich/b020.gif Jeszcze nie w pełni, ale porażenie nerwu jest mniejsze, oko widzi i rzeczywiście źrenica nie wypełnia już całkiem gałki ocznej https://cosgan.de/images/midi/froehlich/a030.gif Widoczna jest tęczówka - żółto-piaskowa smile Nawet nie ma zalecenia jakiegokolwiek leczenia - mamy skoncentrować się na poprawie ogólnej kondycji Zawady. (teraz najpilniejsze chyba wyleczenie ranek na policzku, niestety wygląda to kiepsko, paprze się, będziemy musieli coś zadziałać, jutro zatelefonuję do Nadwornego) Ale oczy są OK https://cosgan.de/images/midi/froehlich/d025.gif
                                • tamara30 Re: Paulina widziała 05.05.09, 10:35
                                  Barba bardzo się cieszę <radocha> i <hura>
                                  • mrumru81 Re: Paulina widziała 05.05.09, 10:56
                                    Bardzo cieszę się, że Zawadzie lepiej. I że uczymy jak pomagać.
                                    Głaszczę Zawadę wirtualnie
                                    • wladziac Re: Paulina widziała 05.05.09, 14:15
                                      co za wiadomość z oczkami Zawady-szok,powodzenia Maleńki wyzdrowiej
                                      wreszcie do końca bo już tyle wycierpiałeś i Twoja Pani
                                      też,powodzenia
                                      • barba50 Zawada 10.05.09, 00:09
                                        pozdrawia sobotnio (w niedzielę suspicious)
                                        Profil lewy, bo prawy znowu nie nadaje się do pokazywania, wygląda nieciekawie, ale jesteśmy na dobrej drodze ku wygojeniu pysia https://cosgan.de/images/midi/froehlich/a070.gif

                                        https://images41.fotosik.pl/117/3bd31b3096dd6d33med.jpg
                                        • wladziac Re: Zawada 10.05.09, 07:42
                                          profil prawdziwego przystojniacha,wygląda cudnie jak porónuje się to
                                          zdjęcie do otwierających się na początku wątku,wielka szkoda że
                                          jeszcze musicie dalej się męczyć z leczeniem pysia ale po tak
                                          strasznym wypadku Zawada i tak wygląda dzięki wspaniałej opiece
                                          jakby nigdy nic złego go nie spotkało,trzymajcie się na dobrej
                                          drodze do wygojenia pysia,pozdrawiam i podziwiam
                                        • tamara30 Re: Zawada 10.05.09, 19:40
                                          Barba po tym wszystkim co przeszedł, to pikuś z tym pysiem smile
                                          powodzenia i wymiziaj kocieja , Gutka tez big_grin nie zapomnij big_grin
                                          • wiesia.and.company Re: Zawada 12.05.09, 01:22
                                            Ej, to bardzo władcze spojrzenie! Widocznie ten profil tak ma! Ściskam te czarne
                                            łaputki! No i życzę zdrowia! (ooo...same wykrzykniki mi wyszły!) smile
                                            • barba50 Re: Zawada 07.06.09, 18:03
                                              Kochane moje koCioteczki i koWujkowie!
                                              Nadszedł chyba czas zamknąć ten wątek, bo nie chcemy wracać myślami do czasów wypadku i naszej walki o moje życie i zdrowie sad Nie pisaliśmy spory czas z Dużą, bo staraliśmy się doprowadzić mnie do pełnej formy. I się udało big_grin Grzybica zwalczona, nawet nie nawróciła po podaniu kolejnego antybiotyku. Trzeba było bardziej zdecydowanie wdrożyć leczenie mojego pysia, bo te paskudne rany za nic nie chciały się wygoić. Duża psioczyła na mnie, że drapię, że rozdrapuję do krwi, ale teraz wie że to nie miało znaczenia. Dopiero podwójna dawka convenii pomogła. Ale mądry jestem, nie??? Nasłuchałem się jak ciągle gadali o moim zdrowiu to wiem smile Pamięć mam dobrą wink
                                              Kilka świeżych foteczek tutaj (następne będą się pojawiały w galerii, bo myślę, że nie zrobią mi świństwa i nie oddadzą komuś sad. Duża mi to na ucho obiecała, ale głośno nikt jeszcze tego nie powiedział, że zostaję suspicious Zobaczymy)

                                              Wasz Zawada

                                              https://images39.fotosik.pl/135/aa4a7fb6651396f1med.jpg

                                              https://images46.fotosik.pl/139/b9d2369a5ed69f4emed.jpg

                                              https://images40.fotosik.pl/135/1a0a84fcc97dbe6bmed.jpg

                                              https://images49.fotosik.pl/133/223a5d3938e9f775med.jpg

                                              https://images40.fotosik.pl/129/458b66c280a5577emed.jpg


                                              https://www.cosgan.de/images/smilie/figuren/c035.gif https://upload.miau.pl/3/212279.png
                                              • wladziac Re: Zawada 07.06.09, 18:26
                                                kochany i dzielny Zawada pamiętaj że zawdzięczasz swoje cudowne
                                                życie Dużej, bądź grzecznym i kochającym domownikiem bo nigdzie nie
                                                będzie Ci lepiej,Duża ma cudowny i duży ogród i dużo miejsca w
                                                serduszku i nikt Jej nie zastąpi,naprawdę nie mogłeś trafić
                                                lepiej,do zobaczenia w galerii
                                                • scrivo Re: Zawada 07.06.09, 22:34
                                                  szczęściarz z ciebie, mały czarnuchusmile czytam o twoich niesamowitych przejściach i walce i wiesz, na pewno jesteś dzielnym kocurem, podziwiam cię!!! a twoja Duża to hoho!!! nie lada pańciasmile bądzcie szcześliwi, trzymam pazury i kciuki za was obojesmile
                                                  • macarthur Re: Zawada 07.06.09, 23:23
                                                    witamy wśród żywych smile
                                                  • mrumru81 Re: Zawada 08.06.09, 11:10
                                                    Czasem ktoś ma szczęście
                                                  • anmanika Re: Zawada 08.06.09, 14:12
                                                    Lepiej trafić nie mogłeś. Wymiziaj dużą i zdrowy bądź.
                                                  • esimona Re: Zawada 08.06.09, 20:28
                                                    Wszystkiego najlepszego dzielny koteczku - i podziel się z Dużą, bo
                                                    jest wspaniała.
                                                  • barba50 Zawada pozdrawia! 06.02.10, 18:41
                                                    Dziś świętujemy rok z Zawadą smile
                                                    Zdrowy, kochany, pełnoprawny rezydent, tylko apetyt ma ponad normatywny https://www.cosgan.de/images/smilie/traurig/g050.gif (jedyna rzecz, z którą nie umiemy sobie poradzić sad no nic może z wiosną koty będą bardziej aktywne, i będą miały mniejszy apetyt to i on trochę schudnie)

                                                    https://x.garnek.pl/ga8112/8ddc6e19a2b54ca8669157a3/zawada.jpg
                                                  • wladziac Re: Zawada pozdrawia! 06.02.10, 18:55
                                                    przyznam że z duszą na ramieniu otwierałam wątek myśląc co też to się znów
                                                    przydarzyło a tu taka dobra wiadomość,już rok a wydaje sie tak niedawno,kochany
                                                    Zawada życzę sto lat w pełnosprawności i miłości,lepiej koteczku nie mogłeś trafić
                                                  • wiesia.and.company Re: Zawada pozdrawia! 06.02.10, 20:53
                                                    Bardzo piękna okazja do świętowania! Ucałuj bambaryłkę!
                                                  • vauban Re: Zawada pozdrawia! 06.02.10, 23:36
                                                    Przeczytałem ponownie cały wątek - wiem, że mężczyźnie łzy rzekomo nie
                                                    przystoją, ale, weźcie ludzie i wytrzymcie ! Się nie da wink
                                                    Cudo, a nie ludzie, cudo a nie kot. Pozdrawiam i pogłaskiwam, o rety jak takie
                                                    historie robią dobrze na morale wink
                                                  • sootball Re: Zawada pozdrawia! 07.02.10, 02:24
                                                    Ale piękny, duży kot smile
                                                  • mary4 Re: Zawada pozdrawia! 08.02.10, 07:13
                                                    hip hip hurra!
                                                    zdrówka i mniejszego apetytu życzę wink
                                                  • scrivo Re: Zawada pozdrawia! 08.02.10, 14:48
                                                    też z drżeniem otwieram wątek a tu rocznica taka cudna!!! Serdeczne głaski i zyczenia droga Barbo dla Ciebie i ZAwady, cuda się zdarzają z ludzką pomocąsmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka