autor wiersza: Joanna Kulmowa
Na wierzbie nad samym rowem - srebrne kotki marcowe. Na deszczu i na słocie
srebrnieją im futra kocie. Plucha i zawierucha. Nie ma mamy, co wyliże brzuch
do sucha. Ale kotki marcowe nie piszczą. Huśtają się na gałązkach. Mruczą: -
Nareszcie wiosna! I sierść mają coraz bardziej srebrzystą.