Dodaj do ulubionych

Zaginął biało - czarny kotek! (Gdańsk)

18.08.09, 19:20
Zaginął 2-letni kotek, biały z czarnymi plamami (charakterystyczne
dwie duże czarne plamy na czole), nazywa się EBI, mieszka w Gdańsku
na osiedlu Jelitkowski Dwór. Ostatni raz był widziany wieczorem
16.08. (niedziela). Z góry dziękujemy za wszelkie informacje.
Kontakt: 692 464 004 lub 606 110 971.
Tekst linka
Obserwuj wątek
    • nixon3 Ogłoszenie niestety nieaktualne -kotek nie żyje :( 19.08.09, 11:49
      Właśnie dzwoniłem do schroniska. Przywieźli go w niedzielę wieczorem
      o 23:00 dokładnie z naszego osiedla przywieżli kotka z wypadku
      dokładnie odpowiadającego opisowi naszego Ebiego. Tak
      pokiereszowanego, że od razu został uśpiony. Podobno musiał zostać
      uderzony prosto w główkę, bo miał połamaną czaszkę w kilkunastu
      miejscach. Był w stanie agonalnym, więc, jedyne co dobre, to to, że
      prawdopodobnie nie cierpiał...
      Ciężko cokolwiek napisać w takim momencie. Gardło ściska, łzy same
      lecą, nie wiemy co ze sobą zrobić. Każdy kot to indywidualność, ale
      dla nas Ebi zawsze będzie wyjątkowy.
      • muraszka1 Re: Ogłoszenie niestety nieaktualne -kotek nie ży 19.08.09, 15:01
        Trudno pojac takie bestialstwo sad
        Nixon3,wspoczuje.
        • natasia2006 szkoda kocięcia 19.08.09, 15:10
          bardzo, bardzo... ale czemu "bestialstwa"? Kocię zginęło w wypadku, pod kołami samochodu, tak zrozumiałam. Na moim osiedlu niestety, często zdarzają się takie okropne rzeczy. Ale nie zawsze wina jest po stronie kierowcy. Czasem po prostu nie da się zahamować, a koty, które "przypadkiem" znalazły się na dworze, i nie są nauczone poruszania się między samochodami, często wpadają w panikę i biegną na oślep. Sama kiedyś miałam taki zły dzień, padał deszcz, było już szaro, jechałam powoli. Nagle coś mignęło mi przed autem, potem usłyszałam tylko głuche uderzenie...byłam pewna, że to kot. Zatrzymałam samochód, z gulą w gardle popatrzyłam pod auto, ale nic nie było widać. Wracałam w to miejsce jeszcze parę razy, szukałam po krzakach, nic nie znalazłam. Nie wiem, czy przeżył, co się z nim stało. Na szczęście, to jedyny taki moment, jaki mi się przydarzył.
    • zwiatrem Re: Zaginął biało - czarny kotek! (Gdańsk) 23.08.09, 19:55
      bardzo przykro i szkoda, wzmozony ruch przyz plazy niestety
      • vega366 Re: Zaginął biało - czarny kotek! (Gdańsk) 23.08.09, 21:03
        Kolejna niepotrzebna śmierć wskutek braku odpowiedzialności właścicieli... sad((((
        • eduro Re: Zaginął biało - czarny kotek! (Gdańsk) 24.08.09, 09:20
          A skąd pewność że właściciel był nieodpowiedzialny?!
          Czasami wystarczy pół sekundy nieuwagi i kot czmychnie nawet z super zabezpieczonej twierdzy.
          Niektórzy powinni się ze trzy razy zastanowić zanim coś napiszą...
          • vega366 Re: Zaginął biało - czarny kotek! (Gdańsk) 24.08.09, 15:00
            eduro napisała:

            > A skąd pewność że właściciel był nieodpowiedzialny?!
            > Czasami wystarczy pół sekundy nieuwagi i kot czmychnie nawet z super zabezpiecz
            > onej twierdzy.
            > Niektórzy powinni się ze trzy razy zastanowić zanim coś napiszą...




            Dokładnie. Dlatego nie rozumiem po co zabierasz głos, nie znając sprawy.
            Przeczytaj:
            forum.miau.pl/viewtopic.php?t=98763&postdays=0&postorder=asc&start=0
            No i co? Czy wypuszczanie kota w mieście nie jest ewidentnym przykładem braku
            odpowiedzialności i lekkomyślnego narażania zwierzaka na śmierć lub kalectwo?
            Ten kot zginął z winy swojego "opiekuna".

            .


            • nixon3 Re: Zaginął biało - czarny kotek! (Gdańsk) 24.08.09, 18:46
              I co, długo jeszcze będziesz chodzić i gnębić mnie po wszystkich
              forach? Sprawia Ci to przyjemność?
              • ona-50 Re: Zaginął biało - czarny kotek! (Gdańsk) 24.08.09, 18:59
                Przykro mi, a głupimi komentarzami się nie przejmuj.
              • natasia2006 Re: Zaginął biało - czarny kotek! (Gdańsk) 24.08.09, 19:39
                szkoda kotka na pewno. Weszłam na chwilę na forum miau, przeczytałam ten wątek i
                tak sobie myślę - moja kotka jest niewychodząca, mam nadzieję, że długo będzie z
                nami. Ale patrząc na trzy koty mojej siostry, domowo-ogrodowe, myślę, że moja
                kotka jednak dużo straciła. Oprócz naszej miłości, pełnej miski, ciepłego kocyka
                - NIE MA zielonej trawki, nie ma muszek, nie ma przyjaciół, bo od innych kotów
                się odzwyczaiła, wychodzić na pole teraz się już boi.
                Mam małą córkę, nad którą bardzo się trzęsę. Kiedyś będę musiała puścić ją
                gdzieś samą. Nie ma oczywiście porównania pomiędzy dzieckiem i kotem, ale czy
                dla bezpieczeństwa mojego dziecka powinnam ją trzymać cały czas pod kloszem? Bo
                przecież może to, może tamto...
                • vega366 Re: Zaginął biało - czarny kotek! (Gdańsk) 24.08.09, 21:48
                  natasia2006 napisała:

                  > szkoda kotka na pewno. Weszłam na chwilę na forum miau, przeczytałam ten wątek
                  > i
                  > tak sobie myślę - moja kotka jest niewychodząca, mam nadzieję, że długo będzie
                  > z
                  > nami. Ale patrząc na trzy koty mojej siostry, domowo-ogrodowe, myślę, że moja
                  > kotka jednak dużo straciła. Oprócz naszej miłości, pełnej miski, ciepłego kocyk
                  > a
                  > - NIE MA zielonej trawki, nie ma muszek, nie ma przyjaciół, bo od innych kotów
                  > się odzwyczaiła, wychodzić na pole teraz się już boi.

                  Widzisz, co innego kot mający do dyspozycji ogród, w którym może swobodnie
                  buszować, i w którym jest bezpieczny, a co innego - wypuszczanie kota w mieście.
                  Otwórz proszę link, który podałam, wtedy zobaczysz różnicę.


                  > Mam małą córkę, nad którą bardzo się trzęsę. Kiedyś będę musiała puścić ją
                  > gdzieś samą. Nie ma oczywiście porównania pomiędzy dzieckiem i kotem, ale czy
                  > dla bezpieczeństwa mojego dziecka powinnam ją trzymać cały czas pod kloszem? Bo
                  > przecież może to, może tamto...

                  Na pewno nie puścisz samego 2-letniego dziecka, prawda? Będziesz pilnowała
                  takiego malucha jak oka w głowie. Kiedy Twoja córeczka będzie starsza, nauczysz
                  ją przechodzić przez ulicę, uważać na światłach, nie zawierać znajomości z
                  obcymi na ulicy, nie chodzić po ciemnych zaułkach itp. Nauczysz ją i
                  przygotujesz do poruszania się po mieście, a później i w życiu, bez Ciebie.

                  W jaki sposób można tego samego nauczyć kota?

                  .

                • vega366 Re: Zaginął biało - czarny kotek! (Gdańsk) 24.08.09, 21:50
                  natasia2006 napisała:

                  > szkoda kotka na pewno. Weszłam na chwilę na forum miau, przeczytałam ten wątek
                  > i
                  > tak sobie myślę - moja kotka jest niewychodząca, mam nadzieję, że długo będzie
                  > z
                  > nami. Ale patrząc na trzy koty mojej siostry, domowo-ogrodowe, myślę, że moja
                  > kotka jednak dużo straciła.

                  Widzisz, co innego kot mający do dyspozycji ogród, w którym może swobodnie
                  buszować, i w którym jest bezpieczny, a co innego - wypuszczanie kota w mieście.
                  Otwórz proszę link, który podałam, wtedy zobaczysz różnicę.


                  > Mam małą córkę, nad którą bardzo się trzęsę. Kiedyś będę musiała puścić ją
                  > gdzieś samą. Nie ma oczywiście porównania pomiędzy dzieckiem i kotem, ale czy
                  > dla bezpieczeństwa mojego dziecka powinnam ją trzymać cały czas pod kloszem? Bo
                  > przecież może to, może tamto...

                  Na pewno nie puścisz samego 2-letniego dziecka, prawda? Będziesz pilnowała
                  takiego malucha jak oka w głowie. Kiedy Twoja córeczka będzie starsza, nauczysz
                  ją przechodzić przez ulicę, uważać na światłach, nie zawierać znajomości z
                  obcymi na ulicy, nie chodzić po ciemnych zaułkach itp. Nauczysz ją i
                  przygotujesz do poruszania się po mieście, a później i w życiu, bez Ciebie.

                  W jaki sposób można tego samego nauczyć kota?

                  .

              • vega366 Re: Zaginął biało - czarny kotek! (Gdańsk) 24.08.09, 21:59
                A na ilu forach jeszcze opisywałeś? Bo ja piszę tutaj oraz na
                forum.miau.pl. Oprócz tego na forum fitness i polityki. Ale tam nie
                widziałam Twoich tekstów. Poza tym - dziewczyny na forum.miau.pl napisały Ci
                szczerą prawdę. Zamiast się obrażać, przyjmij do wiadomości, że popełniłeś
                okropny błąd, który kosztował życie Twojego kota. Zastanów się co zrobić, żeby
                ta historia się nie powtórzyła.

                .
                • nixon3 Re: Zaginął biało - czarny kotek! (Gdańsk) 25.08.09, 09:13
                  Jak widzisz, nie wszyscy na tym forum wyznają święte i niepodważalne
                  dogmaty "dziewczyn z miau.pl" i nie bardzo rozumieją wasze prawo do
                  nieomylności i ferowania wyroków moralnych. W ogóle nie wiem, po co
                  ja dyskutuję z osobami, które są przekonane o swojej nieomylności i
                  z taką arogancją i butą traktują wszystkich, którzy myślą inaczej.
                  Jak dla mnie i na tym forum koniec dyskusji.
                  • macarthur Re: Zaginął biało - czarny kotek! (Gdańsk) 25.08.09, 12:15
                    mniej więcej tak się kończy większość dyskusji na temat kotów
                    wychodzących w mieście
                    • ona-50 Re: Zaginął biało - czarny kotek! (Gdańsk) 25.08.09, 12:55
                      No niestety, Vega "terroryzuje" tu wszystkich którzy mają inne
                      poglądy niż ona na temat kotów. Szkoda, bo tym zniechęca ludzi do
                      wchodzenia na to forum. Niektórzy szukają tu pomocy, a nie ataku i
                      wiecznego wytykania nieodpowiedzialności.
                      • vega366 Re: Zaginął biało - czarny kotek! (Gdańsk) 25.08.09, 15:22

                        ona-50 napisała:

                        > No niestety, Vega "terroryzuje" tu wszystkich którzy mają inne
                        > poglądy niż ona na temat kotów. Szkoda, bo tym zniechęca ludzi do
                        > wchodzenia na to forum. Niektórzy szukają tu pomocy, a nie ataku i
                        > wiecznego wytykania nieodpowiedzialności

                        Szukający pomocy uzyskują tę pomoc - przejrzyj proszę moje posty na tym forum.
                        Natomiast ci, którzy nie rozumieją, że poruszanie się po świecie stworzonym
                        przez człowieka wymaga nawet od ludzi sporej wiedzy (a co tu mówić o kocie,
                        któremu ta wiedza nie jest dostępna), również otrzymują stosowne wyjaśnienie.
                        Jeżeli wykazują się przy tym brakiem odpowiedzialności prowadzącym do śmierci
                        zwierzaka - nie moja to wina.

                        .
                      • nixon3 Re: Zaginął biało - czarny kotek! (Gdańsk) 25.08.09, 21:58

                        ona-50 napisała:

                        > No niestety, Vega "terroryzuje" tu wszystkich którzy mają inne
                        > poglądy niż ona na temat kotów. Szkoda, bo tym zniechęca ludzi do
                        > wchodzenia na to forum. Niektórzy szukają tu pomocy, a nie ataku i
                        > wiecznego wytykania nieodpowiedzialności.

                        Dokładnie o to chodzi. Może gdyby trochę pomyślała i zrezygnowała z
                        wydawania sądów ostatecznych i rzucania gromów niczym Zeus z Olimpu,
                        może wtedy kogoś by przekonała. A tak, z tym swoim moralizatorskim
                        tonem tylko wkurza ludzi. Jeśli myśli, że w ten sposób jest
                        skuteczna w swojej kampanii, grubo się myli.
                    • vega366 Re: Zaginął biało - czarny kotek! (Gdańsk) 25.08.09, 15:03
                      macarthur napisał:

                      > mniej więcej tak się kończy większość dyskusji na temat kotów
                      > wychodzących w mieście

                      Macarthur - zrozum proszę, że większość kotów wychodzących w mieście kończy tak,
                      jak kot opisany w tym wątku. Taka jest smutna prawda sad((

                      .
                      • macarthur do Vega366 25.08.09, 21:19
                        wiesz ja Ci przyznaję rację ale wytłumacz to mojemu kotu ( dam ci go
                        na wychowanie - zapłacę ile sobie zażyczysz )
            • eduro Re: Zaginął biało - czarny kotek! (Gdańsk) 25.08.09, 15:48
              No niestety albo i stety nie siedzę całego dnia przed komputerem i nie czytam
              wszystkich kocich stron. Z wątku Nixon3 nie wynikało, że kot lata po mieście...
              A Ty mając taką wiedzę (z innego miejsca), przy pisaniu "takiego komentarza"
              powinnaś od razu umieścić link do miau a nie mądrzyć się nad swoja mądrością.

              P.S. Ale akurat zgadzam się z Tobą co do miejskich kocich wojaży...
              Nixon bardzo mi przykro z powodu Ebiego sad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka