Dodaj do ulubionych

zabawy młodych anarchistów

29.02.04, 13:29
Bardzo niedawno dowiedziałam się o zabawie, która jest już dość stara, ale
widocznie na moim "podwórku" nie było takiej tradycji.. Albo już nawet w
czasach mojego pokolenia?
Jest to ZABAWA W DACH. Jak sama nazwa wskazuje idzie się na dach, najlepiej
jakiegoś wieżowca, bo czym wyżej tym efekt może być intensywniejszy. No i tam
staje się przy krawędzi i się gra. A wygrywa ten, kto się najbardziej wychyli.

Zapewne istnieje więcej takich gier...
Obserwuj wątek
    • neochuan Re: zabawy młodych anarchistów 29.02.04, 13:34
      zaś jeśli to australia, albo inne na a (anarchistyczna aardconcaguła na ten
      przykład) to schodzi się do jaknajgłębszej piwnicy i się nie wychyla.
      dzierżbór kółpula kołudniowa i zawaby w wochanego!
    • maginiak Re: zabawy młodych maszynistów 29.02.04, 14:52
      Zawsze zazdrościłam tym, którzy szyją na krawędzi...
    • szprota Kochana redakcjo! 29.02.04, 22:13

      • szprota Kochana redakcjo! 29.02.04, 22:16
        Nie mogłam się powstrzymać (taki praecox) i wysłałam przed napisaniem.
        Imaginarygirl: to mi przypomina zakład tych dwóch Szkotów, który z nich dłużej
        wytrzyma pod wodą (jakoś dotychczas ich nie znaleziono).
        A dziś z B00g13em wymyśliliśmy rzut kotem do/w celu remontu mieszkania
        (mgliście pamiętam, że miało to coś wspólnego z wiatrakiem...)
        • kangur.hip.hop Re: Kochana Szproto! 02.03.04, 08:52
          > Imaginarygirl: to mi przypomina zakład tych dwóch Szkotów

          HPHHHWRRMMMLONK WARNING
    • b00g13 Re: zabawy młodych anarchistów 29.02.04, 22:14
      a jak ktoś leży na krawędzi
      • imaginarygirl Re: zabawy młodych anarchistów 02.03.04, 00:00
        myślę, że jak ktoś leży, to nadal obowiązują te same zasady. teraz oczywiście
        można dyskutować, która z "wersji" jest soft....
    • aard Nibylaska w Rezerwacie :-)))) 01.03.04, 11:37
      Vitay yak nayserdeczniey!

      A(ar)d meritum, zabawa w kładkę: staje się na kłądce dla pieszych nad jezdnią w
      ten sposób, żeby widzieć pod sobą samochody wyjeżdżające spod kładki (a nie
      wjeżdżające pod nią) i staramy się upuścić kamień w ten sposób, żeby trafić w
      przednią szybę samochodu, przy czym zadanie utrudnia to, że trzeba dokłądnie
      wyliczyć, ile czasu samochód będzie nadjeżdzał i zgrać to z czasem opadania
      kamienia.
      Wygrywa ten, kto spowoduje wypadek smiertelny.
      • b00g13 jakby to 01.03.04, 13:04
        aardziee to ta zabawa to krótko mówiąc misie kamysie?
        • aard Można tak powiedzieć 01.03.04, 15:26
          b00g13 napisał:

          > aardziee to ta zabawa to krótko mówiąc misie kamysie?
          A to z tego względu, że trzeba odpowiednio rzucić kamień (kto jest bez wina,
          ten pierwszy, bo niepijący), z szarpnięciem.
      • imaginarygirl Re: Nibylaska w Rezerwacie :-)))) 02.03.04, 00:03
        pomysł zabawy BARDZO mi się podoba.
        ale "tłumaczenie" nicku to sobie wypraszam
        hihi
        • aard Hehe, jak już się przyssę... 02.03.04, 10:50
          imaginarygirl napisała:

          > pomysł zabawy BARDZO mi się podoba.
          :-) Kiedyś go naprawdę praktykowałem, tyle że z kulkami śnieżnymi. Ale i tak
          był full zabawy. Na szczęście nikt nie wygrał.

          > ale "tłumaczenie" nicku to sobie wypraszam
          > hihi
          No cóz, obawiam się, że nie masz wyjścia, ja jestem tłumaczem amatorem i to z
          zamiłowania, a szczególnie lubię takie neologizmy. Nibylaską nazywam Cię w
          myślach od pierwszego Twojego posta na WNie (ktory zresztą, podobnie jak
          pozostałe, bardzo mi się podobał). Więc już chyba tak zostanie :-)
          Ale Z "hihi" poznaję, że nie jest tak źle z tym tłumaczeniem. A może kiedyś uda
          mi się dowiedzieć, czy jesteś dziewczyną z krwi i kości, a nie na niby ;-)

          Zaglądaj jak najczęściej tu do nas. Wielka to przyjemność Ciebie czytać.
          aA
          Rd
          • imaginarygirl Re: Hehe, jak już się przyssę... 04.03.04, 00:52
            to teraz wychodzi na to, że ja się przyssałam do tego tłumaczenia.. nie ma to
            oczywiście jakiegoś poważnego czy rzeczywistego znaczenia, ale mimo wszystko
            jak można się czuć widząc takie określenie? zaskakująco. a piszę to jeszcze, bo
            pomyślałam o dość obrazowym porównaniu - tylko się nie oburzaj! - a jak ktoś by
            Ci zrobił niby laskę? ja nie wiem
            hihi
            • aard Ja się oburzać? :-)))) 05.03.04, 10:22
              imaginarygirl napisała:

              > pomyślałam o dość obrazowym porównaniu - tylko się nie oburzaj! - a jak ktoś
              by Ci zrobił niby laskę? ja nie wiem

              Jak bym się czuł? Nie wiem, ale chętnie spróbuję :-)))))
    • aric Re: zabawy młodych anarchistów 02.03.04, 10:01
      Te zabawy to stare jak świat są, ale na dokładke jeszcze jedną wam przedstawię,
      która gościła na podwórkach Piaskowych w czasach dzieciństwa mojego.
      Potrzebne jest jak najwięcej wariatów do tej zabawy. Kobiety mile widziane.
      Spotykamy się w wyznaczonym miejscu po zmroku, na tyle ciemnym by nie było nas
      widac zbyt dobrze, ale na tyle jasnym, by sylwetki ludzi były widoczne.
      Najlepiej byłoby, aby teren był w jakiś sopsób ograniczony. No i ktos zaczyna.
      Zbieramy sie w kupę z kims pośrodku, a ten ktoś wyrzuca w górę kamień. Kamień
      musi byc na tyle duży by odczucie udeżenia było znamienite, ale tez na tyle
      odpowiedni, aby wysokośc podrzutu była minimum kilka metrów. No i się
      rozbiegamy wszyscy, a kto oberwie, ten rzuca nastepny. Gramy dopuki świt nas
      zastanie, lub gdy ktos zejdzie smiertelnie, bo wtedy trzeba zgłosic wypadek.

      Przypomina mi sie jeszcze zabawa w welon, ale ta to wszyscy z penosci znają.:)
      • imaginarygirl Re: zabawy młodych anarchistów 04.03.04, 00:56
        ja zabawy w welon nie kojarzę, jeśli możesz, to opisz :)
        • aric welon:) 04.03.04, 09:15
          Zabawa w welon jest banalnie prosta.:)
          Bierzemy welon, może to nie być welon, ale wtedy zabawa nie nazywałaby sie
          Welon. Welon ma jakis taki dostojny wydźwięk, a zabawa ta nie należy do jakichś
          tam gierek, tylko jest powazną, o wysokiej skali trudnosci rozgrywką.
          No więc bierzemy welon, najlepsza zabawa byłaby na ślubie, po oczepinach np, bo
          wtedy welon byłby łatrwo dostępny, no i byłoby wielu uczestników. Ale do rzeczy.
          Bierzemy ten welon i wkłądamy do welona:) cegłę. Trzeba ją tak umocować aby nie
          wypadła podczas krecenia. Stajemy w kole, a osoba z zamknietymi oczami kręci. I
          gdy chce puszcza welon. Ten kogo trafi kreci następny. I tyle.:)
          • trantor Re: welon:) 05.03.04, 10:29
            banalne, ale jakież cudowne
            • aard Działa Rewelonu (by aard Zelazny) 05.03.04, 11:28
              Napisałbym ambitne opowiadanie w konwencji surrealistycznej SF, ale nie umiem
              :-p
              • trantor Re: Działa Rewelonu (by aard Zelazny) 05.03.04, 11:35
                Czas najwyższy się nauczyć :-P
    • dziad_borowy Zabawa w dach ver. 2 02.03.04, 11:07
      Dziady bedac Dzadziatkiem mialy taka oto zabawe:
      Wchodzilo sie na dach wiezowca w ilosci X + Y, gdzie X to ilosc osob znajacych
      zabawe, a Y to ilosc osob nie znajacych jej. Wtedy jedna z osob nalezaca do
      zbioru X biegla na skraj dachu i skakala. W ciagu jakichs 10 sekund zbior Y
      rozbiegal sie w losowo wybranych kierunkach z przerazeniem przerazen, a zbior Y
      wybuchal gromkim smiechem i trzymajac sie za trzesace sie z tego smiechu
      brzuchy wyciagal swa brakujaca czesc zbioru z daszku balkonu 10-go pietra,
      znajdujacego sie 0,5 metra pod krawedzia dachu.
      Dzierżbór rrróżnego rrrodzaju superfajoskie zabawy!!!!
      • aard Super <rotfl> :-)) 02.03.04, 11:35
        Dzierzbżubr skakanie na sumie i daszek od czapki!
    • aric Ale moja najulubięńszą zabawą jest: 05.03.04, 15:35

      • aric Zabawa w Piegi!!:) 05.03.04, 15:41
        Zbieramy sie w kilka osób, im więcej tym większy fan.:)
        Kolejno robimy kupę na kupę, oby jak największą. Następnie wszyscy bierzemy
        kije i z całej siły udeżamy w kupę kupy. Następnie liczymy piegi, kto ma
        najwiecej, wygrywa.:)
        Dzierżbór anarrrrchia!!!!!!
      • aard Taaa, ja też jestem raczej leniwy :-) 05.03.04, 15:42
        Podpisano:
        Garnek polowy.
    • neochuan jestem nieortodoksyjnym anarchistą 05.03.04, 17:29
      i lubię, jak jest zakurzone, byle równo!
    • imaginarygirl (nie)zabawa w palmę 08.03.04, 23:25
      tego co opiszę zabawą raczej nazwać nie mogę, bo to jest traktowane przez
      uczestników zupełnie poważnie. ale grą.... :)
      istnieje w pewne plemię, które w dosyć swoisty sposób "rozwiązało" problem
      domów starców. mianowicie takie starsze osoby wchodzę na palmę, którą następnie
      ktoś dość konretnie potrząsa. ci, którzy spadną, są już uważani za zbyt
      słabych, nawet by zadbać o siebie samych [a co dopiero o innych członków
      plemienia], więc muszą zginąć. a ci, którzy się utrzymają mają spokój do
      następnej próby za rok
      • aard Gra w palmę pióra samego mistrza Sienkiewicza 09.03.04, 08:54
        "Żył, był szczep czy klan
        gdzieś na wyspach Fidżi
        starców kijem tłukli tam,
        żeby im obrzydzić.
        Czy ktoś może się
        czuć tym urażony,
        że to sposób lepszy jest
        niż dla starców domy?
        • dziad_borowy Gra w palmę pióra samego mistrza Słupka 09.03.04, 10:24
          Ja na miejscu Twoim tak beztrosko bym nie rymował,
          rozlicznymi głupotami się nie zajmował
          Bądź poważny i rozważny Aardzie Drogi
          gdyż na szaro już Cię zrobił H-al-ki-diki srogi:-))

          Dzierżbór wiewiórka ruda kita!!!
          • aard Ale numer gdzie? 09.03.04, 11:36
            dziad_borowy napisał:

            > gdyż na szaro już Cię zrobił H-al-ki-diki srogi:-))

            Masz jakiś link?
            • dziad_borowy Pyszszna linka 09.03.04, 11:44
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=63&w=10918167&a=11193553
              Dzierżbór H-al-ki-diki srrrogi, zejdź mu Aardzie z drogi!!!
              • aard Merci, Dziadzie 09.03.04, 12:45
                Szkoda, że się bardziej nie rozpisau... :-(
                • szprota Tu napisał cośkolwiek więcej 09.03.04, 22:56
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=405&w=11003768&a=11265625
                  Śliczna burza, nie?
                  • aard WOOWOOWOOW!!! To ci dopiero młody anarchista :-))) 10.03.04, 11:18
                    Właśnie smakuję tę piękną katastrofę...
                    Brawa dla Aspazji!
                    • szprota Prawda? Coraz bardziej ją lubię;) /ny dc 10.03.04, 16:16

                      • aard A czy ja jej skądś nie znam? Zajrzyj na FŁ /nołnoł 10.03.04, 16:23

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka