Dodaj do ulubionych

forumowy chór im. Rezerwatu Utopia zaprasza...

    • huann Monika, ach Monika... 03.06.05, 18:39
      Monika, dziewczyna bez jajnika:


      na plaży słońce praży, tu bladość ciał zanika,
      wśród tłumu rakowiczów – dziewczyna bez jajnika.
      i patrzą setki oczu z tętniakiem i z kocyka,
      gdy idzie (z) rakiem plażą, wszyscy o nim marzą.

      Monika, ach, Monika, co raka ma jajnika,
      pół plaży tutaj marzy, że im się też przydarzy.
      ciało nieraz krojone, czerniaki nie osłonione,
      każdy raka wzrokiem dotyka - Monika, Monika, Monika.

      był nieraz na tej plaży taki, co się przesmażył,
      onkolog miał baczenie i dał mu naświetlenie.
      Pojechał gościu w erce (na OIOM), dziś - w kwaterce,
      na zawsze się pogrążył, bo onkolog nie zdążył.

      Monika, ach, Monika . . .

      rak minął, a na plaży już nowy tłum się smaży
      i z innym rakiem się Monika dziś potyka:
      rak kości – palce gryząc tłum zazdrości
      i coraz to któryś z okrzykiem: "Monika!"
      dostaje raka i znika.

      Monika, ach, Monika . . .


      /poniekąd Wały Jagiellońskie/
    • szprota piosenka dla Lolika 06.06.05, 13:29
      uwaga: określenie "bardzo gruba" odnosi się wyłącznie do tęgiego intelektu.
      melodia do zapoznania się na płycie "historia podwodna"

      "Lola (chce zmieniać świat)
      To była bardzo gruba Lola
      Mówiła, że chce zmieniać świat
      I jeśli mam być szczery
      A ja od dzisiaj chcę być szczery
      To był miły fakt

      Ja też bym chciał coś zmieniać
      I nawet mogę chlapnąć co
      Bo jeśli mam być szczery
      A ja od dzisiaj chcę być szczery
      To chciałbym ciebie w nią
      Zamienić ciebie w nią
      Zamienić ciebię w nią

      Witajcie w kraju gdzie zadyma (trzyma)
      I marsza ładnie gra orkiestra (ekstra)
      I jeśli mam być szczery
      A ja od dzisiaj chcę być szczery
      To już mniej miły fakt

      Jeżeli ma być miło
      Bo tego pewnie wszyscy chcą
      To jeśli mam być szczery
      A ja od dzisiaj chcę być szczery
      Potrzeba więcej Lol
      Potrzeba więcej Lol
      Potrzeba więcej Lol"
      • lolik2 dziękująco-cmokające z grubej rury :)) 06.06.05, 13:59
        ale parę szczegółów się nie zgadza
        gdyż albowiem bo ponieważ
        wcale nie potrzeba więcej!!!!
        jeden lolik wystarczy w zupełności!
        • huann a Dwa??/lol! 06.06.05, 14:00

          • lolik2 no bo to jest przecież 06.06.05, 14:02
            Dwójca Przenajświętsza!
            Huannie!
            • huann Re: no bo to jest przecież 06.06.05, 14:06
              lolik2 napisała:

              > Huannie!

              obecny!
        • szprota anieprawda 06.06.05, 14:27
          Lolik nas tu kokietuje
          i chce zapewnień spam
          a jeśli mam być szczera, a od dzisiaj chce być szczera
          to Lolików ma być dwa
          to Lolików ma być dwa
      • aard Re: piosenka dla Lolika 07.06.05, 17:24
        > To była bardzo gruba Lola

        Pozdrowienia dla pana Konopki
        i jego wspólnika, Gaździka
        o, losie słodki!
    • huann ¡Y&¡Aaaay! 08.06.05, 14:11
      SEND BUENA VISTA SOCIAL CLUB RINGTONES TO YOUR CELLPHONE

      Ay candela, candela, candela, me quemo aé.
      Ay candela, candela, candela, me quemo aé.

      Puso un baile un jutía, para una gran diversión.
      De timbalero un ratón, que alegraba el
      campo un día.
      Un gato también venía, elegante y placentero,
      'Buenas noches, compañero'
      siempre dijo así el timbal
      'Para alguien aquí poder tocar,
      para descansar un poco'.
      Salió el ratón medio loco,
      'también voy a descansar'.
      Y el gato en su buen bailar, bailaba un
      danzón liviano.
      El ratón se subió al guano, y dice
      bien placentero:
      ¡Y ahora si quieren bailar, búsquense
      otro timbalero!

      Ay candela, candela, candela, me quemó aé.

      Oye, Faustino Orama' y sus compañeros,
      necesito que me apaguen el fuego.
      Margarita llama pronto a los bomberos para
      que vengan a apagar el fuego.
      Oye, si estás perdida llama a los siete ceros,
      y asi vendrán más pronto los bomberos.
      Ay candela, candela, candela, me quemo aé,
      mama ¡Aaaay!

      Tilán tilán
      Didilán didilán
      Margarita que me quemo
      Yo quiero seguir gozando
      La candelame está llevando
      Me gusta seguir guarachando
      Esta tarde venimo' acabando
      Como quiera venimo' tocando
      La mujer cuando se agacha
      Se le abre el entendimiento
      La mujer cuando se agacha
      Se le abre el entendimiento
      Y el hombre cuando la mira
      Se le para el pensamiento
      De tí me gusta una cosa
      Sin que me cueste trabajo
      De tí me gusta una cosa
      Sin que me cueste trabajo
      De la barriga pa'rriba, de la cintura pa'bajo
      Mira se quema, se quema, mama
      Mira se quema, se quema, oye
      Mira mama que me quemo
      Mira llama pronto a los bomberos, para que
      vengan a apagar el fuego
      Mira que el fuego me está quemando
      Y yo quiero seguir guarachando
      Mira se quema Báyamo, mira que Songo
      está que arde
      Mira se quema La Maya, mira ese pito
      que suena.
      Malaguën está que corta mama
      Santiago de Cuba está que te mete en llamas
      Se quema, se quema, se quema, oye, mira
      me quemo, me quemo.
      Mira que me quemo, oye, yo quiero
      seguir guarachando.
      Mira mama que yo vengo quemando.
      Faustino Orama' tú está acabando
      Mira se quema, se quema
      Pero mira mi mami se quema
      Oye se quema, se quema

      /Buena Vista Social Club - Candela/

    • huann Qiutam - rzekł Prosaczek 08.06.05, 14:53
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29678&w=24827937&a=24931080


      -Ależ Ciociu Chrum-Chrum!?!
      -To ja przepraszam.
    • huann Wieleci 09.06.05, 18:02
      Słowieńscy Wieleci to lud, który zamieszkiwał obszary Radgoszczy, na zachód od
      Pomorza Zachodniego - tereny dzisiejszej Maklemburgii w Niemczech.
      Ten plemienny związek państwowy w latach 60. X wieku przeżywał swój szczyt
      świetności. Lud ten nie znał władzy monarszej, a czcił pogańskie bóstwo
      Swarożyca. Początkowo Wieleci byli sprzymieżeni z Chechami. Walczący z nimi
      Mieszko ponosił z początku klęski - w jednej z bitew w 965 roku zginął nawet
      jego brat nieznany z imienia.
      Decyzja Mieszka o przyjęciu chrztu spowodowała liczne zmiany w tej wojnie. Z
      jednej strony Czechy opowiedziały się po stronie Polaków, a tym samym Wieleci
      straciły sojusznika. Z drugiej jednak strony wprowadzenie nowej wiary mogło
      doprowadzić do buntu, szczególnie na terenach Wielkopolski i na Pomorzu gdzie
      kult boga Swarożyca był silny.
      Rok po chrzcie (967r.) doszło do nowego starcia z Wieletami. Na czele potężnych
      Wolinian stanął Wichman - saski graf, wygnany z Niemiec za przestępstwa
      polityczne. Wtargnął on głęboko w państwo Polan i 26 IX 967 roku doszło do
      walnej bitwy na lewym brzegu Warty. Czesi, wraz z 2 hufcami jazdy, byli jednak
      po polskiej stronie.
      Wojska Wieletów zostały zniszczone a sam Wichman zginął z rąk chłopów.

      A teraz piosenka.

      Nie mogę Wieleci dać

      Sto gorących słów, gdy na dworze mróz
      W niewyspaną noc, jeden koc
      Solo moich ust, gitarowy blues
      Kilka dróg na skrót, parę stów

      Refren:

      Nie mogę Wieleci dać
      Nie mogę Wieleci dać,
      Bo sam niewiele mam
      Nie mogę dać Wieleci
      Nie mogę dać Wieleci
      Przykro mi...

      Osiem znanych nut, McCartney'a but
      Kilka niezłych płyt, jeden kicz
      Siedem chudych lat, talię zgranych kart
      Południowy głód, kurz i bród...

      Ref.

      Nadgryziony wdzięk, pustej szklanki brzęk
      Niespełniony sen, itp.
      Podzielony świat, myśli warte krat
      Zaleczony lęk, weź co chcesz...

      Ref.

      Święte źródło:

      www.polskiedzieje.pl/artykul.php?idart=32
      www.teksty.org/p/perfect/niemogeciwieledac.php
    • huann czosnek w warkoczu potargał czart/nikołka os 11.06.05, 15:08

    • holka1 Re: forumowy chór im. Rezerwatu Utopia zaprasza.. 12.06.05, 21:24
      kiejzech sła bez żyto
      zrobił ci sie wielki ruch
      cosik pseleciało
      kiejby ta rakieta

      Wyloz ci z niej taki
      tłusty a zielony
      kiej ci mnie łobocył
      zrobił sie cerwony

      złapoł ci mnie piruch
      kiele kartofliska
      sama nawet nie wim
      kiej mu dała pyska

      wzion mnie do rakiety
      tam mnie bałamucił
      jo żech była cicho
      by mnie nie wyrzucił
      • aard Brawo! 13.06.05, 11:02
        opowiadaj, jak się tym kieruje!
        Zawsze mnie najbardizej interesowało, do czego jest ta stebrna dźwigienka po
        lewej poniżej ekranu i to gruzłowate pokrętło skalowane co 17 w liczbach
        rzymskich na prawo od górnego rzędu pedałów.
        • szprota a moim zdaniem 13.06.05, 20:49
          to jednakowoż piosenka o zagładzie.
    • huann Several Species of Small Furry Animals Gathered To 17.06.05, 16:48
      gether in a Cave and Grooving with a Pict.

      dalej nie będzie, wystary sam tytuł.
    • aard Na melodię o "kurkach trzech" (pieśń zaangażowana) 24.06.05, 14:38
      Wyszły w morze "Kurski" trzy
      i na denko sobie szły
      Jeden z przodu w środku drugi,
      a ten trzeci grodzie gubi
      i tak sobie "Kurski" szły
      bul bul bul bul bul bul bul.
    • aard Granie do kotleta na wczasach odchudzających 29.08.05, 10:40
      Melodia rodem z Mysłowic, a tekst jak leci

      Nie siorbaj, nie
      Jedz zupę jaka jest!
      I pomyśl że,
      na drugie nie masz szans!

      (potem jest zwrotka, co po takiej zupie łacno może się zdarzyć)
    • mag.gie to ja coś zaśpiewam bo ruchu nie ma...;p 29.08.05, 14:01
      La slonko siem kompalo,
      obmywalo, obmywalo swoje cialo
      i lipki przyplyneli i slonko sie zlęknialo
      ach nie bu, ach nie bu, ach nie bu
      ach nie bu się slonko dlogie
      lipki pipiki, lipki pipki nie ma nogę,
      gdyby lipki nogę mialo
      to by ciem kopanialo
      ach... w dupalo!
      • huann Brawo! 29.08.05, 14:17
        I turn beckon! [zaśpiewał Nick: Cave] /<klap-klap-klap!>
        • mag.gie bisów nie będzie... 29.08.05, 14:32
          bo ruch jest.
          dziękuję.
          <ukłon>
          • huann to jajuż sobie /pójdę... 29.08.05, 14:49

      • aard rewelacja! :)) /totwoje? 29.08.05, 16:07

    • zamek (lista wybojów 1991) a w Iraku 08.09.05, 16:17
      ciągle Saddam
      nie przejmuje się zupełnie jankesami
    • meteor2017 Jomi, jomi 08.09.05, 16:53
      1.
      Jomi, Jomi schpil mir a Lidele, wos dos Mejdele wil?
      Dos Mejdele will a por Schichelach hoben, miß men gejn dem Schister sogen.
      Nejn Mameschi, nein, du kenst mich nischt varschtein, du weißt nischt wos ich mein.

      2.
      Jomi, Jomi schpil mir a Lidele, wos dos Mejdele wil?
      Dos Mejdele will a Hitele hoben, miß men gejn der Pitzerke sogen.
      Nejn Mameschi, nein, du kenst mich nischt varschtein, du weißt nischt wos ich mein.

      3.
      Jomi, Jomi schpil mir a Lidele, wos dos Mejdele wil?
      Dos Mejdele will a por Ojringlach hoben, miß men gejn dem Goldschmid sogen.
      Nejn Mameschi, nein, du kenst mich nischt varschtein, du weißt nischt wos ich mein.

      4.
      Jomi, Jomi schpil mir a Lidele, wos dos Mejdele wil?
      Dos Mejdele will a Choßendl hoben, miß men gejn dem Schadchen sogen.
      Jo Mameschi, jo, du kenst mich schon varschtein, du weißt schon wos ich mein.

      5.
      Jomi, Jomi, schpil mir a Lidele,
      wos dos me'idele will,
      wos dos me'idele will.
      Dos me'idele wil a chosendl hobn,
      mus men ge'ihn dem shadchen sogn.

      Abschlussrefrain:
      Jo, mamaschi jo,
      du kennst mir schoin varste'ihn,
      du we'isst schoin, wos ich me'in!


      I po niemieckiemu:


      1.
      Jomi, Jomi, spiel mir ein Liedchen, was will denn das Mädelchen haben?
      Das Mädelchen will ein paar Schuhchen haben, muss man zum Schuster gehen und es
      ihm sagen.
      Nein, liebe Mutter, nein! Du kannst mich nicht verstehn, du weißt nicht, was ich
      meine.

      2.
      Jomi, Jomi, spiel mir ein Liedchen, was will denn das Mädelchen haben?
      Das Mädelchen will ein Hütchen haben, muss man zur Putzmacherin gehen und es ihr
      sagen.
      Nein, liebe Mutter, nein! Du kannst mich nicht verstehn, du weißt nicht, was ich
      meine.

      3.
      Jomi, Jomi, spiel mir ein Liedchen, was will denn das Mädelchen haben?
      Das Mädelchen will ein Paar Ohrringlein haben, muss man zum Goldschmied gehen
      und es ihm sagen.
      Nein, liebe Mutter, nein! Du kannst mich nicht verstehn, du weißt nicht, was ich
      meine.

      4.
      Jomi, Jomi, spiel mir ein Liedchen, was will denn das Mädelchen haben?
      Das Mädelchen will einen Bräutigam haben, muss man zum Heiratsvermittler gehen
      und es ihm sagen.
      Ja, liebe Mutter, ja! Nun weißt du schon, was ich meine, nun kannst du mich auch
      verstehn.
    • huann a teraz dRUgie dzieci, zePSUł 'pod budą' wykonia 13.09.05, 18:26
      sforę PIESni pt. 'Kot is in my hauhaus'

      khehehm:
      'Ko....Koooot is in my hauhaaaauuuuuuus...'



      tęks.
    • huann Ten stary wielbłąd... 18.09.05, 17:49
      Ten stary wielbłąd w ślad za mną kroczy,
      Za kark mnie chwyta, skierować każe oczy
      wciąż mówiąc mi: Spójrz dzisiaj na mnieie!
      Już nie chcę patrzeć i wzrok odwracam,
      Znam go na pamięć, raz jeszcze wielbłąd wraca,
      Czy jestem tu, czy wcale nie ma mnie.

      Niech ta pustynia zechce wchłonąć
      W głąb swej obcości
      Twój pysk, ów do wód twej, wielbłądzie
      Obecności.
      I popatrz, znów obłędu próg,
      Mam spłacić za wielbłąda dług...

      ...ten stary wielbłąd kosztował drogo,
      Cóż, byłem młodszy, nie byłem jeszcze sobą,
      Dzisiaj mam serce miększe, mniej gorzki jestem...
      Jak więc odwrócić go, by go nie było,
      Tłumaczyć ludziom, czy jest wielbłądzia miłość,
      Już nie popełnię takiego błędu...

      I niech ta pustynia zechce wchłonąć
      W swą toń bezkresną
      Ten coraz bledszy pysk,
      Lecz wciąż obecny.
      Tak, popatrz, znów obłędu próg,
      Mam spłacić za wielbłąda dług...

      ...ten stary wielbłąd kosztował drogo,
      Cóż, byłem młodszy, nie byłem jeszcze sobą,
      Dzisiaj mam serce miększe, mniej gorzki jestem...
      Jak więc odwrócić go, by go nie było,
      Tłumaczyć ludziom, czym jest wielbłądzia miłość,
      Już nie popełnię takiego błędu...

      /za sprawą: lubomski.strefa.pl/teksty.html /
      • huann Ten stary wielbłąd... 21.11.06, 00:50
        huann napisał:


        > Ten stary wielbłąd w ślad za mną kroczy...
    • aard 11:11 29.11.05, 11:10
      Znów mija ta godzina
      co mosty przypomina
      prawdziwe jak powietrza stal
      lecz każdej stali twardość –
      nad marnościami marność –
      i dni młodości będzie żal

      Odwieczne ma ten świat tła
      więc misjonarze światła
      potrzebni nocą są, lecz w dzień –
      jedyny nasz obrońca
      przed dyktaturą słońca –
      niezastąpiony bywa cień

      Powiada kaznodzieja
      że w tym jest też nadzieja –
      w klepsydrze pył się zmienia w pył
      jest teraz to, co było
      co będzie – już się śniło
      dni, noce – do utraty sił

      Dwa filary, dwie przepaście
      jedenasta jedenaście
      siebie sobie wyobraźcie
      i uwierzcie Eklezjaście
      w dość surowy ton

      Znów mija ta godzina
      co mosty przypomina
      prawdziwe jak powietrza stal
      lecz każdej stali twardość –
      nad marnościami marność –
      i dni młodości –
      i dni młodości będzie żal

      Na zegarze mija właśnie
      jedenasta jedenaście

      Dwa filary, dwie przepaście

      Jedenasta jedenaście

      Światła jeszcze mi nie gaście


      /Grzegorz Turnau/
    • aard 11:11 29.11.05, 11:11
      Znów mija ta godzina
      co mosty przypomina
      prawdziwe jak powietrza stal
      lecz każdej stali twardość –
      nad marnościami marność –
      i dni młodości będzie żal

      Odwieczne ma ten świat tła
      więc misjonarze światła
      potrzebni nocą są, lecz w dzień –
      jedyny nasz obrońca
      przed dyktaturą słońca –
      niezastąpiony bywa cień

      Powiada kaznodzieja
      że w tym jest też nadzieja –
      w klepsydrze pył się zmienia w pył
      jest teraz to, co było
      co będzie – już się śniło
      dni, noce – do utraty sił

      Dwa filary, dwie przepaście
      jedenasta jedenaście
      siebie sobie wyobraźcie
      i uwierzcie Eklezjaście
      w dość surowy ton

      Znów mija ta godzina
      co mosty przypomina
      prawdziwe jak powietrza stal
      lecz każdej stali twardość –
      nad marnościami marność –
      i dni młodości –
      i dni młodości będzie żal

      Na zegarze mija właśnie
      jedenasta jedenaście

      Dwa filary, dwie przepaście

      Jedenasta jedenaście

      Światła jeszcze mi nie gaście


      /Grzegorz Turnau/

      • maginiak 11:10 29.11.05, 11:17
        jedenasta dziesięć
        wciąż jest jesień
        ale idzie zima
        kto mrozy przetrzyma
        temu zadzwonią dzwonki sań
        jedząc sople czekam nań.

        Smacznego punktualnego!
    • zamek Radek Pastrňák + Buty: Vrána 09.12.05, 01:19
      Letí vrána letí vzduchem,
      nepospíchá šetřísíly
      jedním okem, jedním uchem
      sleduje, co ostatní vrány

      Taky letí, taky letí,
      druhá vrána třetí vrána
      nespěchají, šetří síly
      ještě dlouho poletí vzduchem

      Letí vrány, letí, letí
      nepotí se, vzduch je chladí
      letí dlouho všechny spolu
      jedna vrána jako druhá

      Na chvíli se vystřídají,
      první vrána už se cítí
      unavená, unavená
      tak se schová na konec hejna

      Letí, letí, letí, letí
      Letí, letí, letí, letí

      Letí, vrány, letí, letí
      ještě pořád letí vzduchem
      nic si spolu neříkají
      unavené černé vrány

      Až si najdou dobré místo
      sednou si a budou klidně spát
      • zamek Zenon Laskowik: Poznań 09.12.05, 01:47
        Poznań to piękne miasto jest,
        choć niektórzy twierdzą, że to wieś,
        a tak wcale nie jest.

        Poznań ma co roku nowe inwestycje,
        ma burmistrza, społeczeństwo, wojewodę
        i milicję.

        Poznań jest znany w całym świecie,
        lecz wy nie wiecie,
        bo skąd, bo skąd?

        Kairski dziennik "Observatore Wielbłądo"
        napisał,
        że w Poznaniu jest rondo.

        A New York Times
        w drugim wydaniu
        też napisał, że w Poznaniu
        jest very, very, very, very, very good rondooo
        (tylko dużo przeciągo w tym rondo!)

        Tudzież włoski dziennik "Italiano Banale"
        też napisał, że:
        "Di Posnani inżynieros constructione della canale.
        Uno cretino nie pomyśleli o wózkach dla bambino!"
        [Trzeba będzie w zębach nosić!]

        Der Spiegel napisał:
        "In Posen..."
        ["In Posen" napisali, skurczybyki, no! Co za rasa! Się nie mogą przyzwyczaić, no!]

        Rudé Právo, organ Pepiczków,
        naskrobał też, że "w Poznanke
        zburzono stare mostičku,
        a postrojono centralnou pivničku!"

        Hiszpański dziennik "Franco w Skelas Muscaliera"
        napisał zwięzło bardzo:
        "Di Posnania belassima cruita Kaponiera!"

        Izwiestia...
        [Cicho!]
        ...w pierwszym wydaniu
        też wzmiankowała, że w Poznaniu
        "postroili oczień choroszyje rondo,
        takie same chocit' siebie w domu postroić Belmondo."

        A Poznań to piękne miasto jest,
        choć niektórzy twierdzą, że to wieś,
        a tak wcale - wcale - wcale - wcale - wcale -
    • szprota Mój ojciec purpurowy 21.12.05, 13:50
      A kiedy przyszedł właśnie po mnie
      i palił Przedni Macedoński
      by mi zabełtać błękit w głowie
      smakował uśmiech w wargach wąskich
      i wtedy w tych odległych czasach
      Zegarmistrz Światła Purpurowy
      mówił mi: ojciec jest Sindbadem
      i jest już jasny i gotowy.

      [autorzy: Woźniak, Herbert, Szprota]
      [inspiracja: Zamek]
      • yavorius Re: Mój ojciec purpurowy 21.12.05, 13:52
        szprota napisała:
        > [inspiracja: Zamek]

        [Yavor pyta: a co na to Huann?] :-p
        • huann Re: Mój ojciec purpurowy 21.12.05, 15:27
          yavorius napisał:

          > szprota napisała:
          > > [inspiracja: Zamek]
          >
          > [Yavor pyta: a co na to Huann?] :-p

          [huann na to: dywersyfikujące jeeść.]
      • aard Miodzio :) /ichuj! 22.12.05, 18:54

    • huann BodziuYavica [na melodię kociej muzyki] 05.02.06, 21:20
      Huann (21:15)
      o, BodziuYavica Matryca!
      SZPROTKA (21:15)
      prawda ze ładna?
      Huann (21:16)
      u swego Mażiniaczka Gospodziniaczka Bogusiem sławiena Mapyszczek! miauczy im,
      mruczy im Bodzioniewiemczyjson.
    • aard forumowy chuj im. Rydzykatu Utopia zaprasza... 08.02.06, 11:53
      SPOTKANIE Z MOHERAMI

      Old man and old woman,
      wszyscy ci co słuchają Tadeusza Rydzyka
      which way which go which hole
      Everyone ma spierdalać stąd!

      I ten pojeb stary i ta stara księżyna
      co tam w radiu nawijają jak maszyna

      Spierdalać! Spierdalać!
      Olda pipul you know!
    • huann nie moje, a ładne?! 06.08.06, 12:59
      Tak!
      ;]
      • huann nie moje, a ładne?! 06.08.06, 13:50
        bis!
        • wroclawianka117 Re: nie moje, a ładne?! 09.08.06, 00:20
          ha, niezle z tym wielbladem - zeby tak zmienic lubomskiego :) gratulacje i
          zapraszam na strone
          www.mariuszlubomski.com
          • huann Re: nie moje, a ładne?! 09.08.06, 00:35
            dziekuję, witamy na RU co jest jedną wielką przeróbką, podróbką, oryginałem i
            produktem zbliżonym doczegotopodobnego!
            a stronę znam ;)
            • vauban Re: nie moje, a ładne?! 09.08.06, 03:58
              Piesień zdegenerowanej łże - elity (byłej, bo przebranżowionej utylitarystycznie):

              Z Borkowskich Łunk
              Nadleciał Bunk
              Z poniedziałku na wtorek
              Użarł mnie we worek
              Ażem się zlunkł.

              Z Borkowskich Łunk
              Nadleciał Bunk
              Ze wtorku na środę
              Użarł mnie we brodę
              Ażem się zlunkł.

              Z Borkowskich Łunk
              Nadleciał Bunk
              Ze środy na czwartek
              Użarł mnie bez kartek
              Ażem się zlunkł.

              Z Borkowskich Łunk
              Nadleciał Bunk
              Ze czwartku na piątek
              Jakby we wrzątek
              Ażem się zlunkł.

              Z Borkowskich Łunk
              Nadleciał Bunk
              Z piątku na sobotę
              Użarł mnie w robotę
              Ażem się zlunkł.

              Z Borkowskich Łunk
              Nadleciał Bunk
              Z soboty na niedzielę
              Użarł, ja pierdzielę
              Ażem się zlunkł.

              Z Borkowskich Łunk
              Nadleciał Bunk
              Z niedzieli w poniedziałek
              Użarł mnie w przedziałek
              Ażem się zlunkł.

              Tak. Takie jest prawdziwe oblicze tzw. intelektalistów. Robić im się nie chce,
              to durności wymyślajom !
              A Papież mówił przecież ! Cywilizacja śmierdzi !
          • lolik2 wrocławianka??? 09.08.06, 08:02
            czuję więź :)
    • szprota forumowy chór im. Rezerwatu Utopia zaprasza.. 03.10.06, 12:57
      na melodię ogólnie znanego przeboju Santorki:

      Puste flaszki u taty, zasnęły szklanki już
      Tylko facet zawiany podpiera nosem słup
      Szarą płachtę gazety, unosi w górę wiatr
      Dzisiaj nikt nie odczyta, co nam donosił świat

      W nos nas gryzą koktajle, w nich topnieje już lód
      w radiu ktoś śpiewa brajlem, swój czarny smętny blues
      Flaszki w pustym pokoju, stoją od kilku dni
      W torby wkładam powoli, pełne butelki trzy

      Już nie ma dzikich flasz
      które spijały dziewczyny
      gdy pić do ciebie szłam
      Pijaki kółka kreśliły, kreśliły
      Już nie ma dzikich flasz
      I naszej ławki przy molo
      Nie jedna tam piła twarz
      Każdy zapijał colą...

      (c) Pijaw
    • meteor2017 100 lat z okazji 100 postów na tym wątku!!! 06.03.07, 17:36
      Ale to taki rozspiewany watek, ze zamiast ryczec 100lat, uczcimy to schrypnieta
      minuta ciszy... jesli sygnaturka sie nie wylamie, a jak tak, to w dziob jej!
    • huann dla wszystkich wyjców: "King(Kong)" 29.03.07, 21:37
      King

      Mówiono o nim King-Kong
      Który _W _Klatce _Leży
      Pamiętam raz z wycieczki
      Jak zlizywał coś z talerzy
      Przejechał raz jęzorem
      Gdy sypano mu banany
      Po czym poszedł na tył klatki
      I przypłaszczył się do ściany
      Bo: zawsze trochę z boku
      Na bakier trochę był
      W ZOO nikt nie wiedział
      Od naprawdę czego tył

      To było trochę później
      Już miał mandrylicę Ewę
      Mieszkali w jednej klatce
      Z jakimś suchutkim drzewem
      Dawali czasem czadu
      Bo lubili skoki w klatce
      Znajomych mieli wielu
      Całkiem jak na prywatce

      „Bacz na weterynarzy, co
      Lubią dawać cynk
      Ty wiesz kto rządzi w ZOO tu?
      Hanna i Antoni, King!”

      Tak zawył mu przyjaciel
      Chudy wyjec Lolo
      Kiedy skoczyli na wybieg
      Pokrzyczeć nad swą dolą
      „Mam dosyć tego ZOO
      Gucwińskich w TV-mafii
      Czy mnie rozumiesz Lolo
      Czy wiesz co mnie trapi?”

      A w klatce małpa Ewa
      Wytłumaczyć pragnie wszystko
      Bo Antoni wszedł przez komin
      A przez kratę Hanna przyszła

      „Co masz w swej klatce, King?”
      -Antoni wlazł na dach
      „Wy zjadacie wciąż te chrupki
      Mieliśmy wiele skarg!”
      A Hanna łypie z boku
      To na Kinga, to na Ewę
      „Mieszacie swoje gatunki
      I myślicie, że nic nie wiem?”

      „Za posiadanie chipsów
      Nie zjesz już cukrowych watek
      Za nielegalny związek z nią
      Następnych parę klatek!”

      Dziś Kingi w izolatce
      Wspomina dobre dni
      Wysyłał do Greenpeacu
      Czerwia, much i glizd
      Świąteczny wysłał kokos
      Do samego prezydenta
      Lecz nikt o nim już nie mówi
      Nikt o nim nie pamięta

      Był zawsze trochę z boku
      Na bakier trochę był
      W ZOO nikt nie wiedział
      Od naprawdę czego Kingi tył!


      poniekąd stąd: tekstpiosenki.emuzyka.pl/62/133.html , a tymczasem
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka