szprotaard 23.01.05, 00:16 loguje. To będzie wątek dla internetowo niespełnionych imprezowiczów. Dzierżbór występuje przez balkon! Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
aard oohoohoo!! 23.01.05, 03:24 Przejąłęm kontrolę na kluczykami od Taunusa i nad pilotami do telewizora i wideo!! Mam władzę!! :p Dzierżbór występuje po kilku piwach i bez papierosów!! Odpowiedz Link
michael00 Okazało się że 23.01.05, 03:48 1. ten sam adres *) 2. ta sama taksówka z woźnicą *) 3. ja też ja 4. imię wespółpasażerki to samo **) *) co po Sylwestrze **) Uparły się na mnie z tym imieniem ewidentnie Odpowiedz Link
szprota dlaczegośmy nie podbili tego wątku wczoraj? 12.02.05, 20:21 wszak byli tacy, co się logowali... Odpowiedz Link
keridwen Re: Ten wąt jest dziś dla mnie 12.02.05, 22:58 eh :P a do mnie tak nie powiedzial, zazdrosny jestem, jakem keridwen, ten no... Odpowiedz Link
aard Re: Ten wąt jest dziś dla mnie 12.02.05, 23:50 keridwen napisała: > zazdrosny jestem, jakem keridwen, ten no... Nie pierdol, przyjeżdżaj :p Odpowiedz Link
keridwen Re: Ten wąt jest dziś dla mnie 13.02.05, 00:41 chyba nocnym :P a jaki numer jezdzi z chojen na baluty? :P Odpowiedz Link
h8red Standardowo 26.02.05, 01:45 Uprzedzając różnych takich i innych. Zaraz ide spać ;p Odpowiedz Link
szprota a ja też 26.02.05, 15:40 ale już po imprezie, komuś kawy i gdzie jest kurwa soczek? Odpowiedz Link
zamek Na każdej imprezie jest taka sytuacja, że ktoś się 26.02.05, 21:41 odświeża. Dzierżbór koloński! Odpowiedz Link
szprota to mi przypomina 26.02.05, 23:08 gwałcenie nas przez oczy w wykonaniu niejakiego M. Hobaka za pomocą "Godzilli" [miał w owym czasie jeszcze większą podróż na wschód niż ja] - po piętnastu minutach ktoś zaczął gotować makaron, ktoś inny siekać cebulkę na sosik, jeszcze inna osoba maltertować pomidory, a niejaka koleżanka Kasia zmasakrowała nas wszystkich nagłych postanowieniem: -To ja pójdę umyć głowę. uwaga na marginesie, zanim dojdzie do masywnych objawów, początkowo równie mało spektakularnych, jak burczenie w brzuchu Helen Replay, a zapowiadających, oczywiście poprzedzonego katorżniczym momentem przyswajania mojego posta do wiadomości, rotfla: koleżanką Kasią nie byłam ja [dlaczego? zapytacie; nie wiem, odpowiem, ale ja wtedy niepraktykująca byłam, to może stąd]. ja siekałam cebulkę. ble. Odpowiedz Link
huann Re: to mi przypomina 27.02.05, 00:57 i nie potrzeba mi już nic prócz: jeeeść..... Odpowiedz Link