Dodaj do ulubionych

Czym karmicie kwiatki?

21.09.05, 23:15
Bo mojej rosiczce z atolu Mururoa najlepiej smakują szczekające psy, zwlaszcza
ratlerki (ktore polyka w calosci). Przy okazji przyczyniam się do oczyszczenia
osiedla z co bardziej jazgotliwych egzemplarzy... zapolowalaby chetnie sama,
ale nie spuszczam jej ze smyczy.
Obserwuj wątek
    • szprota Re: Czym karmicie kwiatki? 22.09.05, 03:03
      ja kurzem i regularnym niepodlewaniem.
      składam na rosiczkę.
      • meteor2017 Niepodlewanie to dobry pomysl 22.09.05, 11:12
        Moje przechodza szkole przetrwania... te ktore przezyja - maja sie dobrze i
        ladnie wygladaja, a inne - do piachu.

        A tak na marginesie, nie wiecie gdzie kupic tryfida? Szukam od roku i nie moge
        znalezc. A w przyszlym roku przywioze sobie chyba z Beskidow Barszcz
        Sosnowskiego do ogrodka... na zlodziei i niesforna faune wlazaca mi w szkode.
        • huann Re: Niepodlewanie to dobry pomysl 22.09.05, 14:00
          meteor2017 napisał:

          te ktore przezyja - maja sie dobrze i
          > ladnie wygladaja, a inne - do piachu.
          >
          raz na wozie - raz w nazwozie!
          takie rzycie...
    • lolik2 ja nie bardzo wiem 22.09.05, 10:37
      ale w jednym kwiatku wyrosła mi niedawno choinka
      znaczy w doniczce jednego kwiatka
      obok tego kwiatka
      ?
      • meteor2017 To fajnie... 22.09.05, 11:13
        Ja zahodowalem tylko plesn i ziemiórki (czy jak sie te robaczki nazywaja).
    • maginiak Re: Czym karmicie kwiatki? 23.09.05, 12:25
      gównie suchą karmą. i nawożę dużo.
      • lolik2 akurat! 23.09.05, 13:18
        Maginiak to rozdaje kwiatki na prawo i lewo!
        koleżance Paulinie to oddała ten z półpietra!
        <sama_widziałam_mode_ON>
        • maginiak a może i Ty masz ochotę? 23.09.05, 13:22
          Mam akurat jednego kaktusa na zbyciu. A właściwie to miałam jakiś czas temu, bo
          zestawiłam go na półpiętro i nie wiem czy jeszcze biedak stoi, tym bardziej że
          go wystawiłam bo się przechylał :)
          • lolik2 ten kaktus nigdy Ci tego nie zapomni! 23.09.05, 13:28
            na pewno dostał kompleksów z powodu swojej przechyleniowości
            byle przechylenie i juz na półpiętro!

            P.S. strasznie nie lubię kwiatków w domu - mam tylko 2 :)
            • maginiak eeetam, czas leczy rany :) 23.09.05, 13:35
              a kaktus to nie kwiatek bo też ich nie lubię a mam ich kilka (a teraz
              wyjaśnienie: najpierw zaimek to kwiatek a potem to kaktus, bo to nie kwiatek)-
              podobno niektóre okazy wytrzymują bez wody nawet pięć lat <publika wstała z
              miejsc> trzeba im tylko podawać w tym czasie dużo krwistego befsztyka i sałatkę
              z pomidora, taką z mozarellą i bazylią.
              • lolik2 wsio rawno 23.09.05, 13:53
                to zielone i w doniczce i to zielone i w doniczce
                a sałatka jak najbardziej, tylko w dużych kawałkach!
                • maginiak gdybyś sie przywitała z moją opuncją 23.09.05, 14:10
                  to byś jej nie pomyliła z bluszczykiem, oj nie :)
                  a tak całkowicie OT, Loliku, nie wybierasz się Ty przypadkiem do Warszawy, tak
                  jesienną porą? może warto by było się spędzić bo liście takie ładne w
                  łazienkach :D
                  • lolik2 eh, kurcze 23.09.05, 14:15
                    pewnie, że byłoby bardzo warto, ale jakoś nie widzę wewnętrznym okiem żadnej możliwości... jakosik nie mam nic do załatwienia jesienną PORKą w stolycy...
                    no chyba nijak jak na zrazie :(
                    • maginiak Re: eh, kurcze 23.09.05, 14:17
                      no to chuj :/
                      • lolik2 ale 23.09.05, 14:20
                        to nie ostatnia jesienna pora w naszym życiu!
                        jeszcze będą i jesienne i wiosenne i zimowe i nawet letnie!
                        damy aardę!
              • aard Re: eeetam, czas leczy rany :) 26.09.05, 15:05
                maginiak napisała:

                > podobno niektóre okazy wytrzymują bez wody nawet pięć lat.

                Mój wytrzymał trzy lata. Potem nie wytrzymałem ja i go wyrzuciłem :)))
    • latajacy_rosomak Munkiem 04.10.05, 15:13
      Szasz-łykiem. Po pierwsze nie jest łykowaty, a po drugie nie jest szaszłowaty.
    • huhar Re: kwiatki? 06.10.05, 15:07
      cmokaskami i rozmoweczkami. Podlewa je za mnie moj piesieczek.
      • meteor2017 Re: kwiatki? 07.10.05, 00:20
        > cmokaskami i rozmoweczkami.

        To dla ducha, a dla cieła? Mozeby tak jakis befsztyczem im na ząbek rzucic? Bo
        na tej diecie to dlugo chyba nie pociagna.

        > Podlewa je za mnie moj piesieczek.

        Troche azotu nie zaszkodzi i nawozy sztuczne niepotrzebne...
        • huann Re: kwiatki? 13.10.05, 16:53
          tofu!
    • aard kak tu sika? 18.10.05, 13:43
      i (sz)czy wystarczająco podlewa? I podprawa?
      • mag.gie bazylię? 09.10.06, 11:44
        zapomniałam o podlewaniu Brazylii? <olaboga>
        • aard a owsem 09.10.06, 13:34
          wczoraj podlałem (i zjadłem cztery listki! <olaboga>)
          • vauban Re: "No, wiecie, 09.10.06, 13:39
            Ja to robię proszkiem do prania, ale ja jestem wariat" - jak powiedział pewien
            pacjent do konsylium psychiatrów. Przypadkiem byłem obok.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka