meteor2017
10.10.05, 23:57
A niech to szlag! Owocowa herbatka Herbapolu weszła mi w reakcję z blaszanym
Kurakowym Kubkiem... Kubek momentalnie przerdzewiał i rozsypał się w rdzawy
pył, a herbatka uwolniona od kształtu dała nogę. Pewnie za łóżko, albo za
szafę, wszystko w tym pokoju wcześniej czy później tam ląduje.
Diabli nadali tą zdziczałą herbatkę (owoce leśne) - Idylla psia jej mać, z
krwistostobłękitnymi jeżynami i jagodami na opakowaniu... krwiożerczymi, a
raczej kubkożerczymi jak sie okazało. Kisiel by z niej zrobić! To by był
dopiero postrach osiedla, ale lepiej nie wywoływać kisiela (kisielu?) z
krzaków malin.
No i muszę odbyć podróż w czasie, żeby ostrzec siebie bym nie robił tej
herbatki. Jest szansa, ze jeszcze uratuje kurakowy kubek rodowy... No to do
zobaczenia trzy godziny temu (albo wcześniej, jeśli mi się wehikuł omsknie)...
Albo... może wypróbować ten nowy wynalazek - <a
href="http://www.sci-fi.pl/content.php?article.115">
Wiertło Czasu</a>? I usunąć z kuchni tą podstępną, zdziczałą herbatkę?