Kulinarnie

14.09.11, 18:01
Pamietam jak kiedys, za starych peerelowskich czasow, moja znajoma czytala jakis przepis na ciasto i komentowala "Mowia zeby wziac 10 jajek a nie mowia skad".

Teraz sa przepisy w ktorych mowia zeby wziac swieze malze "paluarde" ale tez nie mowia skad. Ani za ile.

palcelizac.gazeta.pl/palcelizac/56,110783,10275536,Wloskie_smaki.html
    • rek888 Re: Kulinarnie 14.09.11, 18:56
      sluze przepisami np na ostrygi jako paszteciki,ostrygi smazone,raki a la Bordelaise,potrawa z rakow z kaszka,mule au gratin,mule z wody z cytryna.
      Z Uniwersalna Ksiazka Kucharska-Marya Ochorowicz-Monatowa z ilustracjami i kolorowemi tablicami. Lwow 1910
      • jureek Re: Kulinarnie 14.09.11, 19:01
        rek888 napisał:

        > raki a la Bordelaise

        Ta nazwa mnie zainteresowała :D
        Możesz coś bliżej?
        Jura
        • maria421 Re: Kulinarnie 14.09.11, 19:24
          jureek napisał:

          > rek888 napisał:
          >
          > > raki a la Bordelaise
          >
          > Ta nazwa mnie zainteresowała :D
          > Możesz coś bliżej?
          > Jura

          To chyba od Bordeaux.
    • jureek Re: Kulinarnie 14.09.11, 19:00
      Przypuszczam, że jak chce się mieć świeże, to trzeba przebywać niedaleko miejsca, gdzie takie małże żyją.
      A czemu w tej gazecie tak szyfrują? Nie mogą napisać po polsku, że chodzi po prostu o małże o płaskich muszlach? A może to nie to samo?
      Jura
      • rek888 Re: Kulinarnie 14.09.11, 19:14
        jureek napisał:

        > Przypuszczam, że jak chce się mieć świeże, to trzeba przebywać niedaleko miejsc
        > a, gdzie takie małże żyją.

        Nic podobnego.Wszystkie egzotyczne owoce morza i ryby,sa dostepne w specjalistycznych sklepach i u grosistow tej branzy .Np.najwiekszy port przeladunkowy i dystrybucja znajduje sie na lotnisku we Frankfurcie.Od momentu zamowienia max 6 godzin masz to co zamowisz w calej "cywilizowanej " europie.Ryby z afryki,karaibow i grenlandi,muszle z Obleron lub hiszpanskiej galicji.Oczywiscie te lokalne masz na rynku co dzien ,pod warunkiem ,ze mieszkasz w poblizu :)
        Siatka tzw niebieskich muszli z oznaczeniem daty polowu itp w wiekszosci rybnych sklepow w prawie kazdym kraju EU.W Belgii to super popularne.Ugotowane w wodzie z selerem zielonym,cytryna i odrobina oliwy.Smacznego
        • maria421 Re: Kulinarnie 14.09.11, 19:24
          rek888 napisał:

          > Siatka tzw niebieskich muszli z oznaczeniem daty polowu itp w wiekszosci rybnyc
          > h sklepow w prawie kazdym kraju EU.W Belgii to super popularne.Ugotowane w wodz
          > ie z selerem zielonym,cytryna i odrobina oliwy.Smacznego

          Ty mi powiedz gdzie to mozna w Polsce kupic, a nie w Belgii.
          W Belgii to oni sobie les moules sami lowia, a czy te "paluarde" tez to nie wiem, wiem ze owe "vongole veraci" sie glownie z weneckiej laguny biora.
        • jureek Re: Kulinarnie 14.09.11, 19:29
          rek888 napisał:

          > Nic podobnego.Wszystkie egzotyczne owoce morza i ryby,sa dostepne w specjalist
          > ycznych sklepach i u grosistow tej branzy .Np.najwiekszy port przeladunkowy i d
          > ystrybucja znajduje sie na lotnisku we Frankfurcie.Od momentu zamowienia max 6
          > godzin masz to co zamowisz w calej "cywilizowanej " europie.Ryby z afryki,karai
          > bow i grenlandi,muszle z Obleron lub hiszpanskiej galicji.Oczywiscie te lokaln
          > e masz na rynku co dzien ,pod warunkiem ,ze mieszkasz w poblizu :)
          > Siatka tzw niebieskich muszli z oznaczeniem daty polowu itp w wiekszosci rybnyc
          > h sklepow w prawie kazdym kraju EU.W Belgii to super popularne.Ugotowane w wodz
          > ie z selerem zielonym,cytryna i odrobina oliwy.Smacznego

          Z życzenia smacznego dziękuję, ale nie skorzystam, bo owoców morza nie jem. Raz w życiu dałem się przekonać do spróbowania i nigdy więcej. Po prostu nie mogę przemóc w sobie odruchu obrzydzenia i nie zamierzam już nawet próbować się przekonywać. Jest tyle innych smacznych rzeczy, że obejdę się bez małży.
          A co do tych sześciu godzin, to oni muszą z tymi małżami na lotnisko chyba na sygnale pędzić, jak z jakimiś organami do przeszczepów.
          Jura
          • maria421 Re: Kulinarnie 14.09.11, 19:36
            jureek napisał:

            > Z życzenia smacznego dziękuję, ale nie skorzystam, bo owoców morza nie jem. Raz
            > w życiu dałem się przekonać do spróbowania i nigdy więcej. Po prostu nie mogę
            > przemóc w sobie odruchu obrzydzenia i nie zamierzam już nawet próbować się prze
            > konywać. Jest tyle innych smacznych rzeczy, że obejdę się bez małży.

            Ja nie moglam sie nigdy przelamac do czerniny i flakow i tak mi juz pozostalo, choc czerniny to juz pewno nikt nie gotuje.
            Do slimakow i udek zabich przelamalam sie po kilku dobrych aperitivach, ale wiecej tego eksperymentu nie powtorze.

            Do owocow morza tez sie nie moglam przelamac, ale sie na szczescie przelamalam.
            • zawszekacperek Mario! Mario! 14.09.11, 20:14
              Jakim to trzeba być profanem gastronomicznym, żeby aż tak brutalnie spostponować czerninę i flaki ! Nie wybaczę Ci tej krytyki tych iście królewskich specjałów. Autor "Fizjologii smaku" A. Brillat de Savarin przewraca się w grobie.
              Na przekór marudom wybrzydzającym pyszne potrawy, Kacperek wznosi okrzyk:
              NIECH ŻYJĄ SYBARYCI!

              pl.wikiquote.org/wiki/Anthelme_Brillat-Savarin
              Kacperek
              • maria421 Re: Mario! Mario! 14.09.11, 20:17
                Jak wiadomo, Kacperku, de gustibus sie nie dyskutuje :)
                • zawszekacperek Re: Mario! Mario! 14.09.11, 22:53
                  Ale czerninę i flaki (wołowe ofkors) to się ye,ye,ye! :):):)
                  Kacperek

                  maria421 napisała:

                  > Jak wiadomo, Kacperku, de gustibus sie nie dyskutuje :)

                  • a000000 Re: Mario! Mario! 16.09.11, 19:05
                    zawszekacperek napisał:

                    > Ale czerninę i flaki

                    oddam Ci moje... dorzucę jeszcze śledzia i śmietanę.
                    • maria421 Re: Mario! Mario! 16.09.11, 19:21
                      a000000 napisała:


                      > oddam Ci moje... dorzucę jeszcze śledzia i śmietanę.

                      Sledzie w smietanie czy osobno sledzie i osobno smietane?

                      Ja sledzia od czasu do czasu (np. na Wigilie) owszem chetnie, smietane w zupie tez, bitej smietany nie lubie. I mleka slodkiego tez nie lubie, oprocz odrobiny chudego mleka w kawie na sniadanie.
          • a000000 Re: Kulinarnie 16.09.11, 19:03
            jureek napisał:

            >Po prostu nie mogę przemóc w sobie odruchu obrzydzenia

            to tak jak i ja.
      • maria421 Re: Kulinarnie 14.09.11, 19:26
        jureek napisał:


        > A czemu w tej gazecie tak szyfrują? Nie mogą napisać po polsku, że chodzi po pr
        > ostu o małże o płaskich muszlach? A może to nie to samo?
        > Jura

        Nie wiem jak to po polsku.
        W kazdym razie to sa Venusmuscheln, ale plaskie to one raczej nie sa.
Pełna wersja