Gość: znawca
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
02.02.10, 05:22
Rozpocznę w tym wątku polemikę z teoriami prosto z kosmosu jakie tu
na forum rozsiewasz.
1. Agnieszka Radwańska wypadnie z top20.
Wypada już od roku a jest w top20 już od Eastbourne 2008. Mamy 2010
czyli przez dwa lata w całokształcie sezonu była 10. Argumentacja ,
że przez dwa lata ma się fuksa jest nie do obrony. O tym świadczy rok
2009. O tym w 2 punkcie.
2. Agnieszka ma szczęście w losowaniach.
Kolejna rzecz , którą wmawiasz wszystkim mimo , że całkowicie mija
się z prawdą. Pokazujesz przykład dwóch pechowych losowań Bartoli. A
raczej jednego pechowego bo jak wiemy Clijsters po pokonaniu Bartoli
bodajże w Toronto odpadła 2 rundy później , więc aż tak mocna w tym
turnieju nie była.
A jak grała Aga w 2009 ?
Sydney : ćwierćfinał z zwyciężczynią Dementiewą.
Paryż : ćwierćfinał z zwyciężczynią Mauresmo.
Monterrey : 1 runda z finalistką Li Na.
Miami : 4 runda z półfinalistką Venus.
Stuttgart : ćwierćfinał z zwyciężczynią Safiną.
Roland Garros : 4 runda z zwyciężczynią Kuzniecową.
Eastbourne : ćwierćfinał z finalistką Razzano.
Wimbledon : ćwierćfinał z finalistką Venus W.
Toronto : ćwierćfinał z finalistką Szarapową.
Tokyo : półfinał z zwyciężczynią Szarapową.
W każdym z tych turniejów mogła z powodzeniem awansować conajmniej
oczko wyżej.
Np Sydney - 3 setówka z Dementiewą w genialnej formie (w pięć tygodni
2 wygrane finał i półfinał).
Paryż - dyskusyjne bo Polka zdemolowana. Ale Mauresmo zdemolowała w
dwóch setach też Dementiewą w dobrej formie w finale.
Monterrey - pech , słabo obsadzony turniej i takie losowanie ,
spokojnie jak w Linzu półfinał.
Miami - Aga jako jedyna stawiła Venus 3 setowy opór na drodze do jej
półfinału z Sereną. Z tą formą jak w Miami spokojnie ćwierćfinał się
należał.
Stuttgart - wyjątkowy pech druga ćwaiartka tej półwki była spokojnie
do ogrania.
Roland Garros - co tu dużo mówić 3 setówka z tą co wygrała GS,
spokojnie ćwierćfinał przynajmniej.
Eastbourne - półfinał się należał , jedyny opór na drodze Razzano
stawiła Aga przegrywając 7-5 7-6 , Tak samo w finale Razzaano po
równie zaciętym pojedynku przegrała z Wozniacki.
Wimbledon - wynik z półfinału Venus - Safina 6-1 6-0 sam mówi kto
powinien zamiast Safiny grać z Venus w półfinale.
Toronto - malutki peszek , bo z tą kontuzją Aga mogła odpaść i z
inną.
Tokyo - pech 3 setówka z Szarapową , najprawdopodobniej z Jankovic by
se Aga poradziła i z Szarapową przegrała w finale.
Dodatkowo innego pecha miała Aga co ominęło np taką Bartoli czy
Pennettę lub Stosur. I tu przechodzimy do pkt 3.
3. Pan Maciej Max Maximus Omnibus sugeruje nam wkoło , że jedyną
zawodniczką , która w tourze nie ma kontuzji Jest pooklejana
plastrami Agnieszka. Całe zawody przed US Open i samo US Open to
jedna wielka kontuzja i pech Agi. Sam krecz o tym świadczy. Co się
Adze drugi raz w karierze zdarzyło. Pan Maciej sugeruje , że tylko
przeciwniczki Agi mogą mieć kontuzję , a jeśli już Adze zdarzy się
kontuzja , której Pan Maciej nie może zaprzeczyć okazuje się , że Aga
wg Pana Macieja jest jedyną zawodniczką , której kontuzja nie
dokucza.
Pan Maciej rysuje nam więc obraz stachanowca. Aga nie ulega nigdy
kontuzją ale jeśli już taki cud się zdarzy Agę nic nie boli , nawet
nie wie że tą kontuzję ma zanim lekarz jej nie przypomni :D
4. Czwarte i ostatnie . Też apropo stachanowca. Kolejna teza Pana
Macieja. Aga nigdy nie jest w słabej formie. To inne zawodniczki mogą
być w słabej formie Aga nigdy. Aga jeśli przegrywa to na pewno nie
była słabiej dysponowana to po prostu przeciwniczka była lepsza. Co
już jest kolejną bzdurą wymyśloną przez Pana MAcieja.
Pan Maciej więc z Agi zrobił robota. I to super robota. Prawie nigdy
się nie psuje , a nawet jak coś się zatnie wystarczy naoliwić i po
krzyku , ba ten robot nigdy nie popełnia błędów zawsze ma tą samą
formę.