Forum Sport Tenis
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Rzym - ćwierćfinały

    IP: *.chello.pl 04.05.10, 23:21
    Mamy za sobą już całą drugą rundę, ostatnia chwila, by podać zwyczajowe jużna tym forum typy par ćwierćfinałowych. Oto moje (kolejnośc bez znaczenia):

    1. Serena Williams - Maria Kirilenko
    2. Venus Williams - Jelena Janković
    3. Jelena Diemientiewa - Nadia Pietrowa
    4. Agnieszka Radwańska - Maria Martinez

    Pierwsze mecze 1/8 finałów starują jutro o 13.00 naszego czasu.
    Obserwuj wątek
      • Gość: manDdia Re: Rzym - ćwierćfinały IP: *.chello.pl 05.05.10, 00:28
        A to moje typy:
        Serena Williams - Maria Kirilienko;
        Venus Williams - Jelena Janković;
        Jelena Diemientiewa - Nadia Pietrowa;
        Agnieszka Radwańska - Carolina Wozniacki.

        Szkoda, że tak późno typowaliście z MACIEJem (po II rundzie) bo mamy bardzo podobne rozpiski faworytek. Za pierwszym razem nawet nasze były takie same, ale nie byłoby zabawy wtedy więc zamieniam Marię Jose na Carolinę.

        Zapowiadają się spadki w rankingu dla Dinary, Wiery, Swietłany i Wiktorii, czyli tenisistek bloku wschodniego. W dołku wciąż znajdują się objawienia US Open: Oudin i Szwedowej a nawet Wickmayer już nie gra tak swobodnie jak przed aferą ze zgłaszaniem swych miejsc pobytów. Włoszki u siebie katastrofalnie, Pennetta wciąż bez formy z lata. Szkoda, że nie wystąpiły Justine, Samantha i Kim - byłoby jeszcze ciekawiej.
        • Gość: j. Klęska Włoszek IP: *.chello.pl 05.05.10, 00:51
          Caroline Wozniacki - Maria Elena Camerin 61 60
          Agnieszka Radwańska - Roberta Vinci 61 60
          Lucie Šafařova - Flavia Pennetta 61 62
          María José Martínez Sánchez - Francesca Schiavone 62 62
          Dominika Cibulkova - Alberta Brianti 63 64

          To komplet wyników włoskich zawodniczek z drugiej rundy turnieju o międzynarodowe mistrzostwo Włoch. Co sie stało? Ciężkie porażki Camerin czy Vinci można jeszcze od biedy wyjaśnić faktem, że grały z przeciwniczkami o znacznie wyższym rankingu. Ale Flavia i Francesca dostały prawie tak samo bolesne lanie od przeciwniczek niżej klasyfikowanych! W tej sytuacji porażkę 36 46 Brianti z Cibulkovą można uznać za wynik honorowy. Coś musi się za tym kryć, ale co? Wszytkie struły się na jednym przyjęciu wydanym dla tenisistek gospodarzy? Dość zagadkowa historia, ciekawe, czy znajdę kiedyś jakieś wyjaśnienie.
          • Gość: niewykluczone Re: Klęska Włoszek IP: 157.158.10.* 05.05.10, 08:17
            częściowa odpowiedź może już dziś - jak Radwa też dostanie lanie od
            Lucie, znaczyć będzie, że Safarowa załqpała "tajming", strzela z
            czuciem w kort, co defensywne panienki spycha w niebyt. 70 do 30 %
            dla niezmordowanej przebijaczki Woźniackiej.
      • Gość: J. Szczęśliwy los Agnieszce nie sprzyja. IP: *.chello.pl 05.05.10, 21:49
        Okazało się, że największym niefartem dla Agi jest... szczęśliwe losowanie. Trudno wyobrazić sobie korzystniejszą drabinkę, niż ta, która stała się jej udziałem w tym roku w Rzymie. Aż do półfinału włącznie kroiły się jej przeciwniczki, którym forma właśnie spadła, bądź takie, z którymi ostatnio systematycznie wygrywała (wyjątkiem jedynie Francesca Schiavone, która groziła spotkaniem w 1/4 finału, ale która uprzejmie jakoś prędko odpadła). Finał wydawał się być w zasięgu ręki. I co? W 1/8 finału, mając za rywalkę chimeryczną Lucie Szafarzową, przerżnęła w tie-breaku trzeciego seta. Nie doszła więc nawet do ćwiartki, gdzie rok temu dotarła łatwo i bez pomocy losu. To wydarzenie przypomina mi pewien z ubiegłorocznych turniejów US Open Series, bodajże w Los Angeles. Tam też miała dobre losowanie, ale niczego nie zwojowała, bo w 1/4 pokonała ją Sorana Cirstea - zawodniczka, której Aga w dwu wcześniejszych meczach oddała była w sumie jednego gema!

        Nie ma dla Agi większego nieszczęścia niż szczęście w losowaniu!
        • Gość: n Re: Szczęśliwy los Agnieszce nie sprzyja. IP: 157.158.10.* 06.05.10, 08:21
          Aga nie może, bo :
          1 w drabince wiliamsy
          2. w drabince Schiavone
          3. w drabince ktokolwiek z 60-tki, kto nie ma akurat doła.
          Aga może (prawie wyłącznie) wtedy, jak rywalka z własnej,
          nieprzymuszonej woli psuje tak ze 60 % piłek + parę zepsuje, bo Aga
          do tego zmusi. Nietrudno trafić na te bez formy (damy grają w drobną
          kratkę, najczęściej nędznie, stąd puściutkie trybuny), ale czasami
          te kratkowe też grają nieżle lub choćby jako tako. Dla równo i
          jednakowo grającej AR to znaczy klops.
          Oszczędza siły, gra niewiele, nie gra w debla, ale i to nie pomaga.
          Kondycja jest nędzna, po paru mocniejszych piłkach nastaje czas
          snucia się po korcie, mdłego i niemrawego tenisa i nic nie wskazuje
          na możliwość zmiany tego scenariusza.
          • Gość: arthur Re: Szczęśliwy los Agnieszce nie sprzyja. IP: *.rev.stofanet.dk 06.05.10, 09:49
            puste trybuny,
            pewnie dlatego, że takich jak ty tam nie ma,
            chłopie, tam nigdy nie było wypełnionych trybun, nawet w finale, tenis
            to nie włoski sport
            co do poziomu - kiedyś, gdy grała Graf narzekano, że nie ma
            przeciwniczek dlatego wygrywa, z nudów liczono już tylko czas w jakim
            wygra, dzisiaj gdy czołówka naprawdę jest szeroka marudzicie, że nie ma
            klasy bo przegrywa z jakąś tam .....
            babskie, bazarowe marudzenie, nigdy nie dogodzi ...
            nie liczy się mecz, liczą się wyniki w ciągu całego sezonu .....
            • Gość: n Re: Szczęśliwy los Agnieszce nie sprzyja. IP: 157.158.10.* 06.05.10, 11:18
              nie trzeba aż do Graff, wystarczy czołówka sprzed kilku lat -
              młodsze : Belgijki, Williamsówny, Szarapowa Davenport, Mouresmo,
              Kuźniecowa i inne. Ta ówczesna czołówka znacznie rzadziej
              przegrywała z "zapleczem" w pierwszych rundach, a między sobą
              toczyły panie boje zażarte i znacznie częściej na wysokim poziomie.
              Trybuny stadionów (nie tylko w Rzymie ) też wyglądały inaczej, to
              fakt, nie bajka. Dziś jest misz-masz, jeden mecz gorszy od drugiego,
              dobre pojedynki są oczywiście, funkcjonują jednak jako wyjątki. A
              Wożniacka jest 2.
              • Gość: Abdul Re: Szczęśliwy los Agnieszce nie sprzyja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.10, 12:41
                Bo kiedyś zaplecze czołówki było słabiutkie. Zawodniczki nie traciły tyle sił w każdych meczach więc potem miały siły na walkę między sobą. Teraz z reguły juz zmęczone zawodniczki dochodzą do półfinałów i mecze wyglądają jak wyglądają.
                Kiedyś dużo turniejów potrafiły grać na wysokim poziomie bo ogólnie poziom był niski. Teraz jak chcą zagrać dobrze w jednym turnieju muszą odpóścić poprzedni itd
                Patrz Indian Wells i porażki Henin i Clijsters.
                Na dwa dobre turnieje pod rząd przy obecnym poziomie są małe szanse.

                Teraz by wygrać turniej trzeba grać na skraju możliwości fizycznych cały turniej - kiedyś raptem 2 mecze góra trzy.

                Dlatego Serena po AO nie istniała aż do teraz.
                Jankovic po wygraniu w Indian Wells nie istniała w Miami.
                Safina po zarżnięciu się w poprzednim roku na mączce i trawie nie istnieje do dziś.
                Henin i Clijsters odpóściły Indian Wells by dobrze zagrać w Miami.
                Szarapowa wygrała w tamtym roku w Tokyo by szybko odpaść w Pekinie.
                Clijsters w tamtym roku średnie wyniki w Cinci i Toronto osiągała bo zbierała siły na US Open.

                Itd itd.
                Przykładów można wymieniać wiele , są wyjątki , że jakaś zawodniczka pociągnie kilka turniejów pod rząd ale one tylko potwierdzają regułe i po takim maratonie zawodniczka ma potem głęboki kryzys trawjący dość długo.

                Nie te czasy pykania co kiedyś. Teraz liczy sie kondycja siła i generalnie sprawność i wydolność a na dalszym planie jest technika.
                Dlatego Adze jest tak ciężko.
                • Gość: n Re: Szczęśliwy los Agnieszce nie sprzyja. IP: 157.158.10.* 06.05.10, 14:47
                  drobne pytanko - czy kilka lat temu Woźniacka ze swoją gra byłaby
                  nr 2 - z tamtą czołówką i jej obecną grą ??? Jak dla mnie, 100 razy
                  NIEEEE ! To odpowiedź na b. wysoki poziom obecnej top 10.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka