Forum Sport Tenis
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Losowanie Wimbledonu

    IP: *.chello.pl 18.06.10, 11:46
    Mając dziś z rana troszkę wolnego czasu słucham sobie transmisji Radia Wimbledon z losowania drabinki turnieju głównego. Okazuje sie, ze mimo rozbudowanego systemu rozstawień juz w pierwszej rundzie dojdzie do interesującego pojedynku. Mianowicie Aravane Rezai zmierzy się z Magdą Rybarikovą. Aga trafia w I rundzie na Melindę Czink. Kogo może mieć w dalszych rundach - tego z radiowej transmisji nie sposób wywnioskować. Pełna drabinka powinna być dostępna niebawem online.
    Obserwuj wątek
      • Gość: szansa melindy Re: Losowanie Wimbledonu IP: 157.158.10.* 18.06.10, 13:13
        Melinda Czink chyba przesadnie zmartwiona losowaniem nie jest, z
        pewnością mogła trafić dużo gorzej
      • Gość: Jędrzej Jest drabinka. Znowu Williams. IP: *.chello.pl 18.06.10, 13:54
        Na stronie turnieju są już drabinki turniejów singlowych i można powiedzieć coś więcej o perspektywach naszej jedynej w tym roku reptezentantki w turnieju kobiecym. W pierwszych dwu rundach Aga ma zawodniczki ze środka stawki - Czink, potem pewnie Brianti. Ani szczęśliwie ani nieszczęśliwie. W III rundzie czekały na nią już zawodniczki rozstawione z nrami 25-32. Wylosowała dobrze, bo Sarę Errani - zawodniczkę raczej na korty ziemne niż na trawę (mimo niezłego ostatnio występu w Birmingham). Ale już dalej mamy krzywy usmiech losu - tak w IV rundzie jak i ćwierćfinale Aga losowała najgorzej jak mogła. W czwartej na Isię czeka b. dobrze na trawie grająca, niedawna zwyciężczyni z Birmingham, #9 Na Li; w ćwierćfinale - broniaca tytułu Serena Williams. Do sióstr Williams Aga wyraźnie nie ma szczęścia. To juz trzeci z rzędu Wimbledon, gdzie trafia do jednej ćwiartki z którąś z nich. Ćwiartki są cztery, siostry dwie - powinna trafiać na którąś z nich średnio co drugi rok - a tymczasem trafia raz za razem.

        Losu chwalić nie może też Karolina Woźniacka. Rozstawiona z #3, mogła w cwierćfinale dostać Agnieszkę, Franceskę albo Kim Clijsters. Dostała Sam Stosur, która na trawie powinna być groźniejsza od każdej z wyżej wymienionych. O ile w ogóle Caro do ćwiartki awansuje. W "ósemce" ma bowiem Wikę Azarenkę, która najwyraźniej doszła już do siebie po kwietniowej kontuzji i zaczyna znów brykać.

        Z innych ciekawostek losowania wypada wymienić krojące się w IV rundzie pojedynki Kim Clijsters z Justyną lub Nadią Pietrową, oraz Szarapowej z Sereną. Siostry Williams tym razem wcześniej niż w finale spotkać się nie mogą, są bowiem rozstawione na dwu pierwszych miejscach.
        • Gość: CUADRADO Y REDONDO Korzystne losowanie dla Radwańskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.10, 15:59
          Pierwsza runda: Czink.
          Dziecinna igruszka powinna być, przeciętna zawodniczka, fatalnie w
          tym roku, a w ośmiu ostatnich turniejach odpadała w pierwszej
          rundzie, najczęściej z nikim istotnym. Pstryk, Węgierki nie ma i nie
          ma żadnego ale. Jakby na niej miała się Radwańska przewrócić, to
          byłaby to kompromitacja i koniec świata, a nawet gorzej. Tego nawet
          wyobrazić się nie da.

          Druga runda: Brianti (albo Craybas)
          Częściej przegrywają niż wygrywają, żadnych istotnych osiągnięć,
          zadne specjalistki od trawy. Nie mogą Radwańskiej niczym zagrozić,
          ani w popłoch wprawić, ani nie dać jej zasnąć. Nie może być inaczej,
          tylko Radwańska bezproblemowo w trzeciej rundzie.

          Trzecia runda: któraś z 4: Errani, Coin, Parra Santonja, Govortsova.
          Każda być może, żadna nie powinna być przeszkodą nie do przejścia.
          Włoszka jest niezła, w sam raz tam gdzie jest w rankingu, jak
          przegrywa to głównie z lepszymi rankingowo, ale raczej z nimi nie
          wygrywa, kilka zwycięstw z zawodniczkami z trzeciej dziesiątki i to
          wszystko. A zatem Radwańska w czwartej rundzie jest.

          Każdy wynik poniżej czwartej rundy to gruba porażka dla Radwańskiej
          byłaby.

          Czwarta runda czyli 1/8: jak coś tam po drodze się nie powywraca
          zanadto, to będzie na Radwańską czekać Na Li albo Kuznetsova.
          Po Rosjance oczywiście wszystkiego się mozna spodziewać, choć
          ostatnio chyba zaczyna się nieco ogarniać. Z Chinką w zeszłym roku
          Radwańska wygrała w Wimbledonie, ale ostatnio "Linka" korzystne
          wrażenie robiła, na trawie dobrze jej idzie.
          Jeśli Radwańska dojdzie do czwartej rundy, a powinna, to raczej
          ciężka przeprawa ją czeka. Tym niemniej z oboma zawodniczkami już
          wygrywała i to na trawie właśnie. Ale na to co grała ostatnio tu
          byłby zdecydowanie koniec. Ale jeśli będzie z nią wyraźnie lepiej
          albo też inaczej coś się po drodze ułoży jak idzie o rywalkę, to
          może jednak osiągnąć 1/4. Tu niestety już nie ma zmiłuj, tylko
          Serena jest i nie ma o czym mówić. Chyba, że trzęsienie ziemi albo
          Sharapova wstaje niczym feniks z popiołów. Z nią Radwańska może
          próbować porozmawiać, z Sereną niestety nie ma o czym mówić.

          Co do mojej "ulubienicy" Wozniacki (normalnie "na klęczkach" wielbię
          ten jej "tenis") to po całej serii świetnych losowań w dużych
          turniejach, tu już od trzeciej rundy będzie musiała się postarać
          bardziej. A w 1/8 może być Azarenka, a w 1/4 Stosur albo Rezai.

          Henin ma losowanie jak po grudzie. W trzeciej rundzie może być
          Petrova (na pewno jest "szczerze zachwycona" tą perspektywą), a w
          czwartej Clijsters. Henin-Clijsters to byłby hit. Ale w nagrodę ta
          która z powyższych zostanie miałaby w 1/4 teoretycznie łatwiejszą
          rywalkę, bo kogoś z: Wickmayer, Oudin, Zvonareva czy Jankovic
          (Serbka nie osiągała do tej pory wiele w Wimbledonie) albo i nawet
          jeszcze kto inny się by tu mógł zawieruszyć.

          Generalnie nie należy jednak zapominać, że w turniejach kobiet
          wszystko, a nawet więcej się zdarzyć może i dlatego filozofowie się
          takimi rzeczami nie zajmują.
          • Gość: J. To zależy IP: *.chello.pl 18.06.10, 17:35
            Czy losowanie uznamy za korzystne czy nie, zależy od aspiracji Agnieszki w tym turnieju. Jeśli Aga czuje, że z jej formmą wciąż jest kiepsko i marzy jedynie o uniknięciu kolejnej wczesnej porażki, to losowanie powinna uznać za dobre. Ale jeśli Aga zdołała coś pozytywnego ze swą formą zrobić i jedzie do Londynu z ambicją poprawienia najlepszego swego wyniku, to z tej perspektywy losowanie było najgorsze z możliwych.
            • Gość: re Re: To zależy IP: *.gwardii.osi.pl 19.06.10, 19:11
              jak na ostatnio prezentowaną formę przez pannę Radwańską starszą losowanie jest
              prawie optymalne, czy zdoła je wykorzystać docierając choćby do 4 rundy to inna
              sprawa. Wczesna awanturka z tatą trenerem niewykluczona, bo tata nie może
              zdzierżyć ospałości, powolności, złych pomysłów na grę, zapominając jakoby, że
              do dobrej gry trzeba też dobrej kondycji. Kondycja to od zawsze było jakoby
              jedno z mniejszych zmartwień trenera Radwańskiego. "Wiliamsów z córek nie będę
              robić. Trening siłowy odbierze Agnieszce czucie". No to sił za mało i za mało.
              Parę szybszych przebieżek i mocniejszych uderzeń córeczki i po kondycji.
              Następuje snucie się po korcie i awanturki tatusia, jakby to było zaskakujące.
              Może pomogłaby nieobecność trenera, choćby dla psychiki Agi.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka