Gość: ft
IP: 157.158.10.*
12.11.10, 08:44
Francuz grał wczoraj jak tenisowy bóg - ze 2 mecze podobne w jego wykonaniu były, takiego z takim dobrym i dobrze przeciez grającym rywalem nie było. Albo klasyczny dzień konia , albo "steki a'la Contador". Roddick grzecznie realizujący plan taktyczny, przebijający jak jakiś mączkorób "powinien" przegrac tego drugiego seta za karę.