Gość: Jędrzej
IP: *.chello.pl
08.05.09, 23:18
Agnieszka, jako rozstawiona z nrem 10, mogła a priori trafić do jednej "ósemki" z którąś z zawodniczek rozstawionych z nrami 5-8: Venus, Kuzniecowa, Azarenka, Pietrowa. Była to sytuacja fifty-fifty: z Wiką lub Nadią Isia miałaby szanse na wejście do "ćwiartki", z Venus lub Swietą baju-baj. Spełniła się druga ewentualność: Aga trafiła do "ósemki" Swietłany Kuzniecowej. Wprawdzie w zeszłym roku Agnieszka trzykrotnie Swietę pokonała, ale aktualna forma tej ostatniej jest zdecydowanie wyższa niz wonczas, a z Agą sprawa ma się wciąż raczej odwrotnie. Widzę zatem w tym losowaniu raczej szanse dla Swiety na pomszczenie ubiegłorocznych upokorzeń, niż dla Isi na kolejny ćwiercfinał.
Gdyby jednak jakimś cudem Aga znów ze Swietą wygrała, czeka na nią w ćwiercfinale Safina... Bah!
Przeciwniczka w pierwszej rundzie też nieszczególnie łatwa: Sam Stosur. Powinna Aga wygrać, lecz lekko nie będzie.
Ale nie ma tego złego, coby na dobre nie wyszło. Aga ma bardzo - za bardzo moim zdaniem - wypełniony kalendarz startów w tym miesiącu. Od 25 kwietnia po Roland Garros co tydzień start. A z kondycją w tym roku nienajlepiej, oj nie. Więc lepiej może, żeby w Madrycie wcześniej odpadła, może w Paryżu będzie miała przez to więcej sił.