Forum Sport Tenis
ZMIEŃ

      Soderling rulez!

    05.06.09, 15:00
    Na razie Gonzo jest dwa sety do tylu i to te pierwsze.Ciekawe ile ugra w trzecim?
      • maksimum Re: Soderling rulez! 05.06.09, 15:28
        Gonzo ugryzl jednego seta i jest 2:1 dla Soderlinga.
        • Gość: MACIEJ Borg jaki sie blondyn zrobil na 53 urodziny IP: *.nycmny.east.verizon.net 05.06.09, 16:44
          na stare lata.
          Jutro bedzie mial 53 lata a siwy jak golabek.
          en.wikipedia.org/wiki/Bj%C3%B6rn_Borg
          • Gość: MACIEJ Gonzo rzeczywiscie IP: *.nycmny.east.verizon.net 05.06.09, 17:00
            ma wszystkie uderzenia.Potrafi nawet wygrac pilke z backhandu,a Soderling
            zazwyczaj obiega pilke by ja wziac z forehandu,ale wszystko skupia sie na
            tym,kto jest bardziej COOL.
            • Gość: MACIEJ Dlaczego Soderling pokonal Nadala? IP: *.nycmny.east.verizon.net 05.06.09, 17:13
              www.youtube.com/watch?v=BwvgnYDTTQ0
              I can tell You,there is no comedy between the two players out there.
              • maksimum 9:0 dla Rogera,a jak bedzie w niedziele? 06.06.09, 00:14
                www.atpworldtour.com/tennis/3/en/players/headtohead/?player1=Soderling%2C+Robin&player2=federer

                Dla ulatwienia dodam,ze Robin nie jest taki clumsy jak Del Potro.
                • Gość: MACIEJ Gonzalez rozczarował IP: *.nycmny.east.verizon.net 06.06.09, 01:29
                  tenisista:" Gonzalez rozczarował, zagrał mecz w którym nic
                  takiego nie pokazał, nie umiał przejąć inicjatywy, i narzucić
                  swojego rytmu gry, już o rozluźnieniu w 5 secie nic nie powiem. co
                  do finału to jestem za Soderlingiem, o ile będzie grał tak jak w 2
                  pierwszych setach z Gonzalezem."
                  -----
                  • Gość: arthur Re: Gonzalez rozczarował IP: *.rev.stofanet.dk 06.06.09, 08:03
                    jeszcze jedna kometa
                    • Gość: MACIEJ Analiza zwyciestwa Soderlinga nad Gonzalezem. IP: *.nycmny.east.verizon.net 06.06.09, 20:15
                      www.youtube.com/watch?v=qQSxMvS_T7U
                      To wideo dokladnie wszystkiego nie pokazuje,ale jest clue w piatym
                      secie przy 4:2 dla Gomzaleza.
                      Jest tam pokazanych kilka returnow serwu w wykonaniu Soderlinga,na
                      ktore Gonzalez tylko popatrzyl,bo nie mial zadnych szns do nich
                      dojsc.
                      Nieprawda jest,ze Gonzalez stanal w 5-tym secie,bo to Soderling
                      pokazal najlepsze co potrafi.
                      Tym ,ktorzy pisza cos o kometach radze isc do okulisty,choc to moze
                      nie pomoc,bo istotna w ogladaniu meczu jest spostrzegawczosc.
                      Nikt na swiecie nie ma takiego return of servis jak Soderling i to
                      jest niepodwazalny fakt.Kiedys fachowcem od returnu byl Agassi,ale
                      nawet on tak nie odbieral serwu jak Robin.
                      Druga mocna strona Soderlinga jest forehand wzdluz linii,do ktorego
                      tez w wiekszosci wypadkow Gonzalez nie dobiegal.
                      Troche slabym punktem Robina jest duza ilosc niewymuszonych
                      bledow,ale robi on je w wiekszosci w wielkim pospiechu,nawet jak
                      dojdzie do pilki na czas.Gdy gra te same forehandy z minimalnym
                      opoznieniem,wszystkie nie tylko ze mu wchodza w kort,to jeszcze sa
                      nie do odebrania.
                      To zeby miec taki return serwa trzeba wrecz miec genialny refleks i
                      z tym sie czlowiek rodzi.Tego sie nie dostaje na jeden mecz i nie
                      traci w nastepnym turnieju.
                      Problemem Soderlinga jest koncentracja,ktora stracil pod koniec 4-
                      tego seta,a odzyskal w polowie 5-tego.I wlasnie nad tym Magnus
                      pracuje z nim,bo nie ma zadnej watpliwosci,ze Robin ma nieprzecietny
                      talent.
                      Ja mam podobne problemy,ze chce uderzyc pilke jak najszybciej,co
                      niestety nie zawsze jest jak najlepszym uderzeniem.Syn natomiast
                      uderza pilke wg mnie nieco za pozno,ale za to celniej.
                      Soderling ma fantastyczny zasieg ramion i dobre dojscie do pilki i
                      jesli opanuje nerwy i nie bedzie uderzal pilki za wczesnie,to
                      Federer nie bedzie dla niego problemem.
                      Jak to mowia polscy fachowcy od tenisa,zwyciestwo Soderlinga lezy w
                      jego glowie i polega na koncentracji i spokoju,a nie grze na odwal
                      sie,jaka do tej pory preferowal i ktora dawala mu 35 miejsce w
                      rankingu.
                      • Gość: tenisista oglądałem cały mecz bo to była historyczna chwila IP: *.chello.pl 06.06.09, 20:59
                        Gonzalez grał o wysokie miejsce w rankingu, i w końcu historyczny sukces.
                        widziałem już kilkadziesiąt meczów Gonzaleza, i to jest spora liczba. w tym
                        meczu Soderling grał najlepiej w 1, 2 i 3 secie, i końcówka 5 była powrotem to
                        tip top formy z początku meczu. Gonzalez jednak nie zagrał na swoje 100%. grał
                        lekko, kiedy mógł mieć inicjatywę, czy przynajmniej nie grał w defensywie
                        praktycznie nie posłał żadnego mocnego forhendu czy bekhendu (jak na niego).
                        próbował trzymać dość mocną piłkę w korcie, ale nie szukał kończących zagrań.
                        mało ganiał Szweda po linii końcowej i przede wszystkim w poprzek kortu. nie
                        zmieniał rytmu gry, jego uderzenia były zbyt zachowawcze. Soderling grał
                        świetnie do końcówki 3 seta. natomiast Gonzalez grał tak bez jakiegoś błysku.
                        wyszedł na prowadzenie w pierwszym secie, i już się rozluźnił. serwował jak na
                        siebie słabo. tajemnicą sukcesu Gonzaleza w 3, 4, i części 5 seta był świetny
                        serwis na który Soderling nie znajdował returnu. Gonzalez wygrywał x gemów do
                        zera, albo asami. był na fali. zrobiło się 4:1, i Gonzalez miał Soderlinga
                        zrezygnowanego, który ledwo co wygrał gema przy swoim serwisie! Gonzalez wtedy
                        odpuścił, grał bez większej staranności, bo Soderling strasznie skapcaniał po 3
                        secie. i potem Gonzalez przy swoim serwisie serwował słabo, tak jak w 1 secie,
                        Soderling miał szansę na swoje kończące zagrania, a że nie miał nic do stracenia
                        to zaczął grać wszystko albo nic.

                        • maksimum Re: oglądałem cały mecz bo to była historyczna ch 06.06.09, 21:36
                          Gość portalu: tenisista napisał(a):

                          > Gonzalez grał o wysokie miejsce w rankingu, i w końcu historyczny
                          sukces. widziałem już kilkadziesiąt meczów Gonzaleza, i to jest
                          >spora liczba. w tym meczu Soderling grał najlepiej w 1, 2 i 3
                          >secie, i końcówka 5 była powrotem to tip top formy z początku meczu.

                          Soderling ma problemy z koncentracja,bo to zwykly luzak,ktorego
                          magnus probuje zmusic do wiekszego wysilku.
                          Poza tym Soderling ma bardzo slaby jak na swoj ranking rekord w
                          meczach 5-cio setowych,wiec nic dziwnego,ze on pod koniec 4 seta
                          padl,a w polowie 5-tego dopiero doszedl do siebie.
                          Gonzalez nie gral zle w drugiej polowie 5-tego seta,bo on tylko sie
                          przygladal,jak returny Soderlinga mijaly go po bokach.
                          Gdyby te returny byly do odebrania przez Gonzaleza,to wlasnie on by
                          wygral mecz.

                          > Gonzalez jednak nie zagrał na swoje 100%. grał
                          > lekko, kiedy mógł mieć inicjatywę, czy przynajmniej nie grał w
                          defensywie
                          > praktycznie nie posłał żadnego mocnego forhendu czy bekhendu (jak
                          na niego). próbował trzymać dość mocną piłkę w korcie, ale nie
                          >szukał kończących zagrań.

                          Wg mnie Gonzalez gral dosc dobrze i na tyle na ile mu Soderling
                          pozwolil.Gdy dostaniesz pilke nie do odebrania,to cudow nie dokonasz.
                          Roznica miedzy nimi jest taka,ze Gonzalez niczym nie zaskoczy
                          Federera a graja na bardzo zblizonym poziomie,a Soderling jest
                          nieobliczalny.
                          Federer gra dobrze 5-cio setowki,wiec Soderling powinien sie skupic
                          na pierwszych 3 setach,zeby znowu nie mial zalamki w 4 czy 5 secie.

                          > mało ganiał Szweda po linii końcowej i przede wszystkim w poprzek
                          >kortu. nie zmieniał rytmu gry, jego uderzenia były zbyt zachowawcze.

                          Nie zapominaj,ze Soderling ma mocniejszy forehand od Gonzaleza.

                          > Soderling grał świetnie do końcówki 3 seta. natomiast Gonzalez
                          >grał tak bez jakiegoś błysku.

                          Bo Soderling nie wytrzymuje 5-cio setowek i cudem wygral z
                          Gonzalezem.

                          > tajemnicą sukcesu Gonzaleza w 3, 4, i części 5 seta był świetny
                          > serwis na który Soderling nie znajdował returnu.

                          Soderling stal z opuszczonymi rekami ,jak Gonzalez serwowal i zaczal
                          odbierac te serwy dopiero w polowie 5-tego seta.
                          • Gość: tenisista zgadza się że Soderling posyłał kończące zagrania IP: *.chello.pl 06.06.09, 21:59
                            ale gdyby Gonzalez narzucał mu przy swoim serwisie swoje kończące i miał taki
                            serwis jak w 4 secie, to by Soderling nie miał jak uderzyć.

                            forhend Soderlinga jest bardzo mocny, ale przede wszystkim był bardzo płaski i
                            przy liniach. Gonzalez dodaje więcej rotacji, ale w tym meczu grał bardziej
                            rotacyjnie niż siłowo. i to było dziwne. to tak jak by Federer grał wysoko
                            topspinem na środek kortu tak jak grywał z Nadalem, zamiast kończący tak jak w
                            tym roku na przykład z Del Potro. zwalnianie uderzenia i granie go na średnią
                            moc, jest dość debilne. Soderling ma inny forhend, ma słabszą rękę, ale gra z
                            innej wysokości, z góry w dół (tak jak Del Potro), i zasięg ramion powoduje inny
                            kąt odbicia i lotu piłki, to jest takie "ścięcie", właściwie nie ma w nim
                            topspina. Gonzalez grał większość topspinem i to daje szanse na zabicie
                            uderzenia Soderlingowi.

                            Soderling nie tyle jest nieobliczalny, ile jego piłki są wygrywające, Federer na
                            pewno jest lepszy od Gonzaleza w poruszaniu się po korcie i miękkości nadgarstka
                            więc może wyciągać zagrania do których Gonzalez nie dobiegał i kontrować
                            skuteczniej od Gonzaleza, lepiej kryje kort. natomiast Gonzalez na pewno jest
                            dużo bardziej szalonym tenisistą niż Soderling, i może zaskoczyć Federera.
                            Federer może zniszczyć Soderlinga mocną ostrą grą bez żadnych zmiękczeń, i
                            upiększeń, ale jak nie będzie tak konsekwentny jak do tej pory nie wygra, moim
                            zdaniem Soderling nie może chodzić do siatki, i musi mieć serwis tak dobry jak z
                            Gonzalezem czy w poprzednich meczach. Gonzalez miał mieszać styl gry, i atakować
                            do siatki. a on do siatki nie poszedł nawet chyba 3 razy. jak na Gonzaleza,
                            Gonzalez po prostu grał typowy mecz, z typowymi wahaniami koncentracji, i nie
                            dominował tak jak powinien. Federer jest dużo lepszy w defensywie, i może mieć
                            bardziej kąśliwe rotacje przy serwisie. Gonzalez musiał serwować z mocą 200 żeby
                            Soderling miał problemy z returnem. Federer może stosować więcej zmyłek bo ma
                            bardziej urozmaicony serwis. natomiast Federer nie ma lepszego forhendu, i z
                            głębi kortu niewiele może zdziałać z Robinem.



                            • maksimum A.Radwanska by sie nie zalapala. 06.06.09, 22:59
                              Gość portalu: tenisista napisał(a):

                              > ale gdyby Gonzalez narzucał mu przy swoim serwisie swoje kończące
                              i miał taki
                              > serwis jak w 4 secie, to by Soderling nie miał jak uderzyć.

                              Wiekszosc 4-tego seta Soderling po prostu stal nie robiac nic,choc
                              musze przyznac,ze kilka serwisow Gonzaleza bylo najwyzszej
                              jakosci,szczegolnie te wyrzucajace za kort.

                              > forhend Soderlinga jest bardzo mocny, ale przede wszystkim był
                              >bardzo płaski i przy liniach.

                              I dlatego Gonzo latal daleko za linia,co nie dalo mu szans na gre
                              przy siatce.Nie ma dwoch zdan,ze przy siatce Gonzalez jest duzo
                              lepszy,bo Soderling jest po prostu sztywny jak podchodzi do siatki i
                              mozliwe ze ma zly naciag,bo nie panuje nad pilka z woleja.Jego
                              woleje maja duuuuuuuuuza doze szczescia w sobie.

                              > Gonzalez dodaje więcej rotacji, ale w tym meczu grał bardziej
                              > rotacyjnie niż siłowo. i to było dziwne. to tak jak by Federer
                              grał wysoko
                              > topspinem na środek kortu tak jak grywał z Nadalem, zamiast
                              kończący tak jak w
                              > tym roku na przykład z Del Potro. zwalnianie uderzenia i granie go
                              >na średnią moc, jest dość debilne.

                              Z tym sie zgadzam,ale zauwaz ze jak ktos ma od Ciebie mocniejsze
                              uderzenie,to Ci nie zostaje nic innego jak zwalniac gre.
                              Mocne uderzenie idzie z lepszym refleksem,a Gonzalez jakby na niego
                              nie patrzec ma juz z gorki.

                              > Soderling ma inny forhend, ma słabszą rękę, ale gra z
                              > innej wysokości, z góry w dół (tak jak Del Potro), i zasięg ramion
                              powoduje inny kąt odbicia i lotu piłki, to jest takie "ścięcie",
                              >właściwie nie ma w nim topspina.

                              Zebys zobaczyl jak teraz chlopaki z high schoolow graja,to bys sie
                              zdziwil ogromnie.Wala z calej sily z malym spinnem 10 cm nad siatka.
                              Tak gral moj syn dzisiaj z Sam'em a wczorajz Dongiem.Z tym ze Sam
                              jest jeszcze wyzszy i silniejszy od Dong'a.

                              > Gonzalez grał większość topspinem i to daje szanse na zabicie
                              > uderzenia Soderlingowi.

                              Te baloniki,to jest staromoda i moze po country club's gdzies na
                              prowincji jeszcze to cwicza,a w nowojorskich liceach graja jak
                              Kuzniecova a moze i lepiej.
                              A.Radwanska by sie nie zalapala do dobrej druzyny szkolnej 14-17
                              latkow.

                              > zdaniem Soderling nie może chodzić do siatki,

                              A z czym on ma chodzic do siatki,jak on jest sztywny jak drag?
                              Gonzalez gra calym cialem,a Soderling tylko rekami.
                              Jedno mnie sie podoba,ze trzyma nogi na ziemii jak robi obrot do
                              forehanda i ma to odbicie z prawej nogi.

                              > natomiast Federer nie ma lepszego forhendu, i z
                              > głębi kortu niewiele może zdziałać z Robinem.

                              Nad tym sie tez zastanawialem,czy przy obecnej formie bedzie stac
                              Federera na chodzenie do siatki i gre a'la Stefan E.
                              • Gość: tenisista nie zdziwiłbym się bo tak grają w USA IP: *.chello.pl 06.06.09, 23:54
                                od zawsze. grał tak Sampras, Agassi, gra Fish, i Kendrick, a baloniki to grają
                                ci słabi.

                                Soderling gra sztywno przy siatce, kiedy ustawi sobie przeciwnika to jest ok i
                                starczy ale na Federera to za mało.

                                Radwańska oczywiście nie ma szans


                                myślę że Federer będzie grał serve & volley , w końcu zbliża się Wimbledon ;)




                                • maksimum Re: nie zdziwiłbym się bo tak grają w USA 07.06.09, 00:07
                                  Ja mysle,ze Federer jest kondycyjnie za cienki na serv& volley,a
                                  druga najwazniejsza sprawa jest,ze returny Soderlinga sa za dobre na
                                  serv & volley.
                                  Postaram sie ten mecz ogladac,bo dzisiejszego finalu kobiet nie
                                  widzialem,bo poszlismy sami grac w tenisa i trafil nam sie ten
                                  wielki Sam,kumpel syna ze szkoly.
                                  Okazuje sie,ze ten Sam juz w te wakacje chce grac turnieje USTA dla
                                  swojej grupy wiekowej i mysle,ze on jest gotowy mimo ze gra tylko
                                  tak jak moj syn ,a bedzie w wyzszej grupie wiekowej.
                                  On jest po prostu wielki i barczysty chlop i ma kondycje nie do
                                  zeje.... a na kazdym turnieju USTA trzeba placic wpisowe 50 doll.
                                  przerwa miedzy meczami jest 1 godzina,oczywiscie jak sie wygra
                                  pierwszy mecz.
                                  Chcialem i syna na te turnieje wziac,bo on jeszcze sie lapie do
                                  grupy 14 latkow,a Sam bedzie juz w grupie 16 latkow,ale mam wahania
                                  czy mnie sie nie podlamie jak przegra kilka razy w pierwszym meczu.
                                  Chce poczekac z rok jak troche podrosnie i okrzepnie fizycznie.
                                  On teraz ma 165 cm a Sam 180cm.
    Pełna wersja