Gość: Orni
IP: *.dclient.hispeed.ch
13.08.09, 17:33
Szlaby Radwanska krok po kroku w göre z tego 26-go miejscs w 2007 na
14 miejsce w roku biezacym wszyscy by sie cieszyli i nikt by tego
steku glupot nie pisal na najprzerözniejszych forach tenisowych.
Na nieszczescie przezyla eksplozje swojego talentu rok temu i nikomu
sie teraz w glowie nie miesci, dlaczego to ona nie jest jeszcze
pierwsza na liscie...
A prawda jest taka, jaka jest. Spojrzcie na Vaidisowa: eksplodowala
podobnie jak Radwanska na 10 miejsce i gdzie jest teraz? Groenefeld
tak samo, byla juz 19-sta i tez juz nie ma jej z przodu. Przykladöw
mozna mnozyc: Cornet, Hantuchowa, Mauresmo...
Zadna waga, ani wzrost tu nie decyduje, jest natomiast glöwka, w
ktörej cos sie dzieje, albo nie...
Nie wiem, czy tylko z powodu tatusia Radwanska stracila motywacje,
czy byly tez inne przyczyny tejze motywacji utraty. W kazdym badz
razie dzisiejsza Radwanska nie jest ta Radwanska z meczöw z
Sharapowa, Kuzniecowa, Dementiewa a takze V.Williams z ubieglych
dwöch lat.
Byc moze radykalna kuracja w postaci odstawienia tatusia moglaby cos
pomöc, gwarancji jednak nie ma zadnej. I znowu dwa przyklady
negatywne: i Schnyder i Dokic pozbyly sie tej tatusiowej
nadopiekunczosci przyplacajac to dosyc dlugotrwalym kryzysem...
Mama Hingisowa w pewnym momencie wyslala Martine do Boletierego nie
zeby nauczyc cörke gry w tenisa, ale zeby Boletieri spröbowal
przywröcic jej motywacje ktörej zaczynalo brakowac! Z tego co o tym
czytalem to poskutkowalo...