roman_j
13.05.09, 23:33
Przed chwilą wszedłem na NK i widzę, że mam nową wiadomość w skrzynce
odbiorczej. Okazuje się, że to zaproszenie. Zaproszenie od profilu sympatyków
Stronnictwa Demokratycznego w Płocku. Zdziwiłem się, bo mam włączoną opcję
nieprzyjmowania zaproszeń od profili fikcyjnych, więc zaglądam na profil.
Okazuje się, że nie jest oznaczony jako fikcyjny. Zgłaszam go jako fikcyjny i
zauważam, że na razie liczba sympatyków wynosi 1 (słownie: jeden). Przewijam
stronę i tu czeka mnie niespodzianka. Pierwszym sympatykiem (i pewnie też
założycielem tego profilu, choć niekoniecznie) jest płocki radny, który był
już w tylu ugrupowaniach w swojej karierze, że gdybym chciał je wszystkie
wyliczyć, to pewnie zabrakłoby mi palców u dwóch rąk.
Zaproszenie odrzuciłem. Z dwóch powodów. Po pierwsze dlatego, że nie mogę być
sympatykiem partii, którą "przejął" i której szefuje Paweł Piskorski. A po
drugie, gdy patrzę na to, kto "przykleja" do SD w Płocku, to tylko utwierdzam
się w przekonaniu, że trzeba się od tego ugrupowania trzymać z daleka, a samo
ugrupowanie najlepiej z daleka od koryta. :-))