Gość: Dominik
IP: *.tsi.tychy.pl
21.01.10, 00:16
Witam! Mój problem polega na tym że od czasu kiedy zaczęliśmy korzystać z usług TP nasz telefon jest bardzo często nieczynny z powodu jakiejś wadliwej centralki. Problem zaczął się w latach 90' odkąd powstała wówczas owa nowa linia w naszej wiosce. Każdy mieszkaniec który od tamtego czasu instalował telefon zostawał podpinany pod tą centralkę czy coś takiego. Wygląda to tak: podczas deszczu - brak telefonu , podczas przymrozków - brak telefonu , podczas upałów brak telefonu , podczas wiatru - brak telefonu i czasami tak po prostu brak telefonu. Do 20 stycznia już 10 dni jesteśmy bez telefonu w tym miesiącu. Ciągłe zgłaszanie awarii stało się irytujące gdy słyszy się że usterka zostanie usunięta do 48 godzin podczas gdy tak naprawdę 10 lat już jest ta usterka i jeszcze nie jest naprawiona! Takim oto sposobem w XXI wieku conajmniej 50% mieszkańców owej miejscowości płaci za telefon który może używać w wybrane dni. A gdyby tak ktoś miał zawał serca i nie mógł zadzwonić na pogotowie??? od sąsiada też bo on też ma nieczynny telefon??? Z komórki też nie bo ciężko jest tam z zasięgiem??? To co wtedy??? Gdybyśmy nie płacili rachunków to mielibyśmy problemy! Jak oni nie wywiązują się z umowy o świadczenie usług to jest OK??? Nie ma tam innych niezależnych operatorów telefonii stacjonarnej, jedynie można sobie korzystać z usług konkurencji na łączach TP które są zepsute. To jest absurd że ludzie latają w kosmos bo mamy taką technologię a TP nie potrafi sobie poradzić z jedną małą skrzyneczką!!! Co robić??? Ciągłe wydzwanianie na błękitną linię nie skutkuje! Może jest jakiś sposób na wyegzekwowanie świadczenia usług przez TP??? Ja wiem że awarie się zdarzają ale nie notorycznie jedno i to samo !!!