Dodaj do ulubionych

Pytanie do UKE

IP: *.182.150.187.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 28.05.12, 15:10
Szanowni Państwo,
w listopadzie u.r. podpisałam umowę na internet mobilny z Orange w punkcie obsługi Orange w CH Arkadia. Umowa jest na działalność gospodarczą, którą prowadzę stacjonarnie pod adresem wskazanym we wpisie do ewidencji działalności gospodarczej, czyi na Żoliborzu, gdzie również mieszkam. Wybrałam internet mobilny ze względu na chęć ograniczenia dodatkowych kosztów związanych z linią telefoniczną oraz niedogodnością dodatkowego okablowania i umiejscowienia dodatkowego sprzętu jakim jest modem. Przed podpisaniem umowy zapytałam pracownika Orange o zasięg w moim lokalu. Zostałam zapewniona, że akurat tam nie ma problemu z zasięgiem oraz zostałam namówiona do zakupu lepszej generacji modemu żeby móc w pełni korzystać z zasięgu w lokalu. Za modem zapłaciłam 120zł. Po uruchomieniu go w lokalu okazało się, że nie ma połączenia, albo modem łączy się z siecią chwilowo, a potem automatycznie rozłącza, albo wykazuje wprawdzie połączenie jednak przesył w obie strony wynosi 0.00kb. Zgłosiłam problem do punktu obsługi klienta. Poinformowano mnie, że muszę się udać do serwisu osobiście lub też zostawić im modem na bliżej nieokreślony czas w celach sprawdzenia. Nie zaoferowano mi modemu zastępczego. Otrzymałam listę punktów obsługi, gdzie są technicy na miejscu, którzy mi "od ręki" pomogą. Pierwszy odwiedzony przeze mnie punkt był zamknięty, w drugim zlikwidowano usługę techniczną z powodu nadchodzącego remontu, w trzecim poinformowano mnie, że pierwszym krokiem przy tego typu problemach jest wymiana karty sim i, że mogę to zrobić jedynie w punkcie, w którym usługę nabyłam. W związku z tym wróciłam do punktu obsługi w Arkadii, gdzie dostałam nową kartę. Po jej uruchomieniu problemy z łączem nie ustały. W związku z okresem świątecznym, pierwszy raz oddałam modem do serwisu w styczniu br. Po miesiącu modem wrócił z informacją, że działa sprawnie i, że problem tkwi w konfiguracji komputera. Jest to niezgodne z prawdą, gdyż komputer mam skonfigurowany poprawnie przez informatyka i był sprawdzany przed instalacją usługi Orange. W związku z tym odesłałam modem ponownie do serwisu. Po kolejnym miesiącu dostałam informację, że jednak znaleziono jakąś usterkę w modemie i naprawa potrwa dłużej. Po odbiorze niestety problemy nie ustały. W związku z tym, że modem uznano za sprawny problem tkwić mógł tylko w braku zasięgu. Zgłosiłam to w punkcie obsługi z prośbą o sprawdzenie zasięgu. Poinformowano mnie, że technicy nie dojeżdżają sprawdzać zasięgu i,że muszę osobiście się udać do serwisu i udowadniać swój problem, gdyż z ich strony wszystko działa. Poinformowałam obsługę Orange, że nie potrzebuję zasięgu w serwisie, tylko w miejscu prowadzenia działalności. Zostałam odesłana do call center Orange, gdzie zapewniono mnie, że sprawdzą zasięg w moim lokalu. Następnie poinformowano mnie że zasięgu nie ma i nie będzie ponieważ wiązałoby się to z dodatkowymi kosztami i formalnościami, których Orange nie planuje. Polecono mi zakup dodatkowej anteny zewnętrznej lub repetera, nie gwarantując przy tym, że to poprawi sytuację. Czyli miałabym ponosić dodatkowe koszty związane z usługą, za którą płacę, a której Orange nie jest w stanie mi świadczyć. Instalacja anteny zewnętrznej nie jest możliwa, gdyż budynek w którym mieszkam jest pod ochroną konserwatorską. Poinformowałam o tym konsultanta Orange z prośbą o bezkosztowe rozwiązanie umowy ze względów wyżej opisanych. Poinformowano mnie, że będę musiała zapłacić karę za zerwanie umowy gdyż Orange internet zapewnia "w miarę możliwości technicznych i nie pod adresem tylko na obszarze całej Polski". Jest to nielogiczne i krzywdzące, gdyż adres ten jest w "obszarze", a ponadto o możliwościach technicznych zostałam zapewniona podczas podpisywania umowy. Ponadto argument Orange, że fakt, że nie mogę korzystać z usługi w danym miejscu nie jest tożsamy z niemożnością korzystania z usługi w ogóle. To też jest nielogiczne, gdyż usługę nabyłam w celach prowadzenia działalności gospodarczej ograniczonej miejscowo do adresu wskazanego w umowie, czyli, implicite, na tę lokalizację. Na odpowiedź ze strony bok Orange czekałam kolejny miesiąc. Na moje kolejne zgłoszenia nie odpowiadają, a ja wciąż płacę za usługę, której nie otrzymałam i nie otrzymam.
Umowa została zawarta przez Orange w złej wierze, gdyż jej zawarcie oparte było na niezgodnym z prawdą zapewnieniu o zasięgu, czyli o możliwościach świadczenia usługi. Niemożność jej rozwiązania z mojej strony jest oparta nie krzywdzących argumentach. W rozmowie telefonicznej poinformowano mnie, że nie będzie problemu z odstąpieniem od umowy, po czym otrzymałam pisemną odpowiedź o odmiennej treści.
Jest to jawny przykład lekceważenia logicznych argumentów, wprowadzania w błąd w celu uzyskania korzyści oraz działanie w złej wierze.
Proszę o pomoc.
Z poważaniem,
Natasza Żurowska
Obserwuj wątek
    • Gość: gosc Re: Pytanie do UKE IP: *.extreme-net.one.pl 29.05.12, 20:55
      Odpowiedź Eksperta UKE w podobnej sprawie:
      forum.gazeta.pl/forum/w,1115,127453277,127576061,Re_Pytanie_do_UKE_Rozwiazanie_umowy_z_PLAYem.html
      i cd.:
      forum.gazeta.pl/forum/w,1115,127987822,128351532,Re_Pytanie_do_UKE_Polemika_z_ekspertem_UKE.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka