kluseczka1987 10.12.06, 23:37 jak napisałm w temacie dziś 7. dziń, dałam rade, nie było tak źle:) teraz tylko 6 dni, pewnie zleci szybko najbardziej lubie 3 dzień, bo jest owoc i szpinak, który też lubie:) pozdro dka Jogobeli i Roba Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
yogobella Re: mój 7. dzień 13.12.06, 10:24 witaj, my też przetrwaliśmy 7. dzień, wczoraj był 8., już bardzo łaskawy, bo i kawa, szpinak, jajka, pomidor, befsztyk i sałata. Fura jedzenia.Teraz juz z górki. Wczoraj byłam lekko osłabiona, ale oprócz wizyty u weterynarza z sunią i zakupienia polędwicy mogłam polegiwać. Dzisiaj(9. dzień - 3,4kg ja, Rob mimo,że ma wiecej do zrzucenia tylko -3,1!, chyba w pracy dojada?) po porannej kawie z cukrem mam przypływ energii, ale też mam sporo soraw do załatwienia i muszę pracować. pozdrawiam ,życzę wytrwałości i wielu zgubionych kg. Odpowiedz Link