szefowa1989
25.05.07, 15:29
heyka jestem już na półmetku i aż mnie strzela bo mam takie fantazje
żywieniowe, a najbardziej to chodzi za mną zwykła kanapka z żółtym serem i
sałatą ... wczoraj prawie bym zrezygnowała ale stwierdziłam, że nie poddam się
tak łatwo:) za co zapłaciłam utratą wszystkich paznokci, bo bezwiednie je
obgryzłam. Najbardziej stresują mnie reklamy w których co chwila jakieś inne,
lepsze smakołyki są przedstawiane! Jedyny sposób, żeby o tym nie myśleć to
wyjść z domu i siedzieć gdzieś z daleka od sklepów :))