Dodaj do ulubionych

moja walka o chudsze jutro;)

16.02.09, 19:30
witam dziewczynki, wróciłam na forum a od jutra wracam na dietke;)
pamieta mnie tutaj jeszcze ktos??? a moze ktos pamięta linka do
bloga ktory prowadzilam (niemalże) rok temu? heh, dorobiłam sie
nowego laptopa i wszystkie skróty poszly sie jeb... :P a po weselu
siostry, na ktore sie tak zawziecie odchudzałam, równiez dietka jak
i dbanie o swoja nowa chuda dupe poszlo sie jeb... przez ten roczek
wróciło mi także 7 kilo a poniewaz wiem ze moge, ze dam rade, to te
własnie 7 kilo zamierzam zrzucic tutaj z wami w ciągu najblizszych
dwóch tygodni;))) buziam stare wyjadaczki szpinaku:P
Obserwuj wątek
    • agamadrid Re: moja walka o chudsze jutro;) 16.02.09, 19:34
      mam;)znalazłam na forum:P jejciu jak to dawno byłooooooo.....
      kopenhadzka.bloog.pl/kat,0,page,2,.
      • zwierzaku Re: moja walka o chudsze jutro;) 17.02.09, 07:39
        cze
        ja cię pamietam doskonale. Rok temu też dietowałam i na wspólnym wątku
        bywałyśmy. A nie wolisz zacząć po tłustym czwartku?? Ja chcę od poniedziałku
        23.02 bo jeszcze mi sie pączki marzą :)
        • agamadrid Re: moja walka o chudsze jutro;) 17.02.09, 08:47
          a kysz silo nieczysta-na złą droge sprowadzasz od rana:P
          ok, niech bedzie po tłustym czwartku:P prawde mówiąc we wczorajszych
          planach nie uwzględniłam jednej rzeczy-zapalenia zatok i penciliny...
          właśnie tak zasiadłam przed kawą, otworzyłam laptopa i myśle jak tu
          pogodzic kawę, antybiotyk i ibuprom na sniadanie...(i tylko to)
          rozwiazałas moje problemy hehe bo antybiotyk mam jeszcze do czwartku
          (włącznie)czyli ze dzisiaj juz zjem te jajcęta na obiad co sobie
          przygotowałam na dzis do pracy na kolacje jak wroce jakas micha
          owoców bedzie, w ogole w takim razie do czwartku (do piatku??? -
          zaczynamy w piątek???) zrobie sobie do tego czasu jakas owocowa hehe
          bede tesknic za owockami przez te 13 dni a przy okazji niech mi
          troszke zolądek sie obkurczy;)
          • zwierzaku Re: moja walka o chudsze jutro;) 17.02.09, 11:15
            ja sobie przez zimę pozwoliłam i teraz na wiosnę trzeba porzadek ze sobą zrobić.
            jakiś czas temu zaczęłam ale goraczka, osłabienie i choroba wygrały z moją
            dietą. po 3 dniach przerwałam. ja bym wolała od poniedziałku bo wtedy jeden
            weekend mi u tesciów wypadnie tłumacząc się czemu znowu nie jem obiadu hihi a
            nie dwa. Więc zacznijmy od poniedziałku, jakoś dziwnie tak w srodku tygodnia no
            i za raz po czwartkowym obżarstwie paczkowym :) nie pamiętam kiedy ostatnio
            jadłam paczki
            • agamadrid Re: moja walka o chudsze jutro;) 17.02.09, 18:35
              w dupe cie kopne normalnie, moze od razu od przyszlego roku bo tak w
              polowie to hujnia? ja mam impreze 9marca i mam na nia byc doopa:P
              • zwierzaku Re: moja walka o chudsze jutro;) 17.02.09, 20:34
                a ja ci oddam bo po kiego sobie przybrałaś 7 kg?? damy rade do 9 marca od
                poniedziałku damy radę. Więc....
                • atka_7 Re: moja walka o chudsze jutro;) 17.02.09, 21:39
                  hehehe wchodzę na forum i co widzę wszystkie odchudzaczki się odnalazły:-), to
                  ja też się przyznam że odpuściłam ostatnimi czasami dietkę ale jak tak wszystkie
                  namawiacie, bo widziałam, że i Monte i La-pink na innym wątku się odnalazły, to
                  ja też zaczynam:-) to co do poniedziałku???, póki co to też troszkę owocków pożrę:-)
                  dziewczynki jesteście niemożliwe już płakałam ze śmiechu jak czytałam wasze
                  wpisy, oj będzie się działo:D
                • agamadrid Re: moja walka o chudsze jutro;) 17.02.09, 21:53
                  sobie przybralam bo taki mialam kaprys!o!
                  a teraz mam kaprys je zrzucic:P
                  • maleninki Re: moja walka o chudsze jutro;) 17.02.09, 23:21
                    dziewczyny to i ja się podepnę i od 23.02 zacznę z Wami DK! mogę?
                    • agamadrid Re: moja walka o chudsze jutro;) 18.02.09, 07:26
                      jasne ze mozesz a kiedy to 23 wypada? ja na 9marca mam byc po
                      diecie! o!!!! i nie bede patrzyła więcej na wasze pączki, tłusty
                      czwartek i ten weekend to max jesli chodzi o moje ustepstwa bo potem
                      nie wyrobie z moimi 7kilami, a pamietam ze podczas pierwszej tury w
                      ubieglym roku wlasnie tyle zrzucilam, a swoja droga,jak tak
                      rozmawiamy o paczkach tow lasnie jednego zjadłam na sniadanie:P
                      w mysl zasady ze jesli mamy zjesc juz cos slodkiego i kalorycznego,
                      najlepiej to zrobic rano, aby organizm mial szanse spalic;)

                      dziewczyny inna sprawa, co myslicie aby właczyc troszke cwiczen tym
                      razem? kusi mnie strasznie aerobiczna szóstka weidera, podobno daje
                      swietne efekty...
                      www.a6w.pl/index.html
                      www.youtube.com/watch?v=d9E8KKLHBmI&feature=related
                      jak widzicie nie jest to godzina na silowni wiec przy diecie mozna
                      by sie szarpnąc na troszke wysiłku co? tak pod te pączki;)))
                      ktora chętna na wymiane doswiadczen o zakwasach?
                      • maleninki Re: moja walka o chudsze jutro;) 19.02.09, 10:46
                        ja robę a6w od ostatniego poniedziałku-plann na 6tygodni :) extra ćwiczę sobie
                        pilates :) wiec jestem za ruchem :) nie wiem tylko czy przy DK nie będzie to za
                        duży wysiłek?
                      • foxilady Re: moja walka o chudsze jutro;) 27.02.09, 23:30
                        hej może mi któraś z was konkretnie wyjaśni o co chodzi z tym ćwiczeniami na 6
                        WEIDERA trudno jest się połapać w tych tabelkach.Najbardziej mnie interesuje
                        efekt końcowy. czyli zamiast fałd tłuszczyku brzuszek kaloryferek. W końcu lato
                        tuż tuż!!
                        • agamadrid Re: moja walka o chudsze jutro;) 28.02.09, 00:04
                          a co to masz trudnego? pod tabelkami masz forum:P
                          • foxilady Re: moja walka o chudsze jutro;) 28.02.09, 07:54
                            dzięki bardzo dobra kobieto.spróbuje i zobaczymy jak to będzie. Miłego odchudzania.
              • aldona79 Re: moja walka o chudsze jutro;) 11.03.09, 15:28
                Kocham Cię za Twoją szczerość....hihihhihi...pozdrawiam serdecznie.
          • agamadrid Re: moja walka o chudsze jutro;) 20.02.09, 10:22
            jak nie urok to sraczka:/ wczoraj skonczylam antybiotyk na zapalenie
            zatok dzisiaj obudzilam sie z bolem ucha -nic tylko glowa o sciane
            walic, do lekarza nie ma juz miejsc, zaoferowali mi wizyte na
            poniedzialek:/ -tyle ze do poniedzialku to mi łocy pęknom:/
    • zwierzaku Re: moja walka o chudsze jutro;) 18.02.09, 07:40
      agamadrid zostaje ci od poniedziałku 15 dni do 9 marca wiec pewnie zdażysz.
      patrz jaka nam się grupka wsparcia robi a to zawsze fajniej i bardziej
      mobilizuje. I nie podżeraj teraz pączków bo ci do szmat dokopie bo do
      poniedziałku znowu ci 1 kg dojdzie. W czwartek tylko paczki!!!! czytasz kobito??
      czwartek a nie codziennie.
      • agamadrid Re: moja walka o chudsze jutro;) 18.02.09, 07:52
        a ja mialam ochote dzisiaj i se zjadlam dzisiaj, do czawrtku moze mi
        minac ochota, nauczyłam sie tamtym razem, ze jak mam na cos ochote w
        danej chwili to to jem i juz bo jak odczekam jakis czas z zamiarem
        zjedzenia pozniej to jak dopadne to siwy dym:P a tak to jeden pączus
        i dosc... jakbym trzymala moje checi do czwartku mogło to by byc pół
        piekarni... tak więc... spokojna twoja rozczochrana:D
        a jak tam nie masz ochoty pocwiczyc troszke tym razem?
        • zwierzaku Re: moja walka o chudsze jutro;) 18.02.09, 10:50
          patrzyłam na stronkę ale cholera ja z tych leniwych. kolezanka ma mi pożyczyć
          urządzenie do ćwiczeń i muszę coś zaczać robić bo mam naleśnik a nie ciało.
          Brzuch jak chudnę to taki hmm.... nie wiedzieć czemu nie robi się spręzysty
          (hihi to pewnie przez to moje lenistwo)no i uda też nie są takie jędrne jakbym
          chciała. Obiecuje że pomyslę :)
        • atka_7 Re: moja walka o chudsze jutro;) 18.02.09, 23:08
          hejka :-) Aga ja bardzo chętnie się dołącze do tych ćwiczeń, co prawda już raz
          zaczynałam tę szóstkę, ale w postanowieniach wytrwałam tylko 3 dni, może teraz
          będzie lepiej:-), zwierzaku nie leń się, jak razem to razem, dlaczego tobie ma
          być lepiej:-), maleninki dawaj w kupie raźniej:-)
          • agamadrid Re: moja walka o chudsze jutro;) 19.02.09, 07:27
            atka to i tak jestes niezła ja sobie wyobraz zrobiłam to wczoraj
            rano i to dwa razy (rano bo chciałam zobaczyc jak to jest se mysle
            co to takie brzuszki...ale popoludniu powiedziała mi kolezanka ze
            zle robiłam -w 1 i 3 cwiczeniu gdzie sie podnosi nogi na zmiane
            liczyłam powtorzenia 3na jedna i 3 na druga noge-mialo byc 6
            a m tu mi kolezanka mowi ze trzeba po 6 na kazda noge no to
            wieczorem zrobilam jeszcze raz... i dzisiaj kurwa oddychac nie moge
            tak mnie bolą mięsnie brzucha:/// ale powiem wam jedno: faktycznie
            musi byc widac juz po tygodniu-dwóch efekty (tak czytałam) bo ja po
            jednym dniu widze ze mam napięte i zaznaczone pod skórą:/
            na dodatek dzis zanoasi sie na okres wiec doł brzucha tez boli:/
            no cóż, mam nadzieje że 2 pączki na śniadanie poprawia mi humor:P
            • agamadrid Re: moja walka o chudsze jutro;) 19.02.09, 07:33
              a tak w ogóle własnie przeczytałam ze aby spalic jednego pączka
              -378kcal wystarczy przez godzine robic sobie makijaz;))) dzoś nałoże
              podwójną porcje tapety wobec tego:P
              • monteblack Re: moja walka o chudsze jutro;) 19.02.09, 08:02
                Hello wszystkim!
                Ale fajnie widziec tu caly sklad z wiosny 2008:-)
                Ja o kopenhaskiej poki cio nie mysle ale tak jak w nowozalozonym
                watku,zaczne od pieciodnioweczki.Mam nadzieje,ze nie zostane za to
                zwinczowana i przyjmiecie mnie tutaj.Na moim drugim forum merdiowym
                nudy,kloca sie ciotki o to kto powinien przyjmowac,a kto
                nie,wrrrr.Nie ma jak to u siebie;P
                Pozdrawiam wszystkie i ide luknac kto tam sie podpial na moja
                pieciodnioweczke:)
                • agus122 Re: moja walka o chudsze jutro;) 19.02.09, 21:27
                  heeloooo potowarzyszę duchowo :-))))sprawdzę efekty...:-)))))b
                  • agamadrid Re: moja walka o chudsze jutro;) 20.02.09, 10:17
                    agusia a co ty tu robisz?????? hehe napisalas mi na gg o diecie od
                    jutra to ja tu od razu weszlam watek zalozylam a ciebie wcieło:P no
                    ale przynajmniej jak juz cos tam zaczelam skrobac tutaj, notowac na
                    blogu od nowa, to mam pewniaka ze niejako cos tam spadnie;) 7kilo
                    mam do sprzeania;) nie chcesz przypadkiem? tobie3 jakos to latwiej
                    idzie widze po fotkach na naszej klasie;D
            • atka_7 Re: moja walka o chudsze jutro;) 19.02.09, 21:41
              hehehe Aga to się nieźle załatwiłaś:-) ale co tam na to konto z czystym sumieniem mogłaś i 3 pączki zjeść:-) ja się nie przyznam ile tego dzisiaj zeżarłam, ale żeby to spalić to ten makijaż parę godzin musiałabym robić:P ale cholera jak zjem jedno ciacho to się zachowuję jak bym na głodzie jakimś była, wściekam się potem na siebie, więc wolę już w ogóle nie jeść bo wiem, że na jednym się nie skończy:-), ja od poniedziałku zacznę 6, bo teraz mi się zwyczajnie nie chce:-) a koleżanka mnie jeszcze na siłownie ciągnie, ale nie wiem czy to aby nie hihihihi za dużo tego ruchu będzie:-), Monte super że walczysz i mam nadzieję, że będziesz częściej do nas zaglądać:-) maleninki i jak ci się ćwiczy? widzisz efekty? powiem wam, że ja jak się jakiś czas temu naczytałam o tej 6 to takiego powera dostałam, ale .... wystarczyło go tylko na 3 dni:-) a potem to zaczynałam od kolejnego poniedziałku:-) i tak mi się pare miesięcy zeszło, kartka z wydrukowanymi ćwiczeniami leżała długo na stole i patrzyła z wyrzutem na mnie to ja schowałam i teraz cholera nie mogę jej znaleźć:-) muszę nową wydrukować, no ale myślę, że tym razem mi się uda, najważniejsze to zacząć;-)
              • monteblack Re: moja walka o chudsze jutro;) 19.02.09, 23:49
                Hehe:) Jestem,jestem,zagladalam przez ten caly czas :)
                Ja dzis sluchajcie zjadlam 1 paczka i 1 obwazanka serowego.Pisalam
                pewnie nie raz,ze u mnie w pracy kazdy dzien to wyzwanie bo
                patyczaki laduja slodycze tonami,a teraz od stycznia doszla nam nowa
                pracownica,ktorej brat ma piekarnio-cukiernie wiec dzis mialysmy
                skrzynie pakow,faworkow itp,itd,ale to na szczescie nie moja
                bajka.Gorzej jakby brat ktorejs mial masarnie i serwowal nam
                swojskie szyny i torunska ;P
                Nio a od jutra zaczynamy ostatkowy weekend i to mnie znowu przeraza.
                Caly tydzien udaje mi sie ladnie jesc,ale jak przyjdzie weekend to
                caly dzien latam biegam,wieczorem jakas imprezka i moj plan 4-5
                regularnych,zdrowych posilkow bierze w leb:(Na szczescie zaraz
                post,wiec moze uda sie opanowac pubowe rozpusty;)
            • aneczka260 Re: moja walka o chudsze jutro;) 20.02.09, 22:53
              hejka!!!!przyznam ze pierwszy raz jestem na forum-znajoma podsunęła
              mi tą stronke bo stwierdziła ze dłużej nie wytrzyma mojego
              narzekania na figurkę:-(((( mam 164 i 78 KG;-(((( przed ciążą
              ważyłam 59-62max!!!! a teraz???? w ciąży przytyłąm prawie 30-chociaż
              strasznie mało jadłam źle znosiłam ciązę-i nie moge zrzucić a
              próbowałąm WSZYSTKIEGO!!!! synek ma 8m-cy i jest cudowny ale NIEZŁA
              MI PAMIĄTKA ZOSTAŁA!!! więc dołączam do waszej grupki i mam nadzieję
              że coś ruszy;-)))
              ps.o jakim zestawie ćwwiczen piszecie??? chodze na basen i na
              siłownie ale po 21 bo nie mam z kim zostawić synka a jak już jestem
              na miejscu to jestem tak padnięta(sama jestem z synkiem od rana do
              wieczorka)że nie bardzo mi te ćwiczenia idą a w ciągu dnia to mogę
              sobie z synkiem w domku poćwiczyć
              DZIEWCZYNY POMÓŻCIE BO JESTE JUŻ ZMĘCZONA DIETAMI A CHCIAŁABYM ŻEBY
              MOJA FIGURA CHOĆ TROCHE BYŁA PODOBNA DO TEJ Z PRZED CIĄŻY:-(((( ANIA
    • agamadrid Re: moja walka o chudsze jutro;) 20.02.09, 10:29

    • agamadrid Re: moja walka o chudsze jutro;) 21.02.09, 19:16
      jak dziewczynki samopoczucie i checi do poniezialkowego startu?
      ja samoczuje sie strasznie h.jowo a moje chęci znikają z godziny na
      godzine... zaluje ze nie zaczelam na tygodniu tak jak mialam w
      planie:P teraz bylabym na ktoryms z koleji dniu i byloby mi szkoda
      przerwac... pozalujcie mnie chociaz troszke:/// boli mnie ucho,
      zapalenie zatok nie mija w ogole, nadal spik rozicina warge mimo ze
      skonczylam wczoraj antybiotyk,wyszla mi opryszczka na pol gornej
      wargi ze nawet nie mam ochoty pic moich koktajli bo cale usta bolą-
      a co dopiero jesc (chyba jedyny plus w tym wszystkim ze nie mam
      apetytu) na dodatek rano karmiac moje rybole walnelam glową o kant
      szafki i nabilam sobie pieknego kolorowego guza... teraz niewiem czy
      mnie łeb napier...lala od ucha czy od guza:/
      • zwierzaku Re: moja walka o chudsze jutro;) 21.02.09, 20:33
        agamadrid ja Cię pożałuję. Bidulka. Może do poniedziałku berdzie lepiej. Moje
        chęci tez jakos nie bardzo. jeszcze jak poszłam do sklepu po produkty to....
        chęci jeszcze mniejsze. Ceny kosmiczne. Ostatnio jakoś bardziej byłam byłam
        nastawiona na tą dietę. Teraz robie bo Was namówiłam, zachęcałam i troche mi
        głupio a po drugie idzie odwilż i bedziemy pewnie kurtale ściagać więc trzeba
        coś ze sobą zrobić.
        Więc dziewczyny jak? Jesteśmy gotowe?
        Ile nas się melduje??
        Podajemy w poniedziałek wagę wyjściową , wrost i wagę którą osiągnac chcemy??
        Co wy na to??
        Pójde do mamy jutro to sie zważę :)
        • baskerek Re: moja walka o chudsze jutro;) 22.02.09, 08:56
          Dziewczyny, jutro zaczynam z Wami! W zeszlym roku az mnie w srodku sciskalo z
          zazdrosci, ze Wy tak dzielnie, a ja po 3 dniach dalam za wygrana. Ale od jutra,
          w tak doborowym towarzystwie, wszystko sie uda! Wlasnie robie liste co mam kupic
          na najblizszy tydzien. Wczoraj kupilam nieskonczona ilosc Salaty mix i mam teraz
          pol lodowki zapchanej, a w diecie zdaje sie codziennie salaty nie ma ;-)
          buziaki, B ps ja tez postaram sie cwiczyc!
          • zwierzaku Re: moja walka o chudsze jutro;) 22.02.09, 09:17
            cholercia nie wzięłam pod uwagę że okres mi wypada w połowie diety. ups. źle
            sobie to obliczyłam no ale cóż. Jutro zaczynamy. Lista zakupowa zrobiona. muszę
            się jeszcze zważyć i pomierzyć bo dla mnie nie jest najważniejsze spadek w
            kilogramach bo to część to woda ale spadek w cm :)
            moze zacznijmy nowy wątek od jutra? żeby było wygodniej? co wy na to??
            • agamadrid Re: moja walka o chudsze jutro;) 22.02.09, 17:11
              oooo -no wlasnie, zwierzaku, przypomnialas mi ze w moich wywodach
              pt: "dlaczego piwnniscie pozalowac agamadrid" zapomnialam dodac
              ze jeszcze ciotka przyjechała:/
              • zwierzaku Re: moja walka o chudsze jutro;) 22.02.09, 18:49
                zacznę już dziś bo nie wiem czy watek nowy zakładamy czy nie

                waga wyjściowa 61 kg
                wzrost 164
                oczekiwana waga 58kg im mniej tym lepiej
                inne oczekiwania: mniejszy brzuch, mniejsze boczki, mniejsze biodra i uda i
                absolutnie nie mniejszy biust

                a jak u was??
                jutro z rana się pomierzę
                aha. moje chęci do dietowania w skali od 1-10 są na poziomie 1 :( no i znowu
                mnie jakaś choroba zbiera cholera
          • agamadrid Re: moja walka o chudsze jutro;) 22.02.09, 19:55
            pamietam cie hehe:P sprobuj tym razem wymieknac:P
    • agamadrid Re: moja walka o chudsze jutro;) 22.02.09, 19:47
      62 kg - 161 cm ---> 55kg...
      czuje sie juz lepiej dziewczynki, wracaja mi checi do zycia i do
      chudnięcia... niestety bede musiala nagiąć dietke troszke i w
      zwiazku z tym prosze o jakies konkretne propozycje:/ a mianowicie
      potrzebuje jakiegos sniadania:/ mam co 12godzin antybiotyk,
      eferalgan, syropek... ciezko to z kawą samą wrzucic tak na pusty
      żołądek tak na dzien dobry;( poczatkowo myslalam o kromce wasy z
      serkiem light ale wolałabym nie wprowadzac dodatkowych posilkow.
      Co powiecie na to, jak rozdziele sobie np jajcęta -i jedno zjem pod
      antybiotyk przy sniadaniu a drugie normalnie na obiad czy jak tam
      wypada? albo mięsko podziele na dwa? wiem ze nie wolno dzielic
      porcji ale same widzicie ze cos musze zapodac przed lekami:/
      z druga dawka nie bede miala takich problemow-moge wydluzyc czas
      miedzy posilkami i połknąc je po kolacji (zamiast jak dotad zawsze o
      7,12,17 moge zmienic godziny posilkow na 7,13,19 i bedzie akurat)
      miedzy posilkami zatykam sie wodą i herbatkami-czerwoną i zieloną,
      oczywiscie łykam tez wiaminy: 1tabletka centrum rano i wieczorem
      (tak wiem, powinno sie raz dziennie, ale dodaje sobie bonusa ze
      wzgledu na chorobe i diete:P)
    • agamadrid Re: moja walka o chudsze jutro;) 22.02.09, 21:20
      a jeszcze jedno pytanko;) o ktorej sie meldujemy na sniadanko;) ???
      o ktorej bedziecie wsówac swoje posiłki???
      • baskerek Re: moja walka o chudsze jutro;) 22.02.09, 21:46
        Ja startuje jutro ok. 8.30, do 9 musze zdazyc ze "sniadaniem", bo potem ekspres
        do kawy mi demontuja;-) dobrze, ze to tylko jutro.
        Agamadrid, moja kolezanka swego czasu zrzucila na DK 6 kg dzielac posilki na 5
        mniejszych i tak np 1 jajko na sniadanie, drugie na obiad, pomidor jako
        przekaska pomiedzy posilkami. Good luck!!!
        • agamadrid Re: moja walka o chudsze jutro;) 22.02.09, 22:00
          hehe baskerek w skutecznosc tej diety to ja nigdy nie zwatpie
          w zyciu hihi niewiem czy ty czytalas mojego bloga, ale wyglada na to
          ze niewiesz ile ja zrzucilam w tamtym roku, skoro mi piszesz o
          6kilach twojej kolezanki:P? hihi wiem ze mmi sie uda i tym razem,
          nie martw sie, ja tu tylko rady probuje zasiegnac tylko co mi
          radzicie na sniadanko, biorac pod uwage ze od polowy lutego jestem
          na antybiotyku a teraz kolejne 10 dni przedemna;/ stad wachanie:/
    • agamadrid Re: moja walka o chudsze jutro;) 23.02.09, 07:54

      • zwierzaku Re: moja walka o chudsze jutro;) 23.02.09, 08:06
        i ja się melduję, właśnie piję kawkę i ide się pomierzyć. Póxniej do pracy.
        Choroba cosik mnie rozkłada.
        • zwierzaku Re: moja walka o chudsze jutro;) 23.02.09, 08:19
          pomierzona jestem. Trochę centymetrów do zrzucenia mam w porównaniu do wynikow z
          tamtego roku. Ale tak to jest jak się przez zimę poszaleje. Ja też biore
          witaminy BION3. ale musze poszukać coś tańszego. A czy któraś z was zażywa
          błonnik?? Ja też pije czerwona herbatkę. Oki. do 14:30. Ide coś na twarz
          zarzucic żeby jakoś do pracy wygladać :) miłego dnia wszystkim
        • zwierzaku Re: moja walka o chudsze jutro;) 23.02.09, 08:20
          aha
          sniadanko o około 8 obiad o około 14:15-14:30 i kolacja w granicach 18tej
          • baskerek Re: moja walka o chudsze jutro;) 23.02.09, 08:49
            ja kawke mam juz za soba - o 8.00. Obiad ok. 13.00, kolacja ok. 18.00. Tylko
            miesko musze nabyc droga kupna...
            Oj, do zrzucania duuuuuzo, ale sprawdze dopiero jak gdzies wage znajde!!!!
            Milego dnia! I wytrwalosci (glownie sobie) zycze ;-)
      • baskerek Re: moja walka o chudsze jutro;) 23.02.09, 14:32
        ja juz po obiedzie - szpinak, jajka, pomidorek. Popijam moja ulubiona zielona i
        czerwona herbatka ;-)
        • zwierzaku Re: moja walka o chudsze jutro;) 23.02.09, 16:20
          cze dziewczyny. rano przetrwałam spoko do obiadu. ale obiad tragedia tzn. ten
          szpinak. ble. jak mąz zrobi pierogi ze szpinakiem to się zajadam a tak to
          smakuje ble. wiec nastepnym razem zamienie na brokuły. Tak zawsze robiłam i było
          oki. czekam do 18 na obiadek. Też popijam herbatę czerwoną. Jutro dla mnie
          fajnie ta szynka i jogurt. To lubie. A jak tam u Was??
          Mam nadzieje że choroba mnie tym razem nie rozłoży bo już mnie gardło boli,
          katar po kolana.
          • zwierzaku Re: moja walka o chudsze jutro;) 23.02.09, 16:27
            a jak tam wasze wagi, wzrosty??
            co tu taka cisza własciwie??
            • maleninki Re: moja walka o chudsze jutro;) 23.02.09, 18:11
              ja też dziś zaczęłam :) waga 66,900 wzrost 162cm, talia 73, biodra 93, biust 95,
              udo 58 :) na razie
              luuuzz jeszzcze tylko codzienna a6w i pilatesik ;)
              biorę colon c :) ale podobno colon slim lepszy na odchudzanie :) odezwą się
              jeszcze później może ;)
              kiedy zamierzacie ważyć i mierzyć się kolejny raz? ja chyba za 2 tygodnie pod
              koniec.
              • zwierzaku Re: moja walka o chudsze jutro;) 23.02.09, 20:02
                ej dziewczyny gdzie jestescie? co z Was za grupa wsparcia??
                Jak dzień minął Wam? U mnie w miare chociaż wiem ze najgorszy i tak 2-3
                dobrze ze mąż wyrozumiały i obiad sobie je zanim wróce z pracy a z dzieckiem to
                tez mniejszy problem.
                popijam czerwoną herbatę bo woda jakoś mi nie podchodzi chociaz 3 szklanki sobie
                wypiłam.
                Wiecie co/ właściwie 1,5 litra napojów to aż nie tak wiele. Przeliczyłam ze dziś
                bez większego wysiłku tyle wypiłam: kawa, woda i czerwona herbata. Jeszcze taką
                sklep.bio-active.pl/la-karnita-wspomagajaca-odchudzanie
                bo piłam jeszcze przed dietą. Jest bardzo smaczna i nie działa przeczyszczająco
                :) a zawsze to inny smak i coś ciepłego
                • atka_7 Re: moja walka o chudsze jutro;) 23.02.09, 21:05
                  Hejka, zważyłam się i ja dzisiaj, wiedziałam, ze jest źle, ale nie myślałam, że
                  aż tak, bardzo 69,8 - 160 (masakra)-docelowo 55, ale jestem sama sobie winna, to
                  przez to moje zacznę od poniedziałku, to teraz mam parę dodatkowych kg do
                  zrzucenia:-(, ja kawkę piję o 7 rano, obiad 13, kolacja 18, poza tym oczywiście
                  herbatki zielona i czerwona i jeszcze jakieś inne:-), od wody mnie odrzuca, za
                  zimno jak dla mnie:-), po dzisiejszym dniu nawet może być, ale przez to ranne
                  ważenie do cały dzień miałam do dupy, wściekła jestem na siebie że szok, a jak
                  Wy dziewczynki po pierwszym dniu??? pozdro i do juterka, zostało jeszcze 12
                  dni:-))))
                  • agamadrid Re: moja walka o chudsze jutro;) 23.02.09, 22:09

                • agamadrid Re: moja walka o chudsze jutro;) 23.02.09, 22:08
                  zwierzaku zepsuje ci humor ale to własnie czystej wody powinnas
                  wypic minimum 1,5 litra a dopiero potem te twoje herbatki:P
                  wbrew pozorom to nie lada wyczyn, szczegolnie gdy pizdzi na dworze:D
                  ja od dluzszego czasu sie wzielam za sposob: pije na szklanki:
                  po wstaniu z lozka "na czczo" i potem po kazdym posilku, zamiast
                  coli, soku, herbaty itp, i ostatnia szklaneczka przed pojciem spac;)
                  w ten sposb naprawde sie da to zrobic;)
                  • zwierzaku Re: moja walka o chudsze jutro;) 24.02.09, 07:59
                    agamadrid no to mi zepsułaś z rana :(
                    zapraszam na śniadanko. Właśnie zabieram się do kawki.
                    Choroba się nadal mnie trzyma :( no i okres chyba niedługo się pojawi eh
                    • baskerek Re: moja walka o chudsze jutro;) 24.02.09, 08:34
                      Witam wszystkich przy porannej kawie. Na smierc zapomnialam o wodzie i zapijam
                      sie zielona i czerwona herbatka. I nadal nie moge znalezc mojej wagi, wiec nawet
                      nie wiem z czym startuje i do czego.. Ale jako, ze jest co zrzucac, to trwam
                      dalej! Good luck i milego dnia!
                      • kinga044 Re: moja walka o chudsze jutro;) 24.02.09, 09:00
                        Ja piję wodę z cytryną - chyba można???
                        W każdym bądź razie w ten sposob wypijam samej wody ponad 2 l dziennie, i ladnie
                        chudne :-)))
                        • zwierzaku Re: moja walka o chudsze jutro;) 24.02.09, 10:25
                          kinga ja tez pije z cytryną. Ale więcej przegotowanej bo na ciepło
                          niż mineralnej bo zimna :(
                          Wczoraj lepszy dzień był bo dziś juz dopadł mnie głód w pracy ale...
                          byle do 14tej. No i ratuje się herbatką czerwoną ale siku mi się
                          chce co chwile a do kibelka mam daleko i żaluzje musze spuszczać a
                          koleżanka na 12tą ma.
                          No to miłego dnia
                      • zwierzaku Re: moja walka o chudsze jutro;) 24.02.09, 10:28
                        baskerek to jak nie masz wgi to się pomierz to dopiero motywuje, bo
                        waga wiadomo najpierw woda schodzi
                        Ja zawsze mierze sobie: pod biustem, pas, wałek pod pępkiem, biodra,
                        udo, łydka. Robie tak już od hmmm... chyba 7 lat i mam tabelke
                        zrobioną
                        • maleninki Re: moja walka o chudsze jutro;) 24.02.09, 16:03
                          ja też piję z cytryną :) po dzisiejszym obiadku dopadł mnie ból głowy i mdłości,
                          ale się przewietrzyłam i jest ok :D najgorszy jest 3ci dzień ;)
                          • agamadrid Re: moja walka o chudsze jutro;) 24.02.09, 17:45

                            • atka_7 Re: moja walka o chudsze jutro;) 24.02.09, 19:38
                              hejka, melduję się po drugim dniu:-)na wodę w dalszym ciągu się nie mogę
                              zdecydować:-) ale macie rację, że z cytryną smakuje lepiej, więc mam nadzieję,
                              że w końcu zacznę ją pić, aha ćwiczeń nie zaczęłam, jakoś tak mi się nie
                              chce:-(, a Wy zaczęłyście? jakoś tak nic mi się nie chce, a w pracy to normalnie
                              bez kija nie podchodź bo gryzę:-), to chyba efekty uboczne diety:-)
              • maleninki Re: moja walka o chudsze jutro;) 10.03.09, 10:45
                powoli wraca mi stara waga, dziś było 67,200. biodra i udo bez zmian, biust 93
                (-2cm) talia 72 (-1cm). światełko w tunelu widzę.
                • monteblack Re: moja walka o chudsze jutro;) 11.03.09, 15:14
                  Alo alo!
                  Gdzie pouciekaly forumowiczki?
    • agamadrid Re: moja walka o chudsze jutro;) 24.02.09, 17:44
      a ja dzisiaj nie moglam wejsc na forum za zadne skarby:/ cos z
      internetem chyba mialam bo ani z jednego ani z drugiego laptopa nie
      moglam odpalic zadnej strony...wrrrrr...
      jak wam poszedł kolejny dzien dziewczeta?
      mnie sie caly dzien spac chce -no to sie biore i... spie:P
      jutro grzaneczka na sniadanko;))) niby ma byc duńska ale mnie sie
      tam nie chce latac po sklepach, zawsze jadłam "sucharka" ale jutro
      mam zamiar z chleba tostowego zrobic w tosterze, a co:P
      • zwierzaku Re: moja walka o chudsze jutro;) 24.02.09, 20:27
        no i drugi dzień zaliczony. Zjadłam jogurt z wkrojona do środka szynką. Pycha :)
        Nie jest tal źle. Zobaczymy jutro. Jeszcze tylko 11 dni. Do porannej kawki około
        8. Kolorowych snów
        • maleninki Re: moja walka o chudsze jutro;) 24.02.09, 22:10
          a ja nie mogłam tknąć szpinaku... więc się kiszonej kapusty nawp... ;) grunt to
          trzymać się diety :( poza tym ok. mąż kusi mnie rumem z colą i lemonką...
          świntuch ;)
          • zwierzaku Re: moja walka o chudsze jutro;) 25.02.09, 08:05
            Witam przy śniadanku :) dziś wypas bo jeszcze grzanka. Mnie mąż niczym nie kusi
            na szczęście i jeszcze sam sobie obiady gotuje
            Mnie jak na razie gnębi katar i ból głowy ale nie wiem czy z diety czy przy chorobie
            Ja szpinak brokułami zamienie bo tez go już nie tknę
            Miłego dnia :)
            • baskerek Re: moja walka o chudsze jutro;) 25.02.09, 12:40
              Ja tez wczoraj od wieczora nie moglam sie dostac na forum. Moze i u mnie cos
              zaszwankowalo ;-) juz po porannej kawie tuz przed obiadem. A co sadzicie o
              zamianie befsztyka na tatar? Wole te forme wolowiny... Myslicie, ze bedzie ok?
              • maleninki Re: moja walka o chudsze jutro;) 25.02.09, 12:54
                nie wiem czy tatar może być. pewnie będzie ok
                zawsze zapominam o tej grzance :(
                • zwierzaku Re: moja walka o chudsze jutro;) 25.02.09, 15:04
                  witam. ja po obiadku. sałata zawinięta w szynkę i jaja niestety na mię ko bo tak
                  se je ugotowałam cholercia. Ale i tak dobre. szpinak zamieniam na brokuły przy
                  kolacji Głowa mnie boli nadal, do tego gardło no i pociagająca jestem.
                  Ale tym razem nie poddam sie. bo kolejny raz juz nie zacznę. No ostatnio po
                  trzech dniach choroba wygrała niestety
                  • baskerek znalazlam moja wage 25.02.09, 16:05
                    i ide skakac z okna!!!!
                    • zwierzaku Re: znalazlam moja wage 25.02.09, 19:33
                      baskerek hej nie żartuj tylko pisz tu zaraz ile a ile ma być. Ja mam 1 kg mniej
                      ale na innej wadze. muszę się zważyć na tej co pierwszy raz
                      kolację zjadłam dopiero o 19. pomidor, jabłko i 6 kwiatków brokułów nie bardzo
                      chciały mi się zmieścić. Dacie wiarę??
                      • agamadrid Re: znalazlam moja wage 25.02.09, 20:02
                        hehe damy wiare;) a ty zaloz sie ze jakby ci postawili talerz
                        pączkow zamiast tych brokól to by sie zmiescily w szybszym tepie niz
                        te brokuły:P
                        • zwierzaku Re: znalazlam moja wage 25.02.09, 20:13
                          moge się założyć ze nie bo nie ciagnie mnie do słodkości
                      • maleninki Re: znalazlam moja wage 25.02.09, 22:12
                        damy ;) ja na dk zawsze mam brzuchor pełny
    • agamadrid Re: moja walka o chudsze jutro;) 25.02.09, 20:05
      hehe ja na szpinaku lece, ale kupuje swiezy, lisciasty -jem w formie
      salaty z pomidorem, jajami czy co tam wypadnie;))) dziewczynki mowie
      wam -najlepszy jest swiezy;) a nie jakas ciapka mrozona pol na pol
      ze slimakami:P
      • zwierzaku Re: moja walka o chudsze jutro;) 25.02.09, 20:14
        ale taki mrozony, dobrze przyprawiony przez meza mojego mi smakuje. ale takiego
        przy diecie nie moge bo tam jeszcze ser dochodzi
        • baskerek Re: moja walka o chudsze jutro;) 25.02.09, 21:09
          I jak samopoczucie po dniu nr 3? Mnie od wczoraj boli glowa i zastanawiam sie
          czy to od pogody czy od dietki. Lykam witaminy, wiec teoretycznie wszystko
          powinno byc ok. Jeszcze tylko 10 dni ;-)
          • atka_7 Re: moja walka o chudsze jutro;) 25.02.09, 21:44
            witam i ja po trzecim dniu:-) mnie dzisiaj też głowa boli, ale mnie to jakieś
            grypsko dopada niestety, póki co jest nieźle:-) i to mnie pociesza, co prawda
            kryzysa pewnie będę miała w niedziele, ale może razem z Wami dam radę:-) jutro
            mój ulubiony dzień:-) bo i serek i owocki:-), Aga mówisz, że szpinak zamiast
            sałaty wcinasz??? muszę pomyśleć, bo kiedyś jadłam u koleżanki pseudo grecką
            sałatkę i ona właśnie do niej zamiast sałaty dała szpinak i wyszło nawet całkiem
            fajne, tylko tak się zastanawiam, żeby go może trochę sokiem z cytryny
            potraktować, coby miał troszkę smaka:-) co Ty na to?
      • maleninki Re: moja walka o chudsze jutro;) 25.02.09, 22:12
        a gdzie ja teraz świeży dostane?
        • maleninki Re: moja walka o chudsze jutro;) 25.02.09, 22:14
          maleninki napisała:

          > a gdzie ja teraz świeży dostane?
          i mnie boli głowa... najcięższe są dla mnie dni bez kawy i bez mięsa... :(
          dobranoc dziewczęta :)
        • baskerek Re: moja walka o chudsze jutro;) 26.02.09, 08:36
          Maleninki,swiezy szpinak pakowany jak salata mix kupisz w kazdym wiekszym
          sklepie - zwykle jest opisany jako baby szpinak albo cos takiego. Opakowanie
          zielono przezroczyste. U mnie jest tez w warzywniaku, wiec w ciagu dnia srawdze
          jaka to firma. Milego sniadanka (ja wlasnie w trakcie)
          • maleninki Re: moja walka o chudsze jutro;) 26.02.09, 11:09
            dzieki ;) szukalam czegos takiego, ale nie znalazlam... ehh ledwo zipie.. mam
            dzis cisnienie 70/50
            • baskerek Re: moja walka o chudsze jutro;) 26.02.09, 11:21
              jak dzis bede w sklepie to spisze nazwe i wysle post.U mnie moge to znalezc w
              wiekszych sieciach typu bomi, auchan i inne. A ja wyjatkowo bez bolu glowy!!!
              Moze juz sie organizm przyzwyczail i przestal sie buntowac ;-) ps jeszcze jedna
              kawa cisnienie podniesie!
    • agamadrid Re: moja walka o chudsze jutro;) 25.02.09, 23:23
      oj kochane ja calyc zas zapominam ze ja tu a wy tam:/ ja po swiezy
      ide po prostu do sklepu i zawsze jest;) kropta go cytryna albo czym
      wam tam smakuje, mnie smakuje wykuciany z tym wszystkim co w danym
      momemncie wchodzi w sklad menu -z jajami krojonymi, pomidorem
      najczesciej:P zawsze grzesze przytym troszke i miazdze zabek czosnku
      i kuciam razem ze wszystkim-mniam! czasem nawet jak mnei poniesie
      fantazja to kropne sobie oliwy(zamiast pozniej do salaty-te jem
      tylko lodowa i mi smakuje z sama cytryna bardzie niz z oliwa i
      cytryna;) mnie tam glowa nie boli i wszystkie objawy
      grypoprzeziebieniowe mi minely.... odstawilam tez antybiotyk mimo ze
      mi zostalo drugie opakowanie-tak wiem az sie prosze o nawrot
      choroby,a le co tam dziewczynki, ja juz 3tyg zre antybiotyki nawet
      czuje ze malarie bym tym zwalczyla:P
      pociagajace a moze wy tak zabek czosnku do mieska, drugi do
      salaty... to naturalny antybiotyk i odpornosc podnosi...
      widzicie zem ja stanela juz na nogi mimo diety;) polecam;)
      zmykam spac bo jutro rano mam badania...wrrr... jak ja tego nie
      cierpie..........................
      • zwierzaku Re: moja walka o chudsze jutro;) 26.02.09, 07:31
        cze kobitki. Dzis to ja dziecio do przedszkola prowadze więc kawka dopiero jak
        przyjde tak o 8:05 zapraszam do wspólnego sniadanka. Ja zaczynam dzień od dawki
        błonnika. jem też witaminy BION3. dobre bo to witaminy, minerały i probiotyki.
        kosztują 24 zł ale naprawde są oki.
        Kurcze nie wytrzymałam i się zmierzyłam :) no i poszły cm złaszcza z bioder i ud
        :) no i brzuch tez. W spodniach od stroju słuzbowego do pracy już mam luzy :) to
        motywuje. Gorzej będzie w przyszłym tyg bo mam na 12-18 czyli takie godz ze
        jeden posiłek musze w pracy a my nie mamy jakiegoś zaplecza
        • zwierzaku Re: moja walka o chudsze jutro;) 26.02.09, 08:11
          śniadanko :)
          • zwierzaku Re: moja walka o chudsze jutro;) 26.02.09, 16:51
            cze. Ja dziś nawet oki się czuję. Na obiad wymieszałam startą marchewkę z
            serkiem a później jajeczko. Na kolację kompocik z jabłek będzie no i jogurt
            chyba. kusi mnie zeby się zważyć ale chyba poczekam do soboty i wtedy do mamy
            pójdę na wagę. Nadal pociągajaca. Nos obdarty i czerwony eh.
            Jak u was samopoczucie??
    • agamadrid Re: moja walka o chudsze jutro;) 26.02.09, 19:48
      a ja dziewczynki skrupulatnie sie waze codziennie;) no i mam dzisiaj
      niespodzianke 60.00 kg prosze panstwa;) wolniutko mi to idzie tym
      razem, ale idzie... jutro tez spadku nie podejrzewam zadnego -wypiam
      juz 3 litry wody dzisiaj i wciaz pije... jak krowa:/
      • agamadrid Re: moja walka o chudsze jutro;) 26.02.09, 19:52

        • atka_7 Re: moja walka o chudsze jutro;) 26.02.09, 19:58
          hihihihi a właśnie miałam Cię Aga zapytać jak Twoja szósteczka się miewa, ja
          nawet jej nie zaczęłam:-), a szpinaku poszukam, narobiłyście mi smaka, 4 dzień
          za nami i super, nie ważę się jeszcze może w niedzielę z rana żeby zobaczyć jak
          to wygląda po tygodniu:-), hihihihi a mierzyć się nie mam czym:-) bo linijką nie
          da rady,a taką metalową miarką to tez nie wygodnie:D, centymetra się jakoś
          jeszcze nie dorobiłam:D, ale po spodniach widzę, że troszkę jakby luźniejsze, co
          prawda nie za bardzo, ale zawsze:-) coś czuję, że tym razem będzie trudno zgubić
          to co naprodukowałam dodatkowo, ale uparłam się i musi mi się udać:-),
          pozdrawiam i do juterka:-)
          • baskerek Re: moja walka o chudsze jutro;) 26.02.09, 20:10
            ja na wage chyba nie wejde do konca diety ;-) zeby sie nie stresowac! Jesli
            chodzi o cwiczenia, to wydrukowalam sobie a6w i... cwicze oczy patrzac, co tam
            zalecaja robic ;-)
            do jutra!
            • monteblack Re: moja walka o chudsze jutro;) 26.02.09, 21:17
              Witam wszystkie dietowiczki i uklony bije za zmobilizowanie sie do
              kopenhaskiej ;)
              Ja poki cio drugi dzien na pieciodnioweczce,przestrzeganej wzorowo
              (tzn oprocz nadprogramowej,nieslodzonej i niemleczonej kawy,bo dzis
              mialam taki dzien w work,ze zasypialam na stojaco).
              Baskerek-jak dasz rade sie powstrzymac to sie nie waz ;)Ja tak
              zrobilam jak przerabialam kopenhaska w czerwcu,stanelam dopiero po
              13 dniach i co?Myslalam,ze ze szczescia sufit ugryze :D
          • agamadrid Re: moja walka o chudsze jutro;) 26.02.09, 22:52
            za to ze sie smiejesz ze mnie zebys wiedziala ze teraz wlasnie gdy
            skoncze tego posta klade sie na dywanie i cwicze:P tyle ze...1
            jeszcze raz robie bo skoro przerwalam wczoraj to sie nie porwe od
            razu na 3... i co łyso ci bedzie? :P ale i tak w sobote i niedziele
            nie bede robiła wiec niewiem po co ja zrobie teraz...(i jutro rano:P)
            chociaz w sumie:/ zaszkodzic nie zaszkodzi, ale jakby pomoc mialo;)
            -ide pobrzuszyc przed snem:P
          • agamadrid Re: moja walka o chudsze jutro;) 26.02.09, 23:01
            a tak jeszcze wracajac do szpinaku ja czesto go przyrzadzam i bez
            diety na rozne sposoby -uwielbiam szpinak:

            1.gotowany na wodzie z garscia rodzynek,pózniej przecedzony razem z
            tymi rodzynkami,posypany startym na drobnej tarce parmezanem

            2.surowy zastepujacy salate lub z mieszanką roznych salat,
            zdodatkami jak juz pisalam wczesniej

            3.ugotowany, odcedzony, podsmazony na oliwie z czosnkiem (troszke
            oliwy na patelnie, na to kroje lub przeciskam przez praske zabek,
            dwa, czosnku, poddusze i dorzucam szpinak)

            4.z pod kozuszkiem z beszamelu lub w lazanii lub w kazdej innej
            potrawie:P lubie tez zwykly ugotowany na wodzie bez zadnych
            przypraw -nawet bez soli, gotowany na parze;)


            los hombres son un mundo... haz turismo;)
            • zwierzaku Re: moja walka o chudsze jutro;) 27.02.09, 08:14
              agamadrid (czy ty na imie masz właściwie AGA czy jak) jak tam twoje
              pobrzuszanie? widzisz efekty. Bo u mnie zero efektów jak na razie bo katrka z
              ćwiczeniami lezy tylko na biurku wydrukowana :)
              A tak wogóle to witam przy sniadaniu: marchewka i czerwona herbata. nima kawki :(
              no i 4 dni za nami :) damy rade.
              Brzusio o wiele mniejszy tylko ta skóra taka nieciekawa
              ide zaliczyć kubelek
              dziś i rybka i miecho wypas nie wiem czy dam radę
              Miłego dnia
              • agamadrid Re: moja walka o chudsze jutro;) 27.02.09, 09:26

    • agamadrid Re: moja walka o chudsze jutro;) 27.02.09, 09:35
      a w dodatku przed weekend i w niedziele tylko jeden posilek;)
      mam zamiar wstac o 12 w poludnie co najmniej zeby mnie nie ssalo za
      bardzo w godzinach kolacjii:P wtedy bez problemu wytrzymam hihi, a
      wy jaki macie patent? natomiast dzisiaj bede miala ciezko wytrwac,
      jutro mam egzamin i pewnie bede powtarzac do godzin porannych,a co
      za tym idzie zdaze z 10 razy zglodniec po kolacjii;/ obiecuje nie
      zgrzeszyc ale kurcze ciezko bedzie:/ wielki dzban zielono-czerwonej
      herbatki sobie zaparze -to na pewno, zwykle sie ucze przy czyms
      słodkim tlumaczac sobie ze moj mozg potrzebuje weglowodanów:///
      • agamadrid Re: moja walka o chudsze jutro;) 27.02.09, 09:39
        hehe mialo byc przed nami:P

        a tak poza dietowym tematem...
        dziewczyny skad wy jestescie z jakich miast???
        ja spod Rzeszowa(podkarpackie) -konkretnie Mielec...
        • maleninki Re: moja walka o chudsze jutro;) 27.02.09, 11:01
          hmm to ja dziś do bomi po ten szpinak polecę ;) ja jestem Marta z Warszawy :)
          jakoś żyję, dieta ok, ale czuję, że woda mi się zatrzymuje w organizmie :( więc
          na wagę dopiero po 13 dniach wskoczę. po DK planuję zacząć 1 fazę SB :)
          weekend będzie trudny bo mam rocznicę ślubu moich rodziców.. a u mamy zawsze
          tyję :(.. będę twarda! dziś 9 dzień a6w :) na razie daję radę...
          nie chce mi się nic...
          • zwierzaku Re: moja walka o chudsze jutro;) 27.02.09, 18:49
            ja z Chrzanowa małopolskie
            Dziś muszę się przyznać pierwszy raz zgrzeszyłam. Co prawda obyłam się bez kawy
            rano ale.... mąż sobie takie dobre rzeczy zrobił na obiad że oprócz ryby trochę
            podjadłam jego obiadku. Jestem zła bo do tej pory trzymałam się ścisle diety.
            Aha i wydaje mi ze za mało wody pije. Więcej herbaty czerwonej . Muszę
            popracować nad sobą zeby efekt mnie zadowolił a tym bardziej że jestem przed
            okresem.
            Aha w niedziele faktycznie bedzie cięzko bo obiad u teściów ale zabiore ze sobą
            herbatkę czerwoną i będzie git.
            Aga wytrwałości w nocy i na egzminie. Może ze dwa dzbanki sobie tych herbat zrób :)
            A jutro na sniadnie wypas nie dosc ze kawa to jeszcze grzanka. juz chlebuś
            wystawiłam do suszenia na jutro. Do zobaczenia przy śniadanku
            • agamadrid Re: moja walka o chudsze jutro;) 28.02.09, 00:06

              • agamadrid Re: moja walka o chudsze jutro;) 28.02.09, 07:12
                wychlalam wczoraj i te 3 butle -siedzialam do 2nad ranem;) dzisiaj
                natomiast niezmiernie tego zaluje, na wadze znowu wiecej zamiast
                mniej://///// kurde wali mnie to ze to tylko woda i ze gdzies tam
                sie widocznie zatrzyala na dluzej:/ ja nie chce sie budzic rano i
                wazyc wiecej tylko chce mnie:/// co mam kuzwa nie pic? buuuuuuuuuu!
              • maleninki Re: moja walka o chudsze jutro;) 01.03.09, 18:34
                ja bylam dzielna, trzymalam diete, ale nerwy mi siadaja.. co robic? melisa nie
                pomaga :(
                • zwierzaku Re: moja walka o chudsze jutro;) 01.03.09, 18:59
                  maleninki nie poddawaj się!!!!!! i jak to byłaś dzielna??? to już nie
                  dietujesz?? nie ma tak!!! dawaj dalej razem z nami my wspieramy
                  • atka_7 Re: moja walka o chudsze jutro;) 01.03.09, 19:27
                    Sylwia ma rację, Marta zostało parę dni, szkoda tego tygodnia:-) a nerwy, no
                    niestety ja też mam takie dni, że czepiam się wszystkich i o byle co, ale wiem,
                    że jeśli w takim momencie bym przerwała dietkę to potem się jeszcze bardziej
                    wściekałabym się na wszystkich i wszystko, więc kochana nie ma tak dobrze:-) od
                    jutra nos do góry i jedziemy kolejny tydzień i zobacz z każdym dniem coraz
                    bliżej do końca dietki:-)
                • agamadrid Re: moja walka o chudsze jutro;) 02.03.09, 07:40
                  u mnie z nerwami w porzadku ale zmeczenie sie daje we znaki, wiesz
                  wlazlam dzisiaj na forum i mialam napisac mniej wiecej to co ty ze
                  mam dosc i wszystko niech sie wali, ze przerywam, ze zaczne kiedy
                  indziej itp... wstalam zla, niewyspana, taka jakas ociezala -zapewne
                  od niewyspania- negatywnie nastawiona na wszystko.
                  odpalilam komputer i przeczytalam posty dziewczyn skierowane do
                  ciebie;) westchnelam i poszlam po prysznic... bedac w lazience-
                  zwazylam sie, zobaczylam duzo mniej niz wczoraj wiec zadowolona
                  poszlam sie ubrac, wetkneam dupe w najmniejsze spodnie jakie mam w
                  szafie i z zupelnie innym nastawieniem zaczelam pisac na forum;)
          • baskerek Re: moja walka o chudsze jutro;) 27.02.09, 23:12
            a ja dzis nabylam (rowniez w bomi ;-) moj ulubiony mix salat. zobacze czy dam
            rade cokolwiek zjesc z dziura zamiast jednego zeba ;-)
            • maleninki Re: moja walka o chudsze jutro;) 02.03.09, 15:20
              hihi Dziewczynki :D dzięki za wsparcie :) ja nie napisałam, że się poddaję ;)
              tylko, że byłam dzielna w weekend :D byłam na imprezie rocznicowej moich
              rodziców :D i nie złamałam diety! ale nerwy naprawdę mi siadają :( tak mnie
              wszystko wkurza, że aż mnie brzuszysko boli.. a melisa na mnie nie działa..
              macie jakieś dobre, sprawdzone metody relaksacji ;) do końca diety winko odpada..
          • agamadrid Re: moja walka o chudsze jutro;) 28.02.09, 00:01
            i jak po 9 dniu???? widac juz cos????
            • zwierzaku Re: moja walka o chudsze jutro;) 28.02.09, 08:22
              cze. Witam przy sniadanku wypasionym. Żałuję ze wczoraj podjadłam
              Mamy już 5 dni za sobą huuuura!!!
              no własnie jak po 9 dniach??
              ja jak zaglądne dziś do mamy to się zważę chyba a w poniedz z rana wymiary
              zapiszę jak dużo ubyło
              Spodnie do pracy ze stroju słuzbowego juz się wcale nie opinają :)
              • zwierzaku Re: moja walka o chudsze jutro;) 28.02.09, 08:47
                aga pamietasz prawie rok temu to było
                twoje słowa :

                równiutkie 20:)
                generalnie czytalam ze nie powinno sie mieszac ani dni ani posilkow
                ani rozkladac ich na mniejsze sa tak skomponoane ze sie nawzajem
                uzupelniaja niewiem ile w tym prawdy ale skoro tak napisali starala
                sie przestrzegac... tak juz glupio to sie wtłacza w psychike
                czlowieka ze gdy do konca nie zrobisz kropka w kropke jak napisane i
                schudniesz np 4,5 kilo to wieki nie da ci spokoju pytanie czy gdybym
                np wtedy nie zamienila sobie szpinaku na brokól schudlabym 4,7 a nie
                4,5:D ja do tej pory sie zastanawiam czy 2 naturalne jogurty mogly
                mi zatrzymac gwaltowne chudniecie za pierwszym razem gdy robilam
                kopenhadzka... głupota ale coz:/ traf chcial ze do 7 dnia spadala
                waga z dnia na dzien i to duzo i 7 dnia nie wytrzymalam bez kolacji
                i zapodalam sobie 2 male kubezcki naturalnego jogurtu i juz
                nastepnego dnia nic nie ruszylo ani grama i tak bylo az do srody;/
                dwa miesace minely i nadal mnie to meczy:D

                wtedy wszystko przestrzegałaś a teraz.....:)
                • baskerek Re: moja walka o chudsze jutro;) 28.02.09, 11:18
                  Witam wszytkich przy poznym sniadanku.. dzis wstalam o 11, wiec wszystko sie u
                  mnie przesunie. Ja nawet nie zblizam sie do wagi.. zobaczymy w przyszlym tyg,
                  moze cos mnie zaskoczy. Poki co widze, ze brzuszek jakby mniejszy!
                  ps ja tez jestem z Warszawy ;-)
                  • maleninki Re: moja walka o chudsze jutro;) 02.03.09, 15:23
                    domyślałam się po bomi ;)) ja mieszkam na bemowie :D
                • agamadrid Re: moja walka o chudsze jutro;) 28.02.09, 15:09
                  a teraz mi az tak nie zalezy na jakims niewiarygodnym sukcesie hehe
                  to po raz a po dwa ze bralam antybiotyki wiec mialam wybor albo
                  dodac posilek, albo ukrasc cos z reszty menu zeby miec jakiekolwiek
                  sniadanie pod tabletki... albo popic antybiotyk filizanka czarnej
                  kawy z kostka cukru... co ty bys zrbila madralo:P ???
              • agamadrid Re: moja walka o chudsze jutro;) 28.02.09, 18:41
                no ja mysle ze zalujesz:P
                • zwierzaku Re: moja walka o chudsze jutro;) 28.02.09, 21:18
                  hihi Aga po spadku takiej wagi to sama wiesz na co możesz sobie pozwolić. I nie
                  chodziło mi o śniadanka tylko np. kiwi czy cosik tam. A ty za mój grzeszek
                  chciałaś mnie ukarać :)
                  No i minął dzień 6ty. Dziś bez grzeszków no chyba że nie zjedzenie marchewki.
                  zakupy na przyszły tydz zrobione oprócz ryby, kurczaka i pomidorów. jak
                  zobaczyłam pomidory dziś w sklepie to nie cena (nawet przystępna około 5 zł)
                  tylko wyglad pomidorów mnie odstraszył. Straaaaasznie blade i pewnie niesmaczne.
                  Moze tak byś ze nie bede jesc jeśli nie dokupię jakiś zjadliwych.
                  Piję więcej wody!!! 1,5l jest na pewno + herbatki oczywiście. Dokupiłam dziś
                  zieloną ale czerwona jakoś bardziej mi podchodzi

                  Miłego wieczorku i zapraszam do wspólnej porannej gorzkiej herbaty :)

                  pozdrawiam
                  Sylwia
                  • zwierzaku Re: moja walka o chudsze jutro;) 01.03.09, 08:31
                    witam przy śniadanku. lubię herbatę ale gorzka.... nie bardzo
                    • atka_7 Re: moja walka o chudsze jutro;) 01.03.09, 10:57
                      witam i ja przy śniadanku:-) wczoraj nie wytrzymałam i się zważyłam -4,1kg
                      :D:D:D normalnie jakby mi skrzydła urosły:-) wiem, wiem, że to woda:-) ale nic
                      tak nie cieszy jak mniej kg na wadze, a poza tym spodnie też są luźniejsze:-)
                      Aga jak tam egzaminy??? dzięki za przepisy na szpinak może się skuszę:-),
                      hihihihi dziewczyny widzę, że jeśli chodzi o ćwiczenia to wszystkim nam lepiej
                      wychodzi ćwiczenie oczu:-)))), kurcze nie wiem jak Wam, ale mnie ten tydzień
                      strasznie szybko zleciał i został jeszcze jeden a tu już będzie z górki i tak
                      sobie pomyślałam, że jakbym zaczęła tę 6 robić w poniedziałek, to już parę dni
                      byłoby za mną:-) chyba jednak od dzisiaj zacznę:-)
                      pozdrawiam Renata okolice W-wy:-)
                      idę chyba na spacer bo ładna pogoda się zrobiła:-)
                      • kinga044 Re: moja walka o chudsze jutro;) 01.03.09, 11:22
                        A ja wczoraj mialam ostatni dzien diety, jest - 4,600 kg. Liczylam na ok. 5-6,
                        ale dobre i to :-) żołądek mi sie skurczyl odczuwalnie, po malutkich porcjach
                        jestem pelna :-)
                        Od dzis przechodzę na metodę Montingaca, mam nadzieje, ze bede gudbila dalej kg :-)
                        Pozdrawiam odchudzające się :-)
    • agamadrid Re: moja walka o chudsze jutro;) 01.03.09, 16:13

      heh wstalam o 12, wypilam zielona gorzka herbatke wlasnie zjadlam
      obiad:P zaparzylam czerwona i siedze przed tv....bez problemu
      wytrzymam bez kolacji;D a wy;)
      los hombres son un mundo... haz turismo;)
      • zwierzaku Re: moja walka o chudsze jutro;) 01.03.09, 17:51
        hejka naprodukowałam się tu i jakoś wszystko mi się wykasowało
        ja dzis u teściów na obiadku, więc pytania a z czego to ja się chce odchudzać, a
        szwagierka ze na twarzy schudłam bo zmarszczki mi widać. a ja myślę wole moje
        zmarszczki niż tak wielkie dupsko jak ona i zwały na brzuchu. dobrze ze zaczęłam dk
        mięsko wsunęłam a później opiłam tesciów z wody.
        Ale ogólnie to chętnie poszłaby spać bo słabiutka jestem i ciśnienie mam 85/65
        więc nie najlepiej ale..... siódmy dzień mija jeszcze 6 przed nami :)
    • agamadrid Re: moja walka o chudsze jutro;) 02.03.09, 07:33

      • zwierzaku Re: moja walka o chudsze jutro;) 02.03.09, 08:47
        witam wszystkie. Sniadanoko wypite
        Aga to do 9 marca spokojnie zrzucisz resztę i nik cięnie pozna na imprezie
        Ja tez się zważyłam wczoraj. Niby 3 kg mniej ale.... mogło by być więcej. Teraz
        się już cudów nie spodziewam bo mam okres w piatek dostać więc i woda bedzie się
        zatrzymywać
        Wiecie co niby schudłam bo się pomierzyłam i w centymetrach to widać ale.... ta
        skóra nie jest taka jak bym chciała. Na udach naleśniki. Kurna muszę się do
        ćwiczeń zmobilizować zeby jakoś na basenie wygladać. Skóra na brzuchu też
        kiepska. Niby mniejszy ale po ciązy jednak się naciagła i przez 3,5 roku jakoś
        do formy nie wróciła. Ciekawe dlaczego. Nie wystarczy że ćwiczenia mam na kartce
        rozpisane?? hihi
        Ale kolezanka ma mi pożyczyć urządzenie do ćwiczeń więc.... muszę się za siebie
        zabrać. Dieta to najprostsza sprawa w tym wypadku, gorzej te cwiczenia eh...
        Aha w tym tyg muszę inaczej godziny posiłków rozplanować bo w pracy jestem od
        12-18 a nie wszystko da się w pracy jesc a na zimną rybę czy befsztyka na pewno
        nie mam ochoty
        Sniadanie od 7:30-8
        obiad około 11:30
        kolaczja około 18:15

        co się będzie dało do pracy np jogurt i szynka to będe jeść obiad koło 13 albo
        chociaż kolację przed 18
        Jeszcze 6 dni. I żeby żadna nie myslała o poddaniu się!!!!!!
        Ja tez miałam chwile zwątpienia, ale wy tu jesteście i wasze wsparcie mi pomaga
        Ale się rozpisałam
        • maleninki Re: moja walka o chudsze jutro;) 02.03.09, 15:27
          ja na wage wlize dopiero po13 dniu.. wczesniej sie boje... :) na razie nie widze
          i nie czuje zadnego ubytku ciala :(
          • zwierzaku Re: moja walka o chudsze jutro;) 02.03.09, 19:32
            cze dziewczyny. Czy mozecie się przyznać bez bicia czy wy nic nie oszukujecie??
            nic a nic??
            Szczerze to mam dość juz ale jeszcze 5 dni więc nie ma chyba obcji zeby się poddać
            Potrzebuję wsparcia!!!!
            • maleninki Re: moja walka o chudsze jutro;) 02.03.09, 19:44
              nie ma opcji!!!! masz sączyć wodę jak nachodzą Cię chwile zwątpienia!! (dzięki
              sączeniu nie ma zaparć ;)) i myśleć o bikini na plaży.. :D
              jeszcze 5 dni!!! tylko 5!!! nawet nie połowa :) 3m się!!!
              • zwierzaku Re: moja walka o chudsze jutro;) 02.03.09, 19:56
                Dzięki:))
                • atka_7 Re: moja walka o chudsze jutro;) 02.03.09, 21:51
                  siemka
                  ja dzisiaj też jestem na nie, wszytko mnie wkurza, w pracy młyn, miałam iść na
                  urlop od jutra i dupa nigdzie od jutra nie idę, szlag by to trafił, nawet kotu
                  się w domu oberwało bo rozrabia, brzuch mi wywaliło, czuję się taka opuchnięta,
                  nie wiem może za mało wody piję:-(, dzisiaj już z cytryną piłam, ba taka bez
                  niczego przestała mi wchodzić, no nic, mam nadzieję, że jutro już będzie lepiej,
                  zostało tylko 4 dni, tylko ja muszę w dalszym ciągu jakąś dietę robić, bo mnie
                  się nie uda w ciągu 13 dni zrzucić to co zamierzam:-(, tymczasem zmykam do łóżka
                  przespać tego doła
    • agamadrid Re: moja walka o chudsze jutro;) 02.03.09, 22:23
      a mnie kusi to===>dieta 3 dniowa-5kilo mniej...


      Dzień 1:

      Śniadanie: grejpfrut lub jabłko, jedna grzanka, szklanka czarnej
      kawy.

      Obiad: dwie łyżki tuńczyka lub innej chudej ryby, jedna grzanka,
      szklanka czarnej kawy.

      Kolacja: plaster chudego, gotowanego mięsa, filiżanka warzyw
      gotowanych na parze (buraczki, marchewki, selery).

      Dzień 2:

      Śniadanie: jajko na twardo, jedna grzanka, pół banana, szklanka
      czarnej kawy.

      Obiad: pół filiżanki chudego twarożku z pięcioma krakersami,
      szklanka czarnej kawy.

      Kolacja: dwie parówki, dwie marchewki uduszone na parze.

      Dzień 3:

      Śniadanie: cienki plasterek żółtego sera, pięć krakersów, małe
      jabłko, szklanka czarnej kawy.

      Obiad: jajko na twardo, jedna grzanka, szklanka czarnej kawy.

      Kolacja: dwie łyżki tuńczyka lub innej chudej ryby morskiej, pół
      filiżanki gotowanych na parze buraczków, jedna filiżanka kalafiora.

      A teraz najważniejsze: przed każdym posiłkiem należy wypić dwie
      szklanki przegotowanej wody. To konieczne. Niezbędne jest również
      przestrzeganie ścisłej diety- absolutnie żadnych zmian. Działa tu
      współzależność chemiczna składników. Nie wolno używać cukru ani soli,
      nawet śladowo. Dieta jest rygorystyczna , ale- do wykonania.

      To tylko trzy dni! Kto przez trzy dni nie potrafi wyrzec się tego
      czy owego, aby zrzucić 5 kg?

      Po diecie należy zrobić dziesięciodniową przerwę i – można ją
      powtórzyć, zrzucając dalsze 5 kg. Ale na tym koniec! Dobrze byłoby na
      stałe odzwyczaić się od soli i cukru albo znacznie ograniczyć ich
      stosowanie. To ułatwia utrzymanie wagi.
      • agamadrid Re: moja walka o chudsze jutro;) 02.03.09, 22:24
        kusi, tylko wierzyc mi sie nie chce jakos:/
        • monteblack Re: moja walka o chudsze jutro;) 02.03.09, 22:33
          Hehe,nio wlansie mi tez nie, aczkolwiek ja juz we wszystko
          uwierze.Popatrz na moja glupia pieciodniowke-raz chudne na niej
          4kg,raz 2,7kg...Sama nie wiem dlaczego za kazdym razem mam inny
          wynik?
          Teraz robilam razem z kolezanka chudsza ode mnie 20 kg i ona schudla
          wiecej ode mnie.Takze moze i niektore na trzydniowce traca tego
          piataka;-)
          Jakbyscie po kopenhaskiej zdecydowaly sie na ta trzydniowke to
          dajcie znac,chetnie sprobuje!
          • zwierzaku Re: moja walka o chudsze jutro;) 03.03.09, 08:07
            hahah jeszcze jednej nie skończyłyśmy diety a im sie marzy kolejna. Brawo
            Moze i ja się skuszę :)
            Za chwilkę lecę zrobiś sniadanko do picia na które wszystkie zapraszam
            Dziś podoba mi sie jogurt i szynka. To lubię i smakuje mi
            Wczoraj nie miałam pomidora bo nie udało mi się jakiegoś sensownego kupić. Ale
            za to brokuły były świeze a nie gotowane (zamiast szpinaku). No i pije wody ile
            sie da w domu bo w pracy nie bardzo. Daleko do kibelka
          • agamadrid Re: moja walka o chudsze jutro;) 03.03.09, 08:16
            ja mam ochote przerwac te i zaczac 3dniowa:/ jestem zdesperowana:/
            dzisiejsze menu tymbardziej nie nastraja mnie pozytywnie bo wiem ze
            po jogurcie nic nie spadnie na wadze, wprost przeciwnie:/:/:/
            • zwierzaku Re: moja walka o chudsze jutro;) 03.03.09, 09:53
              AGA NIE WKURZAJ MNIE BO CI DO SZMAT DOKOPIE!!!! JA CI PRZERWIE!!! OD NIEDZIELI
              MOZESZ SOBIE 3DNIÓWKE ROBIĆ A NIE PRZERYWAC DK. tO JA TU WSPARCIA POTRZEBUJE A
              TY MI TU ZE PRZERWAĆ CHCESZ!!! NIE ŁADNIE
              • agamadrid Re: moja walka o chudsze jutro;) 03.03.09, 18:02
                hehe jak mnie zlapiesz:P
                • atka_7 Re: moja walka o chudsze jutro;) 03.03.09, 21:10
                  hihihihi bieganie nawet wskazane:-), ja dokończę DK, a potem zobaczę, może
                  spróbuję norweską, podobna do naszej z tą różnicą, że tam się grejfruta prawie
                  codziennie je, ale był tu gdzieś niżej post, że też jest ok:-), ta trzydniowa
                  fajna, tylko cholera wie czy skuteczna:-), a ja już mam tak rozregulowany
                  organizm, że trochę się boję tych super szybkich diet:-) może i jest skuteczna
                  jak ktoś zaczyna dopiero, bo w ciągu tych pierwszych dni to woda leci, ale jak
                  my spadek wody mamy za sobą, to boję się, że byłaby lipa i trzy dni w plecy:-)
                  ale nie mówię nie:-), zobaczymy po sobocie:-), aha muszę się Wam przyznać,
                  nagrzeszyłam dzisiaj mocno:-((( solidny kop mi się za to należy, a tak było
                  pięknie, ehhh słaba ta moja silna wola:-(
                  • zwierzaku Re: moja walka o chudsze jutro;) 04.03.09, 08:29
                    czym zgrzeszyłas?
      • maleninki Re: moja walka o chudsze jutro;) 03.03.09, 11:14
        hmm ja dziś na wagę wlazłam... i mam 0,5kg więcej niż zaczynałam..
        grr. ja chętna na 3dniówkę.
        • zwierzaku Re: moja walka o chudsze jutro;) 03.03.09, 11:28
          kolejna kobitka chce mnie zdenerwować. Nie ładnie. A nie jesteś przed okresem?
          • baskerek dieta od poczatku 03.03.09, 11:54
            A ja od piatku (czyli od wizyty u chirurga) zywie sie jogurtami i wszystkim, co
            plynne i przez slomke. Wiec moja DK posypala sie w calosci! Jak sadzicie, czy
            jak juz zejdzie mi opuchlizna i bede mogla jesc normalnie to moge wrocic od
            poczatku na DK czy tez zakotwiczyc na tej komentowanej przez WAs 3 albo 5-cio
            dniowce? Poki co jeden polik mam jak balon, wiec zadne miesko nie wchodzi w
            rachube...
            • maleninki baskerek 03.03.09, 12:02
              a wytrzymasz kolejne 13 dni takiej małourozmaiconej diety? :) a skąd jesteś w
              Wawie? ja bemowo.
              • baskerek Re: baskerek 04.03.09, 12:28
                z Mokotowa ;-) na kopenhaskiej bylam do piatku, czyli raptem 5 dni, wiec mysle,
                ze monotonie jakos przezyje... gdybys widziala jaka terazm mam plynna monotonie,
                to nawet salata i befsztyk bylyby ratytasami ;-) juz sie nie moge doczekac
                nornalnosci!
          • maleninki Re: moja walka o chudsze jutro;) 03.03.09, 12:01
            po okresie. no ja na tę 3dniówkę piszę się po DK, bo nawet bez rezultatów lubię
            mieć czyste sumienie ;) nie martw się:) dokończę DK!
            • zwierzaku Re: moja walka o chudsze jutro;) 04.03.09, 08:28
              Witam przy sniadanku
              A wy gdzie sie wszystkie podziałyście? Jesteście na 3dniówce??
              • agamadrid Re: moja walka o chudsze jutro;) 04.03.09, 09:09
                wczorajsza kolacja moja nie byla ani z 3 dniowki ani z
                kopenhadzkiej... bylam u laryngologa wczoraj i czekalam tyle czasu w
                kolejce ze przeczekalam godzine kolacji... wracajac do domu kupiam
                kilo bananow i zasysnelam dwie sztuki -taka bylam glodna:/
              • maleninki Re: moja walka o chudsze jutro;) 04.03.09, 11:47
                ja czekam na fachowca od pralki ;) cos mnie dziś głowa boli ;)
                • zwierzaku Re: moja walka o chudsze jutro;) 04.03.09, 12:29
                  a ja wode piję w takich ilościach ze juz mi bokiem wychodzi. W tamtym tyg było
                  mi jakoś łatwiej. Nie mogę doczekać się końca eh
                  Ale kobitki damy rade!!! damy rade!!! damy rade!!!
                • baskerek Re: moja walka o chudsze jutro;) 04.03.09, 12:30
                  a ja od zeszlego czwartku czekam na pana z ekipy remontowej, ktory mial
                  dokonczyc kuchnie... wyszedl na godzine i... do dzis nie wrocil!! az mnie skreca
                  ze zlosci!!!
                  • atka_7 Re: moja walka o chudsze jutro;) 04.03.09, 13:33
                    ja trwam na DK dalej pomimo wczorajszych grzechów, a czym zgrzeszyłam,
                    ciasteczkami cholera:-( dzisiaj mam oczywiście wyrzuty, szkoda, ze się wczoraj
                    zanim się nażarłam nie odezwały, współczuje Ci tego majstra od kuchni, ja
                    robiłam dwa lata temu remont w domu i mój majster się obraził na mnie, bo mu
                    zwróciłam uwagę, że mi spieprzył płytki na ścianie, to się obraziła i stwierdzi,
                    że on w takim razi nie będzie kończył tego remontu i zostawił mnie rozgrzebaną
                    łazienką, musiałam na szybko szukać kogoś innego, ale myślałam, że to tylko ja
                    mam takiego farta do fachowców
                  • agamadrid Re: moja walka o chudsze jutro;) 04.03.09, 19:06
                    moze umarl?
                    • maleninki Re: moja walka o chudsze jutro;) 04.03.09, 20:18
                      o tym samym pomyślałam ;) mój przyjechał spóźniony o 30 minut :D ale naprawił i
                      mogę prać :) ja się trzymam, ale łeb mi pęęęęęka :(
                      • zwierzaku Re: moja walka o chudsze jutro;) 04.03.09, 22:19
                        no to jeszcze tylko 3 dni i dobrze bo mi sie ciągnie niesamowicie. A w sobote
                        jeszcze 10 godz w pracy. Moze mąż obiad mi przyniesie zeby zimnego nie jesc.
                        Pominęłam pomidory bo nie kupiłam i sałate dziś bo nie zabrałam jak do tesciów
                        jechalismy. Jaja i szyne wzięłam. Mam nadzieje że po diecie nadal będe duuuzo
                        pic wody. Przy diecie jakos łatwiej. Aha no i brzuch się powiekszył przed
                        okresem, nie jest płaściutki. Nie wiem czy bedzie sie sens ważyć. Założyłam
                        spodnie które daaaawno temu nosiłam. Sa fajne :) myślałam o tej 3dniówce od
                        poniedziałku
                        • zwierzaku Re: moja walka o chudsze jutro;) 05.03.09, 07:46
                          witam i zapraszam po 8 na śniadanko :) A tera ide na poranny spacerek czyli
                          zaprowadzić moje dziecio do przedszkola
                          • zwierzaku Re: moja walka o chudsze jutro;) 05.03.09, 11:30
                            a wy co baby zakończyłyscie juz diete??/ gdzie jestescie?? na 3dniówce?
                            • maleninki Re: moja walka o chudsze jutro;) 05.03.09, 16:00
                              niee, my obowiazki wypelniamy domowe ;) moja cora spi po spacerze ja zrobilam
                              obiad mezowi i sobie i teraz pije wode przed monitorem.. na wage wlize dopiero
                              jak skonczymy. a od pon jestem chetna oddac nawet 0,5 kg na poczet 3dniowki.
                              byleby cos ruszylo..
                              • atka_7 Re: moja walka o chudsze jutro;) 05.03.09, 19:49
                                melduję się i ja:-) cały dzień na nogach i w biegu, wyszłam o 7:30 rano a
                                wróciłam koło 17 i padłam, dietkę starałam się trzymać, na wage dzielnie nie
                                wchodzę:-) w sobotę się zważę:-), a od poniedziałku zaczynam coś działać
                                dalej:-), widzę po ciuchach, że jest nieźle, to mnie mocno motywuje do dalszego
                                działania:-), wiosna tuż tuż i nie chcę zeby za mocno boczki mi wypływały z portek:)
                                • zwierzaku Re: moja walka o chudsze jutro;) 05.03.09, 20:26
                                  uff! a myslałam ze już sama zostałam. A ja okres dostałam i brzucho trochę
                                  większe więc jutro się wazyć nie bede ani w sobote bo i tak wiecej pokaze myślę.
                                  Moze ja tez 3dniówke od poniedziałku. Zaraz ja poszukam i wydrukuje sobie.
                                  Tesciowa juz się cieszy zxe moze mi obiad dać w niedziele bo ja w pracy ale już
                                  po diecie. a znajac jej wyobraznię to pełne menażki będą. Co do jedzenia to nie
                                  mogę narzekać.
    • monteblack To co?3-dniowka od poniedzialku? 05.03.09, 20:55
      Widze ze prawie wszystkie chetne wiec jak cos ja bym chetnie
      podlaczyla od pn :)
      • zwierzaku Re: To co?3-dniowka od poniedzialku? 06.03.09, 08:24
        dziś pełna optymizmu wstała, wode na kawe grzeje, grzanki szykuje patrze do
        rozpiski a tam..... marchewka tylko. I już mi nie jest tak wesoło
        Jeszcze 2 dni i.... pewnie trzydniówka :)
        • atka_7 Re: To co?3-dniowka od poniedzialku? 06.03.09, 21:14
          hello:-) i jak tam dziewczynki po 12 dniu??? trwacie jeszcze, czy
          odpuściłyście??? bo jakoś tu cicho dzisiaj:-)mnie się udało przeżyć dzień
          dzisiejszy, jeszcze jutro a co potem zobaczę:-)
          • maleninki Re: To co?3-dniowka od poniedzialku? 06.03.09, 22:13
            ja jestem za ;) jutro idziemy na kinder bal do kuzyna, troche zab mnie boli,
            wiec na slodkie sie nie rzuce;)
            • zwierzaku Re: To co?3-dniowka od poniedzialku? 07.03.09, 22:13
              jak tam dziewczyny? jakie wyniki? Ja juz dzisiaj troche oszukiwałam, zjadłam
              jogurt, jabłko i jeszcze jedna kawa była. Muszę teraz uwazać żeby nie przybrać
              wstępne wyniki
              biodra -4cm
              udo -2 cm
              pod biustem -2
              talia -4 (nie do końca tyle bo mam okres i brzuch większy trochę)
              jutro się zważę
              Wasze wyniki jakie są??
              Któraś wcześniej zgrzeszyła?
              A kto na 3dniówkę??
              • maleninki !!!!!!!!!!!!!! :( 08.03.09, 11:14
                u mnie waga pokazała 68,300 :( czyli 1,4 więcej niż przed DK. ja się tak nie
                bawię-zrobiłam 1 odstępstwo od diety: 1 raz na początku zamiast szpinaku zjadłam
                kiszoną kapustę.. nie sądzę, żeby kapucha spowodowała taki przyrost wagi.
                obwodów sprawdzać nie będę, bo chyba zupełnie się załamię.. co robić? co robić? :(
                • atka_7 Re: !!!!!!!!!!!!!! :( 08.03.09, 14:32
                  maleninki a może przed okresem jesteś i dlatego masz więcej na wadze, a obwody
                  jak , mniejsze są? może u Ciebie nie widać zmian na wadze tylko w centymetrach,
                  ja mam na wadze 4,4 kg mniej, ale doszłam do wagi od której powinnam dwa
                  tygodnie temu rozpocząć:-(, ciągle 10 kg do zrzucenia, więc od jutra na pewno
                  odchudzam się dalej, jeszcze co prawda nie wiem jaką dietką, ale tak myślę, że
                  coś na kształt DK sobie zapodam, więcej warzyw, do świąt jest jeszcze trochę
                  czasu, a na święta chciałabym być lżejsza o te 10 kg, więc dziewczynki ja od
                  jutra zaczynam kolejne starcie ze sobą:-), co nie znaczy, że dzisiaj rzuciłam
                  się na jedzenie:-), póki co to zjadłam trochę owoców i dwa jajka, poza tym
                  herbatka zielona no i oczywiście woda:-), a Wy jak zaczynacie od jutra tę
                  3-dniówkę?
                • zwierzaku Re: !!!!!!!!!!!!!! :( 08.03.09, 20:53
                  maleninki nie mów ze ciuchy nie są chociaż ciut luźniejsze. Ja weszła dziś na
                  wagę i nie bardzo mnie zachwycił. Nie było mojej oczekiwanej czyli 58 tylko 59.
                  Jestem w trakcie okresu ale... nie wydaje mi się. Wszyscy mówią ze schudłam bo
                  faktycznie pory luźniejsze i to sporo. Mama oczywiści że blada jestem, ze jak
                  tak dalej bedzie to więcej na lekarstwa wydam.A ja nie uważam ze przy wzroście
                  164cm 58 to mało. ja mam budowe gruchy wiec uda zawsze grubsze. Ale plusem jest
                  tej diety to ze mi cyce nie zmalały i dobrze bo i tak niewielkie są :(
                  Postaram sie nadal dużo pić a mniej jeść
                  A i chyba zrobie badania zeby udowodnić mamie ze wszystko oki. Oczywiscie pokaze
                  jak dobre będą :)
                  Z 3dnióki na razie rezygnuję.
                  Ale zagladjcie moze dziewczyny jeszcze tutaj i zobaczmy jak nam idzie.
                  A Aga gdzies ty się podziała??????????????
                  • maleninki Re: !!!!!!!!!!!!!! :( 08.03.09, 22:00
                    niestety obwody też większe.. w listopadzie przy DK było niestety podobnie..
                    załamałam się :(
                    ogólnie dziś mam zły dzień.
                  • atka_7 Re: !!!!!!!!!!!!!! :( 09.03.09, 19:31
                    no właśnie Aga gdzie się zapodziałaś? poszłaś na tę imprezkę i jeszcze
                    balujesz???:-), ja tak jak mówiłam od dzisiaj odchudzam się dalej, zaparłam
                    się:-) tym razem musi mi się udać, piątka z przodu na wadze musi być;-))))
                    maleninki a może bierzesz jakieś hormony albo powinnaś zrobić badania na
                    tarczycę, bo może są jakieś zaburzenia i to tym jest spowodowane, że nic nie
                    chudniesz, wydaje mi się, że jeśli trzymasz się diety a nawet jeśli zrobisz
                    małe odstępstwa to są rezultaty nawet jeśli nie na wadze to w obwodach, nic
                    innego nie przychodzi mi do głowy,
                    trzymam kciuki i pozdrawiam
                    • maleninki Re: !!!!!!!!!!!!!! :( 09.03.09, 21:03
                      niestety zaczęłam brać cilest 3 tygodnie temu i prawdopodobnie woda mi się
                      zatrzymała :( dziś z ginem, polecił mi dietę dukana. zaczynam jutro jak w fazie
                      udezreniowej nic nie drgnie, to zmienimy antykoncepcję. ehh poza tym zdrowizna
                      jestem.
                      • monteblack Re: !!!!!!!!!!!!!! :( 11.03.09, 15:15
                        Alo,alo gdzie wszystkich wcielo?
                        • zwierzaku Re: !!!!!!!!!!!!!! :( 11.03.09, 22:16
                          hejka, ja jestem i zagladam codziennie. Próbuję utrzymać wagę i nie podjadać.
                          Najgorzej jest na wieczór. A jak u was??
                          • atka_7 Re: !!!!!!!!!!!!!! :( 12.03.09, 18:44
                            hejka, ja tak jak obiecywałam od poniedziałku dalej się odchudzam, dzisiaj
                            weszłam na wagę i kolejne 1,9 kg mniej:-), pracy koleżanka mi dzisiaj
                            powiedziała, że bardzo schudłam, więc tym bardziej trwam dalej w moich
                            postanowieniach:-) maleniki a co to za dieta, o której pisałaś?? gdzieś mi się
                            obiła o uszy, zaczęłaś ją stosować?
                            monte, a Ty jak??? odchudzasz się z meridką? jak efekty??
                      • zwierzaku do maleninki 11.03.09, 22:17
                        maleninki masz zamiar stosować ta dietę co ci lekarz zalecił?? kiedys juz
                        stosowałaś?? jak się na nia zapatrujesz??
                        • maleninki zwierzaku, atka 12.03.09, 20:22
                          jestem na tej diecie 3 dni jutro 4.. mam 1,5kg mniej.. to francuska dieta dra
                          Dukana tzw. proteinowa :)
                          poszukajcie w sieci knigi 'nie potrafie schudnac'
                          • monteblack Re: zwierzaku, atka 12.03.09, 23:55
                            Hehehe dziewczynki,dzis przezylam w pracy ubaw zycia jak moje panie
                            biagaly i kupowaly (zamawialy) po 5 sztuk naraz owej ksiazeczki i
                            niemoznosci schudniecia ;)
                            Atus!Nio kolejne 2 m-ce z Merka w planie-dzis bylam na kontroli u
                            pani dr-waga powoli,BARDZO POWOLI,ale systematycznie spada w dol.Ze
                            103kg zeszlo do 89,5kg (na lekarskiej wadze bo na swojej mam
                            duzio,duzio mniej ;) ),ale co najwazniejsze tluszczor zjechal z 36%
                            na 23%.Nie wiem co to oznacza w glowach naukowcow,ale pani dr byla w
                            szoku i nie wierzyla,ze to moje wyniki ;)
                            Ale idzie wiosna i Wam wazacym 60-70kg chyba nie musze tlumaczyc,ze
                            89,5kg to nie jest wymarzona waga 28-letniej dziewczyny,wiec walcze
                            z Wami!!!
                            • atka_7 Re: zwierzaku, atka 13.03.09, 21:28
                              Monte cieszę się, że Ci dobrze idzie, nic tak nie cieszy jak każdy kilogram
                              mniej:-), trzymam za Ciebie mocno kciuki;-)lepiej, że schodzi powoli, niż
                              miałoby za szybko i potem szybko wróciło, a tak to masz czas, żeby się nauczyć
                              innego odżywiania:-), a powiedz Ty też stosujesz tę dietę o której pisała
                              maleninki?, a panie w Twojej pracy to podejrzewam, że kupią książeczkę, zaczną
                              czytać i rzucą w kąt, bo stwierdzą, że to za dużo roboty:-))), mnie nazwa tej
                              diety to wiedziałam, że coś mówi i potem jak poczytałam o niej to mi się
                              przypomniało, że siostra mi kiedyś na maila jakąś część o tej diecie wysłała
                              (chyba ten sam początek, bo tez tyle od kogoś dostała), ale jakoś ten mail mnie
                              nie przekonał, zresztą nie bardzo wiedziałam o co chodzi i nie specjalnie się
                              tym interesowałam, ale siostra mówiła, ze dziewczyny mają na niej rewelacyjne
                              wyniki, tyle, że to też nie jest dieta, na chwilę tylko na zmianę sposobu
                              odżywiania na całe życie:-), ona mi trochę przypomina dietę South Beach, bo tam
                              też są rzeczy które można jeść w I fazie i których nie wolno, tyle, że SB jest
                              chyba trochę bardziej urozmaicona przynajmniej w tych pierwszych dwóch
                              tygodniach, ja póki co to jeszcze przez chwilę na takiej pseudo DK, a potem
                              zobaczę, wiosna idzie, więc będzie więcej warzyw, a ja po warzywkach jakoś tak
                              się lżej czuję:-), dla mnie najważniejsze to to żebym utrzymała wagę po
                              zakończeniu diety:-) ale to jeszcze dosyć długa droga:-), to walczymy Monte
                              obie:-) i tym razem się uda:-) Agę nam gdzieś wcięło:-), maleninki a jak u
                              Ciebie?
                              • maleninki Re: zwierzaku, atka 14.03.09, 19:48
                                ja też walczę, właśnie na proteinkach już 5ty dzień mi zleciał ;) wynik z
                                wczoraj 65,500 czyli -1,700 od chwili rozpoczęcia :) dziś dostałam okres, więc
                                zważę się dopiero po zakończeniu fazy 1 :) i kiedy już będzie po @, czyli za
                                tydzień w pt.
                                jakby, co to mam ebook ;) jak chcecie to dawać maile :D
                                trochę motywacja mi spadła, bo mam problemy w związku, chyba czas zakończyć po
                                prostu, bo jak się woła o pomoc w zamian ciągle obiecanki cacanki, to chyba nie
                                ma czego ratować :(
                                tylko ja na wychowawczym z dzieckiem, więc w sumie zostawałabym na garnuszku u
                                moich rodziców (powrót do mieszkania z rodzicami po tylu latach też mnie
                                przeraża :().
                                • atka_7 Re: zwierzaku, atka 17.03.09, 10:53
                                  hello:-) jak tam dziewczynki dietka? walczycie? ja walczę:-) maleninki znalazłam
                                  ostatnio na dieta pl forum dziewczyn na tej diecie na której Ty jesteś, całkiem
                                  fajne efekty mają:-) a jak Twoje?, jeśli chodzi o związek to decyzję niestety
                                  będziesz musiała podjąć sama, może szczera rozmowa by coś dała? a jeśli chodzi o
                                  motywację to zgadzam się, że jak Ci się wali wszystko na głowę to się odechciewa
                                  wielu rzeczy, ale nie daj się, później się będziesz wściekać na siebie, że nic
                                  ze sobą nie zrobiłaś:-), głowa do góry poukłada się wszystko:-)
                                  Monte a co u Cię? jak wyniki?
                                  pozdrowionka
                                  • maleninki Re: zwierzaku, atka 17.03.09, 20:11
                                    już spoko u mnie z mężem ;) okresu dostałam i chyba mi na głowę padło :( przed
                                    ciążą tak nie miewałam ;/
                                    a ja walczę.. ehh zważę się jutro rano.. jeszcze 2 dni uderzeniówki, ale chyba
                                    powalających efektów niet.
    • agamadrid Re: moja walka o chudsze jutro;) 20.03.09, 08:16
      dziewczynki korzystajac z tego ze nocowalam u kolezanki zerknelam na
      forum i na poczte na interii;))) kochane moje... wcielo mnie na dniu
      9 zjebal mi sie ten laptop z ktorego do was pisalam, z drugiego moge
      tylko grac w simsow i gg otworzyc, juz jest taki stary ze nawet nie
      pamietam ile ma lat, wobec czego boje sie nawet cokolwiek formatowac
      zeby calkiem nie padl...ten nowy natomiast moj kochany domowy
      informatyk nastepnego dnia sformatowal, ale sformatowal go tak i
      wgral takiego nortona ze 90% stron odbiera jako zawirusowane i mi
      nie otwiera w ogole!!!!!klikne na str i mnie wywala ze wszystkiego:/
      nie moge WOGOLE wejsc na gazete,lansika,interie przedewszystkim,
      oraz na milion stron ktore znajde sobie buszujac po internecie:/
      cierpie niewyobrazalnie bo kupilam sobie maszyne do szycia i szukam
      ciekawych wykrojow lub jakich kolwiek praktycznych wskazowek
      (dotychczas umiem szyc tylko prostym i zygzakiem, a moje praktyczne
      zdolnosci ograniczaja sie do zwezenia lub skrocenia spodni) no wiec
      szukam czegos aby stac sie krawcownica pelna geba a tu h..j co
      znajde jakas fajna strone, klikne i mnie wypiernicza z calego
      systemu,gasna mi wszystkie pootwierane dotad i musze od nowa
      szukac...wrrrrr
      jak juz wspomnialam diete zakonczylam na dniu 9 i doszlam do 57kg..
      niewiem sama so mnie bardziej zdemobilizowalo -brak efektow jak
      przed rokiem,brak waszego wsparcia poniewaz nie wchodzilam na forum,
      czy po prostu brak silnej woli... w kazdym razie 5 kiloskow udalo mi
      sie zrzucic przez te 9 dni;) n arazie nie dietuje nic a nic, moze
      wody pije wiecej, owockow i jarzynek jem tez wiecej...
      a jak wam sie powiodlo? pozdrawiam was goraco -agamadrid
      • monteblack Re: moja walka o chudsze jutro;) 20.03.09, 19:56
        Witaj Agus!W koncu sie objawilas ;)Rob szybko kompa bo pewnie
        wszystkim brakuje tu Twoich cietych ripost :P
        Atus!Dzieki za slowa otuchy!Hehe fajnie jest miec wsparcie od
        forumowiczek.
        Lece dziewczynki bo przyjechala moja psiola ze stolicy-prawdziwy
        mistrz odchudzania bo ona zgubila 50 kg i utrzymuje wage!!!
        Milego weekendu!
        • baskerek Re: moja walka o chudsze jutro;) 25.03.09, 16:33
          50 kg!!!!! Czapki z glow!!! Ja od jutra zaczynam ponowne spotkanie z DK - szwy
          zdjete, wiec moge normalnie ruszac szczeka... co prawda od jakis 3 tyg nie jem
          miesa, wiec wszystko, co z wolowinki zamienilam na lososia (w lodowce juz sie
          marynuje w cytrynie) i mam nadzieje, ze mimo tej modyfikacji skutek bedzie
          podobny! Kochane, trzymajcie kciuki, bo wsparcie najwazniejsze!
          • maleninki Re: moja walka o chudsze jutro;) 26.03.09, 17:14
            a ja dziś zobaczyłam na wadze 64,500. mam nadzieję że do końca marca jeszcze te
            0,5kg spadnie ;) wtedy zaliczyłabym pierwszy kwartał z wynikiem -10kg :)
            • baskerek Re: moja walka o chudsze jutro;) 26.03.09, 20:33
              Maleninki, a co stosujesz po zakonczeniu DK?
              • maleninki Re: moja walka o chudsze jutro;) 27.03.09, 11:09
                proteinową dietę Dukana :)
                • zwierzaku Re: moja walka o chudsze jutro;) 29.03.09, 09:15
                  maleninki napisała:

                  > proteinową dietę Dukana :)

                  jak długo stosujesz ta dietę? ile schudłaś?? cięzko na niej?? i jak długo
                  stosować bedziesz?
                  miałam nawet ochotę zacząć ją ale stwierdziłam ze chyba powinnam ksiazke jednak
                  przeczytać.
                  nie stosuje zadnej diety po DK i waga w miarę się utrzymuje chociaż jakies
                  cwiczenia by mi się prydały za które ijak nie mogę sie zabrać. Chciałabym moje
                  nalesniki na miesnie zamienić eh

                  Trzymam za was wszystkie kciuki

                  • maleninki Re: moja walka o chudsze jutro;) 01.04.09, 12:01
                    3tygodnie stosuję, a schudłam 3,200. będę stosować do póki nie zobaczę 57kg na
                    wadze..więc jeszcze ze 2miechy.. potem stabilizacja.. dłuuugo :)
                    • niedobradziewczynka Re: Walka o bycie Szczypłym... 01.04.09, 19:48
                      ja jade dzis juz 3 dzien i jeszcze przedemna 10 ale zastanawia mnie
                      oo bede ćwiczyc żebym nie przytyła po diecie... Bo to by była
                      masakra jakaś... trzymam kciki za wszystkich BUZIOLE !!!
    • monteblack Halo halo!Jest tu jeszcze kto? 18.04.09, 12:16
      Witam dziewczynki!
      Nio jak tam Wasze dietkowanie?
      Moje przez ostatni miesiac kiepsciutko...
      Tak mysle ze mamy polowe kwietnia i mozna byloby pomyslec o
      kopenhaskiej...
      Czy ktos reflektuje?I jak cos to od kiedy?
    • zyraffffka Re: moja walka o chudsze jutro;) 29.04.09, 17:04
      ja zamówiłam indywidualną dietę Kopenhadzką na www.odchudzanie.com, na 3
      miesiące - bardzo szybko dostałam mailem dietę rozpisaną na tydzień (bo po
      tygodniu musiałam się zważyć, zaktualizować dane i dopiero dostałam kolejną) -
      czuję się super, bo wszystko jest dopasowane do moich preferencji - schudłam
      ciut ponad dwa kilo w przeciągu dwóch tygodni. co tydzień będę miała dietę
      trochę obniżoną (jeżeli chodzi o ilość kalorii), żeby nie działo się to wszystko
      zbyt drastycznie. polecam zdecydowanie!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka