Dodaj do ulubionych

kopenhaska - kto zaczyna wtorek 07.07

06.07.09, 14:50
witam . sa chetni w grupi razniej
Obserwuj wątek
    • anatemka Re: kopenhaska - kto zaczyna wtorek 07.07 06.07.09, 18:59
      ja zaczęłam dzisiaj. Jeden dzień w ta jeden w tą, żadna prawie różnica ;)
      • bergamotkak Re: kopenhaska - dzien 1 07.07.09, 08:01
        witam
        a wiec do dziela.... wlasnie sacze poranna kawke, bo degustacja to
        nie jest. nie znosze kawy z cukrem.....
        jak dajesz sobie rade ?
        • anatemka Re: kopenhaska - dzien 1 07.07.09, 08:27
          Też nie znosze kawy z cukrem.
          Jem łyżeczke cukru , a kawę piję normalną :)
          Musze sobie czas do 13stej zorganizować, moze jakies wielkie
          sprzatanie?!
          • bergamotkak Re: kopenhaska - dzien 1 07.07.09, 13:52
            ciezko siedziec w domku bo pokusa na kazdym kroku i wydaje mi sie ze
            popoludnie najciezsze....
            dzisiaj tak mowie - zobaczymy co jutro wieczorkiem hihi
            no to ja do 16 popracuje a potem wielkie tygodnowe prasowanie ;) tak
            zeby sie rozrwac ;)
            a jak twoj pierwszy dzien minal... ciezko bylo ?
            • anatemka Re: kopenhaska - dzien 1 07.07.09, 16:38
              Pierwszy był o tyle trudny, że się nie skończył. Miałam dyzur w
              pracy, więc nie kładłam sie spać. Ale, wystarczyła mi zielona
              herbata i woda. Byłam głodna gdzies tak do 22-23.00, potem przeszło.

              Prasować będę jutro rano. Najtrudniej mi do lunchu dotrwać. Nawet
              nie to, że jestem głodna, ale, poprostu, cos bym zjadła ;)
              Zaraz ide szykować tosta na jutrzejsze sniadanie ;)
              • anatemka Re: kopenhaska - dzien 1 07.07.09, 16:41
                a, dzisiaj rano ważyłam 0,5 kg mniej :) fajnie :)
                • bergamotkak Re: kopenhaska - dzien 1 07.07.09, 17:20
                  gratuluje ;)
                  ja postanowilam ze na wage dopiero po tygodniu, tak zeby sie
                  zmobilizowac i wytrac.
                  Wiesz moze dlaczego nie mozna zyc gumy.... a to fakt ze by sie
                  zjadlo cosik i to nie bedac nawet na glodzie. To chyba bedzie
                  najwiekszy plus tej dietki ze glupie przekaski sie skoncza :)
                  a dzisiaj szpinaczek i omidor na kolacja. Co to jest za duet? kto to
                  wymyslil...
                  ps. ile gram maja miec potrawy, nie znalazlam w zadnym forum. salata
                  czy szpinak.. hm no nic, zreszta nie jestem wielbicielka szpinaku.
                  jak mnie moj mezczyzna zobaczy (mam nadzieje ze wroci po
                  mojej "kolacji) to
                  1. sie niezle usmieje
                  2. postuka sie w glowke
                  hihi
                  najgorsze jest gotowanie dla dwoja dwoch dan
                  • anatemka Re: kopenhaska - dzien 1 08.07.09, 08:23
                    ja znalazłam gramy. Sałata 150g, szpinak 100g, wedlina 100g, kurczak
                    150g, marchewka 150g - niecierpie surowej tartej marchewki, zjem w
                    całości. Serek też 150g.

                    o gumie czytałam, że prowokuje wydzielanie sie kwasów żołądkowych i
                    robisz sie głodna. U mnie teraz gotuje mąż. Wczoraj zrobili sobie
                    zupę gulaszową. Muszę zamrozic porcje dla siebie na po diecie :D

                    Jestem juz po grance i kostce cukru, teraz kawka :) a potem
                    prasowanie do południa ;DD

                    Jutro będę cały dzień w pracy, też nie bedzie lekko jak ci wszyscy
                    ludzie zaczną jeść.
    • bergamotkak kopenhaska - dzien drugi 08.07.09, 08:48
      siedze i sacze kawe. prawie juz zimno bo cos mi "przejsc" przez
      gardlo nie chce.
      generalnie nie bylo zle wczoraj , tyle ze czasami cos by sie
      chrupnelo... ahhh
      musze przyznac ze forum i wsparcie innych pomagaja. Juz teraz szukam
      cos lagoniejszego zeby moj narzeczony zgubil pare kg, ale nic
      drakonskiego bo chyba by padl biedula. Znasz cos moze?
      Rozmawialam wczoraj z moja mama i jej znajomi stosowali diete
      atkinsa, chyba tak sie nazywa, i faktem jest ze widzialam rezultaty
      pocieszajaca. Bylo to kilka miesiacy temu i do tej pory sie trzymaja
      bez efektu jojo. hmmm musze cos wymyslic.
      a jak twoja waga, w sensie jej spadek ;)
      moje sie popsula, tzn baterie musze wymiec, ale zeby nie bylo za
      lekko to jest ona nietpowa i juz w 3 sklepach bylam, disiaj kolejny
      dzien poszukiwan. Przynajmniej nie bede w domku sidziala ;)
      • anatemka Re: kopenhaska - dzien drugi 08.07.09, 09:10
        ja po kopenhaskiej przejde na moja własna dietę. Stosowałam ja
        kiedys przez pół roku i chudłam ok. 2 kg na miesiąc. Podobno przy
        zbilansowanej diecie nie ma efektu jo jo? ha ha ha
        Jak sie człowiek zacznie objadać, to zawsze będzie efekt jo jo!!
        Teraz mam do zrzucenia ok. 10 kg. To tez mus ekonomiczny: mieszczę
        się w jedne spodnie i kilka letnich bluzek - większość jest za
        ciasna. A nie stać mnie na wymiane garderoby ;)
        Kiedys juz próbowałam kopenhaskiej, tylko poległam, chyba w 6 dniu.
        Zobaczymy teraz.
        • anatemka Re: kopenhaska - dzien drugi 08.07.09, 09:12
          ok, czas iść po sałate na targ ;)
          • bergamotkak Re: kopenhaska - dzien drugi 08.07.09, 19:19
            ufff i jaakos minal dzienek, ale szyneczke to ze smakiem zjadlam,
            choc z jogurtem to dziwne polaczenie... ;)
            dzisiaj od popoludnia mam kryzys, sennosc taka, ze nic nie powiem, a
            musze sie przylozyc do ostatniego egzaminu. Pracujac tez troszke
            trzezwosci wiecej by sie przydalo. Tez tak mialas?
            Chyba cukru we krwi mi brakuje... miejmy nadzieje ze jutro minie.
            Brzuszek wypelniony woda.... ale milo oczyscic organizm
    • bergamotkak kopenhaska - dzien III 09.07.09, 08:13
      siedze i chrupie chlebus - jezeli mozna to tak nazwac - i popijam kawa... coz za
      rozkosz hihih dzisiaj humorek troszke lepszy
      uwaga dobra wiadomosc dzisiaj rano waga -1.5 kg ;) nie wiem czy to woda czy nie
      woda, ale sie ciesze i zregenerowalam sily :) co do wody to pije prawie 3 litry
      dziennie, nie mam pojecia gdzie to sie miesci

      wymyslilam taki patent, zeby mozg oszukac i nie miec glupkowatych mysli typu
      ciacho a nawet owoc, bo ja uwielbiam owoce.... co za udreka. Wiec za kazdym
      razem jak wyczuwam pokuse to siupppp szklanka wody. I chyba zaczyna dzialac bo
      wczoraj to nawet przechodzac obok lodizarni nawet sie nie obejrzalam, majac w
      wyobraznie rzad szklanek wody,,,, bleeee
      ;)
      idzie niezle a co u ciebie?
      • anatemka Re: kopenhaska - dzien III 09.07.09, 16:09
        u mnie dzień czwarty i jest super. Wcale nie mam ochoty pizdnąć diety w diabły
        ;) Nie jestem głodna, nie mam dzikiej ochoty na cos tam. Wczoraj nawet byłam z
        rodzinka w mcdonaldzie, byłam po kolacji i nie miałam ochoty na zadno ich
        jedzenie :)
        Głowa mnie dzisiaj troche boli. Ale, zdenerwowałam sie lekko, a u mnie ból głowy
        często jest z powodu stresu.
        Nie jestem osłabiona, nie kreci mi sie w głowie, głodna chodze tylko rano, do
        obiadu.
        Jakos tak sobie zakodowałam w podswiadomości, że wytrzymam 13 dni, i wytrzymam!
        mam nadzieję ;)
        • bergamotkak Re: kopenhaska - dzien III 09.07.09, 17:05
          dzielna jestes, ale ja tez dzisiaj jakies ploblemy mam z glowa i
          sennosc, ale daje rade. Wieczorkiem nawet 30 min marsz
          zaliczylam. ;)
          tak z ciekawosci wazylas sie
          • anatemka Re: kopenhaska - dzien III 09.07.09, 20:15
            nie mam elektrycznej wagi tylko zwykła, więc nie moge dokładnie
            stwierdzić, myslę, że niecałe dwa kilo mi ubyło. Chce schudnąć
            docelowo 10 kg, żeby przez te 13 dni 5 kg mi spadło to bym była
            happy :)
    • bergamotkak kopenhaska - dzien IV 10.07.09, 08:03
      tradycyjnie juz z kubeczkiem kawy witam nowy dzionek.
      Dzisiaj mam calkiem niezly humore i nawet slonce mamy, czyli spacerek
      wieczorkiem gwarantowane.
      Generalnie czuje sie dobrze, moze nie widze ubytku "masy" ;) ale czyje sie jakos
      lzej
      jedyna rzecz ktora mi czasem skrzydla to obiadki dla mojego ukochanego....
      dzisiaj w menu krewetki w sosie cytrynowym. JA TEZ CHCE!
      no nic cos za cos, ale ja mu dam popalic po kopenhaskiej hihih zmiana generalna
      trybu zycia. Zostaje mi tylko przekonac o tym tesciow na niedzielnych obiadkach
      R A T U N K U !!!
      • anatemka Re: kopenhaska - dzien IV 10.07.09, 09:46
        ja bym sobie porcje tych krewetek zamroziła na po diecie ;)
        • bergamotkak Re: kopenhaska - dzien IV 10.07.09, 10:13
          nie zmienia to faktu ze slika cieknie hihih
          a po diecie to zjem swieze ;) ale z umiarem oczywiscie bo o linie
          dbac trzeba. z tego co pamietam o dzisiaj masz rybke ;) i miesiwo.
          Co za wyzerka mniam hih
          cos czuje ze dzisiaj dobry dzien bedzie
          • anatemka Re: kopenhaska - dzien IV 10.07.09, 11:59
            tak :) zmieniłam troche jadłospis, rano zjadłam cukier i wypiłam
            kawę, a rybę upiekę z marchewką. Na chudniecie nie powinno to miec
            wpływu, tak myslę.
            Nie lubie surowej marchewki, wystarczy, że wczoraj w pracy musiałam
            się z nia męczyc ;)

            A Ty dzisiaj tez dobre rzeczy jesz: owoce z jogurtem :) serek z
            jakjkiem też jest pyszny, nigdy tak nie łączyłam, ale chyba zacznę ;)
            • bergamotkak Re: kopenhaska - dzien IV 10.07.09, 13:26
              z racji ze mieszkam we wloszek a tu serkow wiejskich i polskiego
              chudego twarogu nie widac wzielam serek ricotta, wiesz jakie to
              dobre bylo z marchewka ;) jajo tak sobie do marchewki ale niezle
              poszlo :)
              pierwszy raz jestes na kopenhaskiej?
              • anatemka Re: kopenhaska - dzien IV 10.07.09, 19:53
                kiedys byłam 5 dni, szóstego poległam.
                • anatemka Re: kopenhaska - dzien IV 11.07.09, 08:55
                  cholera, szósty dzień i cały czas 2 kg mniej...
                  Nic to, jeszcze tydzień przede mna, cos sie może ruszy.
    • bergamotkak kopenhaska - dzien V 11.07.09, 09:44
      ufff wlasnie probuje strawic marchewke - ratunku wole kawe ;)
      u mnie maly spadek na wadze, ale ciagle w dol. dzisiaj duza wyzerka wiec kto wie
      moze dlatego sie zatrzymala waga ;)
      Tylko nie daj sie - nie mozesz mnie zostawic samej!
      wczoraj robilam ciasto dla tesciow na obiadek i az mnie skrecalo.... Jozek mowi
      ze dobry... ale wsparcie mi daje ;) tylka raz liznelam lyzeczke no ale musialam
      osmakowac, przymykam oko i kontynuuje ;)
      dzielna badz
      • anatemka Re: kopenhaska - dzien V 11.07.09, 12:08
        wytrwam, wytrwam, spoko.
        Tylko ten głód rano mi przeszkadza. Poza tym czuję sie swietnie, w
        talii ubyło mi 2 cm :) Tak mi lekko. Dzisiaj rano kupiłam swieży
        szpinak na poniedziałek. Bardzo lubie szpinak, ale do tej pory
        zawsze jadłam mrożony. Świeży jest 100 razy lepszy!
        I chce mi sie jogurtu, a on dopiero we wtorek chyba...
      • anatemka Re: kopenhaska - dzien V 11.07.09, 12:10
        podziwiam, że tak gotujesz i pieczesz! u mnie w domu jakies dania z
        zarażarki jedzą, żeby mnie nie drażnić ;)
        • alpina23 Re: kopenhaska - dzien V 11.07.09, 14:00
          Mogę się dołączyć? To akt desperacji-ostatnia szansa dla mnie:/
          Muszę dosłownie MUSZE zejść - 10 kg.
          Dziewczyny trzymajcie kciuki za mnie.
          • fionara Re: kopenhaska - dzien V 11.07.09, 14:21
            cześć dziewczyny, jestem 5 dzień na diecie kopenhadzkiej, natknęłam się na
            forum i cieszę się że nie jestem sama. Dietę stosuję drugi raz, pierwszy raz w
            tamtym roku, wówczas zgubiłam 5 kg. Przez rok nadrobiłam kilogramy, znowu
            przytyłam :(
            dlatego chciałabym zgubić chociaż 5 kg... na razie waga pokazuje 2 kg mniej, mam
            nadzieję, że wytrwam do końca diety. Dziś idę na imprezę mam nadzieję, że
            wytrwam, pozdrawiam wszystkich :)
            • anatemka Re: kopenhaska - dzien V 11.07.09, 16:52
              idziesz na imprezę?! ja bym nie dała rady, ale trzymam kciuki :)
          • bergamotkak Re: kopenhaska - dzien V 11.07.09, 14:48
            witam i pozdrawiam
            ciesze sie ze nas przybywa, a jeszcze bardziej ze oparlam sie pokusie
            posmakowania ciasta na obiadku. JESTEM WIELKA w przenosni i doslownie hihihihi
            ok. czekam na wasze postepy
            ps. -2.5 kg od poczatku dietki
            (ale wieczorkiem zaliczam 30 min szybkiego marszu)
            • jerremy Re: kopenhaska - dzien V 11.07.09, 17:07
              to i ja sie tu dopisze, choc zaczałem dzien pozniej niz Wy, mnie
              motywuje tabelka z exela na ktorej notuje wykresem (hehe) spadek
              wagi po 4 dniach to 3,3!!! dzis ten cholerny kompot o 18 ale dam
              rade! Zona mnie wspiera i w te dni kiedy jestem w domu, je to samo
              co i ja!
              • bergamotkak Re: kopenhaska - dzien V 11.07.09, 22:31
                witam
                mnie przeraza 7my dzien czyli zero kolacji ;) no ale nie ma co sie martwic na zas
                • anatemka Re: kopenhaska - dzien V 12.07.09, 08:36
                  dzisiaj cały dzień w pracy, wzięłam 150g mięcha. Dzień siódmy, czyli bez
                  kolacji. I bez cukru rano. i bez kawy. Ale kawę wypiłam, nie mogę pić herbaty, a
                  juz na czczo to zupełnie bym nie dała rady, zwymiotowałabym na bank.
                  Ale za to ponad pół kilograma mniej :)) W sumie, siódmy dzień i 2,5 kg ubyło.
              • fionara Re: kopenhaska - dzien V 11.07.09, 22:34
                Wróciłam z imprezy, myślałam że mnie skręci było tyle jedzenia, że stoły się
                uginały, zamiast befsztyku na kolację zjadłam udko z kurczaka z grilla, z sałatą
                lodową.
                Był tort, którego nie zjadłam z czego bardzo się cieszę:)
                Obserwując swoje ciało muszę przyznać, że do diety jak najbardziej trzeba
                włączyć ćwiczenia.
                pozdrawiam wszystkich, do usłyszenia, życzę wszystkim wytrwałości :)
                • anatemka Re: kopenhaska - dzien V 12.07.09, 08:37
                  ja jeżdżę na rowerze, ale na czas diety przestałam, wg mnie troche za mało
                  kalorii jem żeby dodatkowo gubic je ćwiczeniami. I braku siły bym sie bała.
                  Zacznę znowu jeździć po diecie.
                • bergamotkak Re: kopenhaska - dzien V 12.07.09, 09:50
                  gratuluje
                  wydaje mi sie pokonalac dzisiaj "tluszczyka" ;)
                  ja mam dzisia starcie dzien 2gi u tesciow ale chyba dam rade
    • bergamotkak kopenhaska - dzien VI 12.07.09, 09:54
      witam wszystkich. dzisiaj niedziela... a ja jak zwykle sacze kawusie.... i juz
      mysle o tych jajach na kolacje ble....
      wczoraj wieczorkiem moj ukochany :) zabral mnie na zakupy no a potem oczywiscie
      na jakies jadlo w restauracji... myslalam ze eksploduja jego przepyszna pizze
      (mieszakam we wloszech wiec sobie wyobrazcie jaki to bol) -.... co za bol ale
      nic to wzielam kawalek rybki z grilla i kawalaek zeilonej salaty.
      a dzisiaj waga stoi... zanczy sie tylko 100 gram spadlo
      • alpina23 Re: kopenhaska - dzien VI 12.07.09, 10:40
        Hej, ja ciągnę dopiero dzien drugi ale co mi tam, dołaczyłam do Waz
        zeby nie odkładac na później:) Serio moja desperacja sięga zenitu.
        Moja znajoma jest na diecie EURODIETA, ncos podobnego do cambridge-
        sa jakies tam efekty ale droga jak diabli żarło na tydzien to koszt
        200 zl:/
        • bergamotkak Re: kopenhaska - dzien VI 12.07.09, 14:49
          to faktycznie niezle placi, ja po DK planuje dietkowac ale juz tak troszke na
          luzie czyli lanuje diete plaz poludniowych ;)
          jestem optymistka, a Ty musisz jutro bardzo sie skoncenrowac bo 3dzien jest
          lekki kryzys ;)
          • anatemka Re: kopenhaska - dzien VI 12.07.09, 14:55
            o, byłam kiedys na diecie SB, bardzo fajna, smaczna i tez sie chudnie, tylko
            przyjemniej niż na kopenhaskiej ;)

            zastanawiałam sie, czy nie przejść na nia po DK, ale chyba nie, przegladałam juz
            moje stare jadłospisy, po DK przechodzę na dielę a'la anatemka :D
            • bergamotkak Re: kopenhaska - dzien VI 12.07.09, 16:36
              hmmm apetycznie brzmi a na czym polega ;)
              • anatemka Re: kopenhaska - dzien VI 12.07.09, 18:20
                na jedzeniu wszystkiego co się chce, ale w z góry określonej ilości, bez
                dokładek, regularnie , czyli 4-5 posiłków co 3 godz.
                Na początku jem pięć posiłków, bo jestem głodna wieczorem, z czasem juz nie
                potzrebuje tego ostatniego /zresztą, to sa zazwyczaj owoce/.
      • dorka_p82 Re: kopenhaska - dzien VI 12.07.09, 15:45
        hej dziewczyny :) jestem z Wami.. jeszcze mi w zoladku kurczaczek siedzi :P a
        reszta zajadala sie rosolkiem :/ mniam tez bym sobie pojadla, o ktorej jecie
        kolacje?? jestem happy, bo dzis moja waga pokazala 6 na poczatku !!! u mnie ok
        3 kg mniej je je je :) pozdrawiam
        • bergamotkak Re: kopenhaska - dzien VI 12.07.09, 16:39
          gratuluje, a jaki cel masz ;) i na ktorym dniu?
          ale mam dzisiaj ochote na lodzika, normalnie umieram, ale to chyba wina
          36stopniowego upalu.
          Ja kolacja jem o 18.30 chociaz nawet nie jestem zbyt glodna (obiad 12.30)
          dzisiaj wieczorem przyjezdzaja znajomi na "kawke" i wlsnie skonczylam robic
          serniczek cytrynowy na ziomno - CHCE UMRZEC! ile pokus
          • anatemka Re: kopenhaska - dzien VI 12.07.09, 18:17
            obiad jem po 12.00, dłużej nie wytrzymuję, a kolacje ok.16.30....
        • anatemka Re: kopenhaska - dzien VI 12.07.09, 18:21
          dzisiejszy, siódmy dzień jest straszny, rano bez cukru, sam obiad, bez kolacji,
          słabo sie czuję, ale już czekam na wyżerkę dnia ósmego ;D
          • dorka_p82 Re: kopenhaska - dzien VI 12.07.09, 19:01
            no wlasnie dzis mam ten sam dzien VI :)
            no jutro siodmy dzien.. masakra...
            18.30 to chyba pozno co ??

            • bergamotkak Re: kopenhaska - dzien VI 12.07.09, 19:28
              chyba nie jezeli sie chodzi spac okolo polnocy ;)
              jutro nie wiem jak to bedzie... sam obiad
          • bergamotkak Re: kopenhaska - dzien VI 12.07.09, 19:29
            podziwiam cie... mam nadzieje ze dam rade jutro chyba bede musiala zrobic zapasy
            wody zeby przetrymac wieczor :)
            trzymajcie sie dziwczyny
            • dorka_p82 Re: kopenhaska - dzien VI 12.07.09, 22:24
              hehe pocieszajace jest to, ze jeszcze tylko tydzien!! :)
              wybrazcie sobie, ze jestem mama dwoch maluchow, ktorych musze jeszcze karmic i
              jakos daje rade :) nawet milky waya dalam :P i nie polizalam hehe tylko slina
              leciala :P no a obiady musze im robic, mrozonki jeszcez nie bardzo dla nich :)
              • dorka_p82 Re: kopenhaska - dzien VI 12.07.09, 22:29
                a co do mojego celu to nie mam jakos okreslonego :) ile schudne na tej zdjecie
                tyle schudne i to styknie :) bede zadowolona, przed ciazami wazylam 64(marzenie)
                i tak bylo ok, teraz waze 73 znaczy juz 69,7 :) hehe zobaczymy jutro coo waga
                pokaze :) a po jutrzejszym samym obiadziku to waga napewo sie ruszy :)
    • bergamotkak kopenhaska - dzien VII k r y z y s o w y 13.07.09, 07:53
      pierwdze pytankao - anatemko przezylas niedziele?
      jak widze jakie slonce za okne to przeraza mnie ten dzien. no nic waga zjechala
      o -0.5kg tak wiec dam rade i dzisiaj. Alez jestem dzielna hihihi
      teraz musialabym zaczac cwiczenia na brzuszek, albo poczekam do konca diety bo i
      tak kalorycznosc tej diety jest zniewalajac
      pozdrawiam i trzymam kciuki
      • dorka_p82 Re: kopenhaska - dzien VII k r y z y s o w y 13.07.09, 08:34
        ta.. kryzys to prawda:( u mnie zaczal sie od samego rana buuu.... wczoraj od
        9tej do 12tej spacerowalam z dziecmi, a tu dzisiaj rano wchodze i tzylko 100 g
        mniej :( czyzyby organizm zaczal sie bronic??? mam nadzieje, ze po dzisiejszym
        dniu na samym chudym miesku z grila jutro stajac na wage bedzie lepiej!
        trzymajamy sie!!!!
        a tak na marginesie to moze i pytanie nie na miejscu, ale jak u Was z wyproznianiem?
        • jerremy Re: kopenhaska - dzien VII k r y z y s o w y 13.07.09, 09:04
          hej laseczki, u mnie dzien VI, waga 4,2 mniej. Niezle, motywacje mam
          nadal...tylko troche mnie kumpel podłamał, który twierdzi, ze jak
          przechodził kopenhaska to chudł tylko w 1 tygodniu, potem waga
          staneła, schudł ok 10 kg. miałyscie podobne doswiadczenia?
          Acha i juz nie zjem szpinaku, zamieniam od 8 dnia na brokuły!!!!!!!
          • bergamotkak Re: kopenhaska - dzien VII k r y z y s o w y 13.07.09, 13:38
            a sprobuj szpinak swiezy , zblanszowany w goracej wodzie.
            w sumie mysle ze brokuly tez moga byc ;)
            trzymam kciki
        • bergamotkak kopenhaska - introduzione... dawno dawno temu - 13.07.09, 19:05
          wasze historie odchudzania?
          czy to pierwszy raz czy moze odwieczna walka z panem tluszykiem...
          co bylo ostatecznym powodem do rozpoczecia diety ?

          u mnie bylo tak
          jak wiadomo okres wyprzedazy letniej to calkiem niezla okazja na
          wyrwanie niezlego ciuszka za rozsadna cene, na dodatek jakims cudem nie miescilam sie w 2/3 rzeczy ktore mialam.
          To co ja ujrzalam w poniedzialkowy poranek w lustrze mnie przerazilo i dzien pozniejwyladowalam na forum w pelni zmobilizowana.
          moze i to dziwna motywacja, ale to byl piorun olsnienia ;)

          a u was jak to wygladalo
      • anatemka Re: kopenhaska - dzien VII k r y z y s o w y 13.07.09, 10:43
        przezyłam :)) tęsknie patrzyłam na precelki syna, ale się nie skusiłam.
        Dzisiaj zdecydowanie lepiej, jednak , ten cukier rano duzo robi.
        I 0,5 kg mniej od wczoraj :))
        • fionara Re: kopenhaska - dzien VII k r y z y s o w y 13.07.09, 11:06
          Witam wszystkich, jakoś mi dziś ciężko, pewnie dlatego, że wczoraj odpuściłam
          sobie kolację, wróciłam do domu po godzinie 20 i było za późno na kolację,
          opiłam się wodą i poszłam spać.
          Na wadze 3,5 kg mniej :)
          mam nadzieję, że po dzisiejszym dniu waga bardziej się ruszy :)
          • dorka_p82 Re: kopenhaska - dzien VII k r y z y s o w y 13.07.09, 11:35
            teraz to juz mnie zalamalyscie....
            ja juz nie wiem co mam zrobic :( u mnie niecale 3,5 kg mniej buu robie wszystko
            jak jest napisane, nawet nic nie sole, nie lizne nawet nic innego, a tak kiepsko
            :( i jeszcze dzis ta gorzka herbata i obiad :( buuuu
            • bergamotkak Re: kopenhaska - dzien VII k r y z y s o w y 13.07.09, 13:36
              czesc
              nie panikuj, z jakiej wagi i wzrostu startujesz? ja tez dopiero zgubilam 3.4kg ale uwaga to nie ma byc - zgub 10 przytyl 15kg
              wydaje mi sie ze i tak tepo chydniecia jest calkiem niezle
              1. przypominam ze zalecane przez dietologa jest gubienie 1kg na 1 tydzien!!!
              2. ta dieta jest na oczyszczenie organizmu i pozbycia sie nawykow podjadania oraz odstawianien niezdowych rzeczy.... chydniecie to efekt uboczny

              nikt z was nie zauwazyl ze jakos tak lzej, brzusio lepiej pracuje i pomimo monotonnego jedzenie samopoczucie jest zaskakujace dobre?
              zaczyna powoli sabilizowac przemiana materii (choc pierwsze 4 dni ja mialam problem z wyproznianiem, teraz juz lepiej)
              no i kochani- spojrzcie jaka mamy SILE WOLI!!!
              PAMIEAJCIE ZE DIETKOWANIE NIE KONCZY SIE PO 13stu DNIACH.... TRZEBA ZMIENIC Z LEKKA STYLK ZYCIA
              w przeciwnym razie mozecie dac sobie juz spokoj z DK

              to tak dla otuchy HIHIHI

              OK a teraz zajac czyms glowke zeby o jedzonku nie myslec ;)
              • dorka_p82 Re: kopenhaska - dzien VII k r y z y s o w y 13.07.09, 13:49
                :) hehe 164 i wazylam 73
                no wlasnie z tym wyproznianiem sie to u mnie jakos niemrawo... no ale poczekamy
                zobaczymy :P
              • anatemka Re: kopenhaska - dzien VII k r y z y s o w y 13.07.09, 14:14
                dzisiaj, kolega w pracy mi powiedział: jakoś tak brzuch zgubiłaś...

                :DDDDD
                • dorka_p82 Re: kopenhaska - dzien VII k r y z y s o w y 13.07.09, 16:10
                  super :) no to teraz juz wogole wytrwasz :) gratulacje, najwazniejsze, ze juz
                  polmetek za Toba :)
                  • bergamotkak Re: kopenhaska - dzien VII kolacja 13.07.09, 17:41
                    wlasnie przygotowalam sobie wspaniala poniedizalkowa kolacjewielki
                    pokal wody mineralne z cytrynka....
                    R O Z P A C Z
                    w sumie to nie jestem glodan pi tym kurczoku na obiad, ale....
                    kawalek melona chociaz albo arbuzika.....
                    mam dola
                    • anatemka Re: kopenhaska - dzien VII kolacja 13.07.09, 17:45
                      świadomość, że więcej jedzenia nie będzie jest przytłaczajaca...
                      siódmy dzień jest ciężki, glukozy mało, jedzenia mało...
                      zobacz jaka ucztę sobie jutro zrobisz! połowa za Tobą :)
                      • anatemka Re: kopenhaska - dzien VII kolacja 13.07.09, 17:47
                        ja sobie zrobiłam za twardy szpinak, nie był dobry, za krótko go dusiłam. Za to
                        pomidor! mniam mniam :))
      • bergamotkak z seri opowiesci z zielonego lasu.... 13.07.09, 19:06
        wasze historie odchudzania?
        czy to pierwszy raz czy moze odwieczna walka z panem tluszykiem...
        co bylo ostatecznym powodem do rozpoczecia diety ?

        u mnie bylo tak
        jak wiadomo okres wyprzedazy letniej to calkiem niezla okazja na
        wyrwanie niezlego ciuszka za rozsadna cene, na dodatek jakims cudem nie
        miescilam sie w 2/3 rzeczy ktore mialam.
        To co ja ujrzalam w poniedzialkowy poranek w lustrze mnie przerazilo i dzien
        pozniejwyladowalam na forum w pelni zmobilizowana.
        moze i to dziwna motywacja, ale to byl piorun olsnienia ;)

        a u was jak to wygladalo
    • bergamotkak kopenhaska - dzien VIII 14.07.09, 08:48
      witam
      czy wszyscy juz oslabli po dietce hihi ;)
      tradycyjnie z kubkiem kawy .... ten nawyk to chyba mi juz zostanie
      wczoraj tak na pocieszenie kupilam sobie dobra kawusie i superowego befsztyka
      wolwego mniam. Najbardziej to cieszy sie moj miesozerca
      przy okazji wydalam duzo kasy, co za bol, ale co tam cos musze miec z zycia ;)
      kochani czekam na wpisy
      • fionara Re: kopenhaska - dzien VIII 14.07.09, 09:07
        hej, hej :)
        wczoraj była masakra.... myślałam, że umrę wieczorem...ale jakoś przetrwałam :) znowu opiłam się wodą,
        dzisiejszy spadek na wadze bardzo mnie podbudował już 4 kg mniej :))

        W pracy jest mi jakoś lżej, nie myślę o jedzeniu, gorzej jest w domu.
        Mam dwie cudne córeczki (3 i 6 lat) i gotowanie dla nich obiadków, kolacji itp.. to zawsze jakaś pokusa,
        Czasami w gotowaniu wyręcza mnie mąż.

        A co do porannej kawy - to właśnie się nią delektuję, miłego dnia :)
        • dorka_p82 Re: kopenhaska - dzien VIII 14.07.09, 11:52
          znam ten bol.. moj jeden ma 14 miesiecy a drugi we wrzesniu skonczy 3 latka :)
          ja dodtakowo musze karmic :P
      • anatemka Re: kopenhaska - dzien VIII 14.07.09, 09:40
        a ja wczoraj wieczorem nie dałam rady :(
        tak wiec od dzisiaj przechodzę na moja dietę.
        Póki co, z przyzwyczajenia, siedze nad kawą :) Mam 3,5 kg mniej i
        nie chce tego zmarnować.
        Powodzenia i wytrwałości zyczę !! :)
        • bergamotkak Re: kopenhaska - dzien VIII 14.07.09, 09:46
          a co sie stalo? bardzo duzy grzech? moze da sie to jakos naprawic
          • dorka_p82 Re: kopenhaska - dzien VIII 14.07.09, 11:51
            ojeny... co za szoda :/
            ja jeszcze trwam, ale nie powiem jest ciezo... buuu..
            ale dzis waga pokazala 69 wow!! suuuper 4 g mniej :) a wlasnie jak robicie ten
            befsztyk??
            buuuu bo jak mysle o nim i o szpinaku to mi sie na wymioty zbiera..
            przyprawiacie jakos???? a szpinak solicie?? bo ja przyprawiam miecho jedynie
            ziolami, a szpinak i brokuly bez soli gotuje.. ble....
            • bergamotkak Re: kopenhaska - dzien VIII 14.07.09, 12:54
              nie przesadzajmy z tym nie soleniem, odrobina soli nikomu nie zaszkodzila
              zwlaszcza jezeli pijesz 2 litry wody dziennie
              ja delikatnie doprawiam posilki i nic mi sie nie stalo przez ten tydzien -3.7kg
              wiec jest ok
              ja mam patelnie grilowa, rzucam miesko i sie piecze, albo folia i piekarniczek ;)
              • dorka_p82 Re: kopenhaska - dzien VIII 14.07.09, 14:15
                ja po obiadku.. szpinak nie chcial mi przejsc przez gardlo, zjadlam go bardzo
                malo :/nie moglam wiecej bo mi sie zle robilo :) .. lubie szpinak, ale nie w
                takiej postaci bleeeee... najlepszy jest smazony ze smietanka mniamm..
                • cirrii Re: kopenhaska - dzien VIII 14.07.09, 15:50

                  u mnie dzien VII załamka, na wadze rano tylko 40 dag mniej, co jest
                  cholera!!!!, dzis glodowka, bez obiadu, a jak pomysle o jutrzejszym
                  befsztyku to juz mnie na wymioty zbiera, jezeli jutro rano, waga nie
                  pokaze wiecej jak dzis to rezygnuje, w sumie schudłem 4,6 kg
                  • dorka_p82 Re: kopenhaska - dzien VIII 14.07.09, 17:29
                    wczoraj na dniu VII mialam tak samo jak Ty, ale dzis rano waga sie ruszyla, ale i tak juz powoli nie mam sily.. :( buu ale trzeba sie trzymac!!
                  • bergamotkak Re: kopenhaska - dzien VIII 14.07.09, 17:42
                    halo halo bez paniki
                    ile masz wzrostu i waga poczatkowa? tempo chudniecia zalezy od nadwagi

                    spokojnie nie poddawajcie sie bo mi tez ciezko, a jak widze ze ludziska sie
                    poddaja to jeszcze gorzej

                    doprawiajcie to co jecie i pijcie duzo wody to bedzie ok
                    bo nic sie nie stanie jak dolozysz troszke rozmarynu do befsztyka i pokropisz
                    cytrynka , a efekt diety nie bedzie zbytnio odbiegal
                    i nie musisz codziennie zajadac wolowiny, zamien cielecinke albo kurczoka ;)
                    trzymajcie sie
                    sama to chyba nie dam rady
    • natalanatus Re: kopenhaska - kto zaczyna wtorek 14.07.09? 14.07.09, 19:00
      Witam serdecznie jeżeli chodzi o dietę ja zaczełam dietę dziś. mam
      takie pytanie dotyczącee "menu" może wiecie czy zamiast befsztyku
      mogę jesc rybe ? i czy to da mi efekty bo bardzo chce schudnąć.
      chciała bym sie także dowiedziec który dzień jest waszym zdaniem
      najgorszy !? dziękuje z góry za odpowiedzi i pozdrawiam
      • bergamotkak Re: kopenhaska - kto zaczyna wtorek 14.07.09? 14.07.09, 19:19
        nie bardzo mozna zastapic ryba...
        a co do trudnych dni to po 3cim kazdy jest trudny, a kryzys to jest w siodmym.
        zmieniac mozesze jedynie kolacje z lunchem ale tylko tego samego dnia

        wlasnie wcielam szpinak pomidor i jajka.. nie zjadlam wszystkiego, bleeeeeee
        • natalanatus Re: kopenhaska - kto zaczyna wtorek 14.07.09? 14.07.09, 19:27
          ja też dziś jadłam pomidorka, szpinak i 2 jajka szpinaku do końca
          nie zjadłam , dodłownie wmuszałam go !!!!!! masakra szpinak jest
          straszny ... blle , ogólnie nie dobrze mi sie zrobiło po tym
          szpinaku !!!! ale daje rade mam nadzieje że zlece chociaż 3 kg ;P
          Kurcze ja i tak befsztyk zastąpie ryba nie mam wyboruuu !!! jak
          myślisz czy to zaważy na efekcie ? ja myśle że nie bo ryba jest
          mniej kaloryczna od befsztyku i bardziej
          zdrowszaaa ........pozdrawiam
          • bergamotkak Re: kopenhaska - kto zaczyna wtorek 14.07.09? 14.07.09, 22:24
            nie chodzi o kalorycznosc a o zawartosc - witaminy itp
            jestes wegetarianka? sprobuj jesc miecho, podobno szpinak mozna zamienic na brokuly
            • natalanatus Re: kopenhaska - kto zaczyna wtorek 14.07.09? 15.07.09, 20:34
              nie jestem wegetarianką ale nie moge jeśc befsztyków ....źle sie
              czuje poprostu więc nie ryzykuje . hmmm dopiero 2 dzień mam nadzieje
              że dam rade schudnąc 5 kg jestem właśnie po szklance jogurtu, dziś
              sie ważyłam w 2 dni chudłam 1 kg ;) hmm niby ok ale boje sie że
              dieta nie przyniesie mi szokujących rezurtatów ufff jutro znów ten
              straszny szpinak bleeee a jak tam u ciebie ?, <<bergamotkak>>
          • tu-ya Re: kopenhaska - kto zaczyna wtorek 14.07.09? 15.07.09, 15:03
            ja zaczynam, od dziś, tj 15-go
            dopiero pierwszy dzień, a już zonk, tzn zamiast wołowiny będzie
            gotowana pierś, bo wołowina okazała się tak żylasta, że nie byłam w
            stanie nic z nią zrobić...
            to moje drugie podejście, w zeszył roku w kwietniu przeszłam DK,
            straciłam 5,7kg... kilogramy nie wróciły, ale przyznam się, że
            bardzo się pilnuję i tak chyba musi być już zawsze.
            teraz mam chrapkę na kolejne 5-ć, może się uda ;)
            waga wyjściowa: 71 kg wzrost 173 cm - 31 lat
            życzę sobie i Wam wytrwałości, bo naprawdę warto ;)
            • bergamotkak Re: kopenhaska - kto zaczyna wtorek 14.07.09? 15.07.09, 15:24
              no prosze... a wage masz calkiem do pozazdroszczenia ;)
              a z ta wolowinka czasem ciezko jest. wczoraj trafilam na zyle a dzis miodzik.
              rozplywala sie w ustach
              • tu-ya Re: kopenhaska - kto zaczyna wtorek 14.07.09? 15.07.09, 16:26
                no niby całkiem dobra waga, wyglądam rzeczywiście nie najgorzej -
                jestem w miarę proporcjonalna..., ale niestety tu i ówdzie co nieco
                się wylewa... a ponad to nie we wszystkie swoje rzeczy (po ciąży)
                wchodzę, a tych w które mi się udaje wejść nie najlepiej wyglądam,
                bo są takie na styk. Potrzebuję 3-5 kg by poczuć się dobrze, już
                przestałam marzyć o moim dawnym 62kg.
                dodam, że właśnie zjadłam truskę i jestem załamana moją słabą silną
                wolą.
    • bergamotkak kopenhaska - dzien IX 15.07.09, 08:44
      ja i moja kawusia witaja wszystki odchudzajacych sie ;)
      prosze o postepy wszystkich uczestnikow, tak zeby upewnic sie ze nadal tu jestesccie

      a gdzie sie podzial nasz rodzynek jerry?

      • fionara Re: kopenhaska - dzien IX 15.07.09, 09:13
        hej:)) nadal trwam przy diecie, ale wczoraj było ciężko :((
        dopadł mnie dziwny ból brzucha, i kłopoty z wypróżnieniem, czułam się jakbym połknęła balon :(
        dziś jest lepiej, choć waga stanęła - do tej pory zgubiłam 4 kg.
        Czekam z niecierpliwością na utratę piątego kilograma :)
        Pozdrawiam wszystkich :) trzymajcie się
        • bergamotkak Re: kopenhaska - dzien IX 15.07.09, 09:26
          4 kg to i tak ci dobrze idzie.
          ja po wczorajszym szpinaku na kolacje myslalam ze padne.... bleee i nawet nie
          mialam ochoty na lodzika itp
          dzisiaj po mocnej kawce na sniadanka wreszcie cosik sie ruszylo w ukladzie
          trawiennym ;) i czuje sie lzejsza hihih ;)
          mam nadzieje ze bierzesz witaminki w trakcie tej diety?
          • fionara Re: kopenhaska - dzien IX 15.07.09, 09:36
            biorę, biorę choć czasami zdarzy mi się zapomnieć :)
            wspomagam się też błonnikiem z ananasem (w tabletkach)

            • bergamotkak Re: kopenhaska - dzien IX 15.07.09, 15:25
              oj cos mi dzisiaj idze , ledwo co wmusilam cale miecho i salate na owoc juz nie
              mialam miejsca. chyba zoladek mi sie skurczyl
              huuuuuuurrrrrrrrrrraaaaaaaaaa!
              • jerremy Re: kopenhaska - dzien IX 15.07.09, 20:19
                witajcie, dziewczyny kochane, a wlasciwie zegnajcie....niestety
                skrewilem, dzisiejsza waga -5,2 ale juz nie daje rady z tym
                bezsmakowym jedzeniem, odposcilem!! tzn bede nadal jadl rozsadnie,
                ale juz nie na kopenhaskiej, macie jakies inne diety w zanadrzu?
                • tu-ya Re: kopenhaska - dzien IX 15.07.09, 20:54
                  szkoda, że zrezygnowałeś...
                  podobno utrata wagi w znacznym stopniu ma miejsce w pierwszym
                  tygodniu dietki, w następnym już w zasadzie się nie traci, ale tak
                  naprawde dopiero wtedy zaczyna się spalać tkankę tłuszczową dlatego
                  ten drugi jest bardzo ważny.. w 1 tyg - traci się wodę, w 2 tyg
                  tłuszcz. Jeśli np ktoś dietuje tydzień straci 4 kg i zaprzesta
                  diety, to na 100% utracone kg wrócą bo to tylko była utrata wody.
                  Dlatego warto by było wytrwać jeszcze tych kilka dni.
                • bergamotkak Re: kopenhaska - dzien IX 15.07.09, 21:15
                  moze jednak dasz sie namowic....
                  jezeli nie to ja od poniedzialku zaczynam diete plaz poludniowych, poszperaj w
                  necie a znajdziesz sporo informacji
                  pozdrawiam
    • bergamotkak kopenhaska - dzien X 16.07.09, 07:03
      witam
      dzisiaj jakos tam mi ciezka, ale chyba zblizaja sie "moje dni" + kopenhaska
      czyli mix wyorowy ;)
      tymczasem kawusia gotowa , zawsze wierna czuwa u mego boku ;)
      a co u Was
      • dorka_p82 Re: kopenhaska - dzien X 16.07.09, 08:46
        hej!!
        ja nadal jestem z Wami :) wczoraj sie nie odzywalam, bo bylam caly dzien poza
        domem, musialam sobie wszytsko przygotowac predzej hehe, ale ja nie mam w IX
        dniu owocu :( dopiero dzis.. moze piszmy przepis na dany dzien co?? zeby jakos
        sie zsynchronizowac :P
        na dzis dzien X
        Sniadanie: kawa z kostka cukru+ grzanka
        Obiad:gotowany szpinak, 1 pomidor, 1 owoc
        Kolacja: plaster szynki, 2 jaja, salata z olejem
        ale dzis wyzerka!!!
        u mnie 5,3 kg mniej , waga dzis pokazala 67,7 jestem happy!!! :P
        ja zamiast wolowiny zrobilam schab z przyprami do pizzy :P tam w skladzie same
        ziola:rozmaryn , oregano, bazylia i bylo pyyyyszne :) podobno mozna oltety
        sojowe, gdzies tam wyczytlam
        pozdrawiam i zycze wytrwalosci!! :)
        • bergamotkak Re: kopenhaska - dzien X 16.07.09, 14:00
          wlasnie wcielam szynke i jaja... zrobilam sobie roladki dla urozmaicenia hihihi
          niezly pomysl na podiecie
          • red_mug Re: kopenhaska - dzien X 16.07.09, 14:59
            Witajcie babeczki :-)

            Dołączam się, ja dziś pierwszy dzień.
            Jestem zmotywowana, na dodatek są upały więc zawsze wtedy mniej się chce jeść.
            Będzie dobrze! :-)
      • dorka_p82 Re: kopenhaska - dzien X 16.07.09, 22:22
        nie wiem czy dzis bym dobry dzien, bo przyszlam do domu przed 18ta i zjadlam
        tylko kolacje...obiadu juz nie jadlam :/ ominelam szpinak pomidor i owoc, co o
        tym myslicie??
        • bergamotkak Re: kopenhaska - dzien X 16.07.09, 22:56
          nie wariujmy, zaburzylas przepieg diety ale nie sadze ze bedzie to miala jakies
          katastroficzne efekty
          tak mi sie wydaje ;)
    • bergamotkak kopenhaska - dzien XI 17.07.09, 08:36
      witam
      teraz tu juz blizej jak dalej. generanie jestem zadowolona, jedyne co psuje te
      diete jest szpinak ;)
      juz planuje co bedzie po DK, czyli kontynuacja dietkowania w sposob rozsadny
      oczywicie
    • dorka_p82 kopenhaska - dzien XI 17.07.09, 10:11
      bergamotkak pozwolisz, ze Cie zastapie?? bo juz dzien sie zaczal hehe, a Ty jak
      nigdy nie napisalas
      Menu na dzis:
      S: kawa+ kostka cukru
      O: tarta marchewka, 1 jajko, chudy twarozek
      K: salatka owocowa, 2-3 szkl jogurtu naturalnego :)
      zycze wszystkim wytrwalosci i smacznego :)
      • dorka_p82 Re: kopenhaska - dzien XI 17.07.09, 10:15
        <sorki nie widzialam, bo to juz nastepna stronka :)>no i na pocieszenie : juz
        nie bedzie szpinaku!!!!!!!!! je je je jupiiiii juz tylko kilka dni :P damy rade!!
        u mnie od wczoraj na wadze nic nie ubylo
        ale ogolnie jestem zadowolona.. taki brzusio chudy heheh :)zeby jeszcze te
        schabiki po boku zgubic :)
        • red_mug Re: kopenhaska - dzien XI 17.07.09, 10:24
          hej :)

          Ja już po pierwszym dniu czuję się fajnie, lżej jakoś.
          Dziś dzień drugi.

          Ogólnie stwierdzam, że lepiej mi jak mniej jem ;-)))
        • bergamotkak Re: kopenhaska - dzien XI 17.07.09, 13:36
          nic nie szkodzi dorka ;) co planujesz po kopenhaskiej , ja sie "rzucam" ;) na
          south beach - moze dolaczysz?
          mi tez malo ubywa ale plus ze nie wzrasta. Czuje sie niezle choc marchewy calej
          nie zjadlam (u mnie dzisiaj 38 stopni i duchoda ze poce sie bez ruszania...) i
          organizm jakos tak sie uspokoil...
          ja mam jeszcze trosze brzusia do stracenia, ale tu chyba potrzeba cwiczen :)
          red mug - fajnie oby takie nastawienie przez caly tydzien ;)
          • dorka_p82 Re: kopenhaska - dzien XI 17.07.09, 22:14
            ja pozniej hmm.. napewno mniej jesc :) i nie wieczorami i mniej slodyczy :)
    • bergamotkak kopenhaska - dzien XII 18.07.09, 08:24
      dzisiaj marchewa... dziwny sposob rozpoczynania dnia
      obiad ryba
      kolacja befsztyk plus salata
      calkiem niezly dzionek
      tyle ze z lekka jestem opuchnieta bo "ciezkie dni" mam blisko i tradycyjnie
      piersi mi o jeden rozmiar w gore nabrzmialy. Co za los ;;)
      • dorka_p82 Re: kopenhaska - dzien XII 18.07.09, 10:22
        ale mozna tez brokuly zamiast salaty :)
        jeszcze tylko dzis i jutro je je je :)
        bedzie dobrze :)
        • red_mug Re: kopenhaska - dzien XII 18.07.09, 10:42
          ale macie fajnie, ja jeszcze trochę, dziś trzeci dzień.

          ta dieta pomaga mi w walce z napadami apetytu na słodycze.
          Mam od jakiegoś czasu różne sytuacje/problemy i z tym związane emocje i wiem, że
          czasem je zajadam czymś słodkim (głownie wieczorkiem).
          Mam nadzieję, że się tego wyzbędę bo to główny sprawca fałdek tu i ówdzie ;-)

          Pozdrawiam i idę sprzątać, żeby wytrzymać do 12:30 ;-))
          Miłego dnia!
    • bergamotkak koniec 19.07.09, 08:55
      ja zamykami dwutygodniowy bilans -5kg i jestem zadowolona. Zoladek ladnie sie
      skurczyl i dalsze dietowanie bedzie szlo z gorki ;)
      dzisiaj 13sty dzien z przymruzeniem oka bo wieczorek kolacja u tesciow z okazji
      urodzin- tescia ;) tak wiec koncze dzisiaj robic tort i musze kaweleczek
      posmakowac bo glupio to bybylo..
      jezeli ktos chetny to bede na south beach - rozpoczynam od pon dietke i watek.
      udzielam wszelkich info
      red mug bede zagladac do ciebie i pisz jak wymiary ;)
      • dorka_p82 Re: koniec 19.07.09, 09:32
        ta.. dzis odtatni dzien!! musze dac rady do konca, wczoraj byla
        impreza imieniniowa mojego taty, ale nic nie skubnelam :/ a dzis
        sniadanko.. no nic posiedze z nimi i wypije kawke :)
        u mnie tez 5 kg mniej :) tez jestem szczesliwa, wszyscy zauwazaja
        zrzucone kg :) wkoncu moge stanac przed lustrem heeh powodzenia!!
        • bergamotkak Re: koniec 19.07.09, 10:52
          Masz jeszcze cosi do zrzucenia
          • red_mug Re: koniec 19.07.09, 12:57
            Super babeczki, cieszę się że zgubiłyście po 5 kg :-)

            ja dziś 4ty dzień, rano się ważyłam i mam - 2 kg, ależ się cieszę :-)

            Po DK też coś zacznę, pozdrawiam
            • bergamotkak Re: koniec 21.07.09, 14:14
              hal halo
              nic nie piszesz jakie postepy???
              • red_mug Re: koniec 23.07.09, 13:46
                hej :-)
                jestem, jestem, po 6 dniach zrezygnowałam z DK, od dziś jestem na tej co Ty :-)
                Bo od początku podczytuję Cię :-)

                PS Nick Bergamotka od nazwy miejsca w kraju, który uwielbiam?:-)
          • dorka_p82 Re: koniec 19.07.09, 12:58
            wiesz.. to pojecie wzgledne hehe :P
            zawsze jest jakies ale, no mowie przydaloby sie jeszcze troche
            boczki :) no ale jest dobrze :P ciesze sie z tego co jest :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka